CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Karola3xJ:D wrote:La Roche to masakra dla skóry.
Moja tez ma takie,myślę ,że to kwestia pyłków/pleśni
No mi cicaplast zawsze bardzo pomaga na skórę w sumie jako jedyny od nich.
Eh mam nadzieję, że jednak nie alergia na pyłki, bo już sama się z tym użeram u siebie, tylko bardziej oczy, gardło i nos 😵💫 -
Jak zostawiłam Bubcie z ojcem bo chciałam sie umyć to jeeeezu,masakra. Taka histeria że prawie w bezdech wpadła... Musiał z nią stać w łazience obok wanny a ja do niej gadać ciągle. Jak tylko mnie zobaczyła to oczywiscie przeszło wszystko,szczęśliwe dziecko.
Jutro mamy fizjoterapeute. Normalnie boje się,co tam będzie się działo jak ona ma taki humor...
Widze,że ona probuje aktualizacje umiejętnosci zrobic.
Łapie się za mnie albo za basen i podciaga się na kolankach staje. Probuje czworakować,ale zrobi tylko ruch reka noga druga reka noga i wraca na brzuch do pełzania
O ktorej podajecie dzieciom kolacje?
I jak wstajecie to zaczynacie dzień od mleka czy od sniadania? -
Kkk u nas jest to samo na policzkach momentami. Ja podobno miałam takie same zmiany do 5 roku życia. Teraz w sumie też mam tylko w innych miejscach. Ja mam AZS i uczulenie na roztocza więc domyślam się, że sezon grzewczy, pyłki i pleśnie nie pomagają. Ja też bym odpuściła La Roche, bo on ma tendencje do pogarszania tych zmian. U nas sprawdza się Ziaja ta seria do AZS. Nie wiem na ile jest „poprawna politycznie” jeśli chodzi o skład i inne takie, ale u nas pomaga tylko to. Może spróbuj? Za te pieniądze myślę, że warto.
Nineq współczuję ci, bo z tego co mi się wydaje to wasz mały był raczej prostszy niż trudniejszy w obsłudze i teraz chyba coś mu się pogorszyło od grudnia? Mam nadzieję, że niebawem wyjdziecie na prostą.
Truskawka przytulam cię wirtualnie. Jak chcesz to do mnie napisz. U nas jest kropka w kropkę to samo od długiego czasu. Chyba nie ma na to rady; ale jak chcesz się wygadać trochę bardziej to zapraszam. Mam nadzieję, że kupiłaś sobie tego lidlomixa na pocieszenie.
Karola, Tanashi zazdroszczę wam tych starszych dzieciaków animatorów. Ja też zabawiałam brata i mama mówi, że to było niebo a ziemia 😆
Cel a jakie przyprawy i skąd planujesz podawać? My dla siebie używamy takich z działu eco z careffour, ale może masz coś fajnego do polecenia? Małej podaję póki co tylko suszoną włoszczyznę, która sama zrobiłam.
U nas jak było źle, tak jest. No i jest jeszcze gorzej, bo już nie pozwalam jej absolutnie spać w moim łóżku i śpi w łóżeczku. Choć śpi to duże słowo. Ogólnie nie jest u nas ostatnio w żadnym aspekcie życia dobrze więc udzielam się coraz mniej. Mam nadzieję, że wraz z nadejściem wiosny i u nas dojdzie trochę optymizmu. -
Blondi, on nadal jest prosty w obsłudze w porównaniu do tego jak piszesz o swojej córce (współczuję za każdym razem jak czytam). Od lutego jest lepiej tylko smoczek go wybudza. Złapie w rękę i płacze, bo nie może znaleźć. Za chwilę albo sam włoży do buzi albo my musimy. Ogólnie odkąd nie wstaje na jedzenie to śpimy 7-8h więc bajka.
Gorzej z tą mamozą i lękiem, ale juz czasem nawet gotuję szybkie rzeczy z nim na rękach. Wyjście do łazienki to płacz pod drzwiami. Kąpię się, on siedzi pod prysznicem.
