CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
O, to ja się pochwalę.
Zdałam prawko 10 lat temu i NIGDY nie jeździłam…. Aż do zeszłego miesiąca. W marcu powiedziałam mężowi, że koniec tego, czuję się jak oferma, że musi mnie wszędzie wozić i zaczynam naukę.
Dodam, że ja zdawałam prawko w małym mieście, gdzie nie ma tramwajów, trzy ronda na krzyż. Także miesiąc temu kupiłam 4 godziny jazd po Warszawie. Pierwszą godzinę spędziłam na placu ucząc się od zera ruszania 😂
Jeszcze sama boję się jeździć po Warszawie, ale wsiadłam już parę razy z mężem i pod nadzorem przejechałam się po okolicy. Dziś dał mi przejechać odcinek 15 km na ekspresówce i wszyscy żyjemy 😁
A też nie jeździłam 10lat, bo uważałam się za beznadziejnego kierowcę (wciąż nim jestem, ale się staram). Moim celem jest opanowanie samej dojazdu do lekarza, żebym mogła sama się zawieźć po połogu na wizytę kontrolną 😆
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
Karola3xJ:D wrote:Cel jazda po Krakowie to dla mnie jest hardcor. Zbyt duży cykor jestem..
Mnie Mąż rozleniwił, on jest geniuszem jazdy w każdych warunkach. Jakie ja mu trasy w Grecji nawymyslalam. Ja bym wysiadła i wpadła w panikę bo ostro pojechałam a on jedzie np wiejską drogą w górach pionową gdzie tylko pasterz kóz jeździ i ogląda nas jakby kosmici wbili na chatę23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Karola3xJ:D wrote:Anabbit to moje gratulacje!
Dziękuję, uważam to za mój największy sukces ostatnich lat. Jeszcze nie powiedziałam rodzinie, planuję zaskoczyć ich podjeżdżając przed dom na Wielkanoc. 😅 moje nieczynne prawko to stały temat żartów przy świątecznym stole od lat . Ależ ich zaskoczę 🙈
Lauraa, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Brawo! Też się muszę ogarnąć
Ja to chyba mam od ok 5 lat, nie robiłam szybko xD ale grunt że zdane bo jazda po Krakowie z egzaminem nie jest zbyt łatwa
Mój Mąż ma od 15 lat bo ogarniał od razuWiadomość wyedytowana przez autora: 10 kwietnia 2025, 22:19
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
U mnie też się docinki zdarzają przez prawko ale już to olewamAnabbit wrote:Dziękuję, uważam to za mój największy sukces ostatnich lat. Jeszcze nie powiedziałam rodzinie, planuję zaskoczyć ich podjeżdżając przed dom na Wielkanoc. 😅 moje nieczynne prawko to stały temat żartów przy świątecznym stole od lat . Ależ ich zaskoczę 🙈
Jak parę lat temu pojeździłam wokół lasu pustymi drogami to aż mnie mdliło z nerwów i miałam wrażenie że zaraz pozabijam nas
Także naprawdę muszę najpierw w głowie to przerobić -
Polecam wykupić godziny w jakiejś szkole z dobrymi opiniami.
Powiem wam, że ja na pierwsze jazdy dojechałam tramwajem cała spocona ze stresu. Zastanawiałam się, co ja odwalam i że zaraz albo sobie albo bobasowi tym stresem zaszkodzę 😂 nawet byłam bliska odwołaniu. Jeszcze specjalnie wybrałam płatność na miejscu, bo dopuszczałam opcję zawrócenia się 😅😅😅😅 -
Ja miałam prawko "nieczynne" przez prawie 10 lat, zaczelam jeździć na nowo jakiś rok temu i jestem z siebie bardzo dumna 😅 mistrzem kierownicy absolutnie nie jestem, jakbym miała wjechać w Kraków to bym musiała chyba tabletke na serce najpierw zażyć, ale dojadę sobie z punktu a do punktu b, trasy w swojej okolicy mam obcykane i to już mnie cieszy i wystarczy na ten moment 😁
Anabbit, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
Czy ktoś jeszcze ma smaka na kaszkę dla dzieci poza mną? Właśnie poprosiłam Męża o uszykowanie mi takowej i zjadłam ze smakiem. Mam czasem ochotę na nie xD wiem, że nie są jakieś super, ale wzięłam jakąś z całkiem ok skladem i jest naprawdę smaczna.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Jak to faceci. Oni świetnie jeżdżą, mają to w naturze. To kobiety mają jakiś deficyt w tej dziedzinie😅 Wiem,że nie każda no ale nie oszukujmy się.Cel95 wrote:Mnie Mąż rozleniwił, on jest geniuszem jazdy w każdych warunkach. Jakie ja mu trasy w Grecji nawymyslalam. Ja bym wysiadła i wpadła w panikę bo ostro pojechałam a on jedzie np wiejską drogą w górach pionową gdzie tylko pasterz kóz jeździ i ogląda nas jakby kosmici wbili na chatę
Anabbit to im zrobisz prezent na święta 😁
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:Kwestia wymiany mózgu najpierw
Ja zrobiłam prawko na studiach w 2009 a zaczęłam jeździć w czasie pandemii w 2022/22 i to z grubej rury bo po Warszawie. Nigdy tego nie czułam, zdalam za 6 razem, mimo że trafiłam w międzyczasie na egzaminatora tatę mojej koleżanki i próbował mi ułatwić tak żebym zdała ale byłam taki orzeł że nie dało się zaliczyć bo bym komuś wjechała i musiał ostro zahamować, no nie dało się 😅🤣
Wykupiłam parę godzin na automacie podobnym do naszego a i tak jak sama wsiadłam to byłam bliska zawału serca, serio. Jakoś to przetrwałam i teraz sama wszędzie śmigam po mieście, po autostradzie do Łodzi. Do tego uważam że jestem zajebista w parkowaniu, daje radę nawet w samym centrum Warszawy 😆
Także serio, niemożliwe jest możliwe! Jestem z siebie mega dumna (mimo że miałam dwie niegroźne stłuczki z mojej winy) i to Tobie też tego życzę, bo fajnie mieć taka perspektywe, że coś co wydawało się nie do przejścia jest dzisiaj realne. No to była super decyzja, bo nie wyobrażam sobie nie mieć możliwości jeżdżenia z dzieckiem samodzielnie.
