CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Tanashi wrote:Magda pijecie przy dzieciach? Dla policjantów którzy wpadną na kontrolę pytam :>
Gdzieś napisalam ze pijemy przy dzieciach? 🤔
Albo żeby rodzice pili przy dzieciach? Jasno napisalam ze rodzice muszą byc trzeźwi.
Wystarczy czytać ze zrozumieniem.
-
Tanashi wrote:Podejrzanie bronisz alkoholu, trzeba się przyjrzeć sprawie głębiej:>
Podejrzane. W końcu juz zostałam uznana za trolla, następnie za niebezpieczną stalkerke a na końcu za ofiarę przemocy domowej. Teraz czas zrobić ze mnie alkoholiczke 🤷♀️ -
Dokładnie, ja nie chciałabym upijać się na własnym weselu albo mieć kaca dzień po. My akurat prawie zupełnie i przed dzieckiem nie piliśmy i na weselu było dużo fajniejszych rzeczy do tworzenia wspomnień niż alkoMargareetka wrote:Truskawka rozumiem Twój punkt widzenia i popieram. Dla mnie nawet na weselu bez dzieci jakoś chlanie parze młodej nie przystoi.
Elza no bo Ci, którzy tak wymyślają i mają takie problemy to właśnie są duże dzieci 🫣
(ogólnie na stołach był alkohol ale mi i mężowi wystarczył jeden toast )
Teraz byliśmy już z małym na 2 weselach i mąż nie odczuł jakoś braku picia i na tyle co możliwe z dzieckiem bawiliśmy się dobrze -
Jezu,spędziłam z Małą 4 h w kolejce do gastrologa. Rekord chyba. Lekarka najpierw słuchała mnie z głupim usmieszkiem ale, po badaniu Małej, dała skierowanie na pilne na oddział . No i mam nie żreć bmk. Nie wiem jak,serio. Nie daje rady.
Truskawka,ja może trochę pojadę po bandzie ,ale wesela są nie tylko dla młodych ale też dla gości. My ogólnie pijemy bardzo rzadko ale nie wyobrażam sobie robić wesela/przyjęcia bez alko. Mało tego,ja mam takiego męża,że jakby mi powiedział,ze marzy o tym ,żeby napić sie wódki na ślubie to bym nie robiła problemu,bo on pije tylko na weselach,wigiliach z pracy i spotkaniu z kumplem z drugiego końca kraju.
Ja bym sie na Twoim miejscu zamiast nad obecnością alko,zastanowiła nad sensem brania ślubu z nim. Myślę, ze jego całokształt nie czyni go kimś,kto będzie warty ślubu z Tobą.
Elza nie tylko chłopy mają z tym problem. Byłam kiedyś na veganskim przyjęciu ślubnym i i tez miałam takie "jak to bez mięsa".
Powiem.Wam,ze na tych przyjęciach (ślubnych)bez alko i mięsa to raczej wszyscy szybko wychodzili. -
Karola no co kto lubi, co nie. Dla mnie osobiście te wesela przy wódzie są po prostu obrzydliwe i na szczęście ostatni raz na takim byłam x lat temu. Mnie więc Truskawkę łatwo zrozumieć. Może kwestia środowiska w jakim się człowiek obraca. Wśród moich bliskich przyjaciół to jednak nie robi się takich wielkich wesel do rana z alko i oczepinami tylko raczej ślub plus obiad, nieraz jakieś tańce ale w innym klimacie niż ten co opisałaś jednak. Ale też jak o tym myślę to ja wgle mam jakiś ludzi wokół siebie co też nie piją. Nawet na grille nikt nie przynosi piwka już od wieków 🫣
-
U nas będzie alkohol, ale wszystkie osoby, które będą zachowują się normalnie albo nie piją. Uważam, że wszystko jest dla ludzi.
Młody będzie miał opiekę na noc (prawie 2 letnie dziecko na pewno nie pójdzie spać na weselu rodziców o 19) w pokoju hotelowym przy sali. Nie oznacza to, że obydwoje upijemy się jak świnie.
Karuzela, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
Gusia u mnie grill,święta, chrzciny,urodziny czy inne imprezy to zawsze bez alko. Chyba,ze przywieziemy jakieś wino z wczasów i każdemu nalejemy do spróbowania. Ale jest to jedna butelka na kilka osób.
