CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
A moja wizyta jutro, trochę nie mogę się doczekać, a trochę się martwię, wiadomo. To silniejsze ode mnie. Moje wyniki krwi są całkiem ok, TSH 2,07, FT4 1,24, Glukoza ciut za wysoko, bo 93, Progesteron 18,50 także ciągle dość nisko. I beta - 34443 - zbadałam, bo lekarz kazał zrobić te wyniki przez wizytą. Przyrost 69%, ale to nic, wiem, ze potem te przyrosty już nie muszą być 100%.
-
Przygodami u mnie mdłości i wymioty w poprzednich ciążach przechodziły dopiero około 18 tygodnia, ale nie miały takiego nasilenia jak teraz. Teraz po prostu nie jestem w stanie prawie niczego zjeść, nie śpię bo przeszkadza mi zapach szamponu męża czy wykąpanego dziecka. To już doszło do takiej granicy absurdu, a na ostatniej wizycie u lekarza ważyłam 46 i to już jest u mnie konkretna niedowaga. Trudno, nie będę chwilę jeździć autem, ale nie będę dalej chudła i wreszcie się wyśpię. Naprawdę nie wiedziałam, że można zwracać na zapach wypranych ubrań czy innych takich. Więc no… bilans zysków i strat.
-
Tez ma lekki stresik, ja od dwóch i pół tygodnia totalnie nie wiem co się tam dzieje. Najbardziej to mnie martwi ten silny ból brzucha który miałam dwa tygodnie temu, że oznacza coś złegoNosa wrote:A moja wizyta jutro, trochę nie mogę się doczekać, a trochę się martwię, wiadomo. To silniejsze ode mnie. Moje wyniki krwi są całkiem ok, TSH 2,07, FT4 1,24, Glukoza ciut za wysoko, bo 93, Progesteron 18,50 także ciągle dość nisko. I beta - 34443 - zbadałam, bo lekarz kazał zrobić te wyniki przez wizytą. Przyrost 69%, ale to nic, wiem, ze potem te przyrosty już nie muszą być 100%.
. Wtedy był tylko pęcherzyk ale był to równo 5 tc.
Generalnie beta powinna przerastać o 66% więc przy takich wysokich wartościach to i tak super przyrost. O której masz wizytę? -
nick nieaktualnyScandi-B wrote:U mnie dzis od poludnia krwawienie, takze historia sie raczej zakonczyla. Moze to i dobrze ze tak szybko poszlo, mniej stresu oczekiwania. Jest mi przykro bo bardzo chcialam juz rodzenstwo dla synka. Chyba za bardzo wzielam to za pewnik.
Emilka, ja sie pytalam tej lekarki, co jesli zarodka jednak nie ma - ona powiedziala ze sam organizm sie powinien oczyscic, ewentualnie potem trzeba sprawdzic czy sie dobrze oczyscilo. Powiedziala ze tabletki to powinna byc ostatecznosc, bo podobno to moze byc bardzo nieprzyjemne.
Takze ja musze zadzwonic jutro do mojej przychodni i zapytac kiedy mam przyjsc na sprawdzenie /co dalej.
Przykro mi Scandi
a mogę jeszcze zapytać co o oznacza, że organizm sam powinien się oczyścić? W sensie mam czekać na normalny okres?
I moze głupie pytanie, ale jestem w stanie to jakoś przyspieszyć naturalnie? Nie wiem, jakieś godzinne bieganie, jazda na rowerze 30 km, ogólnie jakiś mocny wysiłek fizyczny czy to nie w tę stronę raczej? -
Mam o 15.20 - chcę iść z mężem, dlatego wybrałam późniejszą godzinęLkao19 wrote:Tez ma lekki stresik, ja od dwóch i pół tygodnia totalnie nie wiem co się tam dzieje. Najbardziej to mnie martwi ten silny ból brzucha który miałam dwa tygodnie temu, że oznacza coś złego
. Wtedy był tylko pęcherzyk ale był to równo 5 tc.
Generalnie beta powinna przerastać o 66% więc przy takich wysokich wartościach to i tak super przyrost. O której masz wizytę?
Bardzo żałuję, że na prenatalne poszłam sama, ale on ma taką pracę i szefa, że trudno mu się wyrwać z pracy w ciągu dnia
Skończyć wcześniej trochę łatwiej.
-
Gusia_ wrote:Przygodami u mnie mdłości i wymioty w poprzednich ciążach przechodziły dopiero około 18 tygodnia, ale nie miały takiego nasilenia jak teraz. Teraz po prostu nie jestem w stanie prawie niczego zjeść, nie śpię bo przeszkadza mi zapach szamponu męża czy wykąpanego dziecka. To już doszło do takiej granicy absurdu, a na ostatniej wizycie u lekarza ważyłam 46 i to już jest u mnie konkretna niedowaga. Trudno, nie będę chwilę jeździć autem, ale nie będę dalej chudła i wreszcie się wyśpię. Naprawdę nie wiedziałam, że można zwracać na zapach wypranych ubrań czy innych takich. Więc no… bilans zysków i strat.
