CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Boże jak czytam te reakcje personelu medycznego to aż nie wierzę, że to prawdziwe historie. Capricorni bardzo współczuję tej całej sytuacji, bo to jest tak trudne i przykre. Trzeba wierzyć, że jeszcze kiedyś będzie pięknie ❤️
Ja wam powiem, że jak się nie stresowałam ( z wyjątkiem krwawienia 2 tygodnie temu) tak przed jutrzejszą wizytą mam w głowie same najgorsze scenariusze. Chcę wierzyć, że jest i będzie wszystko dobrze, ale po tylu latach walki chyba ten strach będzie mi towarzyszył non stop. Z plusów jedynie co mogę dodać, po drugiej stronie kliniki jest McDonald
Także chyba się skuszę.
-
Capricorni wrote:Staram się myśleć o przyszłości i o tym, że jeszcze będzie pięknie i że za 5 lat nie będzie to miało AŻ tak dużego znaczenia. Dzisiaj na sali leżała ze mną Pani która powiedziała, że pierwsze dziecko urodziła martwe w 8 miesiącu, a od 7 miesiąca wymiotowała i zwijała się z bólu a doktorka jej mówiła, że tak ma być i że to normalne a dziecko już wtedy nie żyło a ona miała takie straszne zatrucie ciążowe i też myślała, że to koniec świata a teraz, kilkanaście lat później ma czworo dzieci i jest szczęśliwa.
Capricorni: współczuję bardzo! Wiem że ciężko w to uwierzyć ale jeszcze wyjdzie słońce...3maj się!
-
Czy macie też taki rozchwiany nastrój? Ja płacze, potem się śmieje, potem wkurzam o pierdoly i tak cały czas.
Czy mimo xonvei miewacie mdłości? Ja niestety tak chociaż raczej lekkie. Przez parę dni okropnie bolały mnie piersi ale przestały. Miewam tez biegunki na przemian z zaparciami. Od dzisiaj mniejsze objawy ( odpukac w nirmalowane!). Ja się cieszę bo przy małym dziecku ciężko bywalo a mąż w piątek ma zacząć przygotowania do oddania szpiku i będzie ponoć słaby bardzo.
Z ciekawostek co do jedzenia: jem normalne porcje ale...inne rzeczy. Głównie kwasne i słone typu ogórki kiszone, sok pomarańczowy a do tego biały ser. Nie wiem serio co mnie opetalo z tym białym serem. Nigdy go tyle nie jadłam a od kilku dni codziennie. Biały ser i jajka. Odrzuca mnie od mięsa. Nie wiem czy można tyle jajek jesc chyba się muszę opanowac:p warzyw jem w miarę sporo ale to nie znaczy że jem super zdrowo bo dzisiaj np zrobiłam racuchy. W poprzedniej ciąży jadłam ze 3 mies tylko butter chicken na obiady. Nie pytajcie czemu bo nie wiem czemu stałam się miłośniczka tego dania gdzie wcześniej nie jadłam raczej indyjskiej kuchni. Po porodzie mi minęło a mąż 2l na pyt gdzie idziemy zjeść odpowiadał: nie do indyjskiej knajpy:p I znowu nachodzi mnie chęć na kuchnie indyjska:) ciekawe co mąż powie bo w piątek teściowa bierze córkę na noc to pewnie pójdziemy gdzieś na miasto ... a ja mam ochotę tylko na butter chicken. No serio tylko na to:p -
U mnie dzis od poludnia krwawienie, takze historia sie raczej zakonczyla. Moze to i dobrze ze tak szybko poszlo, mniej stresu oczekiwania. Jest mi przykro bo bardzo chcialam juz rodzenstwo dla synka. Chyba za bardzo wzielam to za pewnik.
Emilka, ja sie pytalam tej lekarki, co jesli zarodka jednak nie ma - ona powiedziala ze sam organizm sie powinien oczyscic, ewentualnie potem trzeba sprawdzic czy sie dobrze oczyscilo. Powiedziala ze tabletki to powinna byc ostatecznosc, bo podobno to moze byc bardzo nieprzyjemne.
Takze ja musze zadzwonic jutro do mojej przychodni i zapytac kiedy mam przyjsc na sprawdzenie /co dalej.
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
Ja też się nie zgodzę, że to najmniej stresujące. Też przechodziłam na koniec ciąży pozamacicznej, bałam się znieczulenia, że coś pójdzie nie tak i ogólnie zabiegu. Też nogi mi układali zanim mi znieczulili, ale to nie było nic strasznego, po prostu podnieśli na podstawki. Z perspektywy powiem, że jak się obudziłam to bardzo dobrze się czułam (chyba jakieś fajne tabletki mi dali) i czułam, że mogę przejść do następnego etapu.Karola3xJ:D wrote:Jezu sorry....
Pocieszę Cie ze to jest po to,żeby porządnie wyczyścić jamę macicy. Będziesz mieć krótkie znieczulenie więc nic nie będziesz kumać. To jest chyba już najmniej stresująca część, takie zakończenie. Trzymamy kciuki że by poszło szybko.
Capricorni, trzymam kciuki, żebyś szybko miała za sobą pobyt w szpitalu, trzymaj się! -
nick nieaktualny
-
Kozina wrote:Jak się czujecie dziewczyny?
Mi się śniło, że poroniłam, dosłownie czułam te skurcze. Już mam dość snów. Od ostatnich tygodnie to porwania, morderstwa, ucieczki, kradzieże, włamania. Dosłownie jak w serialu kryminalnym
Jeeeezu…ja myślałam że to tylko ja tak dzisiaj. Mi się śniło to samo, czułam jak wylatuje ze mnie wszystko
Za dużo chyba wczoraj o tym myślałam.
Umrę chyba do jutrzejszej wizyty.
Przy okazji jestem nieprzytomna, budziłam się od tego momentu chyba ze sto razy
💑
21.02.2024 ⏸
12.04.2024 💔
〰️
02.10.2024 ⏸
02.10 BHCG 41, PROG 26 🙏
04.10 BHCG 136, PROG 49
07.10 BHCG 488
03.04.2025 1500g
-
Luna30 wrote:Czy macie też taki rozchwiany nastrój? Ja płacze, potem się śmieje, potem wkurzam o pierdoly i tak cały czas.
Czy mimo xonvei miewacie mdłości? Ja niestety tak chociaż raczej lekkie. Przez parę dni okropnie bolały mnie piersi ale przestały. Miewam tez biegunki na przemian z zaparciami. Od dzisiaj mniejsze objawy ( odpukac w nirmalowane!). Ja się cieszę bo przy małym dziecku ciężko bywalo a mąż w piątek ma zacząć przygotowania do oddania szpiku i będzie ponoć słaby bardzo.
Też mnie te biegunki parę dni męczyły, później i wcześniej zaparcia i gazy, teraz od paru dni jest nadwyraz stabilnie 😅. A piersi żyją swoim życiem, raz bolą raz nie, raz komole raz flapki...
Najlepszy w tym wszystkim jest mój mąż, który ma wszystko odnośnie karmienia i opieki nad noworodkiem w małym palcu i mówi że jemu to tylko piersi z mlekiem brakuje jak się mały urodzi
Do tego sprawdza mi cycki, czy np. Nie mam za ciasnych spodni 🙈 i przykazał noszenie dluzszych kurtek bo zawieje mi brzuch 🤯🤯🤯 -
Kozina wrote:Jak się czujecie dziewczyny?
Mi się śniło, że poroniłam, dosłownie czułam te skurcze. Już mam dość snów. Od ostatnich tygodnie to porwania, morderstwa, ucieczki, kradzieże, włamania. Dosłownie jak w serialu kryminalnym
Hej. U mnie to samo.. Śniło mi się kilka dni temu morderstwo, okazało się że to mnie zamordowali podcięli mi gardło i tak czekałam umierając aż ktoś mi pomoże straciłam przytomność tak jakbym już umarła i w tym momencie się obudziłam. W takim szoku z płaczem nie umiałam cały dzień do siebie dojść.
Mam dość tych snów 😥 na szczęście ogółem budzę się w miarę wyspanaAmelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
O matko 🙈🙈🙈magdalena321 wrote:Hej. U mnie to samo.. Śniło mi się kilka dni temu morderstwo, okazało się że to mnie zamordowali podcięli mi gardło i tak czekałam umierając aż ktoś mi pomoże straciłam przytomność tak jakbym już umarła i w tym momencie się obudziłam. W takim szoku z płaczem nie umiałam cały dzień do siebie dojść.
Mam dość tych snów 😥 na szczęście ogółem budzę się w miarę wyspana -
Ja to myślę tylko o tym czy dam radę wyleciec na urlop we wtorek. Mam zaplanowany wylot,zapłaconej hotel , kupa kasy do stracenia mimo że to budżetowy wyjazd. 2,5 h lotu.... Jeden lekarz mówi ,że lot z krwiakiem jest bezpieczny i jak ma się poronić ciąża to i tak się poroni,inny dowalił tekstem ,że mam wybrać co jest ważniejsze. Tak jakby ten lot miał na to wplyw
-
Też mam głupie sny co noc takie irracjonalne i nierealne np śnią mi się ludzie z którymi dawno nie rozmawiałam i nie widziałam. I mam tak, że albo prześpię całą noc z tysiącami snów albo przez przypadek mnie mąż wybudził jak się przekręcał i minęła godzina zanim z powrotem zasnęłam. Dodatkowo rano zawsze boli mnie brzuch dopóki się nie załatwię.
Ciekawe jest zjawisko z tymi snami w ciąży bo przed ciążą tak nie miałam. -
😢 kurcze, przykro miScandi-B wrote:U mnie dzis od poludnia krwawienie, takze historia sie raczej zakonczyla. Moze to i dobrze ze tak szybko poszlo, mniej stresu oczekiwania. Jest mi przykro bo bardzo chcialam juz rodzenstwo dla synka. Chyba za bardzo wzielam to za pewnik.
Emilka, ja sie pytalam tej lekarki, co jesli zarodka jednak nie ma - ona powiedziala ze sam organizm sie powinien oczyscic, ewentualnie potem trzeba sprawdzic czy sie dobrze oczyscilo. Powiedziala ze tabletki to powinna byc ostatecznosc, bo podobno to moze byc bardzo nieprzyjemne.
Takze ja musze zadzwonic jutro do mojej przychodni i zapytac kiedy mam przyjsc na sprawdzenie /co dalej.
Zespół Sjögrena, Endometrioza, Przegroda macicy
SYN 🩵👶🏼 12.2019
09.2021 💔
09.2024 💔
15.10.24 beta 6,26
16.10. 2024 ⏸️ na tescie w łazience
19.10.24 beta 141,7
21.10.24 beta 454,8
04.11.24 🦐 6,3 mm
21.11.24 🧸 20,2 mm
05.12.24 ❤️ 40,4 mm / usłyszałam bicie serducha
13.12.24 USG genetyczne OK 🩵 jest 6 cm chłopaka -
Karola3xJ:D wrote:Ja to myślę tylko o tym czy dam radę wyleciec na urlop we wtorek. Mam zaplanowany wylot,zapłaconej hotel , kupa kasy do stracenia mimo że to budżetowy wyjazd. 2,5 h lotu.... Jeden lekarz mówi ,że lot z krwiakiem jest bezpieczny i jak ma się poronić ciąża to i tak się poroni,inny dowalił tekstem ,że mam wybrać co jest ważniejsze. Tak jakby ten lot miał na to wplyw
Zazdroszczę😊
Tegoroczny urlop właśnie zaczynamy od 15 listopada i wczoraj pytałam lekarki jak to z lotami w I trymestrze. Usłyszałam, że lepiej odpuścić u mnie... Bo raz poroniłam i mam endomendę. Więc chyba indywidualnie trzeba spojrzeć.
Dasz radę! Życzę udanego urlopu 😊
My planujemy morze nawdychać się jodu i potem pojedziemy do Zakopanego. To nie Malta czy Wyspy Kanaryjskie jak planowaliśmy ale powód zmiany jest najlepszy i też się doczekać nie mogę 🤗🤗🤗
Miłego dnia !
28.08.23r ⏸️
06.10.23 poronienie chybione 💔
16.10.24⏸️
12.06.2025 Iga 2960, 52 ❤️ -
Karola jak lecisz kup sobie dobre ubezpieczenie zdrowotne i obczaj gdzie jest szpital - bo mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze, jednak krwiak sama mówisz może się dawać we znaki i wtedy musisz mieć wszystko ogarnięte żeby podjechać i sprawdzić jak z Tobą23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
magdalena321 wrote:Dziewczyny miałyście może opryszczkę na ustach w ciąży? Mi chyba właśnie wyskakuje i cholera nie wiem co mogę na to wziąć lub czym smarować i wgl czy to nie zagraża w jakiś sposób?
Ostatnio opryszczke miałam jako małe dziecko, ale może okład z cebuli?23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja bym zadzwoniła do rodzinnego bo z tego co wiem to chyba trzeba działać przeciwwirusowo a nie objawowo. Nie chcę Cie wprowadzać w błąd ale coś mi tak świta.magdalena321 wrote:Dziewczyny miałyście może opryszczkę na ustach w ciąży? Mi chyba właśnie wyskakuje i cholera nie wiem co mogę na to wziąć lub czym smarować i wgl czy to nie zagraża w jakiś sposób?
Cel właśnie obczaiłam jak tam wyglada opieka zdrowotna,w ogóle są w światowej czołówce...o dziwo. Rozliczenie z EKUZ jest niby bezgotówkowe co się wydaje aż niemożliwe. Zawsze chca kasę a później zwracają...No ale te 20 tys euro na koncie na wszelki warto mieć








