CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ale z Pappy czy nifty?awokado 🥑 wrote:Gratuluję Wam wszystkim dobrych wizyt! Nic tylko pozazdrościć, że jesteście już po prenatalnych ❤️
Co do badań, to mam pytanie do tych dziewczyn, które wcześniej dawały krew do badania - otwierałyście wyniki i same sprawdzałyście co tam wyszło? Ja dostałam chwilę temu smsa z informacją, że mogę sprawdzić wyniki, ale pani pobierająca mi krew powiedziała, że mam sama nie sprawdzać, tylko poczekać do środowej wizyt z USG. Natomiast wiecie jak to jest - ciekawość zżera 🙈 -
Hej,
Również melduje się po wizycie. 😊
Ludek 3,4 cm - 10tydz +2 dni
Co ciekawe... mam usg prenatalne w luxmedzie na 16.12 ale dzisiaj jeszcze Pani dr dała mi skierowanie w ramach nfz na usg, pappa itd.
Czy któraś z Was robi 2 badania prenatalne - prywatna placowka plus na nfz ?
W sumie myślę dlaczego nie.. ? 😀
No i wykupiłam nifty 🫣
przygodami66, Truuskaawka, awokado 🥑, amoze, Cinia95, Elza1234, eeemakarena, Revolutionary lubią tę wiadomość
28.08.23r ⏸️
06.10.23 poronienie chybione 💔
16.10.24⏸️
12.06.2025 Iga 2960, 52 ❤️ -
Ja w pierwszej ciąży robiłam za darmo w Medicover i odpłatