CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Margaretka na moich oczach nie - nasz pies je tylko suche chrupki - ale zrobiła jak nie widziałam xD tego nie wiem
U koleżanki na pewno złapała za kocią karmę i wydaje mi się że spróbowała, ale nic jej nie było 😅
My dziś byliśmy na gordonkach w filharmonii
-
A to jakaś chałka nie dla małych dzieci?Tanashi wrote:Mój karmy nie zjadł, ale ostatnio jedliśmy chałkę i córce spadło trochę okruszków - nie zdążyłam posprzątać bo Kameleon wpadł tam jak dzik w maliny 😅
Zamówiłam sobie dziś trochę rzeczy na roczek 🥹 mamy dwie imprezki zaraz po Bożym Ciele, szybko zleci 😅
Moja dzisiaj zjadła kawałek bułki pszennej. Chyba pierwszy raz. Oczywiście to byla najlepsza rzecz pod słońcem.
-
Dzięki za opinie,czyli weźmiemy 😊
U nas dziś na obiad pierogi z farszem z piersi kurczaka,cukini,szpinaku,marchewki i dyni. Wjechały jak złoto,polecamy.
Ja z ciekawości wysłałam projekt ścianki na roczek do firmy żeby wycenili ile za taką by chcieli. Odczytali ale nie odpisują 😅 -
Cel95 wrote:Czy Wasze Dzieci swobodnie czworakuja? Mają wszędzie w całym domu maty/dywany lub kaski jakieś?
Nie wiem czy nie kupić kojca..albo nie wiem dywany do całego mieszkania wszędzie.. 3 dzień z rzędu ona biegnie na czworakach i spada z cxworakow prosto na nosek. Jestem tym przerażona. Aż jej z dziąsła trochę krwi pocieklo dziś bo sobie chyba podgryzla. Aż się trzęsę z nerwów jak widzę te czworaki, a tak się cieszyłam na początku.
Kaskom byłam zawsze przeciwna ale zaczynam o tym już nawet w desperacji myśleć
Boję się, że się jej coś stanie
My mamy dywan tylko przy kanapie w salonie i tylko tam mata leży mała z zabawkami. Tak to mamy płytki w przedpokoju i kuchni a w pokojach panele. Mlody raczkuje, wstaje... ja nie przeżywam jego upadków za bardzo, tzn wiadomo przytulę i pocieszę jak trzeba ale wychodzę z założenia ze dziecko musi nabić kilka guzów zeby sie nauczyć 🤷♀️2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
No właśnie ja już też jakoś nie przeżywam tego 🙈 te parę upadków na początku było dla mnie trudnych, ale już się uodporniłam i młoda też już rzadko ląduje - myślę że kolejne upadki się zaczną jak zacznie chodzić samaRevolutionary wrote:My mamy dywan tylko przy kanapie w salonie i tylko tam mata leży mała z zabawkami. Tak to mamy płytki w przedpokoju i kuchni a w pokojach panele. Mlody raczkuje, wstaje... ja nie przeżywam jego upadków za bardzo, tzn wiadomo przytulę i pocieszę jak trzeba ale wychodzę z założenia ze dziecko musi nabić kilka guzów zeby sie nauczyć 🤷♀️
-
Moj juz tez umie upadać i wiekszosc razy nawet nie zapłacze, czasem zajęczy. Ale dzisiaj np nie wiem co zrobił ale wywalił taką glebę między stolikiem a kanapą że ryk masakryczny - on az tak sie zanosi wtedy łiii łiii łiii - wtedy wiemy że TO go musiało juz boleć 🙈2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Ja mojemu daje taką chałkę domowa 🫣 co prawda tą gorszą cześć bez kruszonki dostaje.
Dziś miałyśmy z babcią awanturę o lody i też musiał sobie liznąć xD
Zamówiłam tą kuchnie lidla, a na dzień dziecka poprosiłam o takie drewniane warzywa i owoce do krojenia na pół. Od jutra właśnie będą na promocji w Lidlu po niecałe 14zl 😅 tak, tak, lubię rzeczy na promocji kupować 🤣🤣 -
Też mam te warzywa na dzień dziecka dla małejMargareetka wrote:Ja mojemu daje taką chałkę domowa 🫣 co prawda tą gorszą cześć bez kruszonki dostaje.
Dziś miałyśmy z babcią awanturę o lody i też musiał sobie liznąć xD
Zamówiłam tą kuchnie lidla, a na dzień dziecka poprosiłam o takie drewniane warzywa i owoce do krojenia na pół. Od jutra właśnie będą na promocji w Lidlu po niecałe 14zl 😅 tak, tak, lubię rzeczy na promocji kupować 🤣🤣
tylko od mamabrum czy jakoś tak
-
Margareetka wrote:Ja mojemu daje taką chałkę domowa 🫣 co prawda tą gorszą cześć bez kruszonki dostaje.
Dziś miałyśmy z babcią awanturę o lody i też musiał sobie liznąć xD
Też daję taką domową chałkę. On wczoraj wsunął kawałek pizzy na naszej wycieczce, więc na wyjściach i tak nie ma idealnej diety 😅
Dzisiaj w ogóle u prababci liznął kremu z gorzkiej czekolady jak nie widziałam, babcia się nie przyznała, ale brudna buzia, ręce i spodnie zdradziły delikwenta. Bałam się, że będzie miał albo zatwardzenie albo biegunkę po tym, ale na szczęście zrobił taką tylko lekko twarda 💩 po tym. -
Karola3xJ:D wrote:Moja akurat dziś się bawiła tymi warzywami drewnianymi. Nawet z 15 minut posiedziała.
Boże 15min toż to szaleństwo 😱 ja bym się nawet z 5min cieszyła.
Blackapple u nas we Włoszech królowały ranty od pizzy z oliwa 😅😅
Babcie tak już chyba mają, nas tak wychowały i żyjemy. Chociaż moja na szczęście się pyta czy może coś dać, ale jej pomysły mnie czasem przerażają. -
Wiesz gdzie siedzi dłużej niz 5 minut? W piasku. Ma basen ,w nim piasek. I potrafi dobre 30 minut tam grzebać. Skubie trawę,wywala piasek na matę i to rozmazuje. Dziecka nie ma na ten czas. Wiadomo, że szybko sie nudzi ale kawę dam radę wypić . Jak dobrze pójdzie to i coś na allegro zamówić 😆 Zastanamiam sie nad kamieniami. Widzę, że lubi w nich kopać. Dzisiaj po mszy,jak czekaliśmy na dworze na wyjście strażaków,to siedziała pod kościołem i kopała w tych kamieniach jakby jutra miało nie być.Margareetka wrote:Boże 15min toż to szaleństwo 😱 ja bym się nawet z 5min cieszyła.
Blackapple u nas we Włoszech królowały ranty od pizzy z oliwa 😅😅
Babcie tak już chyba mają, nas tak wychowały i żyjemy. Chociaż moja na szczęście się pyta czy może coś dać, ale jej pomysły mnie czasem przerażają.











