CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
E no ,takie dziecko to skarb!Biedronka@ wrote:Ja mam cycholika na stanie🤣 plecki go bolą od leżenia w łóżeczku więc leży u mamy w ramionach z cyckiem w buzi i śpi 😆😆
W dzień fajnie śpi ale za to w nocy budzi się co 1.5 - 2 godziny na karmienie🥴🤪 -
Nadrobić Was to dzisiaj wyczyn, byłam pewna, że przybyło bobasa 🤣
Kurde no na tej ginekologii to luksusy, na tym łóżku dałoby się nawet spać 🤣
Ale no ta babeczka z porodówki siedzi mi w głowie, co innego jakieś filmiki, a co innego tak na żywo, teraz to ja już chyba wolę cesarkę
no łzy do oczu napływały a to nie był nawet moj poród 🙈🙈🙈🙈 lekarka pytała czy chce żeby to USG dokończyć na oddziale, ale już byłyśmy na końcówce to powiedziałam, że bez sensu 🙈
Młodemu niby wyszło dzisiaj 4kg, ale inna babka robiła, a to mało prawdopodobne, żeby 200g przybyło od czwartku 🙈 naprawdę mam nadzieję, że się mylą 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 czerwca 2025, 14:24
-
Blackapple jak masz pilnować wody polecam Ci appke wodny kotek. To mój strażnik nawodnienia
W ogóle spełniłam moje fantazje truskawkowe wczoraj. Tesciowie nam przywieźli w weekend truskawki od rolnika. Spróbowałam jedna po posiłku i było ok. Także po gruntownym umyciu dodałam ubitą w domu śmietanę, krem czekoladowy i wyszedl pyszny deser. Dziś powtórka 😅
Pewnie na jakieś sprowadzane, pryskane i niewiadomo skąd miałam reakcje kiedyś. Takie od chłopa którego ktoś od lat zna swojskie są zdecydowanie lepsze
Blackapple, Elza1234 lubią tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel95 wrote:Blackapple jak masz pilnować wody polecam Ci appke wodny kotek. To mój strażnik nawodnienia
W ogóle spełniłam moje fantazje truskawkowe wczoraj. Tesciowie nam przywieźli w weekend truskawki od rolnika. Spróbowałam jedna po posiłku i było ok. Także po gruntownym umyciu dodałam ubitą w domu śmietanę, krem czekoladowy i wyszedl pyszny deser. Dziś powtórka 😅
Pewnie na jakieś sprowadzane, pryskane i niewiadomo skąd miałam reakcje kiedyś. Takie od chłopa którego ktoś od lat zna swojskie są zdecydowanie lepsze
Dzięki pobrałem sobie.
W ogóle znowu po 21 truskawki u mnie, przyżydziałam i nie kupiłam, liczę, że nic się nie będzie działo i do końca tygodnia im cena spadnie i wtedy zrobię dżem. -
Widziałam właśnie ale te biegowe z kinderkrafta czy cariboo aż tak waga się nie różnią, a cena owszem 🙈😅kasssia wrote:Tak. To samo z Cruzee biegowymi. Też najdroższe i najlżejsze.
Jestem w szoku że rowerek dla dziecka może tylko kosztować. Szkoda że rodzice wywalili mojego Reksia 🤣 kolorem nie odstawał od tego woom -
Elza1234 wrote:Dziewczyny które mają starsze dzieci - powiedzcie mi co te rowery woom mają w sobie że kosztują tyle co dla dorosłego? 🙈 kolejny chwyt marketingowy?
