CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Dzięki dziewczyny, macie pewnie rację, że za szybko na objawy. Zaraz sobie strzelę jakąś inhalacje na ten suchy kaszel, a jak w ciągu kilku dni nie przejdzie to zrobię test combo i zobaczymy, czy to nie covid. Raczej odrzucam alergię, bo biorę teraz podwójne dawki wszystkich leków i nawet katar przestał mnie męczyć, więc raczej leki powinny też zadziałać na taki alergiczny kaszel.
My na balkonie rok temu mieliśmy trochę pomidorków, ale nasz pies podczas mojej pracy w innym pokoju, postanowił zjeść w całości te krzaczki 🙃 Jedyne co po nich zostało to rozsypana ziemia i porozwalane doniczki -
A to u mnie w domu całkiem spoko 😎 mam parę fajnych zielonych roślinek. Ale balkon jakoś nie wychodzi. Taki szczypiorek czy inne zioła na balkonie to by było super, ale chyba dopiero na emeryturze 🤣Karola3xJ:D wrote:Dla jasności,kwiaty w domu i jakieś akcje typu pomidory u mnie nie mają szans przeżycia
Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 marca 2025, 09:07
-
Noo to jak byście weszły do mnie, czy do domu czy na podwórku w ogrodzie to jak w ogrodzie botanicznym! Mój mąż uwielbia wszystkie krzaczki, kwiatki itd. W sensie te zielone wszystkie takie domowe to też on zawsze kupował i stoją, ja mam swoje storczyki 8 szt na oknach i je uwielbiam 😃 ale wiadomo no podlewam wszystko w domu ja 🤣
A na ogrodzie to standardowo surfinie te długie wiszące gęste, na każdym parapecie, oknie, studni, schodzie, na kwietniku drewnianym na tarasie 😅 no jak ktoś do nas przyjeżdża to się zachwyca zawsze ze piękne kolorowe i zadbane. Ale to mój mąż zawsze wieczorem wiosna i latem chodzi i podlewa z godzinę konewką.
Mamy za drogą na przeciwko rzekę także tylko chodzi i nabiera tej wody 🤣🤣
Alex_92 lubi tę wiadomość
Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Witam się w poniedziałek!
U mnie hormonalne akcje przystopowały, ale w pierwszym trymestrze miałam tak że ze śmiechu nagle przechodziłam w płacz, co nawet mnie dziwiło 😅
Szarotka, też mamy zaproszenie na wesele w maju, co prawda w połowie i poszłabym chociaż na ślub, ale tego samego dnia mamy komunię 😄 myślę że dwie ceremonię w 36 tygodniu ciąży to będzie za dużo i trzeba odpuścić
Elza powodzenia na odczulaniu! A Tobie Szkodnik na prenatalnym! ☺️
Ja chyba za długo dzisiaj spałam, pierwszy dzień bez pracy, więc zaszalałam. Tyle że przyplątały się jakieś koszmary 🫣 więc już wolę spać trochę krócej
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Ja już bym chciała mieć wolne popołudnia i więcej odpoczywać, ale obiecałam sobie, że jeszcze do majówki pocisnę ze zleceniami, więc no jeszcze chwila. Trochę zazdro, że już macie te wolne. No ale taki urok wolnego zawodu, że też to wyglada jednak inaczej
-
Ale przynajmniej masz kasę z tej pracy. Mi wypłaty starcza na przedszkole i rachunki😅 Do tego mojego drugie imię w pracy to "ku**wa".Gusia_ wrote:Ja już bym chciała mieć wolne popołudnia i więcej odpoczywać, ale obiecałam sobie, że jeszcze do majówki pocisnę ze zleceniami, więc no jeszcze chwila. Trochę zazdro, że już macie te wolne. No ale taki urok wolnego zawodu, że też to wyglada jednak inaczej
-
Prawda, ale mimo to zawsze trochę zazdro koleżankom jak idą sobie już na początku ciąży na zwolnienie i mają rok macierzyńskiego 😉 w życiu zawsze coś za coś 🤷♀️ po prostu już czasem te zmuszanie się do wysiłku mentalnego wolałabym zamienić na popołudniową drzemkę 😅
-
Witam się i ja 😊
Powodzenia na badaniach/wizytach 😉
Ja już w domu po ukochanej krzywej. Oj ciężko było,dobrze że miałam wsparcie w swoim A. Pół godziny po wypiciu stan prawie omdlenia,ale to nie pierwszy raz więc już byłam na to przygotowana. No i przepraszam za wyrażenie ale prawie się zesrałam pod siebie 🙈
Co do wzruszeń- wszystko mnie doprowadza do płaczu. Teraz cały weekend przepłakałam bo strasznie przytylam w nogach i zrobil mi się potężny cellulit przez co płakałam w rękaw swojemu ze jestem jakas gorsza i córka będzie się mnie wstydziła-tak,ta co dopiero jest w moim brzuchu 🤷🏼♀️
