CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Witam się po chwilowej przerwie. Widziałam, że pytałyście wczoraj o gordonki. Dzisiaj rano byliśmy, jedna dziewczynka zaczęła płakać i każde kolejne dziecko patrząc na nią również zaczęło płakać 🤣 także wjechał ładny efekt domina. Mój się też zaczął zanosić i potem ciągle na nią zerkał. Ale ogólnie potem już było wesoło 🤣
Trzymam kciuki za szczepienia 🙏 -
Dzięki, w takim razie kupię 5, bo potrzebuję na noc chłonnych. Co najlepsze, pieluchy 5, a pantsy 4, bo mu się z tej małej dupki zsuwają.
Laura, mnie nie kolana, a plecy. Tragedia. Jak jeszcze w nocy nachylam się nad łóżeczkiem to potem nie mogę się wyprostować. Gorzej będzie jak podniesiemy bok gdy zacznie stawać 😵💫 -
Blackapple wrote:Gdzieś mi mignęło, że szczepienie na meningokoki od przyszłego roku będzie już obowiązkowe i refundowane.
Nam mówili w ośrodku, że jak nie mamy starszych dzieci w otoczeniu to można to zrobić już po serii 6w1, ale warto się wyrobić przed żłobkiem a pamiętam, że też chciałaś posyłać córeczkę, Cel.
W ogóle zostałam zinfluenserowana przez Tanashi i na KZM też będę szczepić młodego, do tego mąż mnie też wysyła, bo mnie to się nawet raz zdarzył kleszcz jak dosłownie wyszłam tylko z bloku do lodziarni 300 m od niego i szłam cały czas chodnikiem, potem miałam następna wycieczkę prawie tą samą trasą tylko jeszcze na drugą stronę jezdni, bo się bałam sama wyciągać i poszłam na świąteczną opiekę 😅
Właśnie kminie z tym żłobkiem aż mi mózg paruje
Wiecie ja mam te swoje przypadłości i przez to się trochę cykam, ale wiadomo bardziej się cykam o choroby wiec jak zapadnie decyzja żłobkowa to musi do lata mieć to szczepienie, a jak nie to też gdybyśmy chcieli chodzić na sale zabaw właśnie
A kiedy się szczepi na kzm?
Nienawidzę kleszczy są po prostu okropne, moja kuzynka była nimi przerażona i stwierdziła, że ludzie się boją pająków które mega ciężko spotkać tak naprawdę w Australii (tych groznych), a tu mają miniaturowe skaczace z drzew kropki które przenoszą takie syfy przeokrutneWiadomość wyedytowana przez autora: 10 lutego, 20:39
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Nineq wrote:Dzięki, w takim razie kupię 5, bo potrzebuję na noc chłonnych. Co najlepsze, pieluchy 5, a pantsy 4, bo mu się z tej małej dupki zsuwają.
Laura, mnie nie kolana, a plecy. Tragedia. Jak jeszcze w nocy nachylam się nad łóżeczkiem to potem nie mogę się wyprostować. Gorzej będzie jak podniesiemy bok gdy zacznie stawać 😵💫
Do wczoraj też jeszcze nosił pantsy 4, ale się skończyły a na promce wzięłam paczkę tych i paczke tych, żeby sprawdzić które lepsze xD niby mógłby jeszcze mieć te 4, ale nie chciało mi się lecieć do biedry, mam alergię na ten sklep i tylko pampersy i chusteczki mnie przyciągają 🙈
a właśnie pantsy Ci się na noc nie sprawdzają lepiej? U nas bez szans z pampersem, a pantsy przesikał może raz. Mam jeszcze w planie sprawdzić te pantsy night z pampersa, one są podobno jeszcze bardziej chłonne -
Tanasi na większy lód
https://8a.pl/raczki-turystyczne-8a-hiking-crampons-orange?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=%5BP%5D%5B8a.pl%5D(Pmax)%208a%20Raczki%20CSS%20Google%20(3)&utm_id=23423453025&gad_source=1&gad_campaignid=23423463045&gbraid=0AAAAAD-1BsoyBy9dPFsweSY8dEaIHktDf&gclid=Cj0KCQiAy6vMBhDCARIsAK8rOgkmWj5AhZEk0uscrl1pFCfK4EzPyl45KizEMMBAkyd81XAYXe8t4q4aAuWUEALw_wcB
Na mniejszy
https://8a.pl/raczki-biegowe-nortec-corsa-2-5-lemon
Albo
https://rapeks.pl/nakladki-na-buty-rapeks-easy-s-33-36-p-6.html
Tanashi lubi tę wiadomość
-
Zaczęłam ostanio zwiększać ilość dni treningowych i powiem Wam,że przypomina mi się ,jak bardzo lubię uczucie totalnego zniszczenia fizycznego. Te momenty, kiedy zakwasy są tak silne, że wstanie z kibla to wyzwanie dnia,są piękne.
Aż się łezka w oku kręci -
Karola3xJ:D wrote:Zaczęłam ostanio zwiększać ilość dni treningowych i powiem Wam,że przypomina mi się ,jak bardzo lubię uczucie totalnego zniszczenia fizycznego. Te momenty, kiedy zakwasy są tak silne, że wstanie z kibla to wyzwanie dnia,są piękne.
