CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Blondi moja to mam wrazenie nie jest ostrozna a leniwa. Ona nawet z maty nie chce zejsc i popełzac po podlodze 🫣
U nas dzisiaj jest totalne lodowisko- można na lyzwach jezdzić. Na szczescie wczoraj udalo nam sie wyjsc na spacer- i to pierwszy raz w spacerowce. Plakalam jak wypinalam gondole 😅
A co do tesciow - o łał. Moja to sie chowa przy Twojej...
Olej te jej teksty,jestes super mamą 😉 Trzymam kciuki żeby zbyt predko nie pojawili się ponownie ✊🏻✊🏻
Ale podziwiam że nie chcesz ograniczyć kontaktu jak oni tak się zachowują. Osobiscie nie wyobrazam sobie żeby w przyszlosci moje dziecko było świadkiem jak ktoś mnie tak nie szanuje( Wiem,moj facet tez swiety nie jest-ostatnio powiedzialam mu wprost ze jesli sytuacja sie nie zmieni to nasze drogi sie rozejdą)
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Truskawka powiem Ci z naszego przykładu. Młody był bardzo w tyle z rozwojem fizycznym, nie sięgał rękami do góry, o nogach to w ogóle nie wspominając, wysokie podpory, obroty no way. Do tego ma asymetrie. Pierwsza fizjo nie widziała problemu mimo że jej zgłaszałam co obserwuję w domu. Poszliśmy do innej i od czasu porządnych ćwiczeń grudzień/styczeń prywatnie i na NFZ tak nadrobił, że szok. Dopiero co w poniedziałek na fb wrzuciłam filmik, że w końcu zaczął pełzać, a wczoraj zaczął próby raczkowania (też Wam wrzucę się pochwalić 🙈). Wiem ile to stresu jak inne dzieci już wszystko robią, a Twoje nie. A teraz te umiejętności mają bardzo szerokie ramy czasowe.
-
Blondi współczuję teściów i podziwiam za cierpliwość. Chyba zapomnieli jak sami mieli dzieci..
Anabbit jak po szczepieniu? Mam nadzieję, że dzielna pacjenta przeszła łagodnie.
U nas o dziwo zniósł bardzo dobrze, zero gorączki, w nocy chyba tylko trochę go ta nóżka bolała, bo nie chciał na tym boku leżeć.
Wagę mamy 7100g i 75cm, długi chudzielec 🙈
Blondi29, Anabbit, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
Blondi po takiej wizycie możesz się oficjalnie ogłosić świętą 😅 A tak serio to współczuję, brzmi jak wizytą do odchorowania 🥲.
Witam się po nieprzespanej nocy - wylosował się ból brzuszka dziś, więc humor jest jaki jest. Wypił już pół butli tego Debridatu i nie widzę na razie żadnej poprawy, ale zobaczymy. 🥲 Zapisała mu w sumie trzy butle tego leku.
Udało mi się zrobić pączki po powrocie od dentysty, cieszyłam się, że wolna chwila, bo młody jeszcze spał na drzemce u teściowej jak wrocilysmy, ale moja córka odwaliła taką dramę, że młody jest u babci a ona nie może, że w sumie łatwiej byłoby smażyć te pączki z nim chyba niż z nią 🤣 Równowaga w świecie dram zachowana 🧘🏼♀️
A młody dziś dostał zamiast pączka bobasowego serniczka. Coś tam chyba zjadł, ale głównie to się nim smarował po twarzy 🤡 -
Truskawka mój brat też podobno był z tych leniwych. Mama go zabrała nawet do neurologa, bo się bała, że w wieku 10 miesięcy posadzony z podporem przewracał się w każdą stronę. Niektóre dzieci tak mają. Za to jak potem wystrzelą to nie nadążysz 😆
A w kwestii ograniczania kontaktów to nie dla mnie. Ja jestem zdania, że to rodzina mojego męża i dziadkowie mojej córki. Ja nie muszę ich kochać, oni mnie też nie. Nie chcę żeby mała później miała jakieś wyrzuty sumienia, że lubi spędzać czas z dziadkami, a ja jej to ograniczam czy coś i że ona czuje, że nie powinna ich lubić. No ale skoro ja kogoś przyjmuję w swoim domu, przygotowuje całkiem niezły poczęstunek jak na kogoś kto ma w domu niemowlaka to podstawą byłoby powiedzenie mi chociaż „dzień dobry” 🥲
Margaretka fajny chudzielec. W ogóle ja bardzo lubię ten rozstrzał dzieciaków i ich wymiarów na wątku. To tylko pokazuje jak różne są dzieci mimo podobnej daty urodzenia. I każde z nich mieści się w normie.
