CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Luna mój mąż też jest częściej na placach zabaw niż ja, także piątka. I nie uważam tego za niemęskie. Wręcz przeciwnie, dla mnie żałosne jest jak facet się nie angażuje w opiekę nad dziećmi. Jak słyszę od koleżanek, że ich faceci nigdy nie zmienili pieluchy dziecku to się zastanawiam jak one mogą być z takimi piz*ami właśnie 🤷♀️
Anabbit, magdalena321, Werzol, Anuncja, Cel95, Revolutionary , ezra lubią tę wiadomość
-
Luna30 wrote:Dobre dobre. Mój był przy porodzie to też kwiatami nie pachnie xd pępowinę przeciął, ja nie patrzyłam bo...było mi słabo jak ciachal. Do tej pory jak myślę o łożysku czy pępowinie to mi niedobrze. Bleee
Jakoś z przebieraniem nie miałam tragedii ale na myśl o patrzeniu na szycie np ....zemdlalabym
To ja teraz tak mam z widokiem główki. W drugim porodzie jakoś tak wyszło, że widziałam jak ta głowa wychodzi i teraz obiecuję sobie patrzeć w sufit hahaha -
Hej Dziewczyny, ja się nie odzywałam ostatnio ale cały czas Was czytam 🙂 mialam ostatnio zawirowania w domu i jakieś psychiczne ciężary z powodu tego leżenia, ale już jest lepiej więc się postaram wrócić 😅
Elza, powodzenia na wizycie!
Herbaciana, współczuję kłótni z mężem, ja osobiście bym spróbowała jeszcze raz na spokojnie z nim pogadać zeby jeszcze przed porodem sobie wszystko wyjaśnić. Natomiast jak bym widziala ze dalej nie trafia no to sorry, ale w ciazy a zwłaszcza na tej ostatniej prostej i w porodzie to kobieta jest najważniejsza i masz prawo się po prostu skupić na sobie a mężowe dramy zostawić z boku. Tym bardziej że u Ciebie to już tuż tuż, więc mąż powinien się ugryźć w język, to nie jest czas na takie pretensje.
Magdalena twój facet też niezły gagatek z tymi kolegami to powinien mieć ograniczenie rozmów, tak jak Dziewczyny pisały nagadają mu jakichś bzdetów 😂 ale popieram ze mu postawiłaś sprawr jasno, że może przy poprzednich dzieciakach się tak nie udzielał ale teraz ma być inaczej 💪
Moj mąż się mega zmobilizowal, przez ostatni tydzień ogarnal rzeczy o których trułam mu całą ciążę, zainteresował się planem porodu i też tym co się będzie ze mną i z synem działo później więc no poczuł powagę sytuacji.
Dobrego dnia dziewczyny! Ja dla odmóżdżenia przy tym leżeniu znalazłam sobie super rozrywkę, oglądanie starych odcinków Kuchennych Rewolucji 😂
magdalena321 lubi tę wiadomość
-
Herbaciana przykro mi, że mąż tak odwala na koniec. U mnie to mam wrażenie, że trochę przegina z nadopiekuńczością xD
U mnie w szpitalu jest ta opcja, żeby był mąż przy cesarce (planowanej ofc) i z tego co zrozumiałam to po cesarce dziecko z ojcem idą na salę na kangurowanie od razu a matkę tam przewożą po +/- 2 godzinach, ale mam nadzieję, że nie będziemy musieli z tego korzystać, ciekawe w którą stronę będzie królewicz jutro na USG, bo strasznie się wierci od soboty 😅 -
No powiem Wam, że wizja porodu wcześniej to daje kopa w dupę, jeśli chodzi o ogarnianie życia, bo Stary poskładał drugie łóżeczko, żeby było na parterze, ogarnął naklejki na ściany, zaczął sprzątanie garażu, żeby się chociaż wózek dało do bagażnika wsadzić, ogarnął trochę drugi wózek, który dostaliśmy i jeszcze hohoho, w kilka dni robota odwlekana ostatnie 2 miesiące 🤣🤣🤣
