CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Margaretka to wszystkie będziemy w czwartek trzymać kciuki i się stresować.
Mój się zrzygał wczoraj na siebie i na mnie przez katar 🫣potem jak nowonarodzony. Nie ma gorączki, nie ma apetytu, katar został. Już widać, że czuje się lepiej. Wczoraj łącznie spał 4h na drzemkach, dziś leci już 1.5h. -
Margaretka ja też trzymam kciuki!
Karola przykro mi z powodu braku terminu. Jednocześnie zazdroszczę super kościoła. Nasz jest paskudny. Chrzest to było ostatnie co tam robiliśmy.
Smerfetka u mnie to samo tylko spóźnia się już trzeci dzień. Testy negatywne więc czekam do ilu dni cyklu dociągnę xd Za to objawy mam wszystkie -
Jeszcze na coś tam liczę, ale ostatnio miałam cienką kreskę w 10dpo, a teraz nic, a na dniach powinnam dostać miesiaczke. No ale dopóki nie ma okresu to pewnie będę się jeszcze trochę łudzić 😅 wgl powiem wam że mega mnie wkurzyły testy facelle, jakoś pod górkę miałam z nimi to testowanie, zostały mi ostatnie dw aj chyba więcej ich nie kupię 🤷🏽♀️
Blondi, widzę że twój organizm też płata ci figle 🫣 -
Ja to się muszę wybrać na betę, bo mój organizm leci w kulki. Ciąży niby nie podejrzewam, ale objawy mam typowe, a w poprzedniej ciąży test wyszedł mi dopiero dwa tygodnie po spodziewanej miesiączce mimo, że też miałam objawy. Ciężko mi powiedzieć o co chodzi z tym moim organizmem 🙃 Natomiast nienawidzę czekać na rozlew krwi
-
Blondi29 wrote:Ja to się muszę wybrać na betę, bo mój organizm leci w kulki. Ciąży niby nie podejrzewam, ale objawy mam typowe, a w poprzedniej ciąży test wyszedł mi dopiero dwa tygodnie po spodziewanej miesiączce mimo, że też miałam objawy. Ciężko mi powiedzieć o co chodzi z tym moim organizmem 🙃 Natomiast nienawidzę czekać na rozlew krwi
O kurde! Jaka wtedy miałaś betę? 🫣 -
xSmerfetkax wrote:Jeszcze na coś tam liczę, ale ostatnio miałam cienką kreskę w 10dpo, a teraz nic, a na dniach powinnam dostać miesiaczke. No ale dopóki nie ma okresu to pewnie będę się jeszcze trochę łudzić 😅 wgl powiem wam że mega mnie wkurzyły testy facelle, jakoś pod górkę miałam z nimi to testowanie, zostały mi ostatnie dw aj chyba więcej ich nie kupię 🤷🏽♀️
Blondi, widzę że twój organizm też płata ci figle 🫣
A miałaś te paskowe czy strumieniowe? Mnie to się najlepiej właśnie facelle sprawdzały. No i trzymam kciuki, żeby jednak kolejny miał dwie kreski. -
Margaretka,daj sobie czas na 'żałobe' po odstawieniu. Myśle że na każdym etapie jest to trudne. A w ciąży to już w ogole hormony i nastroj buzuje. Odwaliłaś kawał dobrej roboty ❤️
Smerfetka trzymam kciuki ✊🏻✊🏻
Mi chyba się udzielił Wasz nastrój ciążowy i rano miałam ochote na parówki z musztardą.
A ja nienawidze musztardy 🤣 Jeden jedyny raz jak miałam na nią ochote to właśnie jak byłam w ciąży.
Ale cóż,wiatropylna nie jestem 😅
Karola,słaba sytuacja. A nie mogą po prostu po mszy ochrzcić? Iść na msze i z rodziną zostać chwilę po?
xSmerfetkax, Elza1234, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Blackapple wrote:A miałaś te paskowe czy strumieniowe? Mnie to się najlepiej właśnie facelle sprawdzały. No i trzymam kciuki, żeby jednak kolejny miał dwie kreski.
Paskowe, właśnie w poprzedniej ciąży używałam easy home i facelle strumieniowe, a teraz nie wiem co jest z tymi paskowymi. Zdarzyło się że musiałam trzymać w moczu dłużej niż producent zaleca bo nic nie szło xd -
980. Ale wiem, że zapłodnienie nie mogło raczej być później, bo fizycznie nie było takiej możliwości. Czyli coś tam się ta droga do komórki jajowej czy coś musiała wydłużyć już z mojej strony. Ciężko powiedzieć. Do tej pory nie wiem czemu tak wyszłoxSmerfetkax wrote:O kurde! Jaka wtedy miałaś betę? 🫣
-
xSmerfetkax wrote:Paskowe, właśnie w poprzedniej ciąży używałam easy home i facelle strumieniowe, a teraz nie wiem co jest z tymi paskowymi. Zdarzyło się że musiałam trzymać w moczu dłużej niż producent zaleca bo nic nie szło xd
O to dziwne, mnie się szybko wybarwiały. -
W ogóle mi też te testy jakoś słabo wychodzą. Jak byłam w ciąży to przez dwa tygodnie biel, potem złapałam jakiś losowy z apteki i była meeega jasna kreska, a na drugi dzień beta 980. Potem jeszcze z ciekawości robiłam kilka testów drogeryjnych żeby sprawdzić czy będę mieć ciemna kreskę i nie mogłam złapać chociaż byłam już na końcówce pierwszego trymestru. A chciałam test z taką mocną kreską żeby wysłać zdjęcie do dalszej rodziny. Coś nie mam farta do tych testów 😆
-
Ja najbardziej lubiłam pinki. Zawsze mi się dobrze wybarwiały. Z młodym robiłam ok 13 dpo i beta była 601. W pierwszej ciąży też jakoś 13-14 dpo robiłam i mocne krechy. Do dziś mam chyba 4 pinki zachowane 😁
Trochę zazdroszczę tego testowania chociaż jak widziałam biel to byłam rozczarowana. Ale to taka ekscytacja 😁 -
Karola to robią po 1 dziecku tylko? U nas zawsze masówka.
Ja też mam problemy tyle że z chrzestnym i tymi papierkami.. i rece mi już opadają nie wiem najwyżej będzie bez jednego bo miesiąc przed ja nie będę zmieniać chrzestnych.
Zazdroszcze pozytywnego nastawienia do testowania u mnie to nigdy nic miłego nie było ale taki już mój los i się z tym pogodziłam 🙃 -
Blondi i Margaretka no wasze historie mnie trzymają trochę przy nadziei, chociaż tak jak wam pisałam, wydaje mi się to już fizycznie niemożliwe, no chyba że moja komórka też zwiedza każdą tkankę

Wgl zapytałam dzień małego czy chce brata albo siostrę i mówi że tak 😅🤣 mama nadal nie potrafi powiedziećWiadomość wyedytowana przez autora: 12 maja, 13:51
Blondi29, Margareetka, Elza1234, Revolutionary , Werzol lubią tę wiadomość












