CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
kasssia wrote:Dobra posmarowałam tym od lekarza, zobaczymy.
Jak na ciele też myślę że może być od alergii i sezonu (ta lekarka też to mówiła) to na twarzy już nie wiem, od antybiotyku robi też mniejsze kupy i wali śmierdzące bąki, może to coś od brzucha. No nic, na 5.01 mam już alergologa.
Tanashi, moja starsza też ma jakiś regres snu 😅 strasznie późno zasypia i nie mówię tylko o wigilii… mam nadzieję że po nowym roku jak przedszkole wjedzie to jej się naprawi.
Karola, jezu, nie u męża kogoś innego do teściowej??
Przypadkowo lajknęłam.
Chciałam napisać, że może alergia pokarmowa na coś, u nas były śmierdzące kupy od tej alergii na cytrusy, ale wysypka była inna niż u was. -
Od nas też spóźnione Zdrowych, Wesołych Świąt 🎄❄️🎄❄️🎄❄️09.10.2024
bhcg 9,62 mIU/ml; prog. 14,86 ng/ml
11.10.2024
bhcg 30,01 mIU/ml; prog. 17 ng/ml [acard 75 mg]
14.10.2024
bhcg 92,54 mIU/ml; prog. 17,62 ng/ml [neoparin 0,4 mg]
16.10.2024
bhcg 272,33 mIU/ml; prog. 13,53 ng/ml
24.10.24 wizyta
06.11.24 [7+3] jest ❤️
14.11.24 [8+4] 1,98 cm
27.11.24 [10+3] 3,65 cm
09.12.24 [12+1] 5,65 cm
13.12.24 [12+5] 6,51 cm I
18.12.24 [13+3] 7,49 cm
02.01.25 [15+4]145 g
15.01.25 [17+3] 222 g
30.01.25 [19+4] 340 g 🩷
14.02.25 [21+5] 482 g II
28.02.25 [23+5] 621 g
13.03.25 [25+4] 890 g
28.03.25 [27+5] 1124 g
08.04.25 [29+2] 1570 g
18.04.25 [30+5] 1764 g III
22.04.25 [31+2] 1800 g
29.04.25 [32+2] 1980 g
05.05.25 [33+1] 2203 g
09.05.25 [33+5] 2500 g
22.05.24 [35+5] 3040 g
28.05.24 [36+4] 3140 g
04.2024 cb (7cs)
04.2020 cp - zaśniad groniasty częściowy (7cs)
02.2020 cb (6cs)
01.2016 córka 💙

-
My właśnie zgłosiliśmy na policję, że ktoś obserwuje nasz dom 😬 pisałam Wam ostatnio, że ktoś dzwonił na domofon i zniknął, powtórzyło się to ostatnio o innej godzinie, zdążyłam się dowiedzieć, że u 2 innych sąsiadów podobnie i w zeszłym roku takie akcje wiązały się z włamaniami 😬 nawet kogoś złapali wtedy, więc nie wiadomo czy to ten sam. Ale dzisiaj znaleźliśmy jeszcze na ogrodzeniu kreski zrobione markerem w 2 miejscach - na pewno wcześniej tego nie było 😒 mamy z nagrania z monitoringu z tej godziny typa, który prawdopodobnie dzwonił ostatnim razem, ale trochę niewyrazne, bo duży zoom… chwilę później bardzo powoli jechał samochód. Pies nam też ostatnio z wieczornego siku wrócił jakiś przestraszony, a nie należy do tchórzy… No obsrane gacie mam, mamy już pozabezpieczany dom na wszystkie sposoby, ale cholera wie, co mają za pomysły teraz, a jeszcze kuźwa dziecko w domu. 2 włamania przeżyłam w rodzinnym domu, nie chce trzeciego 🙈
-
Jeny Kkk strasznie to brzmi. Co policja na to zgłoszenie? Cokolwiek mogą zrobić? Ja mam złe doświadczenia z pomocą policji, więc jestem ciekawa co Wam powiedzieli. Te kreski markerem to tak typowo złodzieje oznaczają sobie różne cele, nawet mam zapisaną taką grafikę co jakie znaki mogą oznaczać i staram się regularnie przejrzeć okolice drzwi domu, czy nigdzie nic nie ma.
