CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Mam Spaniela, także to rozumiemTanashi wrote:Mnie też trafia od sierści, ale kto ma beagle w domu, ten się z cyrku nie śmieje xd to pies który linieje raz w roku przez 365 dni, a czysto w domu jest tylko 5 minut po odkurzaniu, do pierwszego otrzepania się xd nie pomaga ani codzienne wyczesywanie, ani tran i olej lniany do karmy, ani badania krwi pod niedobory, więc zostaje pogodzić się z losem zakłaczonego Syzyfa xD kocham ziomka, ale drugi raz przy małych dzieciach bym się na psa nie zdecydowała, bo to sprzątanie codziennie to jest moja gehenna prywatna
Ale mamy gości, więc chyba się jednak nas nie brzydzą
Tanashi, Gusia_ lubią tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:Mam Spaniela, także to rozumiem
Ale mamy gości, więc chyba się jednak nas nie brzydzą
Ja miałam też Beagle w domu rodzinnym i moja przyjaciółka przynosiła sobie do nas dresy na przebranie żeby się z nim przytulać na kanapie ♥️😆
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Ja to nawet śpię z kotem, mam nadzieję, że Klara nie zejdzie jak to przeczyta.
Generalnie też miałam fioła na punkcie sprzątania zwierzęcych kłaków, ze względu na to, że mąż ma tą alergie na roztocza, ale przez bobasa trochę musiałam odpuścić, bo nie mam na to aż tyle czasu. Na pewno robót sprzątający pomaga i codzienne czesanie kota na balkonie. Pies mniej gubi i zwykle nie wchodzi do sypialni (nie wiem czemu, nie zabranialiśmy mu, przyłazi tylko jak się czegoś bardzo wystraszy). -
Tanashi wrote:Ja miałam też Beagle w domu rodzinnym i moja przyjaciółka przynosiła sobie do nas dresy na przebranie żeby się z nim przytulać na kanapie ♥️😆
Widzę w Twojej przyjaciółce siebie 🤣🤣🤣 wgle kiedyś mi się podobały Beagle, ale właśnie znajomi mają i ich energia jednak mnie przerasta. W sensie tej rasy a nie znajomych 🫣
Karola to spotkanie zapoznawcze macie za sobą 🤣🤣🤣 leżę
Czy mąż mi obudził bobasa właśnie? Dzięki mężu 🙃 -
Gusia_ wrote:Widzę w Twojej przyjaciółce siebie 🤣🤣🤣 wgle kiedyś mi się podobały Beagle, ale właśnie znajomi mają i ich energia jednak mnie przerasta. W sensie tej rasy a nie znajomych 🫣
Karola to spotkanie zapoznawcze macie za sobą 🤣🤣🤣 leżę
Czy mąż mi obudził bobasa właśnie? Dzięki mężu 🙃
No to jest trzecie dziecko w domu pod względem umysłu i żywiołowości. Ale akurat dzięki temu z dziećmi dogaduje się idealnie, więc córka w ogrodzie nie potrzebuje żadnych zabawek jak ma psa i może się z nim bawić że on jest Svenem a ona Elsą albo Anną xDD chociaż ostatnio zbudowała bałwana i ukradł mu marchewkę i zjadł jak nikt nie patrzył xddd -
Ja mam psa powszechnie uznanego za groźnego (nie chciało mi przepuścić z tym słowem na m xD), to dopiero przypał. W głowie się nie mieści. Ale kłaków gubi mało, pewnie woli wydawać się większa i bardziej napakowana.
Klara, oddychaj. Byle nie kłakami 🤭Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 stycznia, 21:28
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Czyli jaka? Manifest Neapolitański?😅 Godej szyfremKkk77 wrote:Ja mam psa powszechnie uznanego za groźnego (nie chciało mi przepuścić z tym słowem na m xD), to dopiero przypał. W głowie się nie mieści. Ale kłaków gubi mało, pewnie woli wydawać się większa i bardziej napakowana.
