CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Blackapple jak coś to można też po ludzku parafinę doustnie albo w dupkę i laktuloze też można, ale nie pamiętam już dawkowania, jak koty się zdarzają zaparcia to zapytaj przy najbliższej okazji weta o dawkowanie tego i kup może pastę odklaczajaca i podawaj do kazdego jedzenia 🙈
Młody jak kiedys mial problemy z kupami to też wystarczyło, że kupiłam czopki i wybombił całego pampersa, ledwo wróciłam z apteki xD
Na święta też mu wzięłam jakiś słoik z burakami, wszyscy się będą bardzo cieszyc jak zapluje obrus na czerwono xD już przerabialiśmy, że nie ma problemu jeść w każdych warunkach, nawet ostatnio dostał tubkę z owocami na spacerze 😅 także jeśli nam wypadnie akurat posiłek w porze wigilii (co jest możliwe, bo jest dostosowana godzinowo pod nas i jest dość wcześnie, bo zapowiedzieliśmy, że max 18 zwijamy się do domu) to dostanie słoika i tyle. On jest tak zaprogramowany na tą wieczorną rutynę, że max 20 musi już spać, bo inaczej byłby armagedon 🙈
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Kkk77 wrote:Blackapple jak coś to można też po ludzku parafinę doustnie albo w dupkę i laktuloze też można, ale nie pamiętam już dawkowania, jak koty się zdarzają zaparcia to zapytaj przy najbliższej okazji weta o dawkowanie tego i kup może pastę odklaczajaca i podawaj do kazdego jedzenia 🙈
Młody jak kiedys mial problemy z kupami to też wystarczyło, że kupiłam czopki i wybombił całego pampersa, ledwo wróciłam z apteki xD
Na święta też mu wzięłam jakiś słoik z burakami, wszyscy się będą bardzo cieszyc jak zapluje obrus na czerwono xD już przerabialiśmy, że nie ma problemu jeść w każdych warunkach, nawet ostatnio dostał tubkę z owocami na spacerze 😅 także jeśli nam wypadnie akurat posiłek w porze wigilii (co jest możliwe, bo jest dostosowana godzinowo pod nas i jest dość wcześnie, bo zapowiedzieliśmy, że max 18 zwijamy się do domu) to dostanie słoika i tyle. On jest tak zaprogramowany na tą wieczorną rutynę, że max 20 musi już spać, bo inaczej byłby armagedon 🙈
Pastę mam i już dawałam rano. O tą laktulozę zapytam przy okazji. Drugi raz się jej dopiero zdarzyło zaparcie, za pierwszym razem to było tuż po tym jak ją wzięliśmy (4 lata temu) i to było raczej ze stresu. Teraz podejrzewamy, że się dobrała do psiej suchej karmy, bo psu coś nie podchodzi smak rybny, więc nie wciąga od razu po nasypaniu a Leośka usilnie się dobiera i do tego mało pije jak to kot. -
Zobacz czy nie masz w poście jakichś słów, które mogą być uznane za wulgarne. Kiedyś jak chciałam dodać filmik i było "rozpierducha" to musiał być niby akceptowany. A jak zmieniłam słowo to przeszło bez problemu.Truuskaawka wrote:Czy u wszystkich są takie zmiany na grupie fb? Chciałam dodać post ale czeka bo musi być zatwierdzone przez administratora 🙈 Wcześniej od razu sie dodawał 😅
-
Nineq wrote:Zobacz czy nie masz w poście jakichś słów, które mogą być uznane za wulgarne. Kiedyś jak chciałam dodać filmik i było "rozpierducha" to musiał być niby akceptowany. A jak zmieniłam słowo to przeszło bez problemu.
Zakazane słowo u mnie to albo marchewka albo jadłaś 🙈🤣 -
Mi byłoby najlepiej się starać teraz gdybym miała plany na 2 dzieci bo strzelam że nie znajdę pracy za tyle co nam teraz na macierzyńskim choć niby wszyscy we mnie wierzą itp no ale... Plus nie ma gwarancji kiedy ja znajdę a tak to by było w tej kwestii luzacko do 2028 (do l4 z moimi przypadłościami raczej żaden zus by się nie doczepil,a pracuje wiele lat w 1 miejscu)🤣 też sobie nie wyobrażam innej niż zdalnie bo nigdy w życiu nie pracowałam inaczej, chyba, że dorywczo.
Jednak ja nie wierzyłam, że się uda I nie mam presji na więcej dzieci.
Przed ciążą zaczynałam dzień 40 min jogi dla hormonów, spałam 10h, chodziłam do dietetyka po indywidualne suple, co chwila miałam wakacje i brałam długo leki. Codziennie lub co 2 dzień byłam na basenie i codziennie mega zdrowo sama gotowałam.
Także z czym do ludzi. A nie chciałabym żeby jedno dziecko miało wszystko pod nie wykonane, a drugie np ryzyko bloku serca bo robie coś bez przygotowania.