Rzeczy dla dzieci ogólnie mają ceny z kosmosu 😅 to tak jak ten Scoot n ride - skusiliśmy się i żadnego zakupu nie żałuję tak jak tego xd na biegaczku córka pojeździla trzy miesiące i wyrosła, bo ma małą regulację, a ona szybko zrobiła się bardzo wysoką. A hulajnoga nam się zupełnie nie sprawdziła, bo trzeba całą skręcać i córka nie ogarnia. Finalnie najlepiej jej się jeździło na biegaczku Puky który odkupiliśmy za 100 zł i jakiejś zwykłej hulajnodze z marketu po trójce pozostałych wnuków xDD -
Weronka wrote:Aj ta polityka. Nie jestem zadowolona z wyniku, ale wiem, że to kwestia kilku dni i sensacje na portalach się wyciszą i będziemy żyć dalej tak jak dotychczas nie myśląc o tym kto jest prezydentem. Jestem zdania, że kto się nie dobierze do koryta, to będzie robił tak żeby to mu było dobrze. 😌
Mnie to tu teraz porody interesują. Mamy 2 czerwca, dzieje się coś nowego? 😁
Mój mąż wczoraj przyznał, że zaczyna się cykać, że to w sumie już. Dostałam bana na wyjścia. 😂 Mogę jechać jutro do fryzjera i w czwartek na paznokcie, a tak to mam siedzieć w domu. 😅
Do mojego wciąż nie dociera. Ostatni pomysł: to może ja wyjadę z corka nad jezioro na żagle jak coś szybko będę ( taaa o ile odbierze tel to 1.5h ma drogi więc min 2-3h jeśliby wyruszył od razu). Ja: przypominam że mieszkamy na wsi, nie ma mnie kto zawieźć a w szpitalu jeśli odejdą wody mam być do 2h...najpóźniej. on : hmmm no może racja w sumie na żaglówkach to mogę nie odebrac...
Pare dni później ( wczoraj): a może zaprosimy *imię starszej * koleżankę na nockę? Albo dwie kolezanki ( ( 2 jej przyjaciolki,). Ona bd prosi. Ja: jestem w 37tc mogę zacząć rodzic. I co zamierzasz obce dziecko np w środku nocy ubierać, wieźć do sasiedniej wsi ( np 15min) potem wracać z naszą i potem do szpitala ? To może od razu zróbmy sobie rundkę po drodze...pojeździmy po mieście po wioskach...albo czekajmy aż rodzice dziewczyn przyjadą do nas. Super relsksujaca atmosfera...Możemy też poprosić nasze babcie niech zostaną z naszą i dwójką obcych dzieci. On: hmmm, może nienajlepszy pomysl -
Gusia_ wrote:Kurczę współczuję… Mogłoby się samo zacząć 🫣 ja dziś też właśnie się zastanawiam co ze mną zrobią w poniedziałek jak samo nie ruszy… Czekamy razem, mój lekarz też właśnie mówił; że jego rola się kończy i teraz po terminie dzień mam się zgłosić do szpitala, a do niego na wizytę po połogu…
Mi moja kazała w 39tc ( odpukać w niemalowane!) Jeśli się nie zacznie. Bo chce mnie dobrze zmierzyć czy dam radę urodzić I ew skierowanie albo na cc albo indukcje -
Lo panie, to są te. Ceną kosmos też 🙈Tanashi wrote:Rzeczy dla dzieci ogólnie mają ceny z kosmosu 😅 to tak jak ten Scoot n ride - skusiliśmy się i żadnego zakupu nie żałuję tak jak tego xd na biegaczku córka pojeździla trzy miesiące i wyrosła, bo ma małą regulację, a ona szybko zrobiła się bardzo wysoką. A hulajnoga nam się zupełnie nie sprawdziła, bo trzeba całą skręcać i córka nie ogarnia. Finalnie najlepiej jej się jeździło na biegaczku Puky który odkupiliśmy za 100 zł i jakiejś zwykłej hulajnodze z marketu po trójce pozostałych wnuków xDD
My myśleliśmy właśnie o biegowce z cariboo a potem już rower