U niego winowajcą płaczków przez sen jest też głód, wczoraj to ogarnęliśmy. Nie budzi się w nocy, ale jada kolację 18-18:30 i do 6 śpi, a potem głodny pije 210 ml mleka i po godzinie 1 sniadanie. Muszę dawać mu kolację chwilę później lub przed snem dodatkowo mleko (którego wcześniej nie chciał). Bardzo dużo ostatnio je, co 2h wola mimo że np. kaszkę, kanapkę czy obiad je ile chce.
Cel, ja daję zioła do jedzenia. Dużo różnych można.Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 marca, 09:33
-
Nineq spoko moja musi mieć w nocy smoczek w każdej ręce, ale w buzi już nie 😆 U nas młoda też się budziła często na jedzenie, a teraz już jej nie proponuje, bo nie zjadała więc budzi się chyba rekreacyjnie.
Truskawka jeszcze odpowiadając to j nas kolacja wypada różnie. Ciężko powiedzieć ile przed spaniem, bo ja próbuje ją kłaść pomiędzy 19:30 a 20:00, ale czasem idzie spać tak, a czasem dopiero o północy. Ogólnie tak do 18:00 jej te kolacje podaje. Potem już tylko mleko. Rano też mleko i tak pół godziny po mleku dostaje kaszkę na śniadanie. Czasem nie chce jej zjeść to dostaje za godzinę, ale u nas to nie ma co się doszukiwać rutyny. -
W ogóle jeśli któraś z was szuka ładnych i wygodnych kompletów do siedzenia w domu to popatrzcie na promocje w Esotiq. Ja nie lubię chodzić w takich typowych brzydkich dresach, a tam kupiłam spoko komplet za 70 złotych. Małej za to zamówiłam czapkę z cocodrillo (czy jak to się pisze, to dla mnie jakiś łamaniec językowy) i mam nadzieję, że będzie dobra, bo już się na nią napaliłam.
-
Kkk u nas takie policzki się robią na zęby, jak już jest blisko przebicia się i te kilka dni po przebiciu ma mocno zaognione policzki. Pomaga dexeryl i ja doraźnie smaruje sterydem jak widzę że mu to przeszkadza i swędzi. Teraz bierze zyrtec i nie zeszło, więc raczej nie łączę tego z alergią.
Po dzisiejszej nocy nie wiem jak się nazywam... Ostatnio czytając o Waszych nocnych oknach aktywności pomyślałam sobie, że u nas dawno nie było. 🫠 No to już było i to takie jęczące i od rana jest równie jęczący 😓
Truskawka ja kolację daje w tym ostatnim oknie aktywności, które wypada różnie ale zazwyczaj je tak koło 18-19. Śniadania różnie, jak wstanie w średnim humorze to najpierw cyc, a jak w dobrym to najpierw śniadanko.
Blondi ja dla małego z przypraw testowałam ziele angielskie, bazylię, oregano i cynamon. -
Ja daje normalnie przyprawy. Jadła już te wymienione przez margaretke plus curry ostanio, bo jadła obiad z nami.
I szczerze to nawet się nie zastanawiałam nad nimi, dodaj normalne z prymata czy kamisa, czy cokolwiek mam pod ręką.
O jeszcze przypomniałam sobie, że czosnek sproszkowany jej do kotletów dodajeWiadomość wyedytowana przez autora: 6 marca, 12:20
-
Ja też dodaje marketowe przyprawyAnabbit wrote:Ja daje normalnie przyprawy. Jadła już te wymienione przez margaretke plus curry ostanio, bo jadła obiad z nami.
I szczerze to nawet się nie zastanawiałam nad nimi, dodaj normalne z prymata czy kamisa, czy cokolwiek mam pod ręką.
O jeszcze przypomniałam sobie, że czosnek sproszkowany jej do kotletów dodaje
Nie daję tylko tych mieszanek bo mają sól
O nie
współczuję i to w piątek …
-
Anabbit współczuje. Może temu taka płaczliwa była ostatnio?
Elza jak dziś sie czujesz?
Rano już chyba tradycyjnie będziemy sobie razem płakać. Widze że jak wstaje o 6 to pozniej własnie jest taka mocno drażliwa i szybko chce iść na drzemke.
Tyle dobrego że nocke przespała.
