CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
kasssia wrote:Tanashi, Karola, mój prowadzący po porodzie powiedział, że nie bardzo da się cos z tym zrobić… po prostu mam skłonności do wcześniejszych skurczy. Ja sama już doszłam do tego po miesiącu w szpitalu. Jedyne co to mogłabym brać wcześniej większą dawkę luteiny i jeszcze bardziej i wcześniej się oszczędzać. Ale czy by podziałało 🤷♀️ who knows. W pierwszej ciąży jeszcze brałam metforminę, która wg mojej pierwszej dr też działa na profilaktykę porodu przedwczesnego. No ale pierwsza ciąża skoczyła się tylko tydzień później. Robiłam research na grupach wczesniaczych i dużo jest takich historii, że 3 dzieci to wcześniaki, bez wyraźniej przyczyny. Gdyby mi ktoś zagwarantował ten 34/35 tydzień tobym brała w ciemno. Ale jak urodzę 1 kg dziecko które będzie miało powikłania to boję się, że nie udźwignę tego i starsze będą przez to cierpieć.
Nie rozumiem sama siebie do końca, sorry 😅 kiedyś pełna rodzina w mojej głowie to było 2+2, teraz nie wiem czemu 2+3.
Do tego wcześniejszego porodu dokłada sie jeszcze kwestia organizacyjna, że mój stary zostałby sam z dwójką dzieci, gdybym znow wylądowała w szpitalu albo na leżąco. Na jego rodzinę nie możemy liczyć, a moi rodzice też nie są z gumy. Mama ma POCHp i pomoc w zeszłym roku przypłaciła szpitalem (to że pali papierosy nadal to inna sprawa - No comment). Jedyna opcja to by była niania, opcja droga ale wykonalna. No i myślę jeszcze o sobie, mam dużo zdrowotnych rzeczy do ogarnięcia których w ciąży i KP nie można robić.
Karola, już kiedyś miał gronkowca chyba? Kurczę domyślam się że to bardzo zaraźliwe… mam nadzieję, że młoda go nie dotykała po tej nodze 😢
Asiun, to spoko, myślałam, że to pierwsze studia 😅 ale to i tak 5 mniej niż ja, więc enjoy!
Anabbit, magnacie, serio gratulacje!
Podobne mam rozterki, przy pierwszej ciaży koncowka w szpitalu, przelezana a i tak wczesniak. Z synem teraz od poczatku mnie monitorowali ale to samo w 27 tyg szpital, sterydy itp., ale tutaj leżąc plackiem od tego 27 tyg dociągneliśmy aż do 38+6.
Przy 3 ciąży chcialabym rowazyc szew bo u mnie zawsze problem z szyjką no ale przez to że druga ciąża donoszona to sie nie kwalifikuje, no tylko jakim kosztem donoszona. Przy kolejnej ciąży musielibyśmy juz zatrudnic jakas nianie/pomoc domową a ja musialabym szybko na l4 uciec.
Narazie myślimy, ale obydwoje mamy w sobie takie mocne poczucie, że kogoś jeszcze nam brakuje, że jeszcze nie jestesmy tu wszyscy.
Zobaczymy, pewnie bliżej jesieni jak juz sie przeprowadzimy to będziemy działać.
Nie namawiam jak coś😀 ale chyba wiem co czujesz i rozumiem rozterki
Co do wykonczeniowki, będziemy zaczynać. Boje się jak ten proces będzie wygladac, narazie dostaliśmy projekt wnetrza i bardzo nam sie podoba.
-
Tanashi wrote:Ja się minęłam z powołaniem i powinnam być jakąś plannerka, przyjęć, wnętrz, jeden kij, kocham to 🫠 tylko budżet nie ten xD
Zbijam piątkę! Uwielbiam wykańczać dom, ale przy tym wykańczam się finansowo 😅 dajcie mi kasę to zrobię wszystko 😅 ale wykupiłam subskrypcje w lotto to może kiedyś uda się zrealizować plany 👀😅 -
Laski to ja wam dam budżet tylko mi zróbcie ten dom tak żebym sobie weszła i już układała majdan w szafkach xd Uwielbiam organizować imprezy, kocham organizować przestrzeń w sensie sprzątać dom i układać w szafkach, ale organizowanie podróży albo urządzanie wnętrza meblami to coś co przyprawia mnie o mdłości. Mogę wyszukiwać domy, działki, jeździć, negocjować, ale jak myślę, że miałabym potencjalnie wykończyć chałupę to 🤮
-
A właśnie - pytam czysto teoretycznie dla koleżanki xD
Jak miałam teraz pessar od 24 tc to myślicie, że przy kolejnej ktoś by coś już zapobiegawczo robił? Czy zostawia to losowi i by reagowali na bieżąco
Bo trochę przeraża mnie myśl znowu takiego przeżywać, mając małe dziecko i zero pomocy na miejscu. Pies z kulawą nogą tu od str męża nie zagląda. A nie daj Boże jakiś szpital. Zapewne moja rodzina by się tu tarabanila żeby pomóc, ale moi rodzice nie są na emeryturze, siostra też ma swoje życie. -
Dużo osób chwali Alicante za możliwość spacerów z wózkiem. Prawda to? Czemu nie zrobiło wrażenia?Marsol wrote:Karola, oby to jednak nie był gronkowiec 😬 A byliśmy w Alicante w Hiszpanii, a raczej w miasteczku 20 minut od Alicante. Cieszę się, że je wybraliśmy, było dużo spokojniej, ładniej i klimatycznie niż w dużym mieście. Samo Alicante nie zrobiło na nas zbyt dobrego wrażenia. Uwielbiam Hiszpanię, ale tam nie było zachwytów.
-
Nie wiem jak wyglądają wytyczne, ale wiem jak wyglądają realia. Oczywiście to zależy od lekarza, ale poobserwowaliby, pewnie dali ewentualnie jakąś luteinkę czy innego proga i czekali aż coś się stanie. Jakby coś się stało to są dwa uda. Albo się uda, albo nie uda. Może ja jestem jakaś spaczona, ale jak tak poobserwowałam k trochę słucham znajomych męża to oni się pochylają dłużej nad poważniejszymi przypadkami. Nikt chyba nic profilaktycznie nie zakłada o ile nie masz naprawdę czynników ryzyka typu ciąża w wieku 48 lat, in vitro, ostatni poród w 34 tygodniu dwa lata temu i dwa poronienia po drodze. Ale to tu u nas, nie wiem jak w innych miejscach. Mój mąż też pracuje w takim miejscu gdzie lecą trochę taśmowo i średnio empatycznie choć akurat porodówkę podobno polecają. No i to są moje luźne rozważania, bo moja mama miała podobną sytuację w swojej ciąży i bałam się, że jakoś to odziedziczę więc kiedyś pytałam męża o zdanie i jak u nich tam to działaElza1234 wrote:A właśnie - pytam czysto teoretycznie dla koleżanki xD
Jak miałam teraz pessar od 24 tc to myślicie, że przy kolejnej ktoś by coś już zapobiegawczo robił? Czy zostawia to losowi i by reagowali na bieżąco
Bo trochę przeraża mnie myśl znowu takiego przeżywać, mając małe dziecko i zero pomocy na miejscu. Pies z kulawą nogą tu od str męża nie zagląda. A nie daj Boże jakiś szpital. Zapewne moja rodzina by się tu tarabanila żeby pomóc, ale moi rodzice nie są na emeryturze, siostra też ma swoje życie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia, 22:19
-
Karola, do końca miesiąca 2 tygodnie, zostaw sobie chociaż 2 szansę na narzekanie tak profilaktycznie 😂
A tak serio to możesz narzekać i codziennie, przynajmniej forum żyje i jest co czytać 😂 ja co chwilę przychodzę z płaczem, że mała nie śpi i jest szatanem 🙄 -
Blondi29 wrote:Ej Grzegrzula to ty będziesz drugą Gusia jeśli zdecydujecie się na trzecie na jesieni. Trójka dzieci co dwa lata. Wy wszystkie tutaj jesteście jakimiś robotami jak czytam 😆
Tylko cos Gusie wcięło, także musze to przemyśleć 😅
U mnie zawsze Mąż przejmuje część macierzyńskiego i rodzicielski a ja wracam do pracy po 14 tyg. Ale za 3 razem już tego nie powtórzę. -
Grzegrzula, Smerfetka to przybijam piątkę w marzeniach o 3 dziecku 🫠 powiem ci Grzegrzula, że ta szyjka wydaje mi się mniej problemowa niż te moje skurcze. Że częściej daje się dziewczynom donosić…
Elza, ja mam takie samo wrażenie jak Blondi. Nad ta moją koleżanką z sali z trojaczkami i niewydolnością szyjki i pęcherzem uwypuklonym w 19 tyg to pochylali się nad nią jak nad jajkiem a do mnie totalna olewka, przecież napewno donoszę ciążę, mam się tylko nie stresować 🙄
Jak czytam wasze plany na roczek to się czuję patomatką 🤣 planuję tylko torta i balony i zapraszam najbliższa rodzine (rodzice i rodzeństwo).Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia, 22:47
-
Karola, to prawda, z wózkiem nie ma problemu. Teren płaski i mało schodów. Ogólnie przez Costa Blanca ciągnie się super promenada i tam cudownie się spaceruje z wózkiem. A Alicante było dla nas zdecydowanie zbyt tłoczne, głośne i niezbyt urokliwe pod względem architektury czy widoków. Za to mniejsze miasta pod nim typu Villajoyosa czy El Campello zrobiły na nas dużo lepsze wrażenie. Po prostu wolimy bardziej kameralne i spokojne klimaty.
Kasssia, wyjdę na większą patomatkę, bo myślę czy potrzebny jest tort, skoro nie zapraszam rodziny 🙈 -
My na roczek robimy motywy pszczółki/farmy 🐝 i planujemy garden party w altance tylko dla najbliższej rodziny.
Tak myślę żeby na temu zamówić jakieś balony, pewnie będzie taniej niż na allegro. Wzór tortu już mam od dawna wybrany. Ale jakoś do mnie nie dociera, że to za dwa miesiące już będzie.
Grzegrzula lubi tę wiadomość
-
Margareetka wrote:Witam się z nocnego okna aktywności które trwa już od 2 🤦 powiedzcie, że chociaż pośpi do 7-8
Witam, u nas od 1:50 dokładnie do tej pory … ale ma 37,9 stopni. Nie wiem czy jest chora czy to w końcu te magiczne zęby -
Ja się zastanawiam czy robić w ogóle motyw lub ozdoby skoro zaprosimy tylko dziadków i rodzeństwo. Będzie 16 osób z nami już. Muszę pogadać z mężem, bo możliwe że się skończy na grillu i torcie.
-
U nas będzie 25, więc niewiele więcejAnabbit wrote:Ja się zastanawiam czy robić w ogóle motyw lub ozdoby skoro zaprosimy tylko dziadków i rodzeństwo. Będzie 16 osób z nami już. Muszę pogadać z mężem, bo możliwe że się skończy na grillu i torcie.

Ale ten króliczek się jakoś z nami ciągnie całą ciążę itd więc tak sobie wymyśliłam
Powiem wam że przeniesie małej do jej pokoju było dobrym pomysłem, nie żałuje -
Margaretka współczuję nocki. Mam nadzieję, że młodzież u Ciebie jeszcze śpi.
Ja jestem największą patomatką roczkową. Zamierzam kupić może jednego balona i bezę na mieście, z której mała skosztuje za pewne kawałek truskawki 🫣 No ale nas będą dwie osoby, chyba, że dojadą znajomi to cztery, ale bez szału. Nie mogę trochę przeboleć tego roczku. Motyw chyba robiłabym jakiś misiowy czy zabawkowy. Taki delikatny, smutny i beżowy 😅 Ewebrualnie ogórkowy -
Ej to ja też jestem patomatką bo u nas na roczek grill, torcik i najbliższa rodzina, w sumie 16 osób plus my 😅 ale chce jakoś ładnie przyzdobic dom, jakies baloniki itp, chyba muszę znaleźć dekoracje w kury bo moj syn uwielbia ogladac kury sąsiada i ksiazeczki o kurach 😂
Pytanko co do wózków spacerowych- macie może doświadczenie z Espiro Flow?













i czułam w szpitalu że przez in vitro trochę bardziej się nade mną roztrząsają



