Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › W ciąży - ogólne › CZERWIEC 2025
Odpowiedz

CZERWIEC 2025

Oceń ten wątek:
  • Blackapple Autorytet
    Postów: 1938 1146

    Wysłany: 20 kwietnia, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elza1234 wrote:
    A mam pytanie - jak robicie takie np podłużne kotlety właśnie z kaszą jaglaną i pietruszką - to mrozicie sobie zapas? A jeśli tak to przed czy po upieczeniu/uparowaniu? :)

    Ja mrożę po. Wtedy wiem, że mi wystarczy rozmrozić i podgrzać 2 minuty i mam gotowe.

    Elza1234 lubi tę wiadomość

    age.png
  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9813 8266

    Wysłany: 20 kwietnia, 18:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blackapple wrote:
    Ja mrożę po. Wtedy wiem, że mi wystarczy rozmrozić i podgrzać 2 minuty i mam gotowe.
    Oki
    W sumie mądrą myśl :) bo tak to robiłam dla nas wszystkich, ale chyba sobie muszę pomrozic też coś w końcu na zaś te klopsy

    age.png
  • Tanashi Autorytet
    Postów: 3795 4397

    Wysłany: 20 kwietnia, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cel95 wrote:
    Ale, że nie pracują i robią 5 kierunków studiów? Czy oddają dzieci na wychowanie innym?

    No tych co znam to wieczni studenci, zaczynają jeden kierunek, nie kończą i tak 12 lat za hajs rodziców baluj 🫣

    Elza ja klopsy/ pulpety też mroze po ugotowaniu :)

    age.png
  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1438 415

    Wysłany: 20 kwietnia, 20:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziś na obiad była zupa z makaronem orzo. Nie weszła. Zmiksowana też nie 🙃 Ogólnie dziś strajk głodowy i jedzie głównie na mleku. Podobno na mleko Hipp też jest jakiś nieoficjalny alert, że znajdują jakieś kawałki plastiku czy czegoś tam. Jutro kupię to mleko i przepuszczę przez sitko. Choć też będę się już zastanawiać czy nie ma tam bakterii albo trutki na szczury. Ewentualnie sproszkowanego szkła, bo przecież teraz w tej żywności ciągle coś jest. Nie wiem dziewczyny czy tylko mnie to tak dotyka, ale ja mam już taką obsesje, że boję się jej kupić jutro to mleko i żałuję, że nie karmię piersią. Słoiczki mogę zastąpić, mleka nie. Nie wiem czy jej nie przymusić do laktowitu na te ostatnie dwa miesiące.

  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1438 415

    Wysłany: 20 kwietnia, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przez ten weekend całkowicie rozjechała się jej pora snu, bo moja mama jest zwolenniczką kładzenia dzieci później spać. Nie pojmuje tylko, że moja córka wstaje pomiędzy 4 a 6 niezależnie od godziny, o której pójdzie spać na noc 😆 Właśnie bawi się w wyścigówkę, a ja nie wiem jak dalej przebiegnie noc. Pewnie turbo słabo.
    To ja w ramach kontry powiem, że mrożę surowe klopsy/kotlety; ale to dlatego, że ja sobie je od razu gotuję i wydają mi się świeższe. Tylko to dłużej czasu

  • Marsol Ekspertka
    Postów: 195 120

    Wysłany: 20 kwietnia, 20:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poczytałam o Waszych pewniakach i trochę zazdro, że takie macie. U mojego dziecka pewniakiem są tylko owoce i pieczywo. Warzywa i mięso mogą nie istnieć, placki czasem dziubnie, o zupach mogę zapomnieć. Głównie jedzie na mleku, niestety.

    Czy Wasze maluchy też zaczęły bardzo silnie wyrażać emocje, gdy im czegoś odmawiacie albo zabraniacie? U nas chyba wjechał już bunt roczniaka 🫣 Gdy tylko spotka się z odmową albo czegoś mu zabronimy wpada w dziką furię. Trudno wtedy przekierować jego uwagę. Nie myślałam, że tak szybko to się zacznie.

  • Tanashi Autorytet
    Postów: 3795 4397

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marsol wrote:
    Poczytałam o Waszych pewniakach i trochę zazdro, że takie macie. U mojego dziecka pewniakiem są tylko owoce i pieczywo. Warzywa i mięso mogą nie istnieć, placki czasem dziubnie, o zupach mogę zapomnieć. Głównie jedzie na mleku, niestety.

    Czy Wasze maluchy też zaczęły bardzo silnie wyrażać emocje, gdy im czegoś odmawiacie albo zabraniacie? U nas chyba wjechał już bunt roczniaka 🫣 Gdy tylko spotka się z odmową albo czegoś mu zabronimy wpada w dziką furię. Trudno wtedy przekierować jego uwagę. Nie myślałam, że tak szybko to się zacznie.

    Ja mam jak na tych memach: gdy wydaje ci się, że masz spokojne dziecko... To bardzo ważne żebyś miała drugie dziecko, które udowodni ci, że to nie zasługa twojego wychowania 🤣

    Kameleon odwala totalnego dzikusa jak go ubieramy codziennie, wyrywa się, szarpie, wali nogami w podłogę, ucieka, a jak to nie pomaga to zaczyna gryźć 😅

    age.png
  • Elza1234 Autorytet
    Postów: 9813 8266

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marsol wrote:
    Poczytałam o Waszych pewniakach i trochę zazdro, że takie macie. U mojego dziecka pewniakiem są tylko owoce i pieczywo. Warzywa i mięso mogą nie istnieć, placki czasem dziubnie, o zupach mogę zapomnieć. Głównie jedzie na mleku, niestety.

    Czy Wasze maluchy też zaczęły bardzo silnie wyrażać emocje, gdy im czegoś odmawiacie albo zabraniacie? U nas chyba wjechał już bunt roczniaka 🫣 Gdy tylko spotka się z odmową albo czegoś mu zabronimy wpada w dziką furię. Trudno wtedy przekierować jego uwagę. Nie myślałam, że tak szybko to się zacznie.
    Tak, dziś miałam 30 min awantury, bo nie pozwoliłam małej grzebać w doniczce z kwiatkiem
    Póki co jeszcze działa sadzanie na blacie w kuchni i oglądanie co za oknem, ale no co się nawkurzala to tylko my wiemy 😅

    age.png
  • Blackapple Autorytet
    Postów: 1938 1146

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marsol wrote:
    Poczytałam o Waszych pewniakach i trochę zazdro, że takie macie. U mojego dziecka pewniakiem są tylko owoce i pieczywo. Warzywa i mięso mogą nie istnieć, placki czasem dziubnie, o zupach mogę zapomnieć. Głównie jedzie na mleku, niestety.

    Czy Wasze maluchy też zaczęły bardzo silnie wyrażać emocje, gdy im czegoś odmawiacie albo zabraniacie? U nas chyba wjechał już bunt roczniaka 🫣 Gdy tylko spotka się z odmową albo czegoś mu zabronimy wpada w dziką furię. Trudno wtedy przekierować jego uwagę. Nie myślałam, że tak szybko to się zacznie.

    Tak, zdecydowanie silniej wyraża emocje, jak jest w dobrym humorze to tylko krzyczy 'nie' a jak w złym to popłakuje. U nas odwracaniem uwagi zajmuje się kicia w najbardziej kryzysowych sytuacjach, co by się nie działo to ' zobacz kiciuś' zawsze pomaga 😂

    age.png
  • Marsol Ekspertka
    Postów: 195 120

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tanashi, kurczę, to ja miałam spokojne dziecko tylko przez pierwsze dwie doby jego życia, a później doszłam do wniosku, że zostanie jedynym dzieckiem 😅

    Elza, miałam dziś identyczną akcję z doniczką z kwiatkiem. Kwiatek jedzie więc "na farmę", bo mam już dość walki o grzebanie w ziemi. Najgorsze są akcje z szafką, w której jest kosz na śmieci. Potrafi wrzeszczeć i rzucać się na podłogę, gdy zamknę przed nim tę szafkę. Czuję, że bunt dwulatka w jego wykonaniu będzie spektakularny.

  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1438 415

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas to samo. Zmiana pieluchy, ubieranie - afera. Jak ja odłożę na sekundę żeby coś wziąć to też. Jak jej dziś zabrałam rolkę papieru to rzuciła się na podłogę. U nas normalka

  • Blondi29 Autorytet
    Postów: 1438 415

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Za to mąż ostatnio mi opowiadał, że jego kolega, który ma dziecko w podobnym wieku robi z nim wszystko. Podróżują autem, samolotem, pociągiem. Bez afer. Przystanki na jedzenie i pieluchę. Usypianie trwa u nich kilka minut przy piersi, EWENTUALNIE przy ząbkowaniu podobno zajęło im to pół godziny i musieli nosić dziecko i skakać na piłce. Ostatnio obudził im się raz i kolega podobno chodził rozwalony dwa dni. Ząbkowanie praktycznie bezobjawowo przechodzi. Gdzie go położą tam siedzi/lezy. Bawi się samodzielnie, co jakiś czas pokażą mu jakąś zabawkę to się cieszy. Zero afer i jęków poza tym nieszczęsnym ząbkowaniem. Z jednej strony rozumiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia: a z drugiej strony momentami tak bardzo zazdroszczę 😆🥹

  • Margareetka Autorytet
    Postów: 2222 1834

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blackapple wrote:
    Tak, zdecydowanie silniej wyraża emocje, jak jest w dobrym humorze to tylko krzyczy 'nie' a jak w złym to popłakuje. U nas odwracaniem uwagi zajmuje się kicia w najbardziej kryzysowych sytuacjach, co by się nie działo to ' zobacz kiciuś' zawsze pomaga 😂

    Taaaak koty to skarb pod tym kątem 😅 zawsze wołam, że jakiś kot przyszedł i wtedy go zaczyna szukać wzrokiem i robi swoje słodkie "ki ki" 😊
    A emocje wyobraża dosadnie... Przebieranie go to zło, 8/10 razy kończy się płaczem.

    Dzisiejsze usyoianie to było zło totalne, godzinę go usypiałam, na cycku, na piłce, na łóżku.. A on odstawiał break dance, rzucał się, kopał. Wymęczona poszłam się pożalić teściowej to stwierdziła, że to dziwne, bo przecież się wyszalał przed spaniem to powinien paść. No niestety ten egzemplarz tak nie ma. Serio nie chce mi się wierzyć że cała trójka jej dzieci była taka bezproblemowa, spała, jadła i nie płakała 🤦

    preg.png

    age.png
  • Margareetka Autorytet
    Postów: 2222 1834

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondi29 wrote:
    Za to mąż ostatnio mi opowiadał, że jego kolega, który ma dziecko w podobnym wieku robi z nim wszystko. Podróżują autem, samolotem, pociągiem. Bez afer. Przystanki na jedzenie i pieluchę. Usypianie trwa u nich kilka minut przy piersi, EWENTUALNIE przy ząbkowaniu podobno zajęło im to pół godziny i musieli nosić dziecko i skakać na piłce. Ostatnio obudził im się raz i kolega podobno chodził rozwalony dwa dni. Ząbkowanie praktycznie bezobjawowo przechodzi. Gdzie go położą tam siedzi/lezy. Bawi się samodzielnie, co jakiś czas pokażą mu jakąś zabawkę to się cieszy. Zero afer i jęków poza tym nieszczęsnym ząbkowaniem. Z jednej strony rozumiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia: a z drugiej strony momentami tak bardzo zazdroszczę 😆🥹

    To brzmi jak ten "syn koleżanki twojej starej" z memów 🤣 każdy słyszał, nikt nie widział 😅
    Serio jakby moje dziecko nie płakało to chyba bym się zastanawiała czy nie ma jakiś deficytów intelektualnych.

    Blackapple, Blondi29, Marsol, Anabbit lubią tę wiadomość

    preg.png

    age.png
  • Marsol Ekspertka
    Postów: 195 120

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Blondi29 wrote:
    Za to mąż ostatnio mi opowiadał, że jego kolega, który ma dziecko w podobnym wieku robi z nim wszystko. Podróżują autem, samolotem, pociągiem. Bez afer. Przystanki na jedzenie i pieluchę. Usypianie trwa u nich kilka minut przy piersi, EWENTUALNIE przy ząbkowaniu podobno zajęło im to pół godziny i musieli nosić dziecko i skakać na piłce. Ostatnio obudził im się raz i kolega podobno chodził rozwalony dwa dni. Ząbkowanie praktycznie bezobjawowo przechodzi. Gdzie go położą tam siedzi/lezy. Bawi się samodzielnie, co jakiś czas pokażą mu jakąś zabawkę to się cieszy. Zero afer i jęków poza tym nieszczęsnym ząbkowaniem. Z jednej strony rozumiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia: a z drugiej strony momentami tak bardzo zazdroszczę 😆🥹

    Też słyszałam o takich mitycznych dzieciach i ciężko nie zazdrościć rodzicom. Wiadomo, kocha się tego swojego buntowniczego marudę, ale jak się słucha opowieści o tych ultra bezproblemowych dzieciach to człowiek wyobraża sobie o ile łatwiej mogłaby wyglądać codzienność z takim egzemplarzem.

  • Blackapple Autorytet
    Postów: 1938 1146

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie no ja to chyba nie wierzę w te mityczne dzieci.

    Naprawdę uważam, że mój młody jest spokojny i łatwo się nim zajmować, ale nawet on ma swoje aferki. Dzisiaj rano dospał mi do 8.45 (tak, wiem, mogę się zesrać), ale jak już wstał to musiałam z nim sterczeć w oknie przez 20 minut, bo wszystko inne było na nie.

    Margaretka lajknęłam za zdanie, że koty to skarb, a nie za ciężkie usypianie.

    age.png
  • Tanashi Autorytet
    Postów: 3795 4397

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też mamy takich znajomych 🤭 przyjeżdżali do nas z Gdańska i wracali tego samego dnia, czyli ponad 4h w aucie. Dziecko spało cała drogę 🤣 dwa razy. A ja szczęśliwa jak nasz pośpi w aucie 20 minut... Cieszmy się z małych rzeczy 🫠

    Ale też myślę sobie że trawa zawsze bardziej zielona u sąsiada, bo jak przyjechali do nas drugi raz to młoda już miała prawie 1.5 roku i serio żywe srebro. I jej mama żaliła mi się że zazdrości że moja córka w jej wieku interesowała się puzzlami czy jakąkolwiek zabawka już tak na serio, bo ten mały tajfun interesuje się tylko bieganiem. Więc pamiętajcie, zawsze się może odmienić 😅

    age.png
  • Katikat Autorytet
    Postów: 1222 623

    Wysłany: 20 kwietnia, 21:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moj to nie je nawet sloiczkow oprócz ziemniaka z łososiem. Probojemy ale nic nie pasuje. Z ryzem be z kuskusem be.
    Moje raz lubi raz nie. Jakaś pomidorówka okej, z makaronem srednio ale coś zjadł, zrobilam te placuszki z serkiem wiejskim nic nie zjadł... rozwalił łapami i tyle 😢

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia, 21:55

    Zapalenia endometrium, polip, 2 transfery nieudane, 1 strata
    Naturals między ivf

    age.png
  • KarolaKinga Autorytet
    Postów: 563 845

    Wysłany: 20 kwietnia, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O widze ze nie tylko u mnie maly ogrodnik chce wywalać ziemię z kwiatków 🤣 ja sie pozbyłam wszystkich roslin których nie można ustawić wysoko na meblach ale u teściowej ostała sie jedna palma na podłodze ktora jest atakowana notorycznie przez małego i jak mu zabraniam to oczywiście jest awantura 🤣
    Mamy też awantury jak nie pozwolimy mu sie bawić kapciami, to jego ulubiona zabawka 🤣

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia, 22:22

    age.png
  • Blackapple Autorytet
    Postów: 1938 1146

    Wysłany: 20 kwietnia, 22:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KarolaKinga wrote:
    O widze ze nie tylko u mnie maly ogrodnik chce wywalać ziemię z kwiatków 🤣 ja sie pozbyłam wszystkich roslin których nie można ustawić wysoko na meblach ale u teściowej ostała sie jedna palma na podłodze ktora jest atakowana notorycznie przez małego i jak mu zabraniam to oczywiście jest awantura 🤣
    Mamy też awantury jak nie pozwolimy mu sie bawić kapciami, to jego ulubiona zabawka 🤣

    A to u nas jest awantura o fikusa u mojej babci. Kapciami też by chciał się bawić, ale o to nie robi awantury na szczęście.

    age.png
‹‹ ‹ 2755 2756 2757 2758 2759 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Zagnieżdżenie zarodka - ile dni po stosunku? Jakie mogą być objawy zagnieżdżenia?

Czym jest i kiedy następuje zagnieżdżenie zarodka w macicy, ile dni po stosunku dochodzi do implantacji? Czy zagnieżdżenie zarodka można zaobserwować? Jakie objawy mogą towarzyszyć implantacji? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Witaminy na męską płodność - które najważniejsze?

Powszechnie wiadomo, że witaminy są niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Jaką jednak rolę odgrywają witaminy na męską płodność? Po jakie produkty sięgać, by dostarczać witamin, które mogą poprawić jakość nasienia i zwiększyć szanse na zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak liczyć, który to tydzień ciąży?

Udało Wam się zajść w ciążę? Gratulacje! Określenie tygodnia ciąży jest kluczowe z wielu powodów. Przede wszystkim pozwala ustalić, czy dziecko rozwija się prawidłowo oraz umożliwia wykrycie wcześniejszego porodu bądź poronienia. Pozwala też rodzicom przygotować się do momentu przywitania nowego członka rodziny na świecie. Zobacz, w jaki sposób można ustalić wiek ciąży.

CZYTAJ WIĘCEJ