U fizjo dziś początek masakra,płakała okropnie. Ale jak ją rozruszała,to już w miare. W drodze powrotnej zasneła wiec jadłam macdonalda pod blokiem w samochodzie co by jej nie obudzić 😅
Blondi jeszcze nie kupiłam,ale zbliża się ten wielki dzień- promka będzie w poniedziałek 😆
Pisałam i ja do tej a.zuzu.handmade ale chyba się nie dogadam bo nie odpisuje mi 😅 Dogadałam się z nią na materiały,na projekty co chce,obwod glowki wzięła i miala pisać co dalej ale cisza. Juz dwa razy sie przypominałam jej,to tylko odpisze Dzień dobry juz jestem i cisza 😅
Może macie kogoś jeszcze do polecejia kto szyje czapki?
I pytanie o spacerówke. Carello Bravo Jet Black - czy ktoś z Was wie,czy jest tak samo ok jak te co tutaj szał zrobiły? Bo mam okazje kupić za 500zł 😅
Edot:ok jestem debil. Jet black to po prostu kolor 🤣🤣🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 marca, 13:47
-
Truskawka dziś żołądkowo ok - ale jestem bez sił
Teraz męża coś męczą mdłości więc to jakaś jelitówka, tylko Bogu dzięki lajtowa (jak na te które w życiu przeszłam)
I zbijam piątkę we wspólnym porannym płaczu rano, też dziś zaliczyłam z córką 🤡
Czapkę zamówiłam tą co Tanashi pisała, super jakość i rzeczywiście posłuży na parę sezonów
Piękna pogoda dziś, ciepło mega, a ja alert dostałam o złej jakości powietrza 🤡 -
Truskawka, te wszystkie Carrello Bravo to chyba podobne pod względem prowadzenia są, a różnice w wadze, amortyzacji, kolorach.
Umyłam okna w jednym pokoju, co prawda tylko od środka, bo młodzież by się darła, zmieniłam firanki i odkurzyłam💪młody ma bzika na punkcie odkurzacza i wszędzie za nim podąża. -
Nineq nie chcesz umyć i u mnie? Ostatni raz myłam próbując wywołać poród 😆
Piszecie, że płaczecie razem z dziećmi. Ja już nawet nie płacze. Jestem już tak zmęczona i wypalona jej nieustannym płaczem, że mam ochotę wyjść i nie wracać. A jak przychodzi pora usypiania to chce mi się wymiotować. Chciałabym żeby było już łatwiej. Ostatnio u nas 70% doby to płacz i krzyk. Byłam z nią u lekarza, zrobiłam badania. Wszystko okej. Może zęby, może taki ma charakter. Nic jej nie dolega. Zęby te co miały się przebić to się przebiły, a inne podobno na razie nie wychodzą. Poza tym daje jej p/bólowe i smaruje dentinoxem. Zaraz pora drzemki. Już trze oczy. Obawiam się, że uśpię ją dopiero o 16:00. -
Anabbit, Karola (bez obrazy dla Karoli) ja bym nie kombinowała na własną rękę. Z krtanią mogą być nieciekawe przygody. Pewnie zaleca to samo co Karola, ale niech ją obejrzy pediatra. Współczuję wam wrażeń na weekend. Trzymam kciuki żeby było dobrze, ale krtań u maluchów jest mega zdradliwa
-
Elza przesyłam zdrówka dla Was!
Truskawka u nas jak wstanie za wcześnie to też zawsze jest dzień do dupy.
Dziś po tej średniej nocy dalej płacze, nie wie co chce, na ręce nie, wyrywa się, raczkować w sumie też nie. Jeść nie, cycka trochę ale też zaraz gryzie... A do tego mąż pojechał dziś robić ogrodzenie.
Zaraz spróbuję pójść z nim na spacer, bo wypada mu pora drzemki to może pośpi sobie chwilę. -
Annabit zdrówka!
U nas też dziś dzień jeczka, ale mąż wrócił z pracy to dostał bobasa, a ja wyszorowalam kuchnię na błysk i opróżnilam część szafek. Za tydzień przed ostateczną przeprowadzką tylko zetrę kurze i będzie ideolo. Jeszcze muszę rozmrozić zamrażalnik, więc zaczęłam go opróżniać, a tam trzy kawałki serniczka baskijskiego z Bożego Narodzenia. No i co zrobisz, trzeba zjeść
😆Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 marca, 15:43











