CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Kasia na pewno szkoda tego wyjazdu ale myślę że aktualnie to najbezpieczniejsza decyzja.
My na ten moment lecimy do Włoch za te dwa tygodnie.
Weź Tanashi teraz to czuje presję 🤣🤣
Elza jak samopoczucie? Mam nadzieję że lepiej.
Truskawka tule mocno 🫂 strasznie mi przykro, że w takich trudnych dniach nie masz nikogo kto mógłby Ci pomóc
-
Dzięki Margaretka że pytasz
Bywało lepiej, ale zjadłam chleb z dżemem na śniadanie i się przyjął, także chyba będę żyć. Gotuje właśnie krupnik na obiad, to w sumie i młodej dam przy okazji
Słaba jestem strasznie, także korzystam z drzemek kontaktowych aż miło 😅
Truskawka a Ty jak się dziś czujesz? -
Anabbit współczuję nocy 😓
Powiem Wam, że stawanie to najmniej lubiany przeze mnie etap póki co. Chcę stawać przy wszystkim i cały czas. Nie umie się jeszcze dobrze trzymać w pionie, więc trzeba być obok. Próby posadzenia go z tego stania wywołują taki krzyk i odginanie się, jakby działa mu się największą krzywda świata 🫠 -
Elza, chleb z dzemem to niedoceniane danie. Nie ma nic lepszego jak dokucza brzuch. W moim top są jeszcze kaszki dla dzieci
Elza1234 lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
No było to zaiste wykwintne śniadanieCel95 wrote:Elza, chleb z dzemem to niedoceniane danie. Nie ma nic lepszego jak dokucza brzuch. W moim top są jeszcze kaszki dla dzieci
Teraz zjadłam gotowanego kurczaka, trochę wywaru i marchewkę (młoda dostała to samo) - obie oceniamy na gwiazdkę Michaella 🤣 -
Możecie bez ściemy jeść razem
Mi w sumie smakuje wszystko co robię Małej. Na parze i ta woda z tej pary daje taki tresciwszy smak mimo braku przypraw
Ale chyba zaraz wdrożę jej jakieś przyprawy które są ok23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Dzięki dziewczyny ❤️
Nocka kiepska,jak spała to niespokojnie. Ciągle na brzuszek się przekrecala i zaraz placz bo nie umie wrócic na plecki. Od 1 do 3 zrobiła sobie imprezke i wstała o 6.
Dzisiejszy dzień taka sama tragedia. Rano to już płakałysmy razem. Ale sama sie kopnełam w dupe,że tak być nie może. Włożyłam Bubcie w nosidło i rzuciłam się w wir roboty żeby głowe zająć i sie nie użalać.Moje plecy dziś umierają,ale taki produktywny dzień wyszedł.
Bubka lęk separacyjny ma taki ze to kosmos. Nie wiem czy nadal moge zwalac na zęby ktorych ani widu ani słychu czy to wgrywa sie jej jakas aktualizacja.
Anabbit czyżby nasze gwiazdy miały synchronizacje zęby/rozwojowo cos? 🙈
Na wieczor zaplanowałam że wlosy bede malować,obawiam sie ze moj plan nie wypali. -
Truuskaawka wrote:Dzięki dziewczyny ❤️
Nocka kiepska,jak spała to niespokojnie. Ciągle na brzuszek się przekrecala i zaraz placz bo nie umie wrócic na plecki. Od 1 do 3 zrobiła sobie imprezke i wstała o 6.
Dzisiejszy dzień taka sama tragedia. Rano to już płakałysmy razem. Ale sama sie kopnełam w dupe,że tak być nie może. Włożyłam Bubcie w nosidło i rzuciłam się w wir roboty żeby głowe zająć i sie nie użalać.Moje plecy dziś umierają,ale taki produktywny dzień wyszedł.
Bubka lęk separacyjny ma taki ze to kosmos. Nie wiem czy nadal moge zwalac na zęby ktorych ani widu ani słychu czy to wgrywa sie jej jakas aktualizacja.
Anabbit czyżby nasze gwiazdy miały synchronizacje zęby/rozwojowo cos? 🙈
Na wieczor zaplanowałam że wlosy bede malować,obawiam sie ze moj plan nie wypali.
Właśnie siedzimy i się z mężem zastanawiamy, czy to w końcu zęby, czy ryczy bo ryczy 😅 daj znać jeśli coś znajdziesz 😂😂 -
Twoja córka Truskawka ma tak samo co mój młody od grudnia do połowy lutego. 2.5 miesiąca okna aktywności w nocy, jęki, niespokojny sen. 2 tygodnie poprawy, odrzucenie nocnego jedzenia. A teraz płacz przez sen co ok 1-2h, bo nie może znaleźć smoczka. Chciałabym go oduczyć, ale chyba 9 miesięcy to średnio czas na to. W ciagu dnia tylko na drzemki ma i czasem na spacerze.
Aktualnie lęk separacyjny, płacz jak jesteśmy poza zasięgiem wzroku i mamoza wieczorami. Jak zwykle tata usypiał na noc tak teraz musi być u mnie na rękach i usypia przytulony. -
Truskawka może wgrywa aktualizacje? U nas było tak ciężko jak mieliśmy skok pełzanie, siadanie, raczkowanie i stawanie.