Widzę, że Córeczka z tych co wymagają dużo uwagi więc też sobie tego po prostu nie wyobrażam. Zresztą ja mam średnio pół dnia Męża obok a jem pół roku zamawiane obiady także tego. A tu macie po 3 dzieci i jeszcze pracujecie i gotujecie aktualnie...Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 grudnia 2025, 14:34
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
U nas dziś pierwsze jedzonko czyli dynia.
Na początku wypluła tak 1/3 łyżeczki, a resztę 2/3 zjadła.
Do tej dni dałam nieco wody przegotowanej i tak zblendowane podałam. Bardzo dobre było moim zdaniem 😆
Dajecie wodę w kubeczku od razu do kilku łyżeczek musu? Czy na późniejszym etapie?23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Tak jak jest temat 2 dziecka to jeszcze dodam że bardzo się cieszę właśnie, że jest to moje jedno kochane Dziecko, mały rozrabiaka,śmieszka i przylepa ciekawska ❤️ wzruszyłam się wczoraj przy choince.
Anabbit lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel, z mojej perspektywy to wygląda tak, że im mniej masz czasu tym więcej 🙈 po prostu lepiej się uczysz organizacji, bo nie masz wyjścia 🤷♀️ ja też pamiętam, jak nie miałam dzieci to też mi się wydawało że nie mam na nic czasu 🤣
Anabbit, gdzie jedziecie? My jedziemy do Gdańska w sobotę po świętach, na tydzień, mam nadzieje, że nie przesadziliśmy, do tego jedziemy pociągiem 🙃
Co do jedzenia na wigilii to ja napewno nic nie będę dziecku dawać, zje coś w domu potem chcę się relaksować. Moje dziecko nadal gardzi czymkolwiek, dzisiaj pierwszy raz owoce i także nie było zachwytu 😅 -
Kasia zgadzam się. Nie lubię tego tekstu, że wszystko jest kwestią organizacji, bo na pewno nie wszystko, ale dużo
. Ja pamiętam jak byłam bezdzietna, pracowałam zdalnie i musiałam sobie robić godzinna przerwę w pracy na zrobienie obiadu i potem to odrabiałam po południu xD teraz mnie to śmieszy. Aktualnie to raczej wygląda tak, że wczoraj np. miałam wolne 20 minut jak mąż wziął syna na drzemkę, a córka się bawiła, to w tym czasie zrobiłam i zamrozilam ciasto parzone na ptysie na święta i zrobiłam krupnik na dwa dni 😅. Kiedyś w życiu bym się nie wyrobiła. A teraz no... Albo zrobię to w 20 minut, albo nie zrobię wcale 🫠🫡
Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 grudnia 2025, 15:02
-
Nooo 😅 ja mam siostrę która na 18 letnie dziecko i pracę na pół etatu, która też twierdzi że nie ma nic czasu, a co do niej nie dzwonię to jest na zakupach albo gotuje obiad 🙃 no serio, można iść na kompromisy i jeść po prostu to samo przez 3 dni.
-
Cel95 wrote:Przed ciążą zaczynałam dzień 40 min jogi dla hormonów, spałam 10h, chodziłam do dietetyka po indywidualne suple, co chwila miałam wakacje i brałam długo leki. Codziennie lub co 2 dzień byłam na basenie i codziennie mega zdrowo sama gotowałam.
Także z czym do ludzi. A nie chciałabym żeby jedno dziecko miało wszystko pod nie wykonane, a drugie np ryzyko bloku serca bo robie coś bez przygotowania.
...
Cel ja do tej pory mam 40 min jogi rano. Wstaje tak pokrzywiona,że schodzę z łóżka w pozycji Potrąconego Psa. Kuleję pierwsze 20 minut w pozycji Jednonogiej Kury.
Śpię jakieś 16 h na dobę (5 h w łóżku ,11 h na stojąco), suplementy też mam dobierane indywidulnie-przez kardiologa ,który już nie ma do mnie siły😅 a blok serca....również posiadam,nie polecam 😅
Kassia a długa ta podróż pociągiem?
-
Cel95 wrote:Mi byłoby najlepiej się starać teraz gdybym miała plany na 2 dzieci bo strzelam że nie znajdę pracy za tyle co nam teraz na macierzyńskim choć niby wszyscy we mnie wierzą itp no ale... Plus nie ma gwarancji kiedy ja znajdę a tak to by było w tej kwestii luzacko do 2028 (do l4 z moimi przypadłościami raczej żaden zus by się nie doczepil,a pracuje wiele lat w 1 miejscu)🤣 też sobie nie wyobrażam innej niż zdalnie bo nigdy w życiu nie pracowałam inaczej, chyba, że dorywczo.
Jednak ja nie wierzyłam, że się uda I nie mam presji na więcej dzieci.
