CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Moja mama tak mojego syna odżywia. Cola,Wojanek,gówniane żelki. Totalnie nie czai,ze ma mu tego nie kupować. Taki beton z niej czasami.
Elza jak nie masz możliwości podratować sie odpoczynkiem to chyba zostaje Ci suplementacja. Wit d,dha,Omega,jakiś omni biotic i mix witamin b. Nic innego chyba nie zostaje. Ja tak jade na tym jakoś.
Nienq współczuję. Trzymam kciuki,żeby to się jakos rozeszło...
Cel moja ma milion zabawek do wody a bawi się kubkiem po moim synu,którym chcą się zawsze bawić inne dzieci. To jest hit wśród dzieci,biją sie o niego. No i inna klasyka tzn łopatka ale malutka. Miniaturka plus wiaderko, też małe. Cała reszta jest nieatrakcyjna.
Do mnie doszło, ze ja za chwilę do tego niewyspania i zapierdolu dołączę pracę. Chodzenie do roboty, kiedy nie śpi sie praktycznie wcale, jest katorgą. Ja pamiętam, jak z macierzyńskiego wróciłam w początek covidu to się popłakałam, tak bardzo nie umiałam myśleć. Te pobudki co 30 minut przy synu ,i padanie na psyk o 9 rano.w robocie ....Dramat to był,i dramat będzie.
-
Nasz agent też jadł wczoraj wafelka, na początku jak go dostał to nie wiedział o co chodzi, oglądał go z każdej strony, ale jak już się zorientował że to jedzonko to zjadł całego i był zadowolony jak bąk 😅
Anabbit widziałam że dołączyłaś jako wolny strzelec do staraczek 🫢 u mnie też występuje ten problem ze nie wiem czy była owulacja czy nie, sugeruję się tylko bólem jajnika i chyba oszaleję z niepewności do momentu dostania miesiączki
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Szarotka super, że tak szybko jest poprawa.
Też mam takie spostrzeżenia
Tanashi po takiej dawce cukru muszą dobrze spać dzieciaki. Chyba, że to idzie im w drugą stronę..
Mała to je ze mną np owoce leśne z amarantusem czy kwaśniejsze kiwi, specjalnie jej to na początku dawałam i warzywa tylko i je to chętnie. Np banan pojawil sie niedawno dopiero.
My soków nie pijemy więc nie mam zamiaru jej dawać. Czasem wyciskany z pomarańczy ale to poza domem tak to nuda😅 woda jedynie, a Mąż herbaty
Lody to przed porodem w domu robiłam takie ze skyra waniliowego, gorzkiej czekolady, masła orzechowego z solą i migdałów. Mega to było dobre.. muszę chociaż raz ogarnąć w lato. Dziś jadłam normalne lody, ale tamte były o wiele lepsze trzeba przyznać 😅 czasem zdrowsze jest też smaczniejsze23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
U nas też dzisiaj wjechał wafelek z loda, podchodziłam do wózka to już wyciągał ręce, żeby mu dać 😂 na dodatek skończył wcześniej niż Stary i go ochrzaniał, że ma mu oddać to jak zjadł loda to dał jeszcze swoją końcówkę wafelka 😂
W wannie najlepszy jest kubeczek z ikei z tej takiej wieżyczki co się kubeczki nakłada na siebie 😂 ma dziurki i wylewa się dołem, gumowe dinozaury ignoruje 😂 -
A miałaś tego wielorybka do polewania głowy z zabawkami wlasnie z Ikea?Mega to jest. Te zabawki sa miękkie i dziecko juz w tym wieku ogrania,ze może tym tryskać.Kkk77 wrote:U nas też dzisiaj wjechał wafelek z loda, podchodziłam do wózka to już wyciągał ręce, żeby mu dać 😂 na dodatek skończył wcześniej niż Stary i go ochrzaniał, że ma mu oddać to jak zjadł loda to dał jeszcze swoją końcówkę wafelka 😂
W wannie najlepszy jest kubeczek z ikei z tej takiej wieżyczki co się kubeczki nakłada na siebie 😂 ma dziurki i wylewa się dołem, gumowe dinozaury ignoruje 😂 -
Karola3xJ:D wrote:Szarotka wczoraj mialam te zabawki z Lidla w ręce i sie zastanawiałam czy warto. Polecasz?