Też mam nadzieję, że u Anabitt wszystko dobrze po szczepieniu. Gusia chyba też miała ze starszymi dziewczynami? Liczę na to, że jedyny płacz jaki się tam odbył to, że jedna miała szczepienie, a druga nie -
Oo wow mocne to jest.. współczuję na prawdęBlondi29 wrote:Witam się z wami w dniu mojego ulubionego święta.
Nineq trzymam kciuki żebyś nie zgniła pod gabinetem i żeby wyniki były dobre.
Karola faktycznie spora dawka. A masz opcję skonsultować to z drugim specjalistą? Też bym miała chyba opory przed podaniem. Jednak hiperwitaminoza czasami jest paradoksalnie gorsza niż niedobór.
Truskawka dzieci nie ma co porównywać choć mi też początkowo siadała od tego głowa. Ja tam dalej podtrzymuję swoje stanowisko, że lepiej żeby dziecko było nieco bardziej „leniwe” niż żeby robiło szybko, ale niepoprawnie. U nas jest niestety sytuacja numer dwa i ciągle jesteśmy pod opieką fizjo i musimy pilnować żeby znowu nie wpadła w asymetrię. Swoją drogą wy chyba też jesteście pod opieką fizjo? Twoja mała jak widać jest z tych delikatniejszych i ostrożniejszych dzieci, które potrzebują więcej czasu
Narobiłyście mi smaka tymi opisami pączków i wypieków. Szczególnie Tanashi. Ale dziś ostatni taki dzień, a od jutra biorę się za to swoje odżywianie, bo jem tak beznadziejnie, że masakra.
Dzisiaj u nas też lepsza pogoda to może damy radę wybrać się na spacer. Choć na razie mała odsypia noc, bo całą przetańczyłyśmy 🙃 Była przebodźcowana, zestresowana i po prostu wściekła.
A teraz historia wizyty teściów dla zainteresowanych (bo truskawka pytała, a ja muszę się gdzieś wyrzygać jednak NIE zachęcam do czytania 😅)
Ja oczywiście nasłuchałam się jaka to jestem najgorsza na świecie, teściowa się ze mną nawet nie przywitała ani nie zwróciła się do mnie personalnie ani razu. Głodzę dziecko, powinnam ją przetrzymywać i nie dawać spać w dzień to będzie spała w nocy, powinnam mieć zabezpieczenia w każdym rogu domu, nie powinnam reagować na jej krzyki, a tak w ogóle to mała jest podobna do mnie i szuka mnie (to niedobrze jak widać) no i biedne dziecko nie mogło się bawić metalową zabawką. Dostała dwie zabawki wyniesione ze świetlicy szkolnej (🤮) z czego jedna metalowa z wystającymi elementami. No i „nie możesz się tym bawić, dopiero jak mama umyje, bo teraz mama pewnie schowa, bo brudne”. Oczywiście jestem nienormalna, bo nie pozwalałam nosić dziecka, które wpadało w paniczny płacz i prosiłam o oddanie mi jej kiedy zaczęła się zanosić płaczem. Przyznam wam, że chciałam się popłakać przy stole w pewnym momencie. Było jeszcze parę przytyków, ale już takich bardziej personalnych, a w to nie chce się wdawać, bo musiałabym opisywać jakieś wielkie szczegóły ze swojego życia, a tego nie chce no i was też to nie interesuje xd W każdym razie poszłam ją w końcu uśpić (powinnam ją przecież przetrzymać, jak raz pójdzie spać później to się nic nie stanie, a dziadkowie chcą się pocieszyć) i mimo próśb męża o bycie cicho darli się na cały dom. No ale przecież tak nauczyliśmy spać w ciszy to tak mamy i na własne życzenie będziemy się męczyć. Na sam koniec teściowa zarządziła, że wychodzą, bo „przecież godzinę jeszcze ją będzie usypiała, a my będziemy czekać jak głupki”. Mąż coś tam odpowiadał, ale mam wrażenie, że on połowy tych przytyków to w ogóle nie wyłapał. Dobrze, że przynajmniej twardo powiedział, że to jest jej pora snu i musi iść spać teraz i konsekwentnie przejmował ją z rąk teścia kiedy płakała. No nic, wyżaliłam się i tyle. Trzeba jakoś dalej funkcjonować. Ja naprawdę nie chce ograniczać mężowi ani małej kontaktów z rodziną. Sama wychodzę z założenia, że ich obecność raz na jakiś czas mogę znieść dla dobra ogółu, ale jak ktoś mi pluje w twarz w moim własnym domu to już mam trochę dosyć.
