CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Karola dzięki za inną opinię,szanuje mimo że mamy inne zdanie 😉
Gdybyśmy szli do kogoś na ślub jako goście to okej. Nie mam problemu jeżeli chciałby trochę wypić. Ale nie w momencie,gdy my to organizujemy. Jakby nie było to też mój dzień,też bym chciała czuć się komfortowo a nie pilnować czy ktoś nie chucha mojej córce wódką w twarz.
Mógłby odpuścić,tym bardziej że jak chce to idzie na miasto z kumplem(był nawet ostatnio),w weekend też sobie piwko czy dwa wypije wieczorem do filmu.
+ nie jest to wesele na które od roku czeka stado chłopa- tylko obiad + kolacja i do domu. Łącznie z nami byłoby 31 doroslych i 13 dzieci.
A sens brania slubu to inna historia.
Nie zrozumcie mnie źle,nie mam nic do alkoholu na WESELACH. Ale to u mnie weselem by nie było... -
Tanashi wrote:Dla mnie alkohol nie idzie w parze z płcią. Jak stado chłopa musi się napić bo inaczej nie ma dobrej zabawy to jest to dla mnie Red flag że ktoś ma problem z alkoholem, sorry 😅 ale ja się za dużo napatrzyłam na takich chłopów w dalszej rodzinie i nigdy nic dobrego z tego nie wynikło
Jak się chlop raz do roku napije z innymi dla odmóżdżenia to według ciebie jest alkoholikiem? 🫠 -
Karola to nie był przytyk do twojego męża tylko ogólnie do tego "stada chłopów" bo takie znam i widuje na imprezach xd kończy się tak że żona ogarnia zioma i najczęściej dzieci do tego, chłopy następnego dnia zgonuja i nic nie ogarniają, więc żona znowu ogarnia cały ten grajdol, no ale boys will be boys i muszą się bawić. A jeden taki okaz u nas w tym roku skończył że złamanym kręgosłupem po alko. Także ja jestem na nie
-
Truuskaawka wrote:Karola dzięki za inną opinię,szanuje mimo że mamy inne zdanie 😉
Gdybyśmy szli do kogoś na ślub jako goście to okej. Nie mam problemu jeżeli chciałby trochę wypić. Ale nie w momencie,gdy my to organizujemy. Jakby nie było to też mój dzień,też bym chciała czuć się komfortowo a nie pilnować czy ktoś nie chucha mojej córce wódką w twarz.
Mógłby odpuścić,tym bardziej że jak chce to idzie na miasto z kumplem(był nawet ostatnio),w weekend też sobie piwko czy dwa wypije wieczorem do filmu.
+ nie jest to wesele na które od roku czeka stado chłopa- tylko obiad + kolacja i do domu. Łącznie z nami byłoby 31 doroslych i 13 dzieci.
A sens brania slubu to inna historia.
Nie zrozumcie mnie źle,nie mam nic do alkoholu na WESELACH. Ale to u mnie weselem by nie było...
To może jakis kompromis jak to obiad i taka ilość dzieci w postaci jakiego wina do obiadu a nie wódki? My w sumie tak zrobiliśmy na naszym ślubie. Też nie mieliśmy takiej imprezy do rana z dzikimi tańcami. Większość nie piła ale było wino. Głównie żeby ojciec męża nie gadał że bezalkoholowe przyjęcie xdWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 16:40
-
No to dokładnie jak mój mąż w listopadzie. Nawalił się ,zarzygał kosz na śmieci i miał zgona cały kolejny dzień a ja ograniałam dom.Tanashi wrote:Karola to nie był przytyk do twojego męża tylko ogólnie do tego "stada chłopów" bo takie znam i widuje na imprezach xd kończy się tak że żona ogarnia zioma i najczęściej dzieci do tego, chłopy następnego dnia zgonuja i nic nie ogarniają, więc żona znowu ogarnia cały ten grajdol, no ale boys will be boys i muszą się bawić. A jeden taki okaz u nas w tym roku skończył że złamanym kręgosłupem po alko. Także ja jestem na nie
-
Bo to własnie miała być głownie impreza na roczek. A potem doszedl pomysł zeby od razu wziac ślub skoro i tak zapraszamy ten sam komplet osob.
Gusia proponowalam tak,żeby po prostu podac wino do obiadu. Nie. Skoro jest slub to ma byc wodka. Nie zgadzam sie? To stwierdzil ze wezmiemy slub za 5 lat jak juz dziecko nie bedzie male.. To mu powiedzialam ze w takim razie w ogole nie bedziemy sie hajtac 🤷🏼♀️Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 16:45
-
Truskawka wiesz co Ci powiem? Wiadomo, nie znamy się osobiście ani długo, ale jawisz się jako naprawdę fajna dziewczyna i to przykre, że masz u boku takiego dupka
Margareetka, xSmerfetkax, Elza1234, Blondi29, KarolaKinga lubią tę wiadomość
-
Nie zapisałam jej bo już pozamykane było. Wyszłyśmy po 15 a sekretariat do 14.30. Muszę tam w pon podjechać. Dzisija bylam w poradni gasto tej przyszpitalnej.Margareetka wrote:Karola a kiedy Was przyjmą na oddział? Byłaś u kogoś innego dziś?