Jeśli chodzi o wódę na weselach to ludzie pija zdecydowanie bardziej kulturalnie. Natomiast uważam,ze wszystko jest dla ludzi i jeśli stado chłopa umawia sie,ze sie napiją razem,i czekają rok na to wesele,żeby sie napić to przecież nic w tym złego. Ja jestem bardzo na nie z alkoholem,ze względu na to upodlone padło,na które muszę patrzeć w pracy. Dodatkowo no,u mnie rodzinnie jest ten alkoholizm dziedziczony. Jednak uważam,ze raz na jakiś czas się napić to nie oznacza nic takiego.
Takie chalnie do zgoda,rzyganie itp to inna bajka ,w ogóle nie podlega to dyskusji ,że jestem na nie.
Przeraża mnie to,ze w innych krajach bardzo normalizują marihuanę. Tak jakby to było coś fajnego. Obserwuję na IG córkę Snoop Doga,matkę wcześniaka,który był rok w szpitalu. Ona normalnie paliła zioło w ciąży i podczas kp. No dla mnie to jest kosmos.
-
Ja raczej takie rzecz traktuje jako coś nowego, w sensie veganskie wesela czy przyjęcia bez alko - idę, nie komentuję, ja robię po swojemu.
My na roczku poza szampanem nie planujemy nic więcej alkoholowego
A skoro Truskawka chce to połączyć, plus to ma być małe przyjęcie no to ja to rozumiem
I co wam ta gastrolog powiedziała? Coś podejrzewa? -
My też mieliśmy na weselu alkohol, ale nie wyobrażam sobie nachlanej pary młodej 🫣 mieliśmy też barmana i dużo osób korzystało z opcji drinków bezalkoholowych 😁 uważam, że każdy ma swój rozum i wszystko jest dla ludzi, niestety słyszałam też o gościach którzy na wesele bez alko sami przynosili swoje trunki i niestety źle się to kończyło 🫣 jestem zdania że każdy powinien być kowalem swojego losu i wiedzieć kiedy powiedzieć stop.
-
Dla mnie alkohol nie idzie w parze z płcią. Jak stado chłopa musi się napić bo inaczej nie ma dobrej zabawy to jest to dla mnie Red flag że ktoś ma problem z alkoholem, sorry 😅 ale ja się za dużo napatrzyłam na takich chłopów w dalszej rodzinie i nigdy nic dobrego z tego nie wynikło
-
Wiem, że teraz popularne na weselach są "koszyczki ratunkowe" i tego zupełnie nie popieram - w łazience męskiej koszyczek z alkoholem, żeby tam się napić, bo żona nie pozwala. Dorosły człowiek musi chować się, żeby pić alkohol?🙄
Albo - wódkowóz - najczęściej ambulans wózek, w którym jest alkohol.
Nie byłam na żadnym weselu z takimi "atrakcjami", ale widziałam na instagramie chyba.
-
O robiłam koszyczki ratunkowe mojej pannie młodej do łazienek ale dawałam tam skarpetki albo Ibuprom xD a nie wódkę która była na stole 🤣Nineq wrote:Wiem, że teraz popularne na weselach są "koszyczki ratunkowe" i tego zupełnie nie popieram - w łazience męskiej koszyczek z alkoholem, żeby tam się napić, bo żona nie pozwala. Dorosły człowiek musi chować się, żeby pić alkohol?🙄
Albo - wódkowóz - najczęściej ambulans wózek, w którym jest alkohol.
Nie byłam na żadnym weselu z takimi "atrakcjami", ale widziałam na instagramie chyba. -
Uważam,ze mój mąż nie ma problemu z alkoholem bo napije się 3 razy w roku (nie datego,ze nie potrafi sie bawic na trzeźwo). Myślę, że takie ciche obrażanie innych ludzi jednak nie jest w porządku.Tanashi wrote:Dla mnie alkohol nie idzie w parze z płcią. Jak stado chłopa musi się napić bo inaczej nie ma dobrej zabawy to jest to dla mnie Red flag że ktoś ma problem z alkoholem, sorry 😅 ale ja się za dużo napatrzyłam na takich chłopów w dalszej rodzinie i nigdy nic dobrego z tego nie wynikło
Gusia podejrzewa jakiś problem ze zwieraczem i alergie na bmk.
Koszyczki ratunkowe widziałam ale nie takie z alko.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 16:35
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH











