CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Herbaciana,
U Ciebie hormon party, męża pewnie stres też nie oszczędza.
Nie rezygnuj z obecności męża przy porodzie, tego już nie cofniesz, a wywalić zawsze go możesz.
Na pocieszenie powiem, że ja ostatnio też miałam kilka takich dni, że nawet gęstość powietrza mnie wkurwiała.
Yumi, Kkk77, Anuncja lubią tę wiadomość
-
No uważam że cokolwiek mu leży na wątrobie - wybrał sobie bardzo zły czas na takie żale.. bardzo zły czasHerbaciana wrote:Dziewczyny, potrzebuje wsparcia, ale wgl w innym temacie. Pokłóciłam się wczoraj z mężem. Zaczął mi mam wrażenie wyrzucać wszystko co mu leży na wątrobie i usłyszałam milion niemiłych rzeczy... A gdy zwróciłam uwage, że może nie jest to najlepszy czas na te kłótnie bo w każdej chwili mogę zacząć rodzic i powinniśmy być razem w tym czasie a nie przeciw sobie to mi jeszcze dowalił, że o byciu razem mówię wtedy kiedy sama potrzebuje wsparcia, a że niby kiedy indziej to nie... Co moim zdaniem dość znacznie mija się z prawdą. Doszło do tego że się zaczynam zastanawiać czy chce żeby był przy porodzie, bo boje się że zamiast wspierajacego partnera będę miała na sali obrażonego męża, którego między skurczami trzeba będzie przepraszać... Powiedzcie mi czy ja źle myślę, że to inaczej powinno wyglądać? Czy jestem jakąś egoistką, że oczekuje, że to jednak ja będę w tym momencie porodu trochę istotniejsza?
-
Herbaciana wrote:Dziewczyny, potrzebuje wsparcia, ale wgl w innym temacie. Pokłóciłam się wczoraj z mężem. Zaczął mi mam wrażenie wyrzucać wszystko co mu leży na wątrobie i usłyszałam milion niemiłych rzeczy... A gdy zwróciłam uwage, że może nie jest to najlepszy czas na te kłótnie bo w każdej chwili mogę zacząć rodzic i powinniśmy być razem w tym czasie a nie przeciw sobie to mi jeszcze dowalił, że o byciu razem mówię wtedy kiedy sama potrzebuje wsparcia, a że niby kiedy indziej to nie... Co moim zdaniem dość znacznie mija się z prawdą. Doszło do tego że się zaczynam zastanawiać czy chce żeby był przy porodzie, bo boje się że zamiast wspierajacego partnera będę miała na sali obrażonego męża, którego między skurczami trzeba będzie przepraszać... Powiedzcie mi czy ja źle myślę, że to inaczej powinno wyglądać? Czy jestem jakąś egoistką, że oczekuje, że to jednak ja będę w tym momencie porodu trochę istotniejsza?
Nie jesteś egoistką, myślę, że w takim wrażliwym momencie jednak dość naturalne jest to, że uwaga powinna być skupiona gdzie indziej, nawet jeśli coś mu leży na sercu. Jeśli rzeczywiście miałby być obrażony i utrudniać poród swoim zachowaniem, to dałabym spokój. Ale najpierw spróbowałabym go postawić do pionu żeby się ogarnął, czas na bycie drama Queen będzie kiedy indziej, serio poród i połóg to nie jest dobry czas na takie rzeczy. -
To niech gada oco mu dokładnie chodzi i rozwiążcie problem przed porodem. Jeden dzień gadki i może jakość powietrza się poprawi. Takie udawanie ,że nie ma problemu kiedy się dzieją ważne rzeczy w życiu powoduje tylko dołaHerbaciana wrote:Dziewczyny, potrzebuje wsparcia, ale wgl w innym temacie. Pokłóciłam się wczoraj z mężem. Zaczął mi mam wrażenie wyrzucać wszystko co mu leży na wątrobie i usłyszałam milion niemiłych rzeczy... A gdy zwróciłam uwage, że może nie jest to najlepszy czas na te kłótnie bo w każdej chwili mogę zacząć rodzic i powinniśmy być razem w tym czasie a nie przeciw sobie to mi jeszcze dowalił, że o byciu razem mówię wtedy kiedy sama potrzebuje wsparcia, a że niby kiedy indziej to nie... Co moim zdaniem dość znacznie mija się z prawdą. Doszło do tego że się zaczynam zastanawiać czy chce żeby był przy porodzie, bo boje się że zamiast wspierajacego partnera będę miała na sali obrażonego męża, którego między skurczami trzeba będzie przepraszać... Powiedzcie mi czy ja źle myślę, że to inaczej powinno wyglądać? Czy jestem jakąś egoistką, że oczekuje, że to jednak ja będę w tym momencie porodu trochę istotniejsza?
