CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Moim zdaniem po prostu mówi że już nie chce więcej
kilka łyżeczek to jest dużo na start. My rozszerzamy już prawie miesiąc i nigdy nie zjadła nawet pół małego słoiczka
złe skojarzenia jej zrobisz jak będziesz w nią wmuszać. Jak nie chce więcej to koniec jedzenia i tyle
nieraz jak będzie coś czego nie zaakceptuje to i po dwóch łyżeczkach zamknie buzię. U nas tak robi z kaszkami. Nie chce i już
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 grudnia 2025, 19:04
-
Wiesz co Awocado, myślę że nie chce po prostu
Tak jak Gusia pisze, nie wmuszaj w nią
Powiem Ci na naszym przykładzie, rozszerzam jakiś miesiąc. Na początku jadła parę łyżeczek i widziałam że traciła zainteresowanie, piła tylko wodę z ciekawością
A wczoraj? Dałam jej pół słoiczka brokuła, byłam u rodziców więc nie chciało mi się tam nic gotować, a ona po tej połowie odpychała mi wodę i ciągnęła do miski dalej. Konie końców zjadła cały słoiczek z własnej woli
Dzisiaj to samo
Musisz być cierpliwa i działać w zgodzie z nią -
Nooo, mój jak dostał kaszkę z bobovity na mm to po jednej łyżeczce krzyczał i nie chciał więcej 😏 gdzie wszystko inne je chętnie, wiec zgadzam się z dziewczynami też, że może o to chodzić.
A apropo kaszek (aktualizacja xD) - bobovita fe, jaglana z helpy fe (i na słodko i na wytrawnie), a owsiana i manna z helpy elegancko. Ale raz mu do mannej dałam te ich różdżki liofilizowaną sproszkowaną czarna porzeczkę to miał minę jakby miał rzygnąć, otworzył buzię nachylił się i czekał aż wypadnie XDDD trochę było kwaśne, bo sama to zjadłam, ale jakoś kwaśna pomarańcza mu wchodzi jak złoto 🤡 -
Łoooo panie, weszłam sobie na forum poczytać z HOTELOWEGO łóżka, a tu takie perypetie.
Awokado, bardzo współczuję akcji z samochodem. Też bym wybijała szybę bez zastanowienia.
Ależ mnie zmroziła ta akcja z włamaniami. Ja bym spać nie mogła pewnie. Ten pożar też brzmi przerażająco.
A odnośnie świąt, u nas mała jest totalna dusza towarzystwa, więc uśmiech nie schodził jej z twarzy totalnie. In więcej osób zagadywało i nosiło, tym bardziej zadowolona była. Nocki niestety u nas wciąż słabo i w dzień bardzo mało śpi, ale przynajmniej nie płacze już całymi dniami od jakiegoś tygodnia.
A od wczoraj jesteśmy w hotelu na Mazurach i jes cuuuudownie. Jedzenie podane pod nos. Dziś poszliśmy wszyscy na basen, mała foczka była wniebowzięta. I jeszcze dostałam od teściów masaż balijski 🥰🥰🥰🥰 a teraz leżę i odpoczywam, bo jutro powrót 😥
Elza1234, Werzol, Alex_92 lubią tę wiadomość
-
U nas RD trochę wstrzymane przez święta. Dziś daliśmy jej w hotelu ananasa i melona do pociumkania xd wrócimy do domu to zacznę już na poważnie z obiadkami. Do tej pory jadła warzywa, kilka owoców (nie lubi jabłka lol) i dwie kaszki z helpy. Ej a jogurt naturalny mozna dawać? Bo tak myślę, że mozejutro na śniadaniu w hotelu bym je dała bo widziałam dziś, że były.
-
Nineq wrote:Mój nie lubi deserków ze słoiczków - kupiłam raz i sama dokończyłam. Obiadki zjada. No i to co mu dam, bo sama jem. Nie będę pisać nawet co, bo uznacie że krzywdzę dziecko 🙃
Spoko moja notorycznie je masło z moich kanapek, dziś miała solony ziemniak z mojego talerza a wczoraj jogobelle bo się popłakała że chce moją kolację więc 🫣
Kkk u nas kaszki z bobovity też nie, manna zwykła nie, ale chce właśnie spróbować z helpa owsianą bo moje dzieci ją lubiły więc dajesz nadzieję 🤣 -
Ja jakby chciała to i kebsa bym w nią pchała . Ale ona jest malutko,co drugi dzień.
Ogłaszam uroczyście, że mamy pierwszy obrót z pleców na brzuch!
Anabbit jak pogoda na tych MazurachWiadomość wyedytowana przez autora: 27 grudnia 2025, 21:21
Anabbit, Margareetka, Werzol, Truuskaawka, kasssia, Alex_92, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
U mnie tylko pluje ziemniakiem i to w sumie nie każdym, chyba ma już swój ulubiony gatunek xd
Dziś wleciał pierwszy owoc, dodałam do kaszki jaglanej jagody. Jadł tyle, że musiałam mu dokładkę dać, bo była awantura 😅
Niestety kicia nie wróciła nadal
przejrzałam jeszcze dziś z tatą kamery i ostatnie to była widziana pod płotem od lasu. Obawiam się, że przeskoczyła przez płot i mogła spotkać jakiegoś lisa czy coś i ją pogonił 😓
-
Karola3xJ:D wrote:Ja jakbym chciała to i kebsa bym w nią pchała . Ale ona jest malutko,co drugi dzień.
Ogłaszam uroczyście, że mamy pierwszy obrót z pleców na brzuch!
