CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
xSmerfetkax wrote:Dzień dobry!
Ktoś ma może rady na wyjście z domu bez płaczu? U nas ubieranie czapki i kombinezonu to jakiś dramat, krzyk jakby ktoś obdzierał małego ze skóry 😭
U nas też nie ma wyjścia bez krzyków przy ubieraniu. Staram się odwrócić uwagę. Śpiewam, robię głupie miny, no i mały cieszy się gdy zakładam sobie czapkę, więc to must have.
Tanashi, nie zliczę ile razy zasugerowałam mężowi rozwiązanie z przeprowadzką do ciepłego kraju 😅
Tanashi, xSmerfetkax lubią tę wiadomość
-
Mnie najbardziej osłabiało ubieranie dwulatki, tyle warstw na dwór na zabawę, ludzie, to się nie kończy 🤣 wtedy naprawdę marzę o cieple. I doceniam to, że córka z grubsza ubiera się już sama na dwór, tylko z zapięciem kurtki potrzebuje pomocy.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 09:26
-
Tanashi padłam z tą przeprowadzką do ciepłych krajów.
U nas trochę pomaga ubieranie na kolanach i jak dziecię jest w miarę wyspane to też mam wrażenie, że jest łatwiej, inna sprawa, że zwykle na spacer go zabieram na drzemki.
A dzisiaj to chyba musimy iść w chuście, bo zapomnieliśmy wypakować wózka z samochodu i sobie pojechał z mężem do pracy 😅 -
xSmerfetkax wrote:Dzień dobry!
Ktoś ma może rady na wyjście z domu bez płaczu? U nas ubieranie czapki i kombinezonu to jakiś dramat, krzyk jakby ktoś obdzierał małego ze skóry 😭
Ja z „idziemy do zoo” przerzuciłam się na „babyshark” i jakoś tam się ubieramy w nawet niezłym nastroju xD
xSmerfetkax lubi tę wiadomość
-
O kierwa, wyjście do sklepu 500 m to jakbym zrobiła zajebisty trening🥵spociłam się jak głupia.
Mój się drze na czapkę. Nienawidzi, ciągnie żeby ściągnąć. A kombinezon jak zakładam to zawsze cos do ręki daję chociaż bywa ciężko. Czekam na ciepło.
My w lotka gramy zeby do tych ciepłych krajów się przeprowadzić 😆 -
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH