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
Cel w większe autko pod niektórymi względami się lepiej prowadzi np jest wyżej dla mnie to plus, bo ja niska jestem xD i niektóre mają też większe lusterka. W ogóle Volvo są cudowne, dobrze, że mi o nich przypomniałaś, bo kiedyś nam się podobały z mężem, ale jak ostatnio coś zaczął temat z drugim samochodem to mu wyjechałam z cliówą kombi rocznik 2020 (później już nie produkowali niestety).
No i my mamy ogólnie Clio takie zwykle, więc malutkie, ale pod kątem parkowania w Krakowie wygrywa, bo to to się nawet na takie miejsce najechane przez drugi samochód wciśnie.
Powiem Wam, że ja też mało jeździłam po zrobieniu prawa jazdy (ale też nie tak, że wcale), ale nagle zaczęłam dużo w trakcie covida, bo pocięli komunikację miejską wtedy i stwierdziłam, że nawet mi to sprawia przyjemność. Nawet jestem bliska stwierdzenia, że wolę jeździć po większym mieście niż poza, jakoś tak lepiej wszystko oświetlone i ładne linie narysowane xD
Ogólnie trzymam kciuki za osoby z nieczynnym prawem jazdy, żeby się zdobyły na odwagę i zaczęły jeździć, jest dużo wygodniej
Cel95, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Karola3xJ:D wrote:Jak to faceci. Oni świetnie jeżdżą, mają to w naturze. To kobiety mają jakiś deficyt w tej dziedzinie😅 Wiem,że nie każda no ale nie oszukujmy się.
Anabbit to im zrobisz prezent na święta 😁
Karola nie gadaj tak, bo się wkurzę. Faceci zabijają na drogach więcej ludzi niż kobiety, więc to oni mają deficyty.
Anuncja lubi tę wiadomość
-
@Tanashi to trzymam kciuki za nasze szybkie przeprowadzki. Oby jeszcze w tym roku 🫣
@Gusia potwierdzam, mogłam iść spać jak wrócił, bo tak to tylko chodzę z nerwem 😒 zaraz idę spać i tyle.
W temacie prawka to ja miałam ok 10 lat przerwę pomiędzy skończonym kursem a egzaminem 🫣 ale teraz przynajmniej czuje się gotowa i jeżdżę wszędzie, włącznie z jazdą po Warszawie samodzielnie żeby nie było. -
Mnie nikt nie wyśmiewa, ale może ludzie wolą tego nie robić bo raczej miło nie odpowiadam. Jak ktoś się z Was nabija ja bym powiedziała, żeby użyczył swojego auta to sobie potestuje chętnie, a swojego nie naruszę i że ten geniusz kierownicy może mi też dać bezpłatne lekcje przy okazji. Ciekawe ilu będzie chętnych.
Moim zdaniem trzeba być pewnym, gotowym, a nie wsiadać bo Zenek na rodzinnym spotkaniu się wysmiewal. Wszystko w swoim czasie.
Ja jako pasażer obserwuje tylu idiotow w mieście w autach że szkoda gadać.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Miałam takie same odczucia gdy w trakcie covidu mąż wziął mnie na przejażdżkę po swojej wsi. Skończyło się moim płaczem i stwierdzeniem, że nigdy więcej.Elza1234 wrote:U mnie też się docinki zdarzają przez prawko ale już to olewam
Jak parę lat temu pojeździłam wokół lasu pustymi drogami to aż mnie mdliło z nerwów i miałam wrażenie że zaraz pozabijam nas
Także naprawdę muszę najpierw w głowie to przerobić
Na mnie jakoś ta ciąża wpłynęła bardzo uspokajająco. Poukładałam sobie w głowie wiele spraw i właśnie jedną z nich był strach przed jazdą. Pewnego dnia uznałam, że jestem gotowa spróbować ostatni raz i niech się dzieje wola nieba. Wiadomo, poszłam na jazdę z instruktorem, bo nie chciałam zabić siebie ani pozostałych uczestników ruchu drogowego 😅 mąż powiedział, że on mi nie ufa, że nie pomylę hamulca z gazem. Dziś powiedział, że już się nie boi ze mną wsiadać, ale pozostaje czujny bo nie ufa mi w 100% 🙄😁