Anabbit jak pogoda na tych Mazurach
Marna. Nie wyszliśmy z hotelu dziś na krok. Wieje, ponuro i ogólnie brzydko. Gdybyśmy byli na dłużej to bym marudziła, ale że my tylko na dwie noce i w hotelu jest dużo do roboty to nie narzekam. Wzięliśmy dziś tor do kręgli i stół do tenisa, i sobie graliśmy między basenem a obiadokolacja. -
A daj spokójNineq wrote:Mój nie lubi deserków ze słoiczków - kupiłam raz i sama dokończyłam. Obiadki zjada. No i to co mu dam, bo sama jem. Nie będę pisać nawet co, bo uznacie że krzywdzę dziecko 🙃
Ja po tych 6 miesiącach to już mam totalnie luz na takie rzeczy.
Każdy sobie robi jak mu dobrze i wygodnie, nie nam oceniać kompletnie -
Ja dałam już jogurt naturalny z owockami i bielucha i jakby mógł to zjadłby cały 🤡 no ale najbardziej niesamowite jest jednak to jak mu wchodzą cytrusy xD dałam mu do tego „smoczka” z dziurkami pomarańcze to aż mówił MMMMMMMMMMOMNOMNOMNOM
i oczywiście ciekło po całym bobasie
Melduje, że złodziei jeszcze nie było, ale pojechałam dzisiaj do Obi i mediaexperta po dodatkowe oświetlenie i dodatkowe 3 kamery
czułam się jak Kevin sam w domu, ludzie się jakoś dziwnie patrzyli 🤣
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 grudnia 2025, 22:23
-
Ja póki co banana dałam w tym smoczki, cała umorusana była ale smakowało
Btw właśnie moja siostra mówi do mnie: wiesz, koleżanka która ma syna mówiła że w książkach jest napisane że banan na końcu bo to słodkie itd
I jej powiedziałam, że wsadzam te wszystkie książki w tyłek, macierzyństwo to w głównej mierze intuicja -
Margaretka przykro mi z tą Twoją kicią nadal

Co do rd to u nas kaszka owsiana z Helpy podchodzi a jaglaną pluje, także coś jest z tą jaglaną, że dzieciom nie pasuje (ona trochę gorzka, więc może dlatego). I też już posmakował ziemniaków z masłem i solą z mojego talerza, bo się dorwał, no ale trudno, chyba mu smakowało 😄
W ogóle chyba mu się załączył ten lęk separacyjny, bo już ostatnio miewał tak, że jak go tata usypiał i sobie przysnął a potem się jednak rozbudził po jakimś czasie a mnie nie było w pobliżu to panikował a dzisiaj wyszłam ze znajomymi ze studiów i podobno co jakiś czas płakał przez 2.5 godziny aż w końcu się zmęczył i usnął.
Do tego nasza kicia chyba myślała, że mój mąż mu robi krzywdę i przychodziła go bić łapą, jak młody zaczynał płakać.
Ale trudno, mnie takie wyjście było potrzebne, a panowie sobie jakoś poradzili. -
Karola3xJ:D wrote:Luna kazda kolejna dawka to większe ryzyko,że gorzej się przejdzie.
Kassia fenjstil nie,raczej zyrtec jednak. Smaruje tym co dalej lekarz w takim razie. Najgorzej to nic nie robić.
Gusia to prawda,że zimno zaostrza,moja po 2 dniach w tym zimnie ma maskare przy ustach
No nie wiedziałam. Myślałam że jest odwrotnie... -
Nineq wrote:Jakieś przykre te święta na wątku 🙁
Margareetka, mam nadzieję, że kicia znajdzie się cała i w nienaruszonym stanie.
Kkk, pewnie sprawdzali, czy jesteście wieczorami w domu. U sąsiadów też się kręcą? Jakieś ostrzeżenia krążą po aspołeczność? Czasem mi się pojawia na fb na spotted miasta post, że ktoś się kręci, jakim samochodem itd., żeby jak najwięcej ludzi wiedziało. Co policja na to w ogóle?
Elza, super ludzie. Któż to taki? Trzeba było odpowiedzieć coś niemiłego.
Jak Wasze bobasy święta przeżyły? Ja czuję się bardziej zmęczona niż jak normalnie z nim jestem w domu😒
Mój święta dobrze. Radosny itd. Malo spal. Odstawia teraz cyrki jakieś. Wieczorami nie może zasnąć a wstaje po 5tej. Potem odsypia w dzień a ja chodzę niewyspana bo żebym ja zasnęła w dzień to musiałabym całą nockę nie spać a starsza się zawsze tłucze tak że nie umiem spać na drzemce młodego. Jeszxze jakby ta drzemka była np o tej 11-12 jeszxze. A tak to pada zmęczony ok 9 kiedy starsza wstaje ok 8.30. Potem on o 20 idzie spać a ona potrafi i do 22:((( masakra. On wstaje wczrsnie ona chodzi pozno. Nie idzie przestawić. Czasem troszkę wcześniej się uda ale żeby razem chodzili spac nie idzieWiadomość wyedytowana przez autora: 28 grudnia 2025, 06:43
-
Anabbit wrote:U nas RD trochę wstrzymane przez święta. Dziś daliśmy jej w hotelu ananasa i melona do pociumkania xd wrócimy do domu to zacznę już na poważnie z obiadkami. Do tej pory jadła warzywa, kilka owoców (nie lubi jabłka lol) i dwie kaszki z helpy. Ej a jogurt naturalny mozna dawać? Bo tak myślę, że mozejutro na śniadaniu w hotelu bym je dała bo widziałam dziś, że były.
Ja dałam wczoraj
Najpierw dawałam warzywa, mięsa, kasze i teraz wczoraj jogurt. Krzywił się jakbym cytrynę dala