Wiem że jeszcze dużo czasu ale mój mąż to rowery świr więc on już kminiWiadomość wyedytowana przez autora: 2 czerwca 2025, 15:15
-
Niestety mam te same doświadczenia w związku ze scoot n ride… Rowerki biegowe i hulajnogi mamy w związku z tym nawet nie wiem jakich marek z rowerowego dobrane przez męża pod wzrost dziewczyn i z nimi w sklepie, bo już wole żeby przymierzyły niż wydać kasę na kolejny niby super gadżet który jest dnem. Więc miło słyszeć, że dla kogoś innego też 🫣
-
Weronka wrote:Haha 😁
U nas tydzień do planowego przyjęcia do szpitala, więc pewnie stąd ten ban. 😅 Ja tam w sumie też wczoraj Julkowi powiedziałam, że mam jeszcze tydzień na wyspanie się, więc ma nie wychodzić. 😂
Jest tu jeszcze ktoś z niespakowaną walizką? Bo ja w sumie mam wszystko wrzucone tak byle jak, ale chyba wypadałoby to w końcu poukładać. 🙈
Dzisiaj spakowałam xd uznałam że trzeba skoro mamy starać się o wczrsnirjszy porod przed 39tc -
Myśmy biegówkę mieli moovino magnesium pro. Teraz to chyba cariboo sie nazywa. Pozniej taki ciezki rowerek z bocznymi kółkami z decathlona, okropnie ciężki. Nauczyl się jeździć a nim i po pol roku dostal spadkowy z deca . Jakoś też ciężki,bez przerzutek. I jak miał 4,5 roku to robił po 15 km na nim. Teraz musimy mu kupić coś lekkiego, z przerzutkami i na dłużej
Tego scoot nie mieliśmy bo ja nie lubię mieć fancy rzeczy jak inni😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 czerwca 2025, 15:19
-
Karola3xJ:D wrote:Myśmy biegówkę mieli moovino magnesium pro. Teraz to chyba cariboo sie nazywa. Pozniej taki ciezki rowerek z bocznymi kółkami z decathlona, okropnie ciężki. Nauczyl się jeździć a nim i po pol roku dostal spadkowy z deca . Jakoś też ciężki,bez przerzutek. I jak miał 4,5 roku to robił po 15 km na nim. Teraz musimy mu kupić coś lekkiego, z przerzutkami i na dłużej
Tego scoot nie mieliśmy bo ja nie lubię mieć fancy rzeczy jak inni😅
Czytam Twój komentarz i nie wiem czemu myślałam że Luna to napisała i w głowie taki mindfu*k: przecież Luna miała córkę 🤣🤣🤣👌 Kocham być w ciąży xd -
U mnie to w ogóle są jaja bo mój mąż pracuje 1h/1,5h przy korkach drogi od domu, gdyby mi nagle odeszły wody to ja muszę natychmiast jechać do szpitala ze względu na te ułożenie małej no i dupa, zostaje mi dzwonić po sąsiadach wtedy albo na taxi, jeśli byłaby w domu teściowa to teściowa by mnie zawiozła do szpitala, stary by dojechał oczywiście po 1,5h jakby już było podejrzewam po wszystkim.
Ale druga rzecz to moja starsza córka, rano to jeszcze w szkole jest to luz ale po 14.00 juz wraca i musiałabym ją wtedy targać ze sobą do szpitala i dzwonić w drodze do mojej mamy żeby po nią przyjechała, pojechały do nas do domu żeby ją spakować i żeby ją zabrała później do siebie 🤡 a mój stary też by szybko wracał ale no zanim dojedzie to te 1,5h trzeba liczyć. Także też byłoby po wszystkim 😅
A jeszcze on to nie pokazuje po sobie w ogóle stresu żadnego, strachu nic kompletnie, emocji żadnych zgrywa takiego opanowanego a codziennie rano pisze albo dzwoni jak nie odpisuje z 10 min to dzwoni i pyta czy wszystko ok, czy się dobrze czuje, jak się czuję.