Margaretka bardzo mi przykro, mam nadzieję, że jednak się znajdzie cały i zdrowy
-
Jeju ale macie przygody na koniec roku. Zwłaszcza ta z obserwacją domu mnie zmroziła 🫣 a macie sąsiadów? W takim sezonie wyjazdowym to chyba się zdarzają takie akcje częściej ;/
Moja matka, która wyłączyła telefony w domu na święta żebyśmy z siostrą (ja i ona wróg publiczny numer 1) byśmy ojcu życzeń czasem nie złożyły to przy tym nic 🫣 -
Jakieś przykre te święta na wątku 🙁
Margareetka, mam nadzieję, że kicia znajdzie się cała i w nienaruszonym stanie.
Kkk, pewnie sprawdzali, czy jesteście wieczorami w domu. U sąsiadów też się kręcą? Jakieś ostrzeżenia krążą po aspołeczność? Czasem mi się pojawia na fb na spotted miasta post, że ktoś się kręci, jakim samochodem itd., żeby jak najwięcej ludzi wiedziało. Co policja na to w ogóle?
Elza, super ludzie. Któż to taki? Trzeba było odpowiedzieć coś niemiłego.
Jak Wasze bobasy święta przeżyły? Ja czuję się bardziej zmęczona niż jak normalnie z nim jestem w domu😒 -
Margareetka wrote:Ja też świątecznie średnio, bo kot nam uciekł... Nie ma jej już 24h, najgorsze że na taki mróz 😢 ona nie ma zimowego futra, bo to domowa kicia raczej. Od wczoraj ją szukamy wszyscy ale nigdzie nawet nie ma śladu po niej 😓
Współczuję bardzo, ucieczka kota jest w mojej topce największych koszmarów, w zeszłym roku sobie nawet kolano rozwaliłam jak za swoją biegłam gdy uciekła przez drzwi i już stała na ogrodzeniu.
Jak jest domowa to zawsze na kocich grupach radzą, żeby wystawić kuwetke przed dom, żeby czuła zapach, no i żeby nad ranem kiciać, bo wtedy jest cicho.
Margareetka lubi tę wiadomość
-
Zgłosiłam do dzielnicowego póki co, może się uda wzmóc jakieś patrole, ale generalnie jak to w naszym pięknym kraju bywa - póki nic się nie stanie to nic szczególnego zrobić nie można 🤡
Sąsiadów mamy z każdej strony, bo dom stoi od lat 50, my go remontowaliśmy, więc zabudowa zdążyła tu powstać dość solidna, ale jak widać co z tego. Posta na fb na grupie osiedlowej ja napisałam anonimowo i dzięki temu wiem, że w kilku innych domach była taka sytuacja w te same dni co u nas i o podobnej godzinie. W zeszłym roku w okolicy było kilka włamań z podobnymi akcjami, potrafili wejść normalnie jak ludzie spali 😬 ja tam ostatnie 3 dni prawie nie śpię, zasypiam tak naprawdę dopiero po pobudce młodego o 4-5 😏
U znajomych normalnie w bloku była taka akcja, że ktoś dzwonił na domofon, mieli nawet poluzowaną klamkę i trójkącik na drzwiach narysowany - na komendzie powiedzieli, że to wszystko może być ze sobą niepowiązane i generalnie zrobili ze znajomej paranoiczkę 🤡
Mamy monitoring i moje ulubione zajęcie wieczorami i nocą to live stream z ogródka 🤡 -
Kkk może jakby radiowóz się przejechał częściej to by coś dało ale tak jak mówisz żyjemy w Polsce… co do podglądania monitoringu to ja mam taki odruch że jak karmie małą zawsze też patrzę na kamerki 🫣 ale ja mam tak od pożaru. Sąsiad podpalacz raz podpalił latem rżysko tuż pod lasem dosłownie jedną działkę od nas, dobrze, że się obudziłam i to zobaczylam, ale nigdy nie zapomnę tego widoku jak wchodzę nocą do łazienki a tam wszystko wokół płonie. Ma sa kra.
-
Kkk no niestety policja to niewiele robi... Może jakieś "sąsiedzkie" patrole czy coś?
Gusia z tym pożarem to masakra, ja to bym chyba zawału dostała.