Przed ciążą zaczynałam dzień 40 min jogi dla hormonów, spałam 10h, chodziłam do dietetyka po indywidualne suple, co chwila miałam wakacje i brałam długo leki. Codziennie lub co 2 dzień byłam na basenie i codziennie mega zdrowo sama gotowałam.
Także z czym do ludzi. A nie chciałabym żeby jedno dziecko miało wszystko pod nie wykonane, a drugie np ryzyko bloku serca bo robie coś bez przygotowania.
Widzę, że Córeczka z tych co wymagają dużo uwagi więc też sobie tego po prostu nie wyobrażam. Zresztą ja mam średnio pół dnia Męża obok a jem pół roku zamawiane obiady także tego. A tu macie po 3 dzieci i jeszcze pracujecie i gotujecie aktualnie...
Cel, każdy Twój post brzmi, jakbyś była wytworem AI. Przysięgam.
Joga dla hormonów
Ciągle na wakacjach
Jedzenie przywożą
Zarabiam tyle na macierzyńskim, że lepiej nie wracać do pracy
Mogę pracować tylko zdalnie
A generalnie - urodziłam, ale dotychczas żyłam jak królewna, która miała wszystko, więc nadal mam mieć wszytko, ejmen
Ty istniejesz naprawdę, czy jesteś tu żeby trollować, serio pytam
🙈 -
Karola3xJ:D wrote:Cel ja do tej pory mam 40 min jogi rano. Wstaje tak pokrzywiona,że schodzę z łóżka w pozycji Potrąconego Psa. Kuleję pierwsze 20 minut w pozycji Jednonogiej Kury.
Śpię jakieś 16 h na dobę (5 h w łóżku ,11 h na stojąco), suplementy też mam dobierane indywidulnie-przez kardiologa ,który już nie ma do mnie siły😅 a blok serca....również posiadam,nie polecam 😅
Kassia a długa ta podróż pociągiem?
To ja podobnie wstaje 😅
Pociąg tylko 2,5h ale martwię się tym jak się spakujemy, sama podróż luz bo mamy dwa te wagony dla rodzin w pendolino 😎 udało mi się upolować. -
kasssia wrote:Cel, z mojej perspektywy to wygląda tak, że im mniej masz czasu tym więcej 🙈 po prostu lepiej się uczysz organizacji, bo nie masz wyjścia 🤷♀️ ja też pamiętam, jak nie miałam dzieci to też mi się wydawało że nie mam na nic czasu 🤣
Anabbit, gdzie jedziecie? My jedziemy do Gdańska w sobotę po świętach, na tydzień, mam nadzieje, że nie przesadziliśmy, do tego jedziemy pociągiem 🙃
Co do jedzenia na wigilii to ja napewno nic nie będę dziecku dawać, zje coś w domu potem chcę się relaksować. Moje dziecko nadal gardzi czymkolwiek, dzisiaj pierwszy raz owoce i także nie było zachwytu 😅
Znów okolice Olsztyna - hotel Marina Club. No, ale to zaproszenie od teściów, więc nie wybrzydzam skoro stawiają 😅 a my święta na Podlasiu, ale tym bliższym Podlasiu na granicy Mazowsza i Mazur, także blisko mamy w te rejony.
kasssia lubi tę wiadomość
-
szona wrote:Cel, każdy Twój post brzmi, jakbyś była wytworem AI. Przysięgam.
Joga dla hormonów
Ciągle na wakacjach
Jedzenie przywożą
Zarabiam tyle na macierzyńskim, że lepiej nie wracać do pracy
Mogę pracować tylko zdalnie
A generalnie - urodziłam, ale dotychczas żyłam jak królewna, która miała wszystko, więc nadal mam mieć wszytko, ejmen
Ty istniejesz naprawdę, czy jesteś tu żeby trollować, serio pytam
Joga dla hormonów- super sprawa, bardzo mi pomogła. Darmowa pomoc mając problemy zdrowotne
Wakacje - czemu mając czas miałam na nie nie jeździć? Zresztą niejedne ogarnęłam za grosze
Jedzenie - no niestety wstyd się przyznać i to muszę zmienić. A jedzenie na dowóz nie musi być z najdroższej Restauracji
Macierzynski - raczej miałam namyśli to, że aktualnie sytuacja z szukaniem pracy jest po prostu koszmarem i mogę nie otrzymać pensji która mam obecnie
Praca - tak się złożyło, że pracuje od lat zdalnie, ze względu na Dziecko wolałabym to utrzymać a nie marnować na dojazdy 2h tylko po to aby siedzieć na teamsach w innym budynku.. zresztą wiadomo, że będzie trzeba to gdzieś pójdę ale wolałabym żeby Maluszek nie siedział w żłobku 2h dłużej bo ktoś wymaga obecności w biurze
A generalnie, tak zylam dość bezwysiłkowo i teraz jest to spora zmiana. Która jednak mnie cieszy każdego dnia i o która walczylam.
Rzeczywiście strasznie szalone rzeczy👌Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 grudnia 2025, 17:31
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀















