CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
3dniowka? To klasyka gatunku 😅Cel95 wrote:Ja nawet nie wiedziałam, że taka choroba istnieje. Odechciewa się chodzić na zajęcia z Dzieciakami
Blondie ja też mam czasem takie odczucia.. chore
U nas jeszcze ani razu nie było słoika, w tej sytuacji nie będzie -
Ja jak gotuję zupy no to odlewam małej, zanim nam przyprawie i po prostu gniotę widelcem warzywa i dolewam wywaru, jakąś marchewkę jej dam do ręki
A tak to raczej po prostu wrzucam na parę co mi się nawinie
Wczoraj batat, cukinia, łosoś i marchewka i potem doprawiłam oregano i bazylią
I placki ostatnio bardzo lubi. W lidlu są fajne pulpy z owoców i robię z tego
Naleśniki je z nami - bo nie słodzę ich i nie solę
Wczoraj mi ukradła frytkę z talerza - ojezu jak jej smakowała 😅
-
Moja nienawidzi słoików 🙃 żeby podbudować sobie ego mówię, że to dlatego, że ja jej tak dobrze gotuję a słoiki smakują mdło 😂 proszę nie wyprowadzajcie mnie z błędu.
U nas aż miłość do placków i omletów.
Do ogórków dołączyła ostatnio rzodkiewka oraz brokuł i kalafior. Poszerzamy repertuar. A , jeszcze pomidorki koktajlowe git.
Jak tak dalej pójdzie to na wakacjach będzie jadła sałatkę grecką na każdy posiłek 😂 ewentualnie zagryzie tzatzikami.
-
Elza1234 wrote:3dniowka? To klasyka gatunku 😅
Do tej pory żyłam w nieświadomości co to😅23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Anabbit wrote:Cel, ja wiedziałam że trzydniówka istnieje i szczerze to wolę żeby teraz to przeszła, niż przyniosła ze żłobka gdy wrócę do pracy. A, że ona idzie do żłobka na bank, to myślę że nie uchroniłabym jej przed tym.
To w sumie szczęście w nieszczęściu, że będzie mieć odporność
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja na razie nie chodzę z małą na żadne zajęcia i chyba nie będziemy się miksować zarazkami z innymi dziećmi. Ogólnie chciałabym ja uodpornić teraz niż żeby później mi chorowała, ale mam jeszcze opory, bo ona ma opóźnione różne szczepienia. Dopiero dostała kwalifikacje na meningokoki i pneumokoki więc na sama majówkę czeka nas szajs poszczepienny. Może jak już będzie po tej serii to się trochę odważę, ale te wszystkie gordonki i sale zabaw mnie obrzydzają. Może na lokalne gdzieś na wsi bym chętniej poszła, a tak to tutaj ciągle przemiał dzieci zewsząd. No i inna sprawa, że mamy z sąsiedztwa niezbyt mnie lubią, a one są wszędzie i nawet jak wychodzą na grupowe spacery to nie można ich przeprosić żeby odsunęły się z chodnika więc nie chce wiedzieć co by było gdyby moje dziecko zabrało zabawkę któremuś z ich dzieci xd
-
Ja czuję że przeżyję szok jak się zacznie przedszkole, ale moja córka mimo chodzenia na zajęcia kilka lat tylko miała kilka razy katar i ten raz teraz grypę i to tyle. Jakoś nie złapała nic 😅 żadnych zapaleń ucha, bostonek, trzydniowek, nic, więc podejrzewam że przedszkole może nas niemilo zaskoczyć xD
-
Ja mam tą samą myśl o żłobkuTanashi wrote:Ja czuję że przeżyję szok jak się zacznie przedszkole, ale moja córka mimo chodzenia na zajęcia kilka lat tylko miała kilka razy katar i ten raz teraz grypę i to tyle. Jakoś nie złapała nic 😅 żadnych zapaleń ucha, bostonek, trzydniowek, nic, więc podejrzewam że przedszkole może nas niemilo zaskoczyć xD
Bo teraz od września wychodzę z nią 3/4 razy w tygodniu w różne miejsca i ani razu nie miała nawet kataru 🫣 obstawiam że od września zacznie się armagedon -
Tanashi mam to samo. Z drugiej strony łudzę się, że może mąż jakoś ją uodparnia przynosząc te syfy ze szpitala i NPLu. Moja mama pracowała w szpitalu jak mój brat się urodził i miał zdecydowanie lepszą odporność niż ja więc tłumaczę sobie, że może jest już obyta z drobnoustrojami xd Ja w sumie też cała ciąże wycierałam się po szpitalach i przychodniach na studiach
-
Z tymi słoiczkach to niezły stres, bede teraz uważać, bo w sumie często sie posilkujemy nimi ale najczęściej Gerbera. Moj maly w sumie lubi wszystko prócz papryki i kaszy bulgur 😅 probuje mu coraz częściej dawać jedzonko takie jak my jemy. Przez tą alergie bmk wydaje mi sie ze bylismy w tyle, jakoś mialam stracha przed podaniem mu bardziej wymyślnych rzeczy niż papki z warzyw + mięso ale teraz nadrabiamy 😁 z takich alergenów nie dostał jeszcze ryby.
