CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Jak na Twojego małego 4 są ok to na mojego tym bardziej powinny. Muszę wypróbować.
Właśnie w tym tygodniu to tylko na wyjścia ma skarpetki czy rajtki jak było zimno. A tak gołe stopy. W domu mam 20-21° to tak średnio dlatego ma body i zawsze spodnie, żeby nie marzł. Tylko te stopy zimne czasem, ale z drugiej strony widzę, że na macie mu lepiej z jakimikolwiek wygibasami.
Moja mama dziś była i zgadnijcie co ona na to 🙈 -
Kameleon sobie ściąga skarpety natychmiast po założeniu, więc wiecznie chodzi boso. Jak już ma naprawdę zimne stopy to mu zakładam rajstopy na szelkach, ale wtedy walczy żeby je zdjąć z takim zacięciem, jakby walczyl o życie 😆 Ale na zdjęciach dla babci skarpety zawsze są, po co ma się stresować kobieta 🤣
Grzegrzula, Anabbit, Margareetka, Werzol lubią tę wiadomość
-
Haha, ja też cenzuruję zdjęcia dla babci. Nie wiem jakim cudem się pogodziła z puszczaniem dziecka boso na macie, może dlatego, że w internetach jest mnóstwo rolek od fizjoterapeutów, jakie korzystne jest zdejmowanie skarpetek. Ale za to karmimy się bez spodenek, a ja zawsze wysyłam zdjecia, na których tacka przykrywa cały dół
-
My bez skarpet,zarowno Bubcia i ja.
Co do picia wody-moja dalej nie chce w ogole pić,z zadnego kubka. Slomke z bboxa gryzie dziaslami ale nie zasysa.
Od kilku dni gardzi sniadaniami. Kasza,awokado,banan,bieluch,musy owocowe- w roznych konfiguracjach wszystko ble.
Za to obiadki wciaga caly sloik 190g
Karola Twoja juz zdania klei a u mnie nadal tylko pterodaktyl. Jakieś rady? 😅
Blondi daj znać jak przebiegla wizyta 🫣 -
Truuskaawka wrote:My bez skarpet,zarowno Bubcia i ja.
Co do picia wody-moja dalej nie chce w ogole pić,z zadnego kubka. Slomke z bboxa gryzie dziaslami ale nie zasysa.
Od kilku dni gardzi sniadaniami. Kasza,awokado,banan,bieluch,musy owocowe- w roznych konfiguracjach wszystko ble.
Za to obiadki wciaga caly sloik 190g
Karola Twoja juz zdania klei a u mnie nadal tylko pterodaktyl. Jakieś rady? 😅
Blondi daj znać jak przebiegla wizyta 🫣
Zbijam piątkę, też chodzę bez skarpet po domu. Mąż mi gada, że to po mnie nasz syn odziedziczył gardzenie nimi 😅 -
Nie mam rad. Moja gada do rzeczy ale co z tego,jak nadal nie czai ,ze można sie przemieszczać. Tzn ona kula jak chce sie przemieścić. Jak beczka. Totalnie nie ogarnia,że można sie czołgać.Truuskaawka wrote:My bez skarpet,zarowno Bubcia i ja.
Co do picia wody-moja dalej nie chce w ogole pić,z zadnego kubka. Slomke z bboxa gryzie dziaslami ale nie zasysa.
Od kilku dni gardzi sniadaniami. Kasza,awokado,banan,bieluch,musy owocowe- w roznych konfiguracjach wszystko ble.
Za to obiadki wciaga caly sloik 190g
Karola Twoja juz zdania klei a u mnie nadal tylko pterodaktyl. Jakieś rady? 😅
Blondi daj znać jak przebiegla wizyta 🫣
Z to ostatnie dni siedzi chwilę posadzona. -
Kurcze,bylam dziś z małą u neurologa na kontroli (co 3 miesiące ma) I kazala.dawać jej 5 kropli innovitum b na te jej drżenia mięśni. Czytam dawkowanie a tam jedna kropla. 5 to jest dla 7 latka dawka...To jest dosyć mądra neurolog ale dawka wydaje się końska
-
Pozdro z pierwszej drzemki - się obudziło o 6 to się śpi o 9 🙈
Ale! Nie narzekam, bo do tej 6 spał bez przerwy, ostatnia taka nockę miał chyba jak miał 4 miesiące 🥺 Ale nie cieszę się na zapas, bo może to przypadek
Za to pantsy night miały prawdziwy test - wytrzymały od 19.30 do 6 rano i nie przeciekły, Nineq możesz kupować 🤣
Btw aktualizacja trwa, chyba musimy obniżyć łóżeczko do samego dołu, bo próbuje się wspinać do góry… a ani nie raczkuje, ani nie siedzi, error 🙈 na dodatek co się nie umie wspiąć wyżej to się w🐥wia i krzyczy 🤡 -
Kkk77 wrote:Pozdro z pierwszej drzemki - się obudziło o 6 to się śpi o 9 🙈
Ale! Nie narzekam, bo do tej 6 spał bez przerwy, ostatnia taka nockę miał chyba jak miał 4 miesiące 🥺 Ale nie cieszę się na zapas, bo może to przypadek
Za to pantsy night miały prawdziwy test - wytrzymały od 19.30 do 6 rano i nie przeciekły, Nineq możesz kupować 🤣
Btw aktualizacja trwa, chyba musimy obniżyć łóżeczko do samego dołu, bo próbuje się wspinać do góry… a ani nie raczkuje, ani nie siedzi, error 🙈 na dodatek co się nie umie wspiąć wyżej to się w🐥wia i krzyczy 🤡
Kurde a ja się ucieszyłam, że mój bobas pospał od północy do 7.00 a potem jeszcze dospał do 8.00 jak zjadł, a tu widzę, że Twój wygrywa 😅
Dzisiaj jest jeszcze bardziej wiosennie, chyba wyjdziemy za chwilę na dłuższy spacer. -
Kkk👍to kupię.
My mamy już dawno obniżone. Mojego K. kolegi wnuczek ponad 9 miesięcy, nie czworakuje, nie pełza za to stoi w łóżeczku. Także idą niektóre dzieciaki na opak.
Mój się wspina po mnie. Przestał gadać, widać że skupia się na wspinaczce lub próbach siadu, bo podpiera się tylko jedną ręką.
Jadę dziś na biopsje. Mam nadzieję, że nie utknę na 3h jak poprzednio. Tam nie ma zasięgu 🥲
Zeżarłam 2 paczki bueno, idzie się zrzygać. -
Mój bobas dziś pierwszy raz stanął w łóżeczku, podciągając się za szczebelki 🤯 W jednym tygodniu opanował czworaki, siadanie i teraz jeszcze próbuje stać. Chyba nie muszę mówić jak wyglądają u nas drzemki i noce 🫣
Nineq, powodzenia! Oby wszystko poszło sprawnie i gładko.
Kkk, też używamy od dwóch tygodni pantsów night 4 i jeszcze nigdy nie było wypadku. Super się sprawdzają przy dziecku, które nie wytrzymuje na plecach dłużej niż 10 sekund.
Truskawka, naprawdę nie ma co się porównywać. Mój maluch był ponad 2 miesiące do tyłu z trzymaniem głowy. Nie mógł też długo się utrzymać gdy był posadzony. A teraz w tydzień ruchowo poszedł jak burza. Wciąż nie gaworzy, ale daję czas. Postaraj się zrobić to samo, jeszcze mała zaskoczy 😊Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego, 10:52
-
Hej, hej , miłego tłustego czwartku 🍩 ja też już po pierwszym pączku dzisiaj, zmulona jestem na pół dnia 😂 u nas wczoraj rodzinka przywiozła swojskie pączki to pojedliśmy, swoje smażone najlepsze , ale wszystko poszło bo dużo nas było 😅
Mój bobas dalej bezzębny, żadnej zmiany nie widzę. Tylko ostatnio ściska mi dziąsłami sutek, więc pewnie coś idzie i dokucza mu.
Nie gaworzy też, tylko piszczy albo buczy, może się odblokuje niedługo tak jak czytałam u niektórych z was było 🙂 bo buzia tak się składa jakby chciał coś powiedzieć, ale cisza 😅
👦2017 synek
👶26.06.2025 synek -
U mojego synka nie ma pełzania, czworaków , gaworzenia. Jest na etapie wysokiego podporu i odpychania się do tyłu. Dużo na brzuchu leży, ale mało się obraca z brzucha na plecy, jakby się bal wykonać ten ruch, wgl zauważyłam, że jest dosyć ostrożny. Mój starszy też był ostrożnym bobasem, też nie pełzał , od razu w czworaki i myślę, że mały zrobi tak samo. On jest dużym bobasem , więc dłużej nabiera siły 😄Truuskaawka wrote:Nineq powodzenia,trzymam kciuki ✊🏻✊🏻
Chyba musze przestać Was czytać 🫣 Wiem że nie powinnam porownywać dzieci,ale moja jest tak w tyle patrząc na Wasze bobasy że zaczynam lekko sie martwic.👦2017 synek
👶26.06.2025 synek -
Nineq powodzenia na biopsji
Czy któraś z was reklamowała coś może w boboexpert?
Przyszedł mi wózek, jest super ale niestety materiał się wysnuł na budzie, w sensie od razu był taki i zastanawiam się czy będzie ciężko o nowy
Już napisałam e-mail ale cisza póki co -
Witam się z wami w dniu mojego ulubionego święta.
Nineq trzymam kciuki żebyś nie zgniła pod gabinetem i żeby wyniki były dobre.
Karola faktycznie spora dawka. A masz opcję skonsultować to z drugim specjalistą? Też bym miała chyba opory przed podaniem. Jednak hiperwitaminoza czasami jest paradoksalnie gorsza niż niedobór.
Truskawka dzieci nie ma co porównywać choć mi też początkowo siadała od tego głowa. Ja tam dalej podtrzymuję swoje stanowisko, że lepiej żeby dziecko było nieco bardziej „leniwe” niż żeby robiło szybko, ale niepoprawnie. U nas jest niestety sytuacja numer dwa i ciągle jesteśmy pod opieką fizjo i musimy pilnować żeby znowu nie wpadła w asymetrię. Swoją drogą wy chyba też jesteście pod opieką fizjo? Twoja mała jak widać jest z tych delikatniejszych i ostrożniejszych dzieci, które potrzebują więcej czasu
Narobiłyście mi smaka tymi opisami pączków i wypieków. Szczególnie Tanashi. Ale dziś ostatni taki dzień, a od jutra biorę się za to swoje odżywianie, bo jem tak beznadziejnie, że masakra.
Dzisiaj u nas też lepsza pogoda to może damy radę wybrać się na spacer. Choć na razie mała odsypia noc, bo całą przetańczyłyśmy 🙃 Była przebodźcowana, zestresowana i po prostu wściekła.
A teraz historia wizyty teściów dla zainteresowanych (bo truskawka pytała, a ja muszę się gdzieś wyrzygać jednak NIE zachęcam do czytania 😅)
Ja oczywiście nasłuchałam się jaka to jestem najgorsza na świecie, teściowa się ze mną nawet nie przywitała ani nie zwróciła się do mnie personalnie ani razu. Głodzę dziecko, powinnam ją przetrzymywać i nie dawać spać w dzień to będzie spała w nocy, powinnam mieć zabezpieczenia w każdym rogu domu, nie powinnam reagować na jej krzyki, a tak w ogóle to mała jest podobna do mnie i szuka mnie (to niedobrze jak widać) no i biedne dziecko nie mogło się bawić metalową zabawką. Dostała dwie zabawki wyniesione ze świetlicy szkolnej (🤮) z czego jedna metalowa z wystającymi elementami. No i „nie możesz się tym bawić, dopiero jak mama umyje, bo teraz mama pewnie schowa, bo brudne”. Oczywiście jestem nienormalna, bo nie pozwalałam nosić dziecka, które wpadało w paniczny płacz i prosiłam o oddanie mi jej kiedy zaczęła się zanosić płaczem. Przyznam wam, że chciałam się popłakać przy stole w pewnym momencie. Było jeszcze parę przytyków, ale już takich bardziej personalnych, a w to nie chce się wdawać, bo musiałabym opisywać jakieś wielkie szczegóły ze swojego życia, a tego nie chce no i was też to nie interesuje xd W każdym razie poszłam ją w końcu uśpić (powinnam ją przecież przetrzymać, jak raz pójdzie spać później to się nic nie stanie, a dziadkowie chcą się pocieszyć) i mimo próśb męża o bycie cicho darli się na cały dom. No ale przecież tak nauczyliśmy spać w ciszy to tak mamy i na własne życzenie będziemy się męczyć. Na sam koniec teściowa zarządziła, że wychodzą, bo „przecież godzinę jeszcze ją będzie usypiała, a my będziemy czekać jak głupki”. Mąż coś tam odpowiadał, ale mam wrażenie, że on połowy tych przytyków to w ogóle nie wyłapał. Dobrze, że przynajmniej twardo powiedział, że to jest jej pora snu i musi iść spać teraz i konsekwentnie przejmował ją z rąk teścia kiedy płakała. No nic, wyżaliłam się i tyle. Trzeba jakoś dalej funkcjonować. Ja naprawdę nie chce ograniczać mężowi ani małej kontaktów z rodziną. Sama wychodzę z założenia, że ich obecność raz na jakiś czas mogę znieść dla dobra ogółu, ale jak ktoś mi pluje w twarz w moim własnym domu to już mam trochę dosyć.