Tak, ten efekt chowającego się i wyskakującego zwierzątka jest u nas hitem. Nie sądziłam, że to będzie dla niego takie fajne, ale w sumie on lubi też taką zabawkę, że naciska się różne przyciski i wtedy wyskakują zwierzątka z takiego zielonego panelu -
Siemka dziewczyny.
Anabbit, moje córki też w dzień same się odstawiają… pierwsza to nie zauważyłam kiedy, teraz druga też po mału już nie potrzebuje z cyca. Za to w nocy hulaj dusza xD
Jak tam wesele ogólnie oceniasz z dzieckiem? My mamy we wrześniu i trochę cykam jak to będzie z dwójka…
My od niedawna kąpiemy obie córki w dużej wannie. Nie wiem czy to higieniczne ale obie mają ubaw. Starsza myje młodszą, młodsza jest szczęśliwa bo może wreszcie chlapać…
U nas drzemki wciąż raczej dwie. Rano po przedszkolu i potem zaraz po południu jakoś. Więc ta druga część dnia dość długo bez spania bo zasypiamy tak 20-21.
Współczuję przygód z okiem, chorobami i zmęczeniem 😣
Dzisiaj był nasz roczek u rodziny niemęża. Gotowałam częściowo obiad, robiłam szarlotkę i torta oczywiście. Może nie wyglądał szałowo ale w smaku super, wreszcie jadłam dobrego torta 🤣 jestem z siebie dumna bo łączyłam dwa przepisy i zmieniałam je i w szoku jestem że coś z tego wyszło 😅
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Kasia wiesz co, w sumie te wesele jakoś szybko minęło. Ślub był dopiero na 17, także potem przejazd na salę, życzenia, danie główne, itp to się ciągnęło kilka godzin. Jak patrzę teraz po zdjęciach to pierwszy blok taneczny jakoś 19:45 się zaczął.
Potańczyliśmy z małą na rękach. No trzeba jej przyznać, że jest duszą towarzystwa. Biła brawo i machała głową w rytm muzyki 😅😅😅
Załatwili też dla bobasów (był chłopiec też z czerwca z drugiej strony rodziny) krzesła, także podczas posiłku dostała owocki ze słodkiego stołu i była happy.
Zawinęliśmy ją do spania jakoś 21:30 i się zmienialiśmy. Ja miałam warte, później mąż a na koniec teściowie żebyśmy mogli trochę razem potańczyć.
Generalnie spoko, ale ja jako straumatyzowana matka, która wie że czeka ją pobudka przed 6 rano, już o 1 byłam w łóżeczku ze zmytym make-upem 😂
No, ale ogólnie spoko było się najeść, potańczyć i wypić drinka zero. W ogóle bardzo ładne i takie fancy te drinki były jak na wesele. Wyglądały wręcz restauracyjnie, przyozdobione owocami, kwiatami itp. -
A co do wesela to słuchajcie tego. Moja mama jest oburzona i zdenerwowana, że nie poprosiłam jej aby zajęła się małą na czas wesela. Po tym jak napisałam jej, że dla małej to nie byłoby ok gdyby sie obudziła i zobaczyła obcą osobę, uznała że przecież popłakałaby i przestała.