Anabbit, dobrze ze to "tylko" trzydniówka, przynajmniej jest nadzieja na poprawę sytuacji
My dziś jedziemy na 3 dni do moich rodziców bo tata wyjeżdża, cieszę sie mega na chwilową zmianę otoczenia. Dobrego dnia Wam życzę!
Elza1234, Blondi29, Anabbit lubią tę wiadomość
-
My 3dniowke mamy za sobą, jakoś w marcu przechodził po wizycie na urodzinach dziecięcych na bawialni, prócz tego mial RSV ale na razie wszystko przechodzi tak łagodnie. Łudzę sie ze jak pójdzie do żłobka to nadal tak bedzie łagodnie wszelkie choróbska przechodził, bo na bank cos tam załapie 😅
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Anabbit super, że to jednak tylko trzydniówka.
Jezu teraz to się cieszę, że mój dzidziuś od początku gardzi słoikami i jedyne co mu kupuje i daje to jest suszona śliwka. I chyba przestanę tylko będę kupować zwykłe śliwki i blendować sama.
My dziś mieliśmy samotną nockę i nie było tak źle, tylko 9 pobudek ale przynajmniej mieliśmy całe łóżko dla siebie 😅 i z plusów udało mi się go dolulać i pospaliśmy do 8 🙈
KarolaKinga, Elza1234, Blondi29, Anabbit lubią tę wiadomość
-
Mnie dziś dobił mąż, bo w marcu urodziła jego kuzynka która generalnie rozstała się z chłopem w ciąży i zamieszkała z matką i się okazuje że ona odciąga codziennie mleko i każda noc jej matka ogarnia małego i go karmi żeby kuzynka się wyspała xD ja czytająca to po 4884949 pobudkach w nocy... Weź nie dobijaj leżącego xd
-
A nie zawinął mu się włos wokół palca? Tak czy siak robota dla chirurga ,ale to taka klasyka gatunku.Szarotka12 wrote:Nowy tydzień nowe atrakcje... Zauważyłam glęboką ranę na spodzie palucha, tak na zgięciu. Nawet nie mam pojęcia, jak sobie to zrobił, nie spuszczam go z oka w mieszkaniu na dlużej niż 5 sekund... Po konsultacji online z pediatrą jedziemy na sor
-
My już z powrotem w domu, udał się mój manewr, żeby jakiś lekarz POZ zerknął na ten palec między pacjentami. Usłyszeliśmy, że na pewno nie trzeba szyć (ach, te moje czarne wizje) i że samo pękło, bo tam sucha skórka...
Anabbit, dobrze, że to tylko trzydniówka!
Blondi, u nas pewniak na obiad to ziemniak albo kluski śląskie, zawsze znikają w pierwszej kolejności. I malinowe placuszki jogurtowe też bardzo smakują.
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Z plackami to ja bardzo polecam
Mus owocowy, 60 g bielucha, 60 g mąki (ja daję orkiszową) i 1 jajko - i smażę małe placuszki
Różne owoce dawałam i wszystkie są smaczne
Ostatnio robiłam jeszcze z serka wiejskiego, też bardzo smaczne, ale nie robię bardzo często bo jednak ma trochę dodawanej soli ten serek -
Przeżyłam dziś zawał serca, a na pewno dorobiłam się kolejnych siwych włosów...
Młody jadł sobie chałkę i jak to on zaczął się bawić tym jedzeniem, podniósł ręce do góry i się zadławił. Momentalnie zaczął się robić siny, niewiele myśląc wzięłam go głową w dół, uderzyłam kilka razy w plecy aż w końcu odkrztusił i zapłakał.
Karola to nie pocieszyłaś, a na niego ta śliwka najlepiej działa na zaparcia. Próbowałam gotowanej gruszki ale nie ma takiego efektu.
Szarotka dobrze ze uda się bez soru. Macie też przygody ostatnio. -












