CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Podobno na produkcji ktoś kogoś zaszantażował. Tym bardziej mnie przeraża ta sprawa. No i ja uważam niezależnie od tego gdzie ten alert się pojawia. Mleka też najpierw były skażone za granicą, a potem u nas poszła cała fala. Powiem wam, że przy następnym dziecku to będę walczyć o kp chocbym miała umrzeć z bólu i jechać na antybiotykach całą laktację. Ten stres to jest coś niepojętego. Dobrze, że zaraz lato to swoje warzywa będę miała 🙃
Margaretka a jak tam u was noc? Anabbit fajnie, że już nieco lepiej z małą. Idziecie dziś do lekarza? -
Czechy i Słowacja tez podejrzane ponocElza1234 wrote:Blondie ale przecież to ma Austrię było, nie u nas
Wiadomo że trzeba uważać, ale no uszkodzone wieczko będzie klikało
Czyste skurwysynstwo po prostu
Ja słoiczki jakoś głównie gerbera kupuje, ale będę podwójnie uważać teraz.
Annabit jak mała? -
Wyskoczył mi po prostu artykuł, że na terenie Austrii i że słoiczki są uszkodzone i mogą śmierdziećTanashi wrote:Uszkodzone jak uszkodzone, jak zostało dodane w trakcie produkcji to wieczko nie musi klikać, bo mogli to normalnie zapasteryzowac... Dobrze, że to wykryli, ale ciekawe ile osób jeszcze ma te słoiczki w domach i nie dotrze do komunikatu

No jest to przerażające bardzo -
Dobrze, że dzieciak więcej obiadów domowych je. Tego co zatruty nigdy nawet nie kupowałam.
Wiecie... Bebilon, Nan, Bebiko. Przy aferze z mlekiem HiPP się uchował. To musiał dostać za swoje w innej kategorii.
Ja kupuję czasem jak nie mam weny na ugotowanie Gerbera, rzadziej Bobovite. Zawsze próbuję jak smakuje, z ciekawości.
Pisaliście kiedyś o byciu pato matką, przebijcie to. Dziecko obudziło się i nie mogło usnąć przez 2h. Co chwilę wstawaliśmy uśpić, męcząca nocka. Ze zmęczenia padł. Rano okazało się, że zrobił w nocy kupe i nie mógł przez to spać. Nie czuliśmy NIC. Zero zapachu. Dwoje dorosłych. 😣I zmuszaliśmy go żeby spał z brudną pielucha.
Przy rozbudzeniach nie zmieniamy na siłę pieluchy, bo nakręcał się, a w nocy tak bardzo nie sika.
No kur... Rodzice roku z nas. -
Nineq u nas też ostatnio była taka akcja. Jak to możliwe, że w dzień poczujemy każdego bąka, a w nocy nic. Też nie zmieniam małej pieluchy, bo w nocy ich nie moczy, a przebranie jej to wielkie wyzwanie i walka więc zawsze się rozbudzi. Chyba, że czuje albo widzę, że ten pasek się odbarwił, ale jak jest sucha to nie ruszam. Zdarza się j tak. Nie jesteś pato matką.
Dobra to co gotujecie swoim dzieciom na obiad żeby zjadły? Taki pewniak żeby na pewno zostało spożyte? Bo u nas na pewno zjada tylko słoiki, a te już wyrzuciłam, niezależnie od firmy -
Ja nawet nie wiedziałam, że taka choroba istnieje. Odechciewa się chodzić na zajęcia z Dzieciakami
Blondie ja też mam czasem takie odczucia.. chore
U nas jeszcze ani razu nie było słoika, w tej sytuacji nie będzie23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Blondi, a może dokładnie to co lubi w słoiku tylko zrobione w domu i zblendowane?
Moja uwielbia rybkę na parze i ten krem batat brokuł, kolejny pewniak to racuszki jabłkowe (1 Jabłko starte, 2 jaja, 2 łyżki maki)23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Nowy tydzień nowe atrakcje... Zauważyłam glęboką ranę na spodzie palucha, tak na zgięciu. Nawet nie mam pojęcia, jak sobie to zrobił, nie spuszczam go z oka w mieszkaniu na dlużej niż 5 sekund... Po konsultacji online z pediatrą jedziemy na sor
-
U nas je po prostu to co my, a jak czegoś nie może to mam zamrożone małe porcje zupy. W zeszłym tygodniu na obiad jadł:
Zupę pomidorowa i pierogi leniwe
Ryż z kurczakiem w sosie słodko kwaśnym
Pieczonego łososia, pieczone ziemniaki i gotowany groszek
2x rosół
Zupę porowo-ziemniaczana
Pizzę
Dla niego odkładam porcje bez soli, tylko pizza była z solą, bo nie chciało mi się osobno robić xdWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 09:21
-
Cel właśnie próbowałam robić 1:1 jak z tego słoika, ale nic z tego. W słoiku zje na przykład spaghetti, zupę pomidorową, jakąś potrawkę z królikiem czy warzywa z kuskusem, a jak zrobiłam jej to samo w domu to nie chce zjeść. Nawet sama spróbowałam jednego i drugiego i jestem zdania, że smakowały praktycznie tak samo.
Będę próbować jej robić coś innego. Ona chce albo słoiki, albo nasze jedzenie. Czasem daje jej coś spróbować, ale ona nie chce zjeść bez przypraw, a nie dam jej soli czy ostrej papryki xd
Tanashi dzięki za inspirację. Dziś nastawiam rosół i będę kombinować od razu jakieś drugie danie, a rosół zje jutro.
Szarotka daj znać co u was. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze
-
A jeszcze co ciekawe ja jej nie dawałam słoiczków jakoś często na początku. Przy rozszerzaniu diety faktycznie dostała może trzy razy słoik, bo to była zima i uznałam, że ten słoik ma lepszą jakość niż to co znajdę w sklepie, a poza tym nie chciało mi się gotować jednej łyżeczki marchewki. Potem już jej gotowałam. Któregoś dnia coś jej się przestawiło i mąż dał jej słoik na próbę, bo uznał, że może nie smakuje jej to co ugotowałam, a potem jakoś tak wyszło, że przestała jeść cokolwiek ugotuję. Oczywiście jakieś kolacje czy śniadania zjada normalnie ugotowane przeze mnie. Nie wiem co ona ma z tymi obiadami
-
Zupy na zapas to życie 👌🏼 my dziś jemy siekane kotlety z warzywami i dla niego za twarde, więc robię od razu na jutro zupę buraczkowa i młody dostanie dziś i jutro. Miksuje mu z mięsem z rosołu i z warzywami, dodaje makaron orzo i wtedy łatwo wcina z łyżeczki