Tak bardzo moja mama zna swoją jedyną wnuczkę xddd
I nie, ten tekst nie skłonił jej do refleksji. Oczywiście ja jestem tą złą i jak mogę tak mówić, że ona jest obca 😂😂😂😂
A i podobno ona chce przyjeżdżać ale ja jej nigdy nie pozwalam 🙃🙃🙃🙃
Jak coś to nic z tych rzeczy nie wiem od niej tylko przyszło pocztą pantoflową -
xSmerfetkax wrote:Nasz agent też jadł wczoraj wafelka, na początku jak go dostał to nie wiedział o co chodzi, oglądał go z każdej strony, ale jak już się zorientował że to jedzonko to zjadł całego i był zadowolony jak bąk 😅
Anabbit widziałam że dołączyłaś jako wolny strzelec do staraczek 🫢 u mnie też występuje ten problem ze nie wiem czy była owulacja czy nie, sugeruję się tylko bólem jajnika i chyba oszaleję z niepewności do momentu dostania miesiączki
Ja nigdy nie czułam owulacji więc nawet tym się sugerować nie mogę 😂 chyba po prostu zrobie test w urodziny męża z nadzieją, że będę miała prezent z głowy xD a potem zostanie mi czekać na okres -
Truskawka, przez to wesele i ogarnianie wszystkiego dookoła ostatnio, zapomniałam się odnieść do tych sukienek i do ząbka Bubci.
Gratulacje ząbka. Nasz klub szczerbatków został oficjalnie rozwiązany 😂 a co do sukienki to wciąż się za to nie wzięłam, także jak coś ci wpadnie w oko to śmiało możesz podsyłać. 🩷🩷🩷 -
Ja nie ukrywam, też się boję powrotu do pracy pod względem właśnie spania i zmęczenia
Teraz co prawda mamy lepsze 2/3 tygodnie - dziś np mała spała 19:30-6:30 z jedną pobudka i spała u siebie
Ale no ja nie przywiązuje się do tego
Co do supli ciągle łykam vitapil ale chyba muszę wrócić do mojego starego zestawu brania osobno Wit d, kwasów omega i cynku
Jadę dzisiaj z kolana do ortopedy bo dalej walczę z tym bólem -
Ja też nie mogę doczekać się powrotu do pracy, zwłaszcza, że pracuję tylko w godzinach popołudniowych i wieczornych, pracę mam kreatywną, a mój mózg jest wtedy dosłownie flakiem xD ale liczę na to że jak młoda pójdzie do przedszkola a mały przejdzie na jedną drzemkę, to może uda mi się popracować w ciągu dnia te 2h jak będzie spał, zawsze to coś
Kasia my też kąpiemy w jednej wannie od przeprowadzki. A właściwie kąpie mój mąż, bo on ogarnia całe kąpanie i ubieranie, a ja wtedy odkurzam dół i biorę prysznic 😅 pełna optymalizacja czasu 🤣Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 maja, 07:13
-
Jeszcze odnośnie jedzenia to młody dziś odmówił kaszki na śniadanie i zajadał się moja kanapką ze smalcem i ogórkiem xD to jest aktualnie jedno z niewielu co mi wchodzi do jedzenia 😅
Smerfetka, Annabit od powrotu miesiączki w grudniu za każdym razem czułam, że mam owulacje i miałam typowy płodny śluz. Teraz totalnie nic, jeszcze na 90% ta owulacja mi się przesunęła i te starania no nie należały też do intensywnych. A się udało 🫣 może dlatego, że wolałabym miesiąc później niż teraz xD
Ja to jestem oszczędna w zabawkach 🙈 do kąpieli mamy tylko nakręcaną pływająca kaczkę, którą i tak kupiła babcia i dwa kubeczki, żeby móc go polewać.
Powrót do pracy nie śpiąc brzmi jak totalny koszmar. -
Margareetka wrote:
Smerfetka, Annabit od powrotu miesiączki w grudniu za każdym razem czułam, że mam owulacje i miałam typowy płodny śluz. Teraz totalnie nic, jeszcze na 90% ta owulacja mi się przesunęła i te starania no nie należały też do intensywnych. A się udało 🫣 może dlatego, że wolałabym miesiąc później niż teraz xD
.
Ja ostatnio wchodząc do szatni na siłowni usłyszałam rozmowę kilku babeczek odnośnie zachodzenia w ciążę. Jedna pani powiedziała że ona żadnego z dzieci nie planowała, samo wyszło. JAK 😅