Yumi, Luna30, Kkk77, Alex_92, Anuncja, Margareetka, Revolutionary , ezra lubią tę wiadomość
-
Według mnie to podczas porodu Ty jesteś najważniejsza i dziecko, a nie mąż i jego fochy. Jeśli mój by tak zaczął to bym powiedziała, że nie chcę go podczas porodu, bo mam na czym innym się skupić, a nie na nim i jego samopoczuciu. Jeśli nie potrafi się ogarnąć to niech czeka przed salą, ale niech przemyśli co aktualnie jest najważniejsze dla niego – wypominanie i fochy czy narodziny dziecka 🤷♀️
-
Ja strasznie ubolewam, że mąż nie będzie mógł być cięciu. Co większość szpitali zapewnia, tylko nie ten. Odbiera nam te możliwość 😐 Zresztą dużo tu jest spraw, których można sie doczepić na położniczym 🫣 Jakoś mnie to nie podbudowuje.09.10.2024
bhcg 9,62 mIU/ml; prog. 14,86 ng/ml
11.10.2024
bhcg 30,01 mIU/ml; prog. 17 ng/ml [acard 75 mg]
14.10.2024
bhcg 92,54 mIU/ml; prog. 17,62 ng/ml [neoparin 0,4 mg]
16.10.2024
bhcg 272,33 mIU/ml; prog. 13,53 ng/ml
24.10.24 wizyta
06.11.24 [7+3] jest ❤️
14.11.24 [8+4] 1,98 cm
27.11.24 [10+3] 3,65 cm
09.12.24 [12+1] 5,65 cm
13.12.24 [12+5] 6,51 cm I
18.12.24 [13+3] 7,49 cm
02.01.25 [15+4]145 g
15.01.25 [17+3] 222 g
30.01.25 [19+4] 340 g 🩷
14.02.25 [21+5] 482 g II
28.02.25 [23+5] 621 g
13.03.25 [25+4] 890 g
28.03.25 [27+5] 1124 g
08.04.25 [29+2] 1570 g
18.04.25 [30+5] 1764 g III
22.04.25 [31+2] 1800 g
29.04.25 [32+2] 1980 g
05.05.25 [33+1] 2203 g
09.05.25 [33+5] 2500 g
22.05.24 [35+5] 3040 g
28.05.24 [36+4] 3140 g
04.2024 cb (7cs)
04.2020 cp - zaśniad groniasty częściowy (7cs)
02.2020 cb (6cs)
01.2016 córka 💙

-
Mój też nie dopuszcza,mało tego ,po cc leżysz na sali obserwacji bez możliwości odwiedzin. Zgłupiałam jak to usłyszałam.koktajlowa wrote:Ja strasznie ubolewam, że mąż nie będzie mógł być cięciu. Co większość szpitali zapewnia, tylko nie ten. Odbiera nam te możliwość 😐 Zresztą dużo tu jest spraw, których można sie doczepić na położniczym 🫣 Jakoś mnie to nie podbudowuje.
-
My mamy z mężem cały czas jedno zdanie położnej na szkole rodzenia: panowie, uważajcie co mówicie w połogu, bo to wypala sie w mózgu kobiety do końca życia i dotyka ja wręcz do kości. W połogu gryźcie się w język.Tanashi wrote:Nie jesteś egoistką, myślę, że w takim wrażliwym momencie jednak dość naturalne jest to, że uwaga powinna być skupiona gdzie indziej, nawet jeśli coś mu leży na sercu. Jeśli rzeczywiście miałby być obrażony i utrudniać poród swoim zachowaniem, to dałabym spokój. Ale najpierw spróbowałabym go postawić do pionu żeby się ogarnął, czas na bycie drama Queen będzie kiedy indziej, serio poród i połóg to nie jest dobry czas na takie rzeczy.