No jaja są nie powiem 😁 dlatego jakbym mu tak w ciągu dnia zadzwoniła że wody mi odeszły to on by w tej robocie zbladł i sie obsrał na bank 😂😂Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Nas można pomylić bo obie piszemy jak analfabetki🤣 (wybacz Luna)🤣🤣Gusia_ wrote:Czytam Twój komentarz i nie wiem czemu myślałam że Luna to napisała i w głowie taki mindfu*k: przecież Luna miała córkę 🤣🤣🤣👌 Kocham być w ciąży xd
Gusia_ lubi tę wiadomość
-
Gusia_ wrote:Czytam Twój komentarz i nie wiem czemu myślałam że Luna to napisała i w głowie taki mindfu*k: przecież Luna miała córkę 🤣🤣🤣👌 Kocham być w ciąży xd
Nieee...Moja wózkowa. Cały czas chciała zeby ją wozic. Ma 3 hulajnogi na każdej może ze 2x się przejechała.. rowerków też miała w pewnym momencie 3. I co ? No nico. Wozek. Do wieku 4l. Troszkę pojeździła na biegowce z biedry czy Lidla. A inne rowerki porażka
Tanie nie były np jeden to był taki z daszkiem i pedałami. Na prezent dostała. Jeden biegowy, ten najlepszy i najtańszy oraz 2 jeden z decathlonu a inny kupiony używany ale znanej marki tylko nie pamiętam jakiej...możliwe że te co mówicie. Ja nie przywiązuje aż tak wagi do marek:) ale wolę uzywke dobrej jakości niż nowy szmelc. Mamy przykładowo domek na ogrodzie febera nowy to koło 2k kosztuje. Ale to uzywka a i tak po roku nie widać czy nowy czy używany kupiony:) teściowa moja często kupuje takie chińskie czy marketowe rzeczy bo wd niej nie można dać uzywki na prezent... -
magdalena321 wrote:U mnie to w ogóle są jaja bo mój mąż pracuje 1h/1,5h przy korkach drogi od domu, gdyby mi nagle odeszły wody to ja muszę natychmiast jechać do szpitala ze względu na te ułożenie małej no i dupa, zostaje mi dzwonić po sąsiadach wtedy albo na taxi, jeśli byłaby w domu teściowa to teściowa by mnie zawiozła do szpitala, stary by dojechał oczywiście po 1,5h jakby już było podejrzewam po wszystkim.
Ale druga rzecz to moja starsza córka, rano to jeszcze w szkole jest to luz ale po 14.00 juz wraca i musiałabym ją wtedy targać ze sobą do szpitala i dzwonić w drodze do mojej mamy żeby po nią przyjechała, pojechały do nas do domu żeby ją spakować i żeby ją zabrała później do siebie 🤡 a mój stary też by szybko wracał ale no zanim dojedzie to te 1,5h trzeba liczyć. Także też byłoby po wszystkim 😅
A jeszcze on to nie pokazuje po sobie w ogóle stresu żadnego, strachu nic kompletnie, emocji żadnych zgrywa takiego opanowanego a codziennie rano pisze albo dzwoni jak nie odpisuje z 10 min to dzwoni i pyta czy wszystko ok, czy się dobrze czuje, jak się czuję.
No jaja są nie powiem 😁 dlatego jakbym mu tak w ciągu dnia zadzwoniła że wody mi odeszły to on by w tej robocie zbladł i sie obsrał na bank 😂😂
Właśnie już nie jest tak łatwo z kolejnym porodem. Bo najlepiej by było się wstrzelić jak córka w przedszkolu albo u dziadków:) ja się martwię żeby nie zrobić fałszywego alarmu. Trudno się wstrzelić. Zanim dziadki przyjadą a np w środku nocy...czy dzwonić jak by były skurcze co te 10min czy mniej bo a nuż się wyciszą.
magdalena321 lubi tę wiadomość











