CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Dzięki za tipy dziewczyny. Niestety ten klinex i w5 z lidla za bardzo mnie gryzą w oczy. Czasem polecę jakimś cifem, ale to muszę w maseczce. Poza tym mam łazienkę za blisko pokoju dziecięcego. Sprawdziłam tym octem z wacikami i zakryłam folią aluminiową. Pierwszy raz w życiu mi zaczęło ładnie odchodzić, bo wcześniej chyba aż tak dobrze nie przylegało. Jeszcze w kuchni położyłam papkę z sody zobaczymy co będzie fajniejsze 😅
Cel, ja mam nosidło ale od babybjorna. Mała kochała chustę, ale szybko zrobiła się ciężka i nie potrafiłam jej zawiązać tak żeby było bezpiecznie i wygodnie. Tylko ja mam ten model z lekkim usztywnieniem i konsultowałam się z fizjo, bo w internecie czytałam, że one niby nie są jakieś super, ale nasza pani nie miała zastrzeżeń. Zapina sie je dosłownie sekundę, a mała ma taki relaks, że sama bym w takim czymś pochodziła 😆 -
U nas na razie pada lekko śnieg, ale czuję, że zaraz będzie konkretnie. Nie mogę się już doczekać aż nie będę wwozić do domu całego syfu z wózka.
Karola, ja to lecę umywalkę i zlew po każdym użyciu mokra ścierka. Może zlew to nie zawsze, bo tam co chwila a to butelka, a to warzywa, ale ogólnie to mam takie baterie w umywalkach, że osadza się na nich dosłownie wszystko i są całe opalcowane. Tylko ta woda jest tak twarda, że musiałabym je non stop trzeć jakąś mocną chemią, a ja lecę samą żółtą viledą z wodą -
Probowałam w nocy nie robić sesji,zeby pospać troche wiecej.
Niestety,moja córka miała inny plan na tę noc. Od polnocy trzy karmienia,pobudki co chwilę.
Robiła aktualizaje systemu - z rana uraczyła mnie pięknym obrotem z brzuszka na plecki.
Niestety z takim impetem to zrobila że skonczył się chwilowym placzem 😅 -
Blondi29 wrote:Dziewczyny, a co prostego byście upiekły na jutro do kawki dla gości? Kompletnie mi to wyleciało z głowy. Dodatkowe utrudnienie: jedna z osób w ogóle nie je węglowodanów 💀 Dlatego kupne odpadają. Tanashi, masz coś do polecenia?
Ja się zawsze tym ratuje jak ma być szybko https://aniagotuje.pl/przepis/prosty-sernik-bez-spodu-z-sera-z-wiaderka
No tylko, że jak masz gościa, który nie je węglowodanow to chyba musi być jakiś całkiem keto deser to ja nie wiem co to może być 😅
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Tylko ocet!!! Ocet zmienił moje życie przysięgam 🤣
Jak mi ten biszkopt wyrośnie to będzie cud. Tyle przeciwności losu. Jajka okazały się niezbyt świeże i żółtka wpadały mi do białka. Więc białko się nie ubiło. Rozlała mi się woda w całej kuchni, do tego płaczące dziecko. Trudno. Wrzuciłam do piekarnika. Dodałam proszku do pieczenia. Niech się dzieje wola nieba 😆
Blondi, dzięki za info o uczkin. Prawda, to plus dużych szpitali że są pod ręką inni specjaliści dla kobiet. Ale na Karowej plus jest taki że dzięki temu że cały szpital jest jakby całością to mogą kłaść pacjentki wszędzie. Dzięki temu nie ma sytuacji że kładą kobietę po stracie razem z ciążami, bo mogą np. zawieść na dół na ginekologię. W dużym szpitalu nie położą przecież na chirurgii czy geriatrii, jak nie ma miejsca. -
kasssia wrote:Tylko ocet!!! Ocet zmienił moje życie przysięgam 🤣
Jak mi ten biszkopt wyrośnie to będzie cud. Tyle przeciwności losu. Jajka okazały się niezbyt świeże i żółtka wpadały mi do białka. Więc białko się nie ubiło. Rozlała mi się woda w całej kuchni, do tego płaczące dziecko. Trudno. Wrzuciłam do piekarnika. Dodałam proszku do pieczenia. Niech się dzieje wola nieba 😆
Blondi, dzięki za info o uczkin. Prawda, to plus dużych szpitali że są pod ręką inni specjaliści dla kobiet. Ale na Karowej plus jest taki że dzięki temu że cały szpital jest jakby całością to mogą kłaść pacjentki wszędzie. Dzięki temu nie ma sytuacji że kładą kobietę po stracie razem z ciążami, bo mogą np. zawieść na dół na ginekologię. W dużym szpitalu nie położą przecież na chirurgii czy geriatrii, jak nie ma miejsca.