Ale chyba odcięcie się będzie nieuniknione, jeżeli nie zmienią swojego nastawienia do Ciebie..
👦2017 synek
👶26.06.2025 synek -
Tanashi co to za bobasowy serniczek? Ty to jesteś dla mnie jak Karola - Matka Polka Komandoska. Dzieci płaczą, chorują, śpicie po 2 godziny na dobę, ale z bobasem przy cycku/na rękach zrobicie paczki, obiad pięciodaniowy, podejmiecie gości i przerzucicie tonę gruzu. Aspiruje do bycia wami 😅
-
Blondi29 wrote:Tanashi co to za bobasowy serniczek? Ty to jesteś dla mnie jak Karola - Matka Polka Komandoska. Dzieci płaczą, chorują, śpicie po 2 godziny na dobę, ale z bobasem przy cycku/na rękach zrobicie paczki, obiad pięciodaniowy, podejmiecie gości i przerzucicie tonę gruzu. Aspiruje do bycia wami 😅
Kostka twarogu półtłustego, banan, jajo, kilka mrożonych truskawek i budyń waniliowy bez cukru. Zmiksować na gładką masę i piec 20-30 min w 200 stopniach w małych foremkach, najlepiej obserwować i sprawdzać patyczkiem, bo w różnych piekarnikach różnie wychodzi
. Odkroilam tylko ten lekko przypieczony wierzch przed podaniem.
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Myśmy się odcinali już raz, ale niestety to krótkotrwałe. No muszę jakoś zmobilizować męża żeby oni przynajmniej udawali jakikolwiek szacunek do mnie, bo też nie chcę żeby mała widziała jak ktoś mną pomiata. Na razie nie wiem jak to powiedzieć żeby go nie urazić i nie rzucać oskarżeniami tylko suchymi faktami. Ciężki mam orzech do zgryzienia ogólnie. Szczególnie, że te przytyki są dość subtelne albo kierowane niby do nas obojga, ale jednak do mnie. Wiecie jak to jest. Oficjalnie nie ma się do czego przyczepić, ale jak jest faktycznie to każdy widzi
-
Dzięki! Korciło mnie żeby małej coś fancy dziś zapodać 😅 Długo dajesz już młodemu ten lek? Mam nadzieję, że mu w końcu coś pomoże. Szkoda mi was. Te dziecięce dolegliwości są męczące jak niewiadomo jak im pomócTanashi wrote:Kostka twarogu półtłustego, banan, jajo, kilka mrożonych truskawek i budyń waniliowy bez cukru. Zmiksować na gładką masę i piec 20-30 min w 200 stopniach w małych foremkach, najlepiej obserwować i sprawdzać patyczkiem, bo w różnych piekarnikach różnie wychodzi
. Odkroilam tylko ten lekko przypieczony wierzch przed podaniem.
-
Blondi29 wrote:Dzięki! Korciło mnie żeby małej coś fancy dziś zapodać 😅 Długo dajesz już młodemu ten lek? Mam nadzieję, że mu w końcu coś pomoże. Szkoda mi was. Te dziecięce dolegliwości są męczące jak niewiadomo jak im pomóc

Od 5 dni, ale teraz doczytałam że najszybciej po 2 tygodniach widać efekty. No nic, musimy poczekać 😅 -
Truuskaawka wrote:Nineq powodzenia,trzymam kciuki ✊🏻✊🏻
Chyba musze przestać Was czytać 🫣 Wiem że nie powinnam porownywać dzieci,ale moja jest tak w tyle patrząc na Wasze bobasy że zaczynam lekko sie martwic.
Mam dokładnie to samo także jedziemy na jednym wózku. Niby człowiek wie, że każdy bobas w swoim tempie, ale moja to taki bejbik jeszcze, nawet dupki nie podnosi -
Margareetka wrote:Blondi współczuję teściów i podziwiam za cierpliwość. Chyba zapomnieli jak sami mieli dzieci..
Anabbit jak po szczepieniu? Mam nadzieję, że dzielna pacjenta przeszła łagodnie.
U nas o dziwo zniósł bardzo dobrze, zero gorączki, w nocy chyba tylko trochę go ta nóżka bolała, bo nie chciał na tym boku leżeć.