Gusia_, Anuncja lubią tę wiadomość
-
koktajlowa wrote:Ja strasznie ubolewam, że mąż nie będzie mógł być cięciu. Co większość szpitali zapewnia, tylko nie ten. Odbiera nam te możliwość 😐 Zresztą dużo tu jest spraw, których można sie doczepić na położniczym 🫣 Jakoś mnie to nie podbudowuje.
A po cięciu będzie mógł byc np kangurowac albo czy jest mozliwosc sali prywatnej po porodzie ? Nie masz możliwości innego szpitala ? -
Ja też myślę, że zjada go stres ale to nie powód, żeby sie nad nim rozczulać i go tłumaczyć. Powinien się wziąć w garść, bo teraz Ty i dziecko potrzebujecie spokoju i wsparcia. Nie przejmuj się mężem, bo to pewnie stres. Skup i zatroszcz się o siebie.
-
A to u nas w mieście tylko w 1 szpitalu podczas CC może być mąż znowu. Cała reszta zakazuje i ojcowie czekają na kangurowanie. A mamy tych szpitali z 5koktajlowa wrote:Ja strasznie ubolewam, że mąż nie będzie mógł być cięciu. Co większość szpitali zapewnia, tylko nie ten. Odbiera nam te możliwość 😐 Zresztą dużo tu jest spraw, których można sie doczepić na położniczym 🫣 Jakoś mnie to nie podbudowuje.
-
Nineq wrote:Według mnie to podczas porodu Ty jesteś najważniejsza i dziecko, a nie mąż i jego fochy. Jeśli mój by tak zaczął to bym powiedziała, że nie chcę go podczas porodu, bo mam na czym innym się skupić, a nie na nim i jego samopoczuciu. Jeśli nie potrafi się ogarnąć to niech czeka przed salą, ale niech przemyśli co aktualnie jest najważniejsze dla niego – wypominanie i fochy czy narodziny dziecka 🤷♀️
Też bym tak zrobiła. Aczkolwiek teraz mają jeszxze czas na rozmowę. Też mojego jakiś czas temu poniosły emocje. I mnie też. Jednak to stresujący czas, ja na patologi, on ogarniał córkę, dom, praca na cały etat a dodatkowo okazało się ze miał stres w pracy a ma działalność więc w zasadzie o ile zwykle wychodzi 8h wtedy wychodziło więcej. A tu dziecko odebrać, przywieźć, zawieźć rzeczy mi do szpitala...
Ka uważam że jestem najważniejsza w porodzie i moment kiepski na kłótnie ale w porodzie. Po porodzie dopiero było ciężko ( przynajmniej u nas). Staramy się przegadać przed. Póki mamy w miarę czas. Jeśli syt byłaby tuż przed porodem powiedziałabym że nie chce go na sali i tyle. Mam położna wynajęta. Nie mogłabym się skupić przy kłótni.Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 maja 2025, 07:52
-
U mnie mąż nawet przy CC nie chce być bo mu kolega naopowiadał że jego zamknęli siłą na sali operacyjnej przy żonie i że wszystko widział, tą krew, lekarzy w krwi w tych rękawiczkach i ten rozwalony brzuch i później dali mu na ręce synka i powiedzieli gratuluję i tak zostawili a on podobno mało zawału nie dostał no i mój chłop tym bardziej nie chce i woli czekać na zewnątrz 😅😅
Ale wiem że po CC jak przewiozą na salę to już normalnie może być bez niczego.Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
magdalena321 wrote:U mnie mąż nawet przy CC nie chce być bo mu kolega naopowiadał że jego zamknęli siłą na sali operacyjnej przy żonie i że wszystko widział, tą krew, lekarzy w krwi w tych rękawiczkach i ten rozwalony brzuch i później dali mu na ręce synka i powiedzieli gratuluję i tak zostawili a on podobno mało zawału nie dostał no i mój chłop tym bardziej nie chce i woli czekać na zewnątrz 😅😅
Ale wiem że po CC jak przewiozą na salę to już normalnie może być bez niczego.
