CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Czuję się starsza o 20 lat po tym poranku. Chciałam wpuścić psa do domu zanim pójdziemy na drzemkę bo pada, wpuszczam go przez kotłownie, bo był czarny jak nieboskie stworzenie i musiałam go porządnie wyszorować zanim wejdzie do domu. W tym samym czasie córka oznajmia że idzie kupę 😅. Ja młodego zostawiłam więc w salonie żeby się nie pchał do kotłowni, bo on jest pierwszy do miski z wodą, a poza tym pełno tam było błota od czyszczenia psa. No więc mały zawędrował do córki, ona krzyczy że mam go zabrać bo dotyka deski klozetowej. Biegnę po małego, jednocześnie słyszę że ekspres zaczął buczeć, bo wstawiłam wcześniej kawę i skończyła mu się woda. Biegnę wyłączyć ekspres i słyszę że pies próbuje się dostać do domu. Jak krzyknęłam to mały stracił równowagę i jebnal na ziemię, więc kolejny ryk. Brakowało tylko żeby ktoś nasrał na środku pokoju, naprawdę
-
Ja już po wizycie.
Tanashi na szczęście bobas w brzuchu jest jeden 😅
Jest już 4,2mm człowieka z serduszkiem 🥹
Tak jak mi się wydawało owulacje miałam przesunięta i ciąża jest młodsza niż wynika z miesiączki, także dziś mamy 6+1.
Termin mam na 6.01 wyliczony.
Dziękuję za wszystkie kciuki ❤️
Nineq, Truuskaawka, Revolutionary , Szarotka12, Szarotka12, Tanashi, Blondi29, Kkk77, Marsol, Anabbit, Grzegrzula, Katikat, lusix, xSmerfetkax, Blackapple, Elza1234, KarolaKinga, Werzol, Lauraa lubią tę wiadomość
-
Margareetka wrote:Ja już po wizycie.
Tanashi na szczęście bobas w brzuchu jest jeden 😅
Jest już 4,2mm człowieka z serduszkiem 🥹
Tak jak mi się wydawało owulacje miałam przesunięta i ciąża jest młodsza niż wynika z miesiączki, także dziś mamy 6+1.
Termin mam na 6.01 wyliczony.
Dziękuję za wszystkie kciuki ❤️
Aaaa gratulacje!🥹🙌 Spokojnej ciąży 🥰🤞
Margareetka lubi tę wiadomość
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Margaretka gratuluję! Oby wszystko przebiegało pomyślnie ❤️
Anabbit babcia na medal 🫣 Ale znam temat, 3/4 rodziny mojego męża nie widziała małej jeszcze ani razu odkąd się urodziła. A mieszkają max 90 km od nas, z czego większość tak około 50.
Tanashi współczuję ci poranka i mam nadzieję, że reszta dnia będzie lepsza. Przynajmniej nie musisz już pić kawy na rozruch xd
Dziś mam kolejny dzień kiedy mam chęć iść i nie wracać. Czy to możliwe żeby nasze dzieci zaczęły już bunt? Bo widzę, że mała jest zadowolona tylko jak robi to co ona chce, a jak widzi minimum sprzeciwu z mojej strony to jest afera. Taka prawdziwa z rzucaniem się na podłogę itp. Każda zmiana pieluchy to taki szajs, że mam ochotę ją zostawić w tym brudnym pampersie. No po prostu wysiadam. Tyle dobrego, że dobra passa snu daje się utrzymuje. Z tym, że każde usypianie to walka i awantura. Najgorzej, że nie wiem jak mam z nią postępować. Z jednej strony mi jej żal, bo to jeszcze dzidziuś i chce dać jej jak najwięcej bliskości i zrozumienia, ale jednocześnie muszę stawiać jakieś granice, bo przecież wejdzie nam potem na głowę, a wydaje mi się, że trzeba to robić stopniowo w takich drobnych kwestiach, a nie potem za rok czy dwa zacząć ją ustawiać.Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 maja, 10:29
Margareetka lubi tę wiadomość
-
Truuskaawka wrote:Margaretka gratulacje ❤️
Człowiek teraz zdaje sobie sprawe że te nasze bobasy to już nie takie bobasy 🥹
Dla mnie ten bobas zawsze będzie małym bobasem 🥹 chyba też takie prawo pierwszego dziecka.
Dziękuję dziewczyny ❤️❤️ czekam na kolejne bobaski, żeby nie być taka sama 😅
Blondi u nas zmiany pampersa to też walka, czasem nawet zapasy 🙈 ogólnie nie lubi nudnych czynności i też jak coś mu się nie podoba to awantura na całego. On ma totalnie w nosie nasze "nu nu" można gadać, że nie może czegoś a on dalej swoje. Ja nie wiem po kim ma ten charakterek 🫢 -
Blondi u nas też tak jest, ok kilku dni każdą kupę po prostu myję pod zlewem, bo nie jestem w stanie go utrzymać, rozmazuje mi kupę po całej podłodze 😅. Każde ubieranie, mycie po jedzeniu, zmiana pieluchy to jest walka, uciekanie z rąk i obalanie się do tyłu tak, że wali głową i potem kolejny płacz się odpala. Niekończąca się historia
-
Margaretka super, gratulacje ❤️
Swoją drogą, jak miło móc gratulować "na czysto" bez tej nutki zazdrości w sercu 😃
Margareetka lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Margaretka gratuluję ❤️ Bardzo się cieszę. 6+1 i już serduszko to chyba tak w sam raz i ładnie.
U nas też jest walka przy zmianie pieluchy (polecam pantsy, szybciej mi się je zakłada) i bunt jak czegoś nie wolno, także chyba wszystkie dzieci teraz tak mają, bo uważam, że generalnie mój młody jest wybitnie spokojny.
Byliśmy dzisiaj zanieść papiery do żłobka samorządowego, bo online coś ani mnie ani mężowi nie chciał przejść podpis elektroniczny i ogólnie ładny ten żłobek, duży plac zabaw, ale adaptacja od września to mnie nie bardzo urządza, bo nie chce brać wychowawczego ani nie chce, żeby mąż się do zera wypstrykał z ojcowskiego. Także chyba zostaniemy przy tym prywatnym.
Daje znać że w Lidlu są taczki i wywrotki Wadera. Skusiliśmy się na taczki a wywrotkę chyba poprosimy na dzień dziecka. Tylko nie wiem co będziemy nimi wozić 😅
Margareetka, Blondi29 lubią tę wiadomość
-
Tanashi wrote:Blondi u nas też tak jest, ok kilku dni każdą kupę po prostu myję pod zlewem, bo nie jestem w stanie go utrzymać, rozmazuje mi kupę po całej podłodze 😅. Każde ubieranie, mycie po jedzeniu, zmiana pieluchy to jest walka, uciekanie z rąk i obalanie się do tyłu tak, że wali głową i potem kolejny płacz się odpala. Niekończąca się historia
O jezu to odginanie się i walenie głowa jest dla mnie najgorsze. Stresuje się, że zrobi sobie krzywdę...
Blackapple kurde to trochę lipa, że adaptacja od września dopiero. A jaka jest różnica w cenie między prywatnym a samorządowym?