Klara, oddychaj. Byle nie kłakami 🤭 -
Ja też nie umiem wykminic jaka to rasa więc poproszę podpowiedź 🤣 my mamy owczarka. Niby pies obronny a jak na niego szczekają to się za nasze nogi chowa 🫣
Akurat marchewka z bałwana jej nie obchodzi ale zjadła już jedną czapkę z wiadra i dzieciaki strasznie to przeżywały. Teraz Bałwan ma czapkę metalową żeby nie zjadła 🫣 fajnie sobie zbierać pogryziony plastik po podwórku w -10Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 stycznia, 21:59
-
🤣🤣🤣Karola3xJ:D wrote:Opowiem Wam historię na dobranoc.
Wczoraj ok 20 (niedziela,ciemno,późno) poszłam nadać paczkę do paczkomatu i kupić karmi, bo tego mleka mam tyle co nic. Syn chciał iść ze mną,na sankach. W żabce była promka, więc wzięłam 3 Karmi i mężowi jakieś bezalkoholowe piwo. Źle mi sie ciągnęło sanki,z torbą pełną browarów,więc dałam ją synowi na sanki. Mijała nas grupka ludzi z psem,pysk psa na wysokości twarzy dziecka ,więc zatrzymaliśmy się ,żeby ich przepuścić. Ale oni zaczęli puszczać nas. Więc ruszyłam tymi sankami. Syn sie puścił i spadł z tych sanek,piwa wypadły na śnieg. On sie trabani z tej ulicy,czapka na oczach i krzyczy :mama,mama ,piwa mi wypadły. Ludzie sie patrzą,zaczynają mi zbierać te browary. Syn siadł na snakach i wkładaliśmy mu je do torby. Na co on z dzieciecą radością:najważniejsze,że piwa sie nie rozbiły! Flaszki ze śniegu,nie było widać czy to z alko czy bez. Ekipa sie przedstawiła,ze są nowymi sąsiadami....Tzn młode małżeństwo (3 dzieci w domu). Wstyd jak nie wiem. -
Anabbit wrote:Z pozytywów, masaż super, zajebiście bolało, ale wróciłam z tej wizyty jak terapiii u psychologa. Okazałej sis, że fizjo ma syna hnb i w końcu ktoś mnie rozumie. Dosłownie jak mi opowiadała o nim, to jakby moje życie oglądała 😂 chłopak ma już 10 lat i jest dla mnie nadzieja, bo jej drugi syn okazał się totalnym wychillowanym normalsem 😄😄😄
Hej, ja z lipcówek, ale czasem Was czytam, bo nasze dzieci są na podobnych etapach 😀
Moja córka to też hnb, chociaż szczerze powiedziawszy wzbraniałam się długo by ją tak kategoryzować, jakoś mnie to przerażało. Co ciekawe, zanim zaszłam w ciążę, czytałam o takich dzieciach i byłam przerażona 😅
Teraz też czasem ogarnia mnie poczucie jakiejś niesprawiedliwości, zwłaszcza jak analizuję zachowania dzieci znajomych, wydaje mi się że każdy ma normalsa. Ale oczywiście jednocześnie kocham tego małego krzykacza całym sercem i nie zamieniłabym na nikogo innego 🙂
Czy fizjoterapeutka opowiadała Ci jaki teraz jest jej syn?
Trochę już o tym czytałam, ale zawsze jestem ciekawa doświadczeń innych.Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia, 00:28
-
Karla_ wrote:Hej, ja z lipcówek, ale czasem Was czytam, bo nasze dzieci są na podobnych etapach 😀
Moja córka to też hnb, chociaż szczerze powiedziawszy wzbraniałam się długo by ją tak kategoryzować, jakoś mnie to przerażało. Co ciekawe, zanim zaszłam w ciążę, czytałam o takich dzieciach i byłam przerażona 😅
Teraz też czasem ogarnia mnie poczucie jakiejś niesprawiedliwości, zwłaszcza jak analizuję zachowania dzieci znajomych, wydaje mi się że każdy ma normalsa. Ale oczywiście jednocześnie kocham tego małego krzykacza całym sercem i nie zamieniłabym na nikogo innego 🙂
Czy fizjoterapeutka opowiadała Ci jaki teraz jest jej syn?
Trochę już o tym czytałam, ale zawsze jestem ciekawa doświadczeń innych.
Hej,u mnie też na pokladzie hnb. Trochę wzbraniałam się żeby to przyznać,ale nie ma co zakłamywać rzeczywistości.
Na fejsie jest fajna grupka -High Need Baby grupa wsparcia-.
Tam może poczytać rózne historie, mamy dzielą się swoimi doświadczeniami,radami i po prostu dają wsparcie bo same wiedzą jak to jest 😉 Więc polecam zerknąć
Karla_, Anabbit lubią tę wiadomość
-
No patrz a ja mam 3 koty i wszyscy żyją, ba… ludzie też do nas przychodzą i wracają 😅Klarara wrote:Jak można żyć w tych kłakach, wnosi się to do łóżka, wszędzie, fuj. Wstydziłabym się kogoś zaprosić gdyby musiał wszystko prać po powrocie z mojego domu.
Paty lubi tę wiadomość
-
no uwielbiam 😍😂Kkk77 wrote:Chcesz papier toaletowy?
Karola sty to jesteś mistrz 😂 w sumie ciesz się, że po opiekę Ci nowi nie zadzwonili 🫣 wiesz no różni są ludzie 🤷🏼♀️ -
Karola jak zawsze najlepszy content nam tu przynosi

Hnb to rozumiem jest wtedy kiedy wózek, fotelik parzą i nie ma zabawy samodzielnej np na macie plus dużo marudków?
Mi już mamoza czasem stawy wykręca więc podziwiam Was i mam nadzieję, że np nosząc Maluchy jest ok?
Już mi przyszło to nosidło z little frog, ciekawe co to będzie i czy będzie chciała w nim siedzieć. Jednak w dolinki nie zawsze jest jak iść z wózkiem, a też myślimy o małych wakacjach więc może akurat się nada23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Właśnie też zaczynam rozważać temat nosidła, ale aktualnie to jestem w tym totalnie zielona, a u nas nie ma opcji żeby iść na jakąś konsultacje więc będę musiała pewnie celować na ślepo 🫣 oczywiście temat przewijał się tutaj z milion razy, ale nic nie zapisałam bo myślałam że mnie to nie dotyczy 🤣
-
Cel95 wrote:Karola jak zawsze najlepszy content nam tu przynosi

Hnb to rozumiem jest wtedy kiedy wózek, fotelik parzą i nie ma zabawy samodzielnej np na macie plus dużo marudków?
Mi już mamoza czasem stawy wykręca więc podziwiam Was i mam nadzieję, że np nosząc Maluchy jest ok?
Już mi przyszło to nosidło z little frog, ciekawe co to będzie i czy będzie chciała w nim siedzieć. Jednak w dolinki nie zawsze jest jak iść z wózkiem, a też myślimy o małych wakacjach więc może akurat się nada
A taka mamoza to chyba normalna na tym etapie. Chociaż mojego bobasa się da czasem położyć na macie i chwilę się zajmie sam, nie trzeba go cały czas nosić.
Daj znać jak Wam się będzie sprawdzać to nosidło
-
Wrzucisz zdjęcia? I jak Twój mały w nim siedzi?xSmerfetkax wrote:Melduję że właśnie rozpakowaliśmy z mężem spacerówkę - Carello m lite bravo i na pierwszy rzut oka jest Gicio. Jutro wsadzę tam głównego zainteresowanego, trzymacie kciuki żeby był zadowolony 😅👀
Karola😆mi co prawda nie wypadły, ale parę razy zdarzyło mi się kupować piwo czy wódkę na jakąś imprezę czy jako prezent będąc na zakupach z mlodym. Mam wrażenie, że patrzą na mnie jak na matkę patolkę.
Pzu mi podniosło ciśnienie. Ktoś wczoraj dzwonił, nie zdążyłam odebrać. Dodzwonić się do położnej (bo tam korzystam z nich) graniczy z cudem przez tą infolinię. Byłam pewna, że wyniki cytologii, bo nic innego nie mogło być. Dzwonią, jak są złe. Zgarnęłam rano dzieciaka, odkopałam samochód i pojechałam. Okazało się, że wyników nie ma. Przez noc miałam sny, że znowu stan przedrakowy mi się zrobił 😵







)