Aż się łezka w oku kręci
Ostatni raz kiedy wstanie z kibla było dla mnie wyzwaniem to parę dni po cc 🤣
Ale fakt, zakwasy są super, po tym pilatesie odkryłam, że gdzieś tam mam jeszcze mięśnie na brzuchu, szok
Gusia_ lubi tę wiadomość
-
To ja jeszcze tych nie odkryłam. Za to uda i ręce.... AućKkk77 wrote:Ostatni raz kiedy wstanie z kibla było dla mnie wyzwaniem to parę dni po cc 🤣
Ale fakt, zakwasy są super, po tym pilatesie odkryłam, że gdzieś tam mam jeszcze mięśnie na brzuchu, szok
Porobię jakieś ćwiczenia na brzuch w domu. Mąż musi wkręcić drążek w ścianę ,bo przecież w tych nowych futrynach to nie da się rozporowego powiesić. Ale to jak mi wkręci ten nowy np nad drzwi to i kółka i trx sobie powieszę. I będę robić brzuch z przyjemnością -
Karola3xJ:D wrote:To ja jeszcze tych nie odkryłam. Za to uda i ręce.... Auć
Porobię jakieś ćwiczenia na brzuch w domu. Mąż musi wkręcić drążek w ścianę ,bo przecież w tych nowych futrynach to nie da się rozporowego powiesić. Ale to jak mi wkręci ten nowy np nad drzwi to i kółka i trx sobie powieszę. I będę robić brzuch z przyjemnością
Są drążki do sufitu jak coś, chyba że wszędzie macie podwieszany. My daliśmy do garażu razem z workiem bokserskim, bo tylko tam sufit to ogarnie 🫠🫠🫠
Mi się chyba ręce wyrabiają na bieżąco od noszenia młodego, ostatnio kumpela, która regularnie chodzi na siłkę była w szoku, że tyle czasu trzymam 10kg na jednej ręce 🤣 potrzymała go chwilę i odłożyła 🤣 -
Kkk77 wrote:Są drążki do sufitu jak coś, chyba że wszędzie macie podwieszany. My daliśmy do garażu razem z workiem bokserskim, bo tylko tam sufit to ogarnie 🫠🫠🫠
Mi się chyba ręce wyrabiają na bieżąco od noszenia młodego, ostatnio kumpela, która regularnie chodzi na siłkę była w szoku, że tyle czasu trzymam 10kg na jednej ręce 🤣 potrzymała go chwilę i odłożyła 🤣
Moje ręce do lata będą nabite jak u kulturystki 🙈 Ostatnio gdy miałam bardziej obcisłą bluzkę, moja mama skomentowała „jakie Ty masz bice!”. Na razie więc nie czuję potrzeby powrotu na siłownię, bo noszenie prawie 10 kg szczęścia robi robotę.
Blondi29, Kkk77 lubią tę wiadomość
-
Zazdro tym,które chudną czy sie rzeźbią od macierzyństwa. Ja wylosowałam toporne ciało,na którym mało co robi efekt. Serio. Taki ludzki prostokąt zalany tłuszczem. I zamiast cyckow naleśniki,ale takie zwijane 😅
Gdzie ta moja waga 40 kg. Albo chciaz 55 kg i mięśnie🥲
Jeszcze ta moja rodzinna sklonnoś do tycia na brzuchu ale tak od samej linii żołądka. Kobiety niekiedy nawet w ciąży takiego bebzola nie mają.
Ehhhh.
Mąż mi chce kupić wózek biegowy, bo twierdzi, ze z tym naszym mi niewygodnie. Z tym,że kurcze,chyba wolę iść biegać wieczorami albo rano sama niż pchać klamota. -
Wasze dzieci piją ze słomek? Z bboxa czy innych takich? Ja zdziwiona bo moja totalnie nie łapie o co kaman. Tamte dzieci bez problemu ciągnęły słomki. Mala to tylko szklanka albo box ale z nakładką z dziurką. Trochę problematyczne na wyjścia. Póki co kupuje jej te malutkie wody z dziubkiem .
-
Mam wrażenie, że czasem zapomni jak się pije z bboxa. Co prawda ja mu też częściej z kubka czy szklanki daję.Karola3xJ:D wrote:Wasze dzieci piją ze słomek? Z bboxa czy innych takich? Ja zdziwiona bo moja totalnie nie łapie o co kaman. Tamte dzieci bez problemu ciągnęły słomki. Mala to tylko szklanka albo box ale z nakładką z dziurką. Trochę problematyczne na wyjścia. Póki co kupuje jej te malutkie wody z dziubkiem .
Nie tylko Ty masz toporne ciało. Gdzie pierwsze kg u mnie idą? W brzuch. "Oponka" towarzyszy mi prawie zawsze. -
Moja pije wyłącznie z bboxa. Nie ogarnia za to kubków z innym ustnikiem. Od prawie trzech miesięcy próbuje ją nieskutecznie nauczyć picia z otwartego kubka. Próbowałam już nawet dawać jej wodę w tych dużych kieliszkach do wódki z ikei i jeszcze nie łapie.
Ja akurat jestem z tych co macierzyństwo je rzeźbi i wysmukla, ale czuję, że mięśnie i kości mi siadają. Właśnie zapisałam się do fizjo żeby mnie może nauczył ją lepiej podnosić i wymyślił cos na te bóle w klatce, bo już nie mogę przez to spać. Mięśnie mi drżą non stop. Jednak 10 kg ząbkujące 24/7 na rękach to trochę za dużo na moje mięśnie nienawykłe do ćwiczeń 😅