A jeśli chodzi o rośliny i kwiaty,jejku jak ja tego nie lubię. U kogoś owszem,uwielbiam poogladac. Ale w swoim mieszkaniu-nienawidze. Pozdrawia architekt krajobrazu z zawodu 🤣
-
Awokado- to kciuki zacisniete żeby to nie było choróbsko tylko chwilowe zmeczenie/niemoc. Jesteście za to bliżej swojej miejscówki, to piękny czas, kompletnie nowe wspomnienia 🥹
Co to kwiatow,balkonow - mam w mieszkaniu kilka storczyków, grudnikow, ale moja biedna wezownice przesadzam już tydzień 😆 na balkonie jak mama mi cos posadzi lub kupie, to mam 🤣 mam różne nasionka, jednak nie potrafię się zmotywować, nie odziedziczylam tego po mamie i babci niestety 😅
Już pisałam Wam kiedyś, że biodra pobolewają mnie w nocy i już widzę regułę. Jak pójdę na dłuższy spacer to wtedy nie mogę siać w nocy i dziś też, lewe biodro nie dało mi spać. I tak jak wcześniej nie bylo żadnych sygnałów, że zaczynam chodzić jak kaczka to teraz zaczynam czuc biodra mocniej i spodziewam się, że niedługo zacznę 🫣
Dobrego dzionka i smacznej kawusi ☀️☕️
awokado 🥑 lubi tę wiadomość
-
Werzol, ale combo masz z komunią i weselem, no obu rzeczywiście nie obrócisz

Ja jestem straszną rośliniarą, mam 150 roślin w mieszkaniu, każda w innej dedykowanej ziemi, zawsze jest stacja z sadzonkami puszczającymi korzonki na parapecie. Trochę przesadziłam z kupowaniem ich rok temu i przez ostatni prawie nic nie kupiłam, bo byśmy się przestali mieścić w mieszkaniu xd Mój Mąż też za często miał pretensje, że stół w kuchni zastawiony chabaziami xd -
Zawsze mi imponowały osoby, które potrafią w rośliny. Ja totalnie nie mam do tego ani ręki, ani cierpliwości. Mieszkamy w tym mieszkaniu 4 lata i dopiero w styczniu kupiliśmy jakieś roślinki do biura. Nie pytajcie jakie, nie wiem, ładne były 😂 mąż o nie dba, bo ja nawet bym nie pamiętała, że trzeba je podlewać. 🤷♀️
My dziś zaczynamy szkołę rodzenia, mamy tylko 5 spotkań, ale po 3h, więc ciekawa jestem jak to będzie wyglądało.
Mam pytanie, czy wasze dzieci w brzuchach też są takie szalone? Ja mam wrażenie, że moja śpi tylko i wyłącznie gdy chodzę. Wystarczy, że stanę, usiądę lub położę się, zaczynają się rewolucje aż cały brzuch chodzi. I tak dosłownie cały boży dzień. Dziś się przebudziłam o 1 - impreza, o 6 - impreza, finalnie wstałam przed 8 i też już kopała. W sumie większość czasu to nawet nie jest kopanie, tylko jakieś obracanie się i przemieszczanie 😅
-
Podziwiam wszystkie rośliniary, ja jestem wybitnym antytalentem jeśli chodzi o kwiaty 😂 ale za to ogród to królestwo mojej tesciowej, ona uwielbia sadzic przesadzać pielęgnować więc ja korzystam z efektów jej pracy a sama co najwyżej posadze pelargonie na balkony 😅
Anabbit, moj maly ma podobnie, odpala się jakby wszystkie sporty na raz trenował. Wcześniej było to raczej o stałych porach a teraz nie ważne czy noc czy dzien, czy matka stoi lezy czy siedzi, on włącza show 😅
Anabbit, Werzol lubią tę wiadomość
-
Ja mam tak, że jak chodzę to jest spokój, jak siedzę w pracy to początkowo ma bajlando, a później to jak coś zjem/wypije, jak się położę w domu popołudniu na kanapie to wtedy ma bajlando x100 w porównaniu z tym w czasie pracy 🤣 i później jeszcze chwilę przed spaniem - w nocy to nie wiem, bo ja jestem typem człowieka, który przespał wyjący w domu alarm jak było włamanie (rodzice do dziś mi wypominają, że obudziłam się dopiero jak przyjechała policja xd), cud że budzi mnie pełny pęcherz 🫠
-
To mój bąbel ogólnie jest dość spokojny i mam cichą nadzieję na to, że po porodzie też taki będzie 😅 ale córka też była względnie spokojna, a po porodzie odpaliła wewnętrznego szatana, więc nigdy nie wiadomo xD Ale u mnie młody rusza się głównie rano po przebudzeniu, zwłaszcza jak rozmawiam z córką albo czytamy książki, w ogóle na jej głos bardzo się odpala 🥰 No i wieczorem jak już rozprostuję nogi na kanapie to też się zaczyna bajlando. W ciągu dnia jakieś pojedyncze ruchy.

