Temat alkoholu jest ogólnie trudny w naszym społeczeństwie. -
Karola dawaj znać jak dalej sytuacja z małą. Mam nadzieję, że coś wam pomogą. Jesteś bardzo silna, przytulam ❤️
Truskawka zgadzam się z większością dziewczyn. O ile gdyby to było faktycznie stricte wesele i mielibyście opiekunkę do małej to może postawiłabym jakiś alkohol (choć sama nie piję i jestem przeciwna), ale jeśli łączycie to z roczkiem to absolutnie nie. U nas na chrzciny polowa osób odwołała na ostatnią chwilę właśnie ze względu na to, że nie będzie alkoholu, a skoro „mają jechać tyle kilometrów w taką pogodę i nawet się nie napić z rodziną to mogą nie jechać w ogóle, a życzenia złożyć przez telefon”. Jak powiedzieliśmy, że w taką samą pogodę jechali do nas na ślub (akurat chrzest wypadł w rocznicę) to uznali, że na weselu mieliśmy chociaż alkohol na rozgrzanie xd -
Tak szczerze to uważam, że i tak poszłaś na kompromis z tym winem. Ja byłabym nieugięta. Może jestem sztywna, ale dla mnie dziecko i alkohol się wykluczają. Jestem na to tak cięta, że już zdarzyło mi się opuścić spotkanie rodzinne jak zobaczyłam, że ktoś stawia flaszkę na stół. Jestem radykalna, ale alkohol i inne używki sprawiły mi w życiu za dużo przykrości żebym to akceptowała.
-
Naprawdę ktoś wam odmówił obecności bo nie było alkoholu?Blondi29 wrote:Karola dawaj znać jak dalej sytuacja z małą. Mam nadzieję, że coś wam pomogą. Jesteś bardzo silna, przytulam ❤️
Truskawka zgadzam się z większością dziewczyn. O ile gdyby to było faktycznie stricte wesele i mielibyście opiekunkę do małej to może postawiłabym jakiś alkohol (choć sama nie piję i jestem przeciwna), ale jeśli łączycie to z roczkiem to absolutnie nie. U nas na chrzciny polowa osób odwołała na ostatnią chwilę właśnie ze względu na to, że nie będzie alkoholu, a skoro „mają jechać tyle kilometrów w taką pogodę i nawet się nie napić z rodziną to mogą nie jechać w ogóle, a życzenia złożyć przez telefon”. Jak powiedzieliśmy, że w taką samą pogodę jechali do nas na ślub (akurat chrzest wypadł w rocznicę) to uznali, że na weselu mieliśmy chociaż alkohol na rozgrzanie xd -
Zaprosiliśmy 29 osób, z nami miało być 31. Dwie nie mogły przyjechać z powodów zdrowotnych. Ostatecznie było nas 16 osób już z naszą dwójką. To chyba sporo wyjaśnia. Każda z tych osób odmówiła pośrednio lub bezpośrednio z uwagi na alkohol. Nie chce wdawać się w szczegóły, ale o to się u nas rozbijało.Elza1234 wrote:Naprawdę ktoś wam odmówił obecności bo nie było alkoholu?
-
Tanashi, a myśleliście żeby wziąć ten lek na grypę? Pamiętam, że rok temu jak byłam w ciąży i mieliśmy styczność z osobą z potwierdzoną grypą to braliśmy i żadne z nas nie zachorowało. Jest dawka dla osób chorych i dla osób, które miały styczność z chorym. Dopóki nie wystąpią objawy może zadziałać. Nie wiem czy tak małe dzieci mogą go brać, raczej nie, ale ty i mąż na pewno. Ja niestety nie jestem zaszczepiona, bo mam przeciwwskazania i żaden lekarz nie podjął się zakwalifikowania mnie więc ratuje się tymi sposobami.
-
Przykre, serioBlondi29 wrote:Zaprosiliśmy 29 osób, z nami miało być 31. Dwie nie mogły przyjechać z powodów zdrowotnych. Ostatecznie było nas 16 osób już z naszą dwójką. To chyba sporo wyjaśnia. Każda z tych osób odmówiła pośrednio lub bezpośrednio z uwagi na alkohol. Nie chce wdawać się w szczegóły, ale o to się u nas rozbijało.
że dziecko i uroczystość nie była ważna tylko alko
-
Dzięki Gusia ❤️ I każdej z Was ❤️
Na swoją obronę tylko dodam,że on nie był taki... Zaczęło mu tak odwalać od czasów ciąży... Kiedyś chciał tylko iść do urzędu,bez zadnego obiadu nawet. Teraz on nie wyobraża sobie butelki na stół nie postawić. Podjełam teraz probe ponownej rozmowy z nim o tym- nic z tego. -
Gusia_ wrote:To może jakis kompromis jak to obiad i taka ilość dzieci w postaci jakiego wina do obiadu a nie wódki? My w sumie tak zrobiliśmy na naszym ślubie. Też nie mieliśmy takiej imprezy do rana z dzikimi tańcami. Większość nie piła ale było wino. Głównie żeby ojciec męża nie gadał że bezalkoholowe przyjęcie xd
Popieram!
My mieliśmy alko ale my sami niezbyt piliśmy
Mieliśmy jednak typowe wesele, chciałam wege, ale Mąż użył argumentów Karoli😅
Truskawka moim zdaniem wino do obiadu, a dla Was 2 bezalkoholowe skoro to ma być też roczek Dziecka. Myślę, że część rodziców też wersję bezalko weźmie
Panieński dla Ciebie typu weekend w spa/domku z balią uważam za jego psi obowiązek dopilnować razem ze świadkową,po tym wszystkim co robisz należy Ci się. Ja miałam taki i każdy był wypoczęty i szczęśliwy. Sama raz też taki organizowałam i więcej niż 250 zł osoba nie wyszło (2024), choć przyznam łatwo nie było w tym budżecie zrobić szał - ale zrobiłam. Tak mi przyszło do głowy, że to musi być element tego ślubu..23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH










