CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
xSmerfetkax wrote:Dzień dobry!
Ktoś ma może rady na wyjście z domu bez płaczu? U nas ubieranie czapki i kombinezonu to jakiś dramat, krzyk jakby ktoś obdzierał małego ze skóry 😭
U nas też nie ma wyjścia bez krzyków przy ubieraniu. Staram się odwrócić uwagę. Śpiewam, robię głupie miny, no i mały cieszy się gdy zakładam sobie czapkę, więc to must have.
Tanashi, nie zliczę ile razy zasugerowałam mężowi rozwiązanie z przeprowadzką do ciepłego kraju 😅
Tanashi, xSmerfetkax lubią tę wiadomość
-
Mnie najbardziej osłabiało ubieranie dwulatki, tyle warstw na dwór na zabawę, ludzie, to się nie kończy 🤣 wtedy naprawdę marzę o cieple. I doceniam to, że córka z grubsza ubiera się już sama na dwór, tylko z zapięciem kurtki potrzebuje pomocy.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 stycznia, 09:26
-
Tanashi padłam z tą przeprowadzką do ciepłych krajów.
U nas trochę pomaga ubieranie na kolanach i jak dziecię jest w miarę wyspane to też mam wrażenie, że jest łatwiej, inna sprawa, że zwykle na spacer go zabieram na drzemki.
A dzisiaj to chyba musimy iść w chuście, bo zapomnieliśmy wypakować wózka z samochodu i sobie pojechał z mężem do pracy 😅 -
xSmerfetkax wrote:Dzień dobry!
Ktoś ma może rady na wyjście z domu bez płaczu? U nas ubieranie czapki i kombinezonu to jakiś dramat, krzyk jakby ktoś obdzierał małego ze skóry 😭
Ja z „idziemy do zoo” przerzuciłam się na „babyshark” i jakoś tam się ubieramy w nawet niezłym nastroju xD
xSmerfetkax lubi tę wiadomość
-
O kierwa, wyjście do sklepu 500 m to jakbym zrobiła zajebisty trening🥵spociłam się jak głupia.
Mój się drze na czapkę. Nienawidzi, ciągnie żeby ściągnąć. A kombinezon jak zakładam to zawsze cos do ręki daję chociaż bywa ciężko. Czekam na ciepło.
My w lotka gramy zeby do tych ciepłych krajów się przeprowadzić 😆 -
W takim razie chyba jestem wyrodną matką.
Od czasu świąt wyszłam z małą ma spacer tylko raz ostatnio.
Chcialabym chodzić,ale za cholere nie mam jak. Wczesniej miałam mrozy ponad -10°. Teraz sniegu nawalone,chodniki nie są odsiezone tylko snieg na nich ubity i nic nie sypią. Ostatnio jak byłam to małą w wózku na tych wertepach tak trzęsło,że musialam ją wyjąc i niesc na rękach + prowadzić wózek. A to już prawie 8kg szczescia w zimowym kombinezonie- łatwo nie było.
Od kilku dni cały czas u nas sypie,to też nie sprzyja wyjściom. A bardzo bym chciała.
Też nie lubi się ubierac w kombinezon,czapka to już w ogole egzorcyste wzywac. Rączek nie moze miec zakrytych bo też szał jest 🙈
Dzisiejsza nocka no cóż... spałam 1.5h
Kawy nie pije...Pomocy 🙈😅 -
My właśnie zaraz idziemy do lasu ale w nosidle, bo młody wstał o 5, jestem już po dwóch kawach i nie pomogło, musi mnie sieknąc mróz żebym się obudziła 🤣 mam do zrobienia cake sicles na chrzciny, więc wieczorem nie będzie spania 🫠
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 stycznia, 11:13
kasssia, Lauraa lubią tę wiadomość
-
Lauraa wrote:Smerfetka jaki macie rozmiar? 😅
Margaretka jak dzisiejsze drzemki? Coś lepiej?
Dopiero wjeżdża pierwsza drzemka dziś 😅 bo udało mi się dolulać bobasa jak tata wstał do pracy i spał ciągiem ponad 2h 🫣 gdybyśmy w nocy mieli takie bloki snu 😶🌫️
Truskawka nie przejmuj się, ja miałam na jesień taki okres, że też cały tydzień nie było spaceru.
Nineq to kardio zaliczone 😅 my chyba pójdziemy na spacer dopiero popołudniu jak będę mieć pomoc do pchania wózka.
Myślałam nad sankami, ale mały jeszcze nie siedzi sam stabilnie, a poza tym kupowanie sanek na górce cenowej 🙈
Lauraa lubi tę wiadomość
-
Blackapple wrote:Tanashi masz jakiś spoko przepis na cake sicles?
Marzy mi się, żeby zrobić mini słodki stół na roczek i zbieram powoli przepisy i foremki 😄
Będę robić pierwszy raz więc dam znać jak wyszło i wtedy podeślę przepis xD
Katikat lubi tę wiadomość
-
Puściłam małemu (albo raczej bardziej sobie) Stayin Alive Bee Gees przy ubieraniu. Był tak zachwycony, że obyło się bez płaczu. Podjęłam próbę spaceru i o ile udało mi się przedrzeć przez zaspę przy wejściu do klatki, to pokonały mnie kompletnie nieodśnieżone chodniki. Tylko wózek z płozami, jakie mają w krajach skandynawskich, mógłby się przez to przedrzeć. Próba zakończyła się fiaskiem. Jak będę duża i bogata to przeprowadzę się na Kanary 🫠
-
Truuskaawka wrote:W takim razie chyba jestem wyrodną matką.
Od czasu świąt wyszłam z małą ma spacer tylko raz ostatnio.
Chcialabym chodzić,ale za cholere nie mam jak. Wczesniej miałam mrozy ponad -10°. Teraz sniegu nawalone,chodniki nie są odsiezone tylko snieg na nich ubity i nic nie sypią. Ostatnio jak byłam to małą w wózku na tych wertepach tak trzęsło,że musialam ją wyjąc i niesc na rękach + prowadzić wózek. A to już prawie 8kg szczescia w zimowym kombinezonie- łatwo nie było.
Od kilku dni cały czas u nas sypie,to też nie sprzyja wyjściom. A bardzo bym chciała.
Też nie lubi się ubierac w kombinezon,czapka to już w ogole egzorcyste wzywac. Rączek nie moze miec zakrytych bo też szał jest 🙈
Dzisiejsza nocka no cóż... spałam 1.5h
Kawy nie pije...Pomocy 🙈😅
Też nie piłam kawy, ale z bobasem wymiękłam 🤣 także szacun. -
Margareetka wrote:Dopiero wjeżdża pierwsza drzemka dziś 😅 bo udało mi się dolulać bobasa jak tata wstał do pracy i spał ciągiem ponad 2h 🫣 gdybyśmy w nocy mieli takie bloki snu 😶🌫️
Truskawka nie przejmuj się, ja miałam na jesień taki okres, że też cały tydzień nie było spaceru.
Nineq to kardio zaliczone 😅 my chyba pójdziemy na spacer dopiero popołudniu jak będę mieć pomoc do pchania wózka.
Myślałam nad sankami, ale mały jeszcze nie siedzi sam stabilnie, a poza tym kupowanie sanek na górce cenowej 🙈
A w nocy śpi z Wami? Ja dopiero odetchnęłam z jego nocnym spaniem jak go wzięłam do łóżka 🙈














