CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
To mój się śmieje na "tata" a "mama" i "meme" co chwilę.
Werzol, podobno Nova słaba amortyzacja i siedzisko, ale lekki i szybko składa się.
Koleszka od mieszkania chyba jednak go weźmie, potwierdził zdolność kredytową i chce podpisać umowę z zadatkiem 🫢🥺
Blondi29, Werzol, Margareetka, Revolutionary , xSmerfetkax lubią tę wiadomość
-
Nineq no i super 🥰
U nas dziś odpukac dzień bez jęków, więc akurat dobrze się składa bo jestem w szale pakowania na urlop 😅 poszły już trzy pralki i suszarki, zrobiłam zupę ogórkową w słoiki na jutro i jeszcze muszę zrobić pierogi leniwe, będzie obiad na gotowo jak przyjedziemy 😅 -
Truuskaawka wrote:Anabbit,pisałaś że chciałabyś na sesje z tortem dla swojej Królisi rozłożystą sukienkę.
Rzuciło mi się w oczy na Vinted chyba coś idealnego pod Twoją wizję 😅
Podeślij pliiiis -
My właśnie jedziemy na Mazury. Lekko ponad godzina wrzasków (wciąż nie kupiliśmy nowego fotelika) i o 18 padła. Mam nadzieję, że szybko nam się uda zameldować i położymy ją od razu na sen nocny.
-
Karola3xJ:D wrote:Ja tez z info o ubraniach. Widziałam dziś stacjonarnie beżowe,lniane sukienki w Sinsay
Jesteście wspaniałe. Ja chyba będę tu zawsze pisać czego potrzebuję 😂 -
Nineq świetna wiadomość 🎉
Udanej majówki wszystkim!
My jedziemy do moich rodziców w sobotę i ja zostaje z bobasem na cały tydzień, a mąż wraca walczyć z tematami na budowę. Przyjeżdża do nich też ciocia z 6 letnią córka. Liczę na trochę odpoczynku od noszenia małego 🫣 ciekawa jestem w ogóle czy będą się chcieli razem bawić. -
Anabbit i jak reszta podróży?
Margaretka to oby udanego wypoczynku u rodziców
My ruszamy jutro rano, tak żeby na pierwszą drzemkę wyjechać, więc będzie speed od rana jak zawsze 🫠 Dawno nie jechaliśmy tak długo, więc trochę się boję tej podróży, ale oby pospal chociaż 40 minut 🫠 -
Karola, z ciekawości jakie były 2 poprzednie razy? Po prostu niechęć, stres na myśl o tym wyjeździe?
Margaretka, a mówisz już rodzicom? Niech tam ktoś Ci pomoże konkretnie.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
My nigdzie nie jedziemy, jako ze aktualnie jesteśmy tylko z moim małym samochodem na stanie
a nie powiem, wyjechałabym gdzieś oj wyjechala... 😒
Udanej majówki dziewczyny! Niech bobasy nie dadzą za bardzo popalic 🤞👌
Elza1234 lubi tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
My też w domuRevolutionary wrote:My nigdzie nie jedziemy, jako ze aktualnie jesteśmy tylko z moim małym samochodem na stanie
a nie powiem, wyjechałabym gdzieś oj wyjechala... 😒
Udanej majówki dziewczyny! Niech bobasy nie dadzą za bardzo popalic 🤞👌
Jutro planujemy do botanika jechać, bo jeszcze tulipany są
-
Nineq, potwierdzam z tym carello nova, mała jakoś wysuwała się z tego siedziska. W końcu wzięliśmy bravo lite z ekspozycji, najwyżej kiedyś sprzedamy i wyjdziemy podobnie co z zakupem używki. Kciuki za sprzedaż mieszkania!
I spokojnej drogi dla wszystkich wyjeżdżających na majówkę. My tylko jutro śmigamy na jedną nockę do teściów, zrobimy grilla i pokorzystamy z pięknej pogody.
-
My też nigdzie daleko nie jedziemy, bo chcielibyśmy machnąć jeszcze tą Sycylię zanim młody pojdzie do żłobka jeśli się uda (a jak nie to w październiku) i żeby nam się to jakoś finansowo spięło.
Jedyne co to jutro na chwilę do siostry męża, ale to 12 minut drogi a w sobotę w te Beskidy testować nasz plecak dalej i tam nam powinno wyjść z 1.5 godziny samochodem, więc nie jakoś dużo, liczymy, że młody dośpi w samochodzie, bo będziemy chcieli wstać koło 6.30 -
Uwaga bedzie strasznie.Cel95 wrote:Karola, z ciekawości jakie były 2 poprzednie razy? Po prostu niechęć, stres na myśl o tym wyjeździe?
Margaretka, a mówisz już rodzicom? Niech tam ktoś Ci pomoże konkretnie.
Pierwszy raz to byla wyprawa w Alpy. Ot zwykle przejście przez lodowiec i trochę wspinania z liną. W stylu Polskim czyli tanio i szybko (normalnie robiło sie to w 4 dni,my robiliśmy w dwa) Jako ,ze na poprzedniej miałam drobny wypadek ,to bałam sie jechać na tą. Tzn zaczęłam sie bać ze 2 dni przed. Nie pojechałam. Kumpel, z którym miałam być związana lina spadł i zginął,jego partnerka z liny była połamana.
Drugi raz to mieliśmy jechać na ślub na drugi koniec Polski. Corka miala z 16 lat i miała zostać sama w domu. Co jakiś czas czułam dziwny zapach spalonego kabla w korytarzu.
Dwa dni przed padło nam auto. Chcieliśmy pożyczyć od rodziny ale okazało sie ,ze im ich też padło. Chcieliśmy kupić bilety na pociąg ale wszystkie były wykupione. Powiedziałam do męża ,że sie boję jechać, bo coś nas usiłuje zatrzymać w domu. Czulam fizyczną siłę,która nas blokuje. Z wypożyczalni nie byliśmy w stanie wypożyczyć ,bo tych za normalne pieniądze brakło. Rano ,w dzień wyjazdu udało mi sie załapać na dwa bilety na pociąg. Normalnie dostałam maila itp. W pracy mnie tknęło, zeby sprawdzić a sie okazało,ze transakcja nie przeszła i miejsc juz nie było. No i wieczorem jak siedzieliśmy w domu zaczęło sie dymić i iskrzyć ze skrzynki z bezpiecznikami. Zaczęło sie to palić. Jakby córka została sama to by sie żywcem spaliła.Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 kwietnia, 21:57
-
Tanashi wrote:Anabbit i jak reszta podróży?
Margaretka to oby udanego wypoczynku u rodziców
My ruszamy jutro rano, tak żeby na pierwszą drzemkę wyjechać, więc będzie speed od rana jak zawsze 🫠 Dawno nie jechaliśmy tak długo, więc trochę się boję tej podróży, ale oby pospal chociaż 40 minut 🫠
1,5h wrzasku, 55min snu, 45 min wrzasku 🙃🙃🙃🙃