A ubijasz robotem kuchennym czy zwykłym mikserem? Bo jak robotem to powinno wyjść nawet jak dasz razem żółtka z białkami i do tego się będzie mniej kruszyć przy rozcinaniu. -
Ale się cukierniczo zrobiło na wątku na weekend. Ja też dzisiaj mam w planach ciacho, bo jutro na cały dzień przyjeżdża rodzina męża, więc chce zrobić dla siebie samej jakiś tort, a że jednak ciągle jesteśmy bez bmk, to wpadłam na pomysł szarlotki z bezą, tyle że z gruszkami, tam tylko jest masło w pieczonym spodzie, a masło ma bardzo mało bmk (to moje niedawne odkrycie, życie znowu zaczęło trochę mi smakować od kiedy wróciłam do masła xd)
No i pogoda piękna, rano na spacerze z psem spotkałam rodzinę sarenek z młodym, a kawałek dalej lisa. Trochę bajkowo się zrobiłoWiadomość wyedytowana przez autora: 10 stycznia, 11:31
-
Niestety nie piekłam nic bez węgli, więc nie polecę. W mojej kuchni gluten to życie 🤣 Poza standardowymi rzeczami piekłam tylko wegańskie, bo moja przyjaciółka jest weganką. Mnie jutro czeka pieczenie spodów do tartaletek na chrzest. Dziś znowu cały dzień z maluchami, młody dał taki popis jak go odłożyłam na 10 min bo przebierałam pościele, że teściowa przybiegła bo myślała, że coś się stało. 🤡
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Cel ja już od listopada używam nosidła. Dla mnie o wiele bardziej wygodne niż chusta, z którą się nie polubiłam.
W końcu udało mi się doprowadzić moje dziecko do śmiechu dłużej niż zrobienie "haha", chichrał się kilka minut 😍 ten dźwięk to miód na moje matczyne serce ❤️
Ja na prawdę mam baaaardzo poważne dziecko, nasza fizjo wczoraj podsumowała, że zachowuje się jak jaśniepan xD i to nawet widać po tym jak on oddycha podobno 😅😅 to sobie urodziłam księciunia, bycie pierwszym dzieckiem pierwszych dzieci zobowiązuje 🤣 -
Cześć dziewczyny! Wieki mnie tu nie było, ale przetyrał mnie regres 8 miesiąca, który w sumie nadal trwa i końca nie widać. Ledwo co żeśmy wyszli z regresu 4 miesiąca a tu już kolejny xD Ogólnie to jeszcze w zeszłym roku miałam plan żeby od nowego roku uczyć młodego zasypiania w swoim łóżeczku, no ale ten regres nam wszystko pokrzyżował i musimy z tym poczekać. Mój kręgosłup już wysiadł od usypiania na piłce bo to jedyny sposób od urodzenia na usypianie. Macie jakieś zdanie o konsultantkach snu? Oglądam taką jedną jutuberkę, której synek w ogóle nie chciał spać, w nocy budził się co godzinę, no ogólnie ona już była na granicy załamania nerwowego i niby teraz po pracy z tą konsultantką te dziecko tak się odmieniło, że zasypia same w łóżeczku w 5 minut i budzi się tylko 2 razy w nocy. No magia, aż trudno mi w to uwierzyć. Te metody nie polegają na wypłakiwaniu się dziecka itp. No kusi mnie żeby też spróbować.
-
moana1 wrote:Cześć dziewczyny! Wieki mnie tu nie było, ale przetyrał mnie regres 8 miesiąca, który w sumie nadal trwa i końca nie widać. Ledwo co żeśmy wyszli z regresu 4 miesiąca a tu już kolejny xD Ogólnie to jeszcze w zeszłym roku miałam plan żeby od nowego roku uczyć młodego zasypiania w swoim łóżeczku, no ale ten regres nam wszystko pokrzyżował i musimy z tym poczekać. Mój kręgosłup już wysiadł od usypiania na piłce bo to jedyny sposób od urodzenia na usypianie. Macie jakieś zdanie o konsultantkach snu? Oglądam taką jedną jutuberkę, której synek w ogóle nie chciał spać, w nocy budził się co godzinę, no ogólnie ona już była na granicy załamania nerwowego i niby teraz po pracy z tą konsultantką te dziecko tak się odmieniło, że zasypia same w łóżeczku w 5 minut i budzi się tylko 2 razy w nocy. No magia, aż trudno mi w to uwierzyć. Te metody nie polegają na wypłakiwaniu się dziecka itp. No kusi mnie żeby też spróbować.
Temat mi bliski i sorry że znowu wbijam w wątek, ale we wtorek mamy pierwsza konsultację. Jeżeli jesteś zainteresowana to przypomnij mi opiszę nasze odczucia po
Ukulele, moana1, Anabbit lubią tę wiadomość
-
Awokado sto lat, najlepszego 🥳
U mnie odczuwalna -18°, słońce i śnieg. Takie combo🙃
Poszłam na rzęsy i usnęłam. Dobrze, że tym razem nie chrapnęłam🫣
Margareetka, a łaskotek nie ma?
Moana, na grupie zaufajpoloznej dziewczyny pisały, że czatgpt lepiej im działał niż te babki od snu. Dokładnie wszystko opisywały, jakby się zwierzaly, wszystkie karmienia, fochy, marudzenia, drzemki itd. I on im w magiczny sposób rozpisywał plan, tak żeby dziecko spało.Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 stycznia, 12:27
awokado 🥑 lubi tę wiadomość
-
Ja nie do końca wierzę w te treningi snu, ale no po prostu dzieci są różne. Jak jakiś bobas nie ma kolek, bolesnego ząbkowania itd. to jestem skłonna uwierzyć, że da się go nauczyć samodzielnego spania w łóżeczku. Mój bobas np. ostatnio zasypia na rękach i cały się trzęsie jak śpi, bo go jakiś ząb telepie, no i nawet na rękach wybudza się co 5-10 minut, muszę go ściskać i robić przysiady z nim żeby w ogóle się skulił i mocniej przysnął. Nie wyobrażam sobie treningu snu w takim momencie xd
Awokado, sto lat! 💫💫🎂Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 stycznia, 12:30
awokado 🥑 lubi tę wiadomość
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH

