Do mnie w końcu nie zadzwoniła z tym terminem, jak nie zadzwoni do 15 to sama zadzwonię, bo nie wiem już czy się zgłaszać w pt czy w pon czy kurde natychmiast 🫠 zaraz zacznę obstawiać czy spędzę urodziny w szpitalu 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 maja 2025, 09:30
-
Ja sobie nie wyobrażam zakładać rodziny z kimś, kto się wymiguje od ogarniania dziecka. Wróciłam do pracy po roku, mąż został z córką bo się wymieniamy opieką i ja nie muszę się martwić że on nie wie w co ją ubrać na dwór, co podać na podwieczorek czy kolację (i wiem że to nie będzie parówka i chleb z nutellą 😝), sam wszystko ogarnia, wykąpie, a ja przychodziłam tylko nakarmić i dać buziaka na dobranoc. Z młodszym dzieckiem tym bardziej, mojemu mężowi usypianie szło lepiej niż mi 👌🏼
Gusia_, Anabbit, KarolaKinga, Alex_92, Elza1234, Anuncja, Werzol, Revolutionary , ezra lubią tę wiadomość
-
Karola3xJ:D wrote:Mój chłop to nie raz jak byl u mnie w robocie to miał okazję widzieć różne rzeczy więc krwi i takich tak innych się nie boi. Ale sama obecność faceta przy cc no jest dziwna. Dla mnie to to samo jakby był przy usunięciu wyrostka albo innej operacji..Trochę bez sensu.
Natomiast wolałbym żeby to on ,że mną szedł pod prysznic a nie położna. I żeby mógł jednak siedzieć że mną na sali po cc jak to było ostanio. Przecież ktoś musi tą ciężką walizke otwierać, podnosić, kłaść ,żeby coś podać. Taka walizka to ogromny wysiłek po cc i serio jest bezużyteczna bez czyjejś pomocy .To co mi powiedzieli to jakiś kosmos. Mam nadzieje ,ze kłamali i się pozytywnie zaskoczę.
O tak z tym prysznicem to też wolę żeby stary ze mną poszedł, z resztą sam powiedział że pójdzie ze mną bo mówiłam że będę sie bała sama żebym nie „zjechala” tam i później będzie klopocik a on też się widzę martwi zeby mi się nic nie stało. Z tą walizką też mu mówiłam że właśnie wszystko będzie miał podpisane itd żeby później wyciągać w razie „w”.Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Gusia_ wrote:Luna mój mąż też jest częściej na placach zabaw niż ja, także piątka. I nie uważam tego za niemęskie. Wręcz przeciwnie, dla mnie żałosne jest jak facet się nie angażuje w opiekę nad dziećmi. Jak słyszę od koleżanek, że ich faceci nigdy nie zmienili pieluchy dziecku to się zastanawiam jak one mogą być z takimi piz*ami właśnie 🤷♀️
Mam takie same podejście i gdy słyszę jakieś żarciki w rodzinie od starszego pokolenia, że facet to takich rzeczy nie robi he he, to mi niedobrze. W ogóle myślę, że moja rodzina będzie w szoku, że ojciec zajmuje się dzieckiem tak samo jak matka, a ja zostanę okrzyknięta najgorszą matką jeśli wyjdę z domu coś załatwić i zostawię małą z mężem SAMYCH 😱 -
Dziękuję, że pytasz. No tak to wyglądało (dosłownie jak kawałek „galaretki”), tzn podejrzewam, że to tylko jego kawałek. Jutro mam wizytę u prowadzącego, więc sprawdzimy. Póki co staram się jednak bardziej oszczędzać. Niech mały jeszcze posiedzi chwilę.przygodami66 wrote:W ogóle jak tam Szkodnik, Biedronka, Herbaciana?
Alex Ty chyba też coś pisałaś o odejściu czopa...
No i Amoze?