To pewnie nie na nerwy każdego xd
Cc to jednak operacja. -
Hej ❤️ powiedzmy, że trochę mi przeszły wczorajsze żale xD Muszę jak wcześniej zmienić nastawienie, że będzie wszystko dobrze i nie wymyślać ❤️ poza tym dzisiaj obudzila mnie czkawka bąbla-od razu mi lepiej ❤️❤️❤️
Racja, kilka dni to nie taka duża różnica i czy pójdę na szpital w piątek czy w niedziele to przecież bez różnicy -.- Przebuczałam sobie wczoraj do wieczora, koło 20 chyba przysnęłam na kanapie, wstałam na insulinie i poszłam spać dalej xD właśnie się obudziłam xD
Weronka piękne zdjęcie ! ❤️ u nas się już nie udało wczoraj nic złapać 😅
Herbaciana, bardzo mi przykro. Trochę jak opowiadasz to tak jakbym troszkę o sobie czytała.
Tzn nie znam Ciebie i Twojego męża, ale mój to taki trochę raptus, czasem mamy spiny i gada totalnie od rzeczy i wymyśla. Mnie to boli, ale już taki on jest i go nie zmienię.
Teraz w ciąży była tylko jedna taka sytuacja, a tak to dzielnie znosi wszystkie moje humory i komentarze 🤪
To zły czas na takie kłótnie, nie powinien tak.
Powinien Cię przeprosić. To jest trudny czas i dla Ciebie i dla niego też, jemu też pewnie dużo leży na sercu i niepotrzebnie to wczoraj wywlekł.
Pamietajmy ze te chłopy nasze, oni też są przerażeni co będzie i martwią się o nas, i też w nich to siedzi i też potrzebują trochę wsparcia.
Jednak mimo wszystko Ty jesteś najważniejsza teraz, bo Ty poświęcasz najwięcej dla Was i dla bobasa ❤️
Dobrze by było, żebyście wyjaśnili sobie wszystkie nieporozumienia zanim urodzisz, może spróbuj z nim na spokojnie porozmawiać ❤️
Trzymam kciuki 😘😘😘
💑
21.02.2024 ⏸
12.04.2024 💔
〰️
02.10.2024 ⏸
02.10 BHCG 41, PROG 26 🙏
04.10 BHCG 136, PROG 49
07.10 BHCG 488
03.04.2025 1500g
-
Ja to mam czasem wrażenie że twój mąż powinien mieć detoks do kolegówmagdalena321 wrote:U mnie mąż nawet przy CC nie chce być bo mu kolega naopowiadał że jego zamknęli siłą na sali operacyjnej przy żonie i że wszystko widział, tą krew, lekarzy w krwi w tych rękawiczkach i ten rozwalony brzuch i później dali mu na ręce synka i powiedzieli gratuluję i tak zostawili a on podobno mało zawału nie dostał no i mój chłop tym bardziej nie chce i woli czekać na zewnątrz 😅😅
Ale wiem że po CC jak przewiozą na salę to już normalnie może być bez niczego.
Anuncja, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Luna30 wrote:To pewnie nie na nerwy każdego xd
Cc to jednak operacja.
No dokładnie 😅 a wiesz wystarczy że spojrzy nie tam gdzie trzeba no i już sztywnego mi będą wynosić, to ja wolę żeby czekał na kangurowanie aż mu małą przyniosą 😜Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Herbaciana, jak on ma jakieś pretensje to jednak mógłby odpuścić chyba, że to coś ultra poważnego, ale wątpię.
Jak ma jakiś swój problem to pogadać zawsze z nim możesz, teraz się dodatkowo stresuje to i własne problemy go pewnie przytłaczają.
Ja zawsze jestem za rozmową bo też np nie potrafiłabym iść spać pokłócona. Więc pytanie czy mu powiedziałaś tak jak nam tu napisałaś23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀








właśnie przeczytalam🤣