Gusia to u Ciebie już było grubo bo ja mam takie tylko nagle ataki mdłości ale przechodzą. Tak jak mówisz przynajmniej się wyśpisz i w końcu coś normalnie zjesz. Z tym 18 tygodniem to nie pocieszyłaś hihi -
Rozumiem, mój mąż dużo pracuje i też nieraz trudno mu się wyrwać z pracy. Mąż będzie wchodził z Tobą na USG?Nosa wrote:Mam o 15.20 - chcę iść z mężem, dlatego wybrałam późniejszą godzinę
Bardzo żałuję, że na prenatalne poszłam sama, ale on ma taką pracę i szefa, że trudno mu się wyrwać z pracy w ciągu dnia
Skończyć wcześniej trochę łatwiej.
Mój powiedział że dopiero jak będzie przez brzuch to wejdzie 😂 napewno na prenatalne pójdziemy razem a później się zobaczy -
Tak, chodził ze mną już poprzednio, na tym serduszkowym między innymi był - chodzę prywatnie, więc siedział przy biurku lekarza, tam miał swój własny monitor, to nie tak że przy foteluLkao19 wrote:Rozumiem, mój mąż dużo pracuje i też nieraz trudno mu się wyrwać z pracy. Mąż będzie wchodził z Tobą na USG?
Mój powiedział że dopiero jak będzie przez brzuch to wejdzie 😂 napewno na prenatalne pójdziemy razem a później się zobaczy
ale w różnych gabinetach jest różnie.
Lkao19 lubi tę wiadomość
-
Mój był na ostatniej wizycie prywatnej, był pęcherzyk. Dzisiaj też go zabieram i zapytamy czy może wejść. Za tydzień nie wiem czy go ciągnąć bo musiałby urlop brać. Ogólnie jest to dla mnie ważne, żeby chodził ze mną ale też nie za wszelką cenę 🙂09.10.2024
bhcg 9,62 mIU/ml; prog. 14,86 ng/ml
11.10.2024
bhcg 30,01 mIU/ml; prog. 17 ng/ml [acard 75 mg]
14.10.2024
bhcg 92,54 mIU/ml; prog. 17,62 ng/ml [neoparin 0,4 mg]
16.10.2024
bhcg 272,33 mIU/ml; prog. 13,53 ng/ml
24.10.24 wizyta
06.11.24 [7+3] jest ❤️
14.11.24 [8+4] 1,98 cm
27.11.24 [10+3] 3,65 cm
09.12.24 [12+1] 5,65 cm
13.12.24 [12+5] 6,51 cm I
18.12.24 [13+3] 7,49 cm
02.01.25 [15+4]145 g
15.01.25 [17+3] 222 g
30.01.25 [19+4] 340 g 🩷
14.02.25 [21+5] 482 g II
28.02.25 [23+5] 621 g
13.03.25 [25+4] 890 g
28.03.25 [27+5] 1124 g
08.04.25 [29+2] 1570 g
18.04.25 [30+5] 1764 g III
22.04.25 [31+2] 1800 g
29.04.25 [32+2] 1980 g
05.05.25 [33+1] 2203 g
09.05.25 [33+5] 2500 g
22.05.24 [35+5] 3040 g
28.05.24 [36+4] 3140 g
04.2024 cb (7cs)
04.2020 cp - zaśniad groniasty częściowy (7cs)
02.2020 cb (6cs)
01.2016 córka 💙

-
Mój ginekolog nie ma problemu z tym żeby wszedł na USG chociaż u nas nie ma takiego osobnego ekranu mimo że to też wizyta prywatna, ale mi wystarczy jak będzie ze mną na prenatalnych. Po pierwsze ktoś się jeszcze musi starsza córka zająć a po drugie tak jak pisałam dużo pracuje więc nie będę go ciągać na wizyty za każdym razem.
Nosa lubi tę wiadomość
-
Ja to nie wiem, czy mój mąż w ogóle na jakiejkolwiek wizycie ciążowej u mnie będzie. W pierwszej i drugiej ciąży był covid nie mógł wchodzić nawet na korytarz w Przychodni. W trzeciej ciąży moja córka nie była w stanie zostać z babcią, którą mamy blisko, więc siedział z nią i nie był na żadnej. Teraz obstawiam, że też jakoś się nie złoży, ale z prenatalnych mu brałam płytki z USG, coś tam sobie potem oglądał. Ogólnie mój mąż nie był też przy porodach. Jak byłam młodsza zawsze sobie wyobrażałam wspólne wizyty i że będzie na porodówkach, ale życie się ułożyło inaczej i nie mam z tym problemu.
-
Ja męża chciała zabrać na prenatalne jako pierwszą jego wizytę u ginekologa.
Ale się upiera że w następnym tygodniu chce już isć, ;/ ale nie mogę mu przetłumaczyć że wizyta będzie słaba, bo jeszcze nie będzie można usłyszeć serduszka i z kropka zrobiła się krewetka póki co. A po drugie będzie w pracy i będzie specjalnie musiał się zwolnić. -
Mój musi mnie wozić bo gabinet jest pośrodku najbardziej betonowego osiedla i nigdy nie ma gdzie zaparkować, więc zastawia kogoś i koczuje w aucie😂 ustaliliśmy, że jak będzie wolne miejsce to będzie znak, że ma wejść ze mną
Prenatalne też mam na jakimś szlabanowym osiedlu więc też pewnie będzie loteria
💔 Marcysia 21t 👼 -
Alex_92 wrote:Cześć dziewczyny 😊 to z tymi snami przyłączam się. Dawno mi się takie głupoty nie śniły jak w ciąży. Serial kryminalny jak malowany. No, albo powodzie, jakieś katastrofy itd. Nie wiem skąd to się człowiekowi bierze.
Co do opryszczki, to już dopytywałam lekarza, bo też czuję, że może się pojawić - niestety hascovir odpada. Raczej chyba tak jak pisały dziewczyny z tą cebulą. Chociaż ja nie wiem czy to przeżyje, bo ja nie jem ogólnie cebuli i sam zapach mnie odrzuca od dziecka.
Trzymam kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty ✊🏻✊🏻
Ps na Maltę to sama bym chętnie poleciała ☺️
O..a mi się śniło że moja teściowa miała wszy i mnie zaraziła i obudziłam się strasznie wkurzona co ja teraz zrobie:p -
HejAnku🌸 wrote:Cel95 nasze osiedle na uboczu i jeszcze nie najgorzej (przynajmniej rok temu było okej) ale niestety, wydali pozwolenie na zabudowanie łąki przed naszym blokiem więc od razu zaczęliśmy działać z domem i teraz mam tylko nadzieję, że się wyrobimy 😂😂
Ale wam dziewczyny zazdroszczę tych wyjazdów, mam nadzieję, że za tydzień usłyszę, że krwiak cudownie zniknął i wyciągnę mojego chociaż za miasto na weekend
Współczuję, ja też mam przepiękne widoki i bym zwariowała jakby je zabudowali23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Gusia_ wrote:Przygodami u mnie mdłości i wymioty w poprzednich ciążach przechodziły dopiero około 18 tygodnia, ale nie miały takiego nasilenia jak teraz. Teraz po prostu nie jestem w stanie prawie niczego zjeść, nie śpię bo przeszkadza mi zapach szamponu męża czy wykąpanego dziecka. To już doszło do takiej granicy absurdu, a na ostatniej wizycie u lekarza ważyłam 46 i to już jest u mnie konkretna niedowaga. Trudno, nie będę chwilę jeździć autem, ale nie będę dalej chudła i wreszcie się wyśpię. Naprawdę nie wiedziałam, że można zwracać na zapach wypranych ubrań czy innych takich. Więc no… bilans zysków i strat.
U mnie tak bylo w 1szej ciazy. Włącznie z pobudkami w środku nocy. Więc jak w tej obudziłam się o 2 nad ranem to stwierdziłam że nie dam rady bez. Mężowi też łatwiej odwieźć córkę do przedszkola I dłużej popracować niż żeby całe popołudnia sam się zajmował bo mi niedobrze. Minus taki że np dzisiaj zapłaciłam 150 za taxi do labolatorium. Rano jestem bd senna i mam lekkie mdłości nie odważę się prowadzić a mąż i tak wozi dziecko do przedszkola to jakby miał mnie jeszcze odwozić do lab i czekać to by chyba o 19 skończył pracę... -
Lkao19 wrote:Tez ma lekki stresik, ja od dwóch i pół tygodnia totalnie nie wiem co się tam dzieje. Najbardziej to mnie martwi ten silny ból brzucha który miałam dwa tygodnie temu, że oznacza coś złego
. Wtedy był tylko pęcherzyk ale był to równo 5 tc.
Generalnie beta powinna przerastać o 66% więc przy takich wysokich wartościach to i tak super przyrost. O której masz wizytę?
U mnie też 1 dzień był silny bol brzucha. Ja się staram nie przejmować bo w poprzedniej też tak miałam na samym początku...był po tej stronie co była owulacja