Wagę mamy 7100g i 75cm, długi chudzielec 🙈
A w porządku. Obudziła się rozpalona o 3:30, ale daliśmy paracetamol i jako około 5 zasnęła. Ogólnie obyło się bez płaczków, tylko wczoraj cały dzień na rękach (ale dosłownie cały dzień). Noc też wlansie okej (oczywiście pobudki co godzinę, ale bez płaczków). -
Tanashi znowu mnie zainspirowałaś, nie miałam twarogu, ale zrobiłam młodemu serniczki z jogurtu i też dałam truskawki, bo on lubi bardzo. A niech też ma, jak matka już 3 paczki zeżarła.
Blondi współczuję Ci tych teściów.
Dobrze dziewczyny, że u Was było ok po tym szczepieniu, mam nadzieję, że u nas też tak będzie w środę.
Czy ktoś miał przypadek, że po dolnych jedynkach zaczęły wychodzić górne dwójki? Coś nie po kolei temu mojemu chłopu te zęby idą, ale przynajmniej na razie nie ma przy tych dwójkach takiego spuchniętego jak miał przy jedynkach na dole.
Tanashi lubi tę wiadomość
-
Wreszcie mamy pierwszego zęba!! 🎊
Blondi, ale masakra, współczuję bardzo teściów 😥 Rozumiem, że z jednej strony nie chcesz ich odcinać, a z drugiej zachowują się nieakceptowalnie. U mnie też przewija się podobny temat, tylko chodzi o moją mamę, która wali krytykę na każdym kroku i mojego męża, który nie może tego słuchać. Tylko u mnie to są przy twoich subtelności, ja staram się dużo rzeczy obracać w żart i nie przejmować się za bardzo, w końcu zdążyłam się przez tyle lat przyzwyczaić do tego, jaka jest mama, zaakceptować to i znaleźć swój sposób jak w tym funkcjonować. Ale mój mąż jest bardzo niezależny, w zasadzie nie ma rodziny po swojej stronie i nie rozumie takich kompromisów. Jednak oboje się zgadzamy, że dziadkowie w perspektywie czasu nie powinni nadszarpywać naszego autorytetu przy małym. Myślę, że to istotna sprawa i trzeba to mieć na uwadze przy ustalaniu granic jeśli chodzi o kontakty rodzinne.
Tanashi, ja również się zainspirowałam serniczkiem 🤭
Blackapple, Paty, Blondi29, Margareetka, Tanashi, Grzegrzula, xSmerfetkax lubią tę wiadomość
-
Blackapple wrote:Tanashi znowu mnie zainspirowałaś, nie miałam twarogu, ale zrobiłam młodemu serniczki z jogurtu i też dałam truskawki, bo on lubi bardzo. A niech też ma, jak matka już 3 paczki zeżarła.
Blondi współczuję Ci tych teściów.
Dobrze dziewczyny, że u Was było ok po tym szczepieniu, mam nadzieję, że u nas też tak będzie w środę.
Czy ktoś miał przypadek, że po dolnych jedynkach zaczęły wychodzić górne dwójki? Coś nie po kolei temu mojemu chłopu te zęby idą, ale przynajmniej na razie nie ma przy tych dwójkach takiego spuchniętego jak miał przy jedynkach na dole.
U nas wyszły dolne jedynki, potem górna dwójka, potem górna jedynka, a teraz druga jedyna i dwójka są już niemal na wylocie 😅 i liczę że zakończmy chociaż na chwilę ten etap ząbkowania, bo ma takie policzki biedne 😓 -
Blondi ja naprawdę ci na maksa współczuję. Już pisałam, że ja mam tragiczną rodzinę i tam każdy też iści sobie prawo do komentowania i oceniania i z tego powodu nie wrócę nigdy na Podlasie xd nie wytrzymałabym z moją mamą wpadającą do wnusi co chwilę. Z tym, że moja mama obgaduje mnie za plecami i chodzi po rodzinie rozpowiada jakieś bzdury. W oczy nic nie powie xD
Nawet jakbym chciała ci coś doradzić to nie wiem co, chyba jedynie rozmowa z mężem i ustalenie jakiś granic. Nie może być tak, że będą cię wiecznie krytykować przy twoim dziecku. Ona teraz jeszcze nie rozumie, ale niebawem zacznie -
A my byłyśmy dziś pierwszy raz na gordonkach. Było 8 dzieciaków, cztery chodzące i cztery takie jak nasze.
Młoda pierwsze 20 minut siedziała i oceniała panią, ale gdy dostała grzechotkę to już humor gitowa i nawet śpiewać zaczęła 😂
Margareetka, Grzegrzula, Werzol lubią tę wiadomość