Jak się czujecie dziewczyny?
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
Dzień dobry,
U mnie w końcu słoneczko zawitało.
Herbaciana przykro się czyta takie akcje, które odwala mąż. Dziewczyny dobrze piszą. W obroty go i poukładać wszystko przed porodem. 😊
Co do urlopu, mój ma w pracy dogadane, że weźmie wtedy 2-tygodniowy urlop plus okolicznościowy. Ojcowski zostawimy na później.
No i powodzenia na wizytach dzisiejszych.
28.08.23r ⏸️
06.10.23 poronienie chybione 💔
16.10.24⏸️
12.06.2025 Iga 2960, 52 ❤️ -
Daje tylko znać, że wszystko jest ok
Kolejna wizyta 10.06, także wy sobie będziecie rodzić a ja kontrola 😅 będę wtedy 37+3 i powiedział że nie wyciągnie mi pessara „bo nie chce pani chyba późnego wczesniaka”
Ktg od 38 tc mam mieć, poza tym znowu dowalił się do mojej wagi i mnie tak wkurwil że mam ochotę go zmienić przed porodem. Powiedziałam mu że jem o połowę mniej, ale może to kwestia jednak luteiny pod język bo od kiedy ja biorę to aż cellulitu dostałam na udach i zatrzymuje mi się woda, to się zamknął.
Jedynie co kazal mi jeszcze więcej wody pić
Nadrobię was później
przygodami66, CelinaJan, Anuncja, Werzol, Cel95, Margareetka, Revolutionary , KarolaKinga, eeemakarena, ezra lubią tę wiadomość
-
Anabbit wrote:Mam takie same podejście i gdy słyszę jakieś żarciki w rodzinie od starszego pokolenia, że facet to takich rzeczy nie robi he he, to mi niedobrze. W ogóle myślę, że moja rodzina będzie w szoku, że ojciec zajmuje się dzieckiem tak samo jak matka, a ja zostanę okrzyknięta najgorszą matką jeśli wyjdę z domu coś załatwić i zostawię małą z mężem SAMYCH 😱
Bo najgorzej być pierwszą w rodzinie, która coś chce zmienić. Ja np od babci i mamy i ciotek słyszałam, że na pewno nie będę karmić piersią, bo „u nas w rodzinie żadna kobieta piersią nie karmiła”. He he, łącznie karmiłam dziewczynki prawie 3 lata 👌 ale wiadomo, ekspertki… Jestem pewna, że jak moja siostra będzie miała dziecko to już nie będzie nikt jej tak gadal, więc no cóż, naprawdę ciężko być pierwszą matką w rodzinie nieraz z jakimś podejściem uważanym za dziwne…
Elza a ile przytyłaś?
Werzol lubi tę wiadomość
-
Gusia_ wrote:Bo najgorzej być pierwszą w rodzinie, która coś chce zmienić. Ja np od babci i mamy i ciotek słyszałam, że na pewno nie będę karmić piersią, bo „u nas w rodzinie żadna kobieta piersią nie karmiła”. He he, łącznie karmiłam dziewczynki prawie 3 lata 👌 ale wiadomo, ekspertki… Jestem pewna, że jak moja siostra będzie miała dziecko to już nie będzie nikt jej tak gadal, więc no cóż, naprawdę ciężko być pierwszą matką w rodzinie nieraz z jakimś podejściem uważanym za dziwne…
Elza a ile przytyłaś?
Z karmieniem piersią też mnie to czeka. U mnie w rodzinie panuje kult MM i nikt nie bierze pod uwagę tego, że można karmić wyłącznie piersią. Także ja już wiem, że jeśli będę miała jakieś problemy na początku, to nie mam co się żalić, bo zamiast wsparcia w walce (a zamierzam walczyć o KP) otrzymam rady “daj butle i będziesz miała spokój” .
I ja absolutnie nie neguję MM, ale mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi… -
Werzol wrote:
Jak już przy partnerach jesteśmy to czy wasi planują po porodzie brać na Was opiekę czy urlop ojcowski? Czytałam, że opieka przysługuje raczej po cesarce albo ciężkim porodzie naturalnym, nie wiem jak jest w praktyce
Mój jest na działalności, więc nie ma go w pracy to nie zarabia. Akurat jak dobrze pójdzie to wyjdę ze szpitala w piątek to weekend będzie w domu.
Chociaż dzisiaj patrzyłam to niby należy mu się 2 tyg ojcowskiego, więc jak księgowa potwierdzi tą informacje to pewnie skorzystamy.
🍀Weronka witamy klubie rozpakowujących się w pełnię 🌕
🍀Co do promo na neno, polecam spojrzeć czy np. w gemini nie jest taniej mimo promocji w media. Nie wiem jak z akcesoriami i częściami zamiennymi ale ceny laktatorów napewno bywają różne jednego modelu.Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 maja 2025, 10:10
-
Anabbit wrote:Z karmieniem piersią też mnie to czeka. U mnie w rodzinie panuje kult MM i nikt nie bierze pod uwagę tego, że można karmić wyłącznie piersią. Także ja już wiem, że jeśli będę miała jakieś problemy na początku, to nie mam co się żalić, bo zamiast wsparcia w walce (a zamierzam walczyć o KP) otrzymam rady “daj butle i będziesz miała spokój” .
I ja absolutnie nie neguję MM, ale mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi…
Totalnie rozumiem. Pisz wtedy do mnie, będę wspierać ❤️ U mnie jest o tyle łatwo, że mieszkam 400 km od swojej rodziny i jak słyszę głupie teksty, mogę zazwyczaj powiedzieć: wiesz co, muszę już kończyć i się rozłączyć 😅
Anabbit, Werzol, Revolutionary , ezra lubią tę wiadomość
-
Anabbit wrote:Z karmieniem piersią też mnie to czeka. U mnie w rodzinie panuje kult MM i nikt nie bierze pod uwagę tego, że można karmić wyłącznie piersią. Także ja już wiem, że jeśli będę miała jakieś problemy na początku, to nie mam co się żalić, bo zamiast wsparcia w walce (a zamierzam walczyć o KP) otrzymam rady “daj butle i będziesz miała spokój” .
I ja absolutnie nie neguję MM, ale mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi…
U mnie w rodzinie by było pewnie na odwrót, więc jakby mi się nie udało kp to będzie, że truje dziecko mm. Do tego wydaje mi się, że jest jakiś kult przegrzewania w rodzinie, bo wiecznie się czepiają żony kuzyna o brak czapki (przy ponad 20 stopniach na zewnątrz to jaki ona ma sens a już nie mówiąc o zakładaniu jej w domu🫤). No i też chyba będzie afera jak gdzieś będziemy chcieli wyjść z małym dzieckiem, bo według nich to matka z dzieckiem chyba się powinna zamknąć w domu na pół roku (a już nie daj Boże jak go zostawię z mężem).
Za to u męża w rodzinie już było mnóstwo pogadanek o rzeczy, których się już raczej nie praktykuje np chodzik, no bo jak to, wszyscy mieliśmy chodziki i jakoś żyjemy (ja tu bym miała pewne zastrzeżenia co do mojej wady postawy, chociaż pewnie niekoniecznie wynika ona z chodzika). Albo wszyscy siedzieliśmy przy telewizji 24/na dobę, więc co dziecku przeszkadza, ze mu będzie lecieć w tle 🙈
Aha i jeszcze babcia mojego męża twierdziła, że nie wypada mi chodzić w sukience przed kolano w ciąży (spytałam czy następnym razem mam przyjść w hidżabie). Bo wiecie jak się ma już dziecko to tylko garsonki do ziemi na wszelkie okazje xD
No i pewnie w obu rodzinach wyniknie afera w związku z niechrzczeniem dziecka, ale to już kiedyś pisałam.