Ewentualnie ząbkowanie, które nie wiem kiedy się skończy... Idą mu te dolne dwójki, wkłada do buzi co popadnie, ślina po pępek.
Boję się tego etapu lęku separacyjnego, bo jeszcze nie wjechał u nas tak na pełnej. -
Kameleon też nie ma, a moja córka na tym etapie miala. Jak jeździliśmy do rodziców to tak od pół roku do prawie dwóch lat potrzebowała całego dnia żeby się do nich przekonać i pozwolić się wziąć na ręce i najchętniej siedziała tylko ze mną 😅 a młody jak ostatnio byliśmy to na luzie krążył z rąk do rąk i nie przejmował się że matka kilka metrów dalej albo znika xd
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 marca, 20:18
-
Truskawka ja moją też tak ciągle muszę nosić (gdzieś od stycznia) Nawet jak siedzimy na podłodze i usiądę dalej niż metr ,to jest płacz porzucenia. Takze póki co jesteśmy jednością. Najgorzej w aucie.
Jak idę na trening albo gdzieś tam, to mężowi płacze dużo.
-
U nas mała ma obsesje na moim punkcie. Rano gdy mąż ją zabiera do salonu to się niby cieszy, ale z tego, co on mówi to musi jej zapewniać ciągle atrakcje i stawać na głowie (czasem dosłownie, widziałam xd) zeby nie krzyczała MAMA i dała mi pospać. Jak wchodzę przed 9 do salonu to dosłownie wszystkie zabawki porozrzucane, bo on próbuje wszystkiego zeby tylko nie płakała do mnie 😑
-
Pod tym względem starsze rodzeństwo jest wspaniałe. Jak jestem sama z Kameleonem to też prawie staję na głowie, ale jak jest siostra obok to jest zajęty jej wyczynami albo próbuje się doturlac do jej zabawek 😅 Już odkrył koszyk z LEGO Duplo i teraz niemowlęce zabawki przestały być atrakcyjne xd
-
U nas dzisiaj wyjątkowo były 3 drzemki, 1 na spacerze, a 2 na rękach 🤡 chyba z tego wszystkiego odnowiła mi się kontuzja nadgarstka. Jeszcze na ta drugą drzemkę biedny tak nie umiał zasnąć, jęczał i stękał i zaciskał oczy byle spać, cały się zakrył pieluchą i dopiero jakoś zasnął.
Od kilku dni udaje nam się pomijać jedzenie w nocy/nad ranem, tzn ta jedna pobudka kończy się tym, że biorę go od razu do nas do łóżka i zasypia - spoko, szybciej idzie xd chociaż pewnie skoro Wam już to napisałam to już tak nie będzie dziś 🙈
Nie wiem od czego zrobiły mu się czerwone policzki. Rano jest ok, w ciągu dnia robią się czerwone i suche. Nic nowego nie dostał do jedzenia ani nic się nie zmieniło w domu. Próbowałam już smarowania biodermą, larochem i dzisiaj jeszcze w desperacji bepanthenem 🥲 ciepło, pot, ślina? Koncza mi się pomysły, mam ochotę posmarować je sterydem 🙈 -
No.u mnie lepszy brat niz tata . Dziś mogłam umyć włosy, bo syn ciągnął ją za rajtki po podłodze. Przy mężu dostała histeriiTanashi wrote:Pod tym względem starsze rodzeństwo jest wspaniałe. Jak jestem sama z Kameleonem to też prawie staję na głowie, ale jak jest siostra obok to jest zajęty jej wyczynami albo próbuje się doturlac do jej zabawek 😅 Już odkrył koszyk z LEGO Duplo i teraz niemowlęce zabawki przestały być atrakcyjne xd
-
La Roche to masakra dla skóry.Kkk77 wrote:U nas dzisiaj wyjątkowo były 3 drzemki, 1 na spacerze, a 2 na rękach 🤡 chyba z tego wszystkiego odnowiła mi się kontuzja nadgarstka. Jeszcze na ta drugą drzemkę biedny tak nie umiał zasnąć, jęczał i stękał i zaciskał oczy byle spać, cały się zakrył pieluchą i dopiero jakoś zasnął.
Od kilku dni udaje nam się pomijać jedzenie w nocy/nad ranem, tzn ta jedna pobudka kończy się tym, że biorę go od razu do nas do łóżka i zasypia - spoko, szybciej idzie xd chociaż pewnie skoro Wam już to napisałam to już tak nie będzie dziś 🙈
Nie wiem od czego zrobiły mu się czerwone policzki. Rano jest ok, w ciągu dnia robią się czerwone i suche. Nic nowego nie dostał do jedzenia ani nic się nie zmieniło w domu. Próbowałam już smarowania biodermą, larochem i dzisiaj jeszcze w desperacji bepanthenem 🥲 ciepło, pot, ślina? Koncza mi się pomysły, mam ochotę posmarować je sterydem 🙈
Moja tez ma takie,myślę ,że to kwestia pyłków/pleśni















