CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Mam dokładnie to samo! Pamiętam, że was też te początki przeorały. Ja to nawet między drzemkami widzę, że ona mi rośnie i coraz bardziej ogarnia 🥹Elza1234 wrote:Ja nawet dzisiaj mężowi powiedziałam, że to jak jest teraz to jest dla mnie coś wspaniałego
Nie wspominam dobrze początków, z wielu powodów, ale teraz ten czas chętnie bym zatrzymała, bo nie mogę się nią nacieszyć i mam wrażenie że przy każdym mrugnięciu ona rośnie
Elza1234, Anabbit lubią tę wiadomość
-
Tak, widzę.Karola3xJ:D wrote:To chyba Ty widzisz siebie inaczej niz inni.
Margaretka zazdro ,ze jeszcze poczujesz ,cale to zamieszanie z porodem i maluchem. Mój ulubiony okres😅 Do roku jest okej,pozniej różnie bywa😅
A Tobie współczuję tych prymitywnych tekstów o browarach i żabkach 🤣1;20716;93 -
Ja też zdecydowanie wolę ten okres teraz. Nawet mimo jej turbo mamozy. Teraz przynajmniej przybiega i daje mi mokre buziaki robiąc MUUUUAAAA 🥹🩷 pierwsze pół roku mogłabym totalnie wymazać z pamięci, te jej ciągłe wrzaski, nocne okna aktywności, brak możliwości położenia jej na macie żeby iść się wysikać w ciszy 😣😣😣😣
Tak, wciąż planuje drugiego bobasa jakby co
Blondi29, Revolutionary , Margareetka lubią tę wiadomość
-
Anabbit może drugi bobas Ci wynagrodzi 🤭 ja w ogóle kocham każdy etap z dziećmi poza etapem niemowlęcym 😆 ale najbardziej nie mogę się doczekać aż dzieciaki podrosną i zaczniemy grać w poważne planszowki 😆 człowiek się po to tyle męczy żeby potem mieć własną drużynę do grania 😏😏
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 czerwca, 22:10
-
Ja wam powiem, że boję się trochę tego przejścia z etapu 1 dziecka do 2. Wydaje mi się, że przejście z 0 do 1 jest trudne, ale jesy trochę prostsze logistycznie, bo opiekę do jednego dziecka zawsze można gdzieś znaleźć albo podmienić się z mężem czy coś. W ostateczności jesteście 1:1 i jakoś to idzie. U nas nawet w tym najgorszym okresie dawałam radę sama. Jak myślę o drugim to mam z tyłu głowy, że już nie będziemy mieli co liczyć na jakiś wolniejszy wieczór, bo nie wiem kto mi weźmie dwa szatany 😆 No i już sobie raczej nie odpocznę sama tylko z drugim dzieckiem. To mnie w sumie mocno przeraża. Z drugiej strony drużyna do planszówek… 😆😆😆
-
Ja nawet będąc zdrowa nie decydowałabym się na brak snu na kolejne 3-5 lat. Już jeden rok bez snu mnie zaorał, a jeszcze pewnie co najmniej kilka lat.
Dziś w ogóle nie spałam 😵💫 czuje się po prostu okropnie. Długo tak nie pociągnę. Eh a do 4 miesiąca pomyśleć że Dziecko spało i po 6h ciągiemWiadomość wyedytowana przez autora: 6 czerwca, 05:11
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Moje planszowki też na to czekają 🙈Tanashi wrote:Anabbit może drugi bobas Ci wynagrodzi 🤭 ja w ogóle kocham każdy etap z dziećmi poza etapem niemowlęcym 😆 ale najbardziej nie mogę się doczekać aż dzieciaki podrosną i zaczniemy grać w poważne planszowki 😆 człowiek się po to tyle męczy żeby potem mieć własną drużynę do grania 😏😏
-
Cel co tam się u Was dzieje, że Ty nie śpisz nic a nic? Mała tak placze? Musicie nosić?
-
Anabbit wrote:Cel co tam się u Was dzieje, że Ty nie śpisz nic a nic? Mała tak placze? Musicie nosić?
Ona spi, ale tylko jak ja jestem obok plus całą noc co chwilę chciała być karmiona, dawno już aż tak nie było, a jak nie to płacz
Trochę jeden nie spi, by drugi spał
Ja do snu potrzebuje 15,20 min poleżeć, zasnąć chociaż na ponad 20 min itp a jakoś man odczucie jakbym w ogóle nie spala 😵💫23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel, wykończysz się. U nas było tak samo. Zaprzyjcie sie w sobie i spróbujcie ją przenieść do łóżeczka albo do innego pokoju jak macie opcję. To wam dużo pomoże. Ja odkąd śpię z małą w osobnych łóżkach to w ogóle śpię, a od kiedy ją nauczyłam samodzielnego zasypiania to czuję się jak nowonarodzona. Teraz śpi mi mniej więcej od 20:00/21:00 do 6:30/7:30 i to jest inna jakość życia. Tylko ten miesiąc kiedy ją przyzwyczajałam mnie przeżuł i wypluł. Ale będzie warto. Nasze dzieci są już duże i ja jesyem zdania, że nawet praktykując rodzicielstwo bliskości trzeba postawić granicę jeśli coś cię po prostu wyniszcza. A z tego co piszesz to cała sytuacja ma na ciebie bardzo negatywny wpływ. To, że nie będziecie spać razem i mieć drzemek kontaktowych nie oznacza, że nie możecie się przytulać już nigdy, a dziecko będzie się czuć porzucone. Zadbaj o siebie, bo masz dla kogo
Anabbit, Kkk77 lubią tę wiadomość
-
W ogóle ja się dość mocno zagłębiłam w temat snu niemowląt i nie wiem, pewnie wszystkie to wiecie, ale ja tego nie wydedukowałam w tym całym zmęczeniu. Dziecko będzie się wybudzać w mocy kiedy nie zastaje warunków, w których zasypiało. Żeby zasnąć będzie potrzebować na nowo tych samych warunków. Czyli dziecko zasypiające na piersi będzie szukać piersi, dziecko bujane będzie potrzebować bujania itp. U nas właśnie był problem, bo mała zasypiała tylko bujana na rekach. Odkąd zaczęła zasypiać w swoim łóżeczku to wystarczy, że ją pogłaszcze albo dam mleko/wodę i jest spokój. Rano jak się wybudzi o 5:00 to potrafi mi jeszcze sama zasnąć dzięki temu. No ale ten proces jest średnio przyjemny i mnie mega wykończył.
Cel95, Kkk77 lubią tę wiadomość
-
Blondi, masz rację. Tylko ja nerwowo nie wydalam jak ona się zaplakuje. Po prostu boli mnie koło brzucha, serca, tętno mi skacze i ogarnia mnie wielki stres. Normalna reakcja, wiadomo każdy się stresuje płaczem... Ja trochę skacze wokół niej, żeby nie płakała. Wiadomo co innego marudzenie bo np trzeba zmienić pieluchę, a Dziecko chce wstawać, to na luzie mi nie przeszkadza, żeby było jasne, każde Dziecko sobie marudzi czy popłacze bo nie wiem nie dostanie na śniadanie bochna chleba, nie może zrzucić kubka itp itd wiadomo wtedy to mnie w sumie nie rusza wcale
ale taki zanoszący się płacz no mam z tym problem
Myślę, że musimy tę zasadę spróbować wykorzystać. Teraz spi na Mężu zadowolona a on po prostu ja przytula lekko się bujając, a potem sobie siedzą..
W ogóle to już trochę pobudek nocnych mi ostatnio ogarnęła przytuleniem, łapką itp, nie wiem czemu ta noc była taka ciężka... może po prostu była głodna, coś słabo jadła w ciągu dnia chyba przez ząbki, te dwójki i trójki na raz idące 😵💫
Raz wyszłam na badania wieczorem i zostałam sobie na dłużej w parku, zjadłam coś, odpoczęłam.. Dziecko nawet po 20 nie chciało w ogóle spać i szalała z Mężem, nie dala się ululac więc ten sposób na razie średnio wypalił, a wtedy humor miała dobry cały dzieńWiadomość wyedytowana przez autora: 6 czerwca, 10:08
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel ja cię totalnie rozumiem, bo mam to samo. Odkąd urodziłam schudłam 8 kg, bo jej płacz przyprawiał mnie o mdłości. Dopiero jak skończyła pół roku to trochę przystopowała, a ja założyłam te stopery do uszu i wyluzowałam. To nie jest łatwe, ale no już poznałam wtedy swoje dziecko i wiedziałam, że nic jej nie jest. Natomiast pierwszy tydzień przestawienia jej na samodzielne zasypianie to była powtórka z rozrywki. Może mąż może przejąć ją na ten najgorszy czas? U nas to zadziałało. Trzymam za was kciuki, bo czuć, że niesamowicie się męczysz. A i dla dziecka w moim odczuciu lepiej jest postawić granicę wcześniej niż później, gdy zacznie więcej rozumieć.
-
Musimy prać fotelik trzeci raz odkąd go kupiliśmy. Znowu podczas jazdy samochodem się cała zarzygala. Myślałam, że jest wściekła na fotelik, ale dziś siedziała ładnie. Nagle zaczęła płakać, ale już widziałam, że będzie wymiotować. Ewidentnie ma chorobę lokomocyjną. Muszę jej zapodawać diphergan przed każdą podróżą. Liczyłam, ze to tylko jej wkurzanie się na ograniczanie swobody ruchowej, ale niestety nie. Szkoda mi jej bardzo. Zwymiotowała wszystko co dzisiaj zjadła, cała się zrobiła czerwona, wystraszyła się. Musiałam ją przebierać na środku drogi. Nie wiem dlaczego, ale zawsze wtedy chce mi się tak strasznie płakać z żalu, że ona musi przez to przechodzić, a nie rozumie co się dzieje. Teraz ma drzemkę, a ja sprzątam i wyje. To tak pozostając w temacie w się nad dzieckiem