Blackapple dzięki za tip z kuwetą, wystawie jej. Mam nadzieję, że wróci. Utrudnia to, że nie jest na swoim terenie tylko jesteśmy u moich rodziców
Już jej się zdarzyło spędzić noc poza domem przez przypadek no ale latem i spała na wycieraczce pod drzwiami.
-
Margareetka wrote:Kkk no niestety policja to niewiele robi... Może jakieś "sąsiedzkie" patrole czy coś?
Gusia z tym pożarem to masakra, ja to bym chyba zawału dostała.
Blackapple dzięki za tip z kuwetą, wystawie jej. Mam nadzieję, że wróci. Utrudnia to, że nie jest na swoim terenie tylko jesteśmy u moich rodziców
Już jej się zdarzyło spędzić noc poza domem przez przypadek no ale latem i spała na wycieraczce pod drzwiami.
Przejdźcie się po sąsiadach, niech sprawdzą piwnicę, garaże, skrytki na drewno do kominka np, pod tarasami itd, to miejsca w których koty lubią się chować, moja koleżanka tak znalazła swojego pod tarasem sąsiadów, gdzie właśnie przechowywali drewno kominkowe.
Dzielnicowy mi nie odpisał nawet jeszcze, pewnie przeczyta tą wiadomość dopiero jutro, więc kolejna bezsenna nocka przed nami 🙈 w zeszłym roku włamania były głównie w okolicy sylwestra, teraz pewnie robią sobie oględziny… nie wiem kiedy jakoś bardziej odetchnę z ulgą przez tą sytuację, może jak kogoś złapią 🙈 a może stwierdzą, że do naszej twierdzy ciężko się jednak dostać albo będą woleli chatę, która faktycznie stoi pusta 🥲 alarm jak się u nas rozwyje to leci równo na pół osiedla 🙈 rok tu mieszkamy i takie jaja no 🥲 każde zaszczekanie psa sąsiadów (a mają owczarka, więc wiecie xD) to mam oczy jak 5 zł. Już nad pozwoleniem na broń się zaczęłam zastanawiać, w teorii ja bym dostała nawet łatwiej niż Stary 🙈 -
Awokado współczuję. Mądra decyzja bo jeszcze by się od płaczu zakrztusiła i co by było. Brawo Wy
Kk eh szkoda gadać mam nadzieję że widząc reakcje dadzą spokój.
Truskawka, Elza co z tymi ludźmi dzieci mają ledwo pół roku xD
Ja jestem zmęczona bo ze snem jest bardzo słabo. W domu pobudki co 2h już jak zaśnie a u Teściów sporo częściej bo mało spałam. Też jest u nich głośno bo po prostu tacy są, ja mizofonik zawsze to odczuwam bo też taki układ niewielkiego mieszkania ze wszystko słychać. Na szczęście światła migacze tv i radio wyłączyli więc jest to miłe, ale i tak Maluch przebodzcowany. Może dziś bedzie lepiej..
A 25 byliśmy w domu bo miała coś czerwone w oku. Umówiłam lekarza na telefon to kazał dać antybiotyk do oka ale na noc nie chciałam bo dziecko już spało a rano oczko już było ok na szczęście więc się wybralismy
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 grudnia 2025, 11:07
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
3 dni nie wchodziłam i takie rzeczy tutaj 🫣😱
U nas kataru ciąg dalszy. Dobrze ze inhalacje da sobie zrobic. Ale odciąganie, to tragedia. Macie jakieś sposoby by odciagnac mlodemu kataru, bo juz tylko krzyk i odwracanie glowy 🤐Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 grudnia 2025, 14:52
-
Zaczęliśmy wczoraj RD i w sumie to nie wiem co myśleć. Niby kilka łyżeczek zjada z początku, ale po chwili wpada w jakąś histerię, rzuca łyżeczką, wyrywa się z kolan, płacz w niebogłosy. Zarówno wczoraj po cukinii, jak i dzisiaj po dyni taka sama reakcja. Ktoś też się mierzył z taką złością w trakcie pierwszych posiłków? Jest chwilkę po drzemce, ok godzinę po mleku, trochę się martwię, że zbuduje sobie negatywne skojarzenia z jedzeniem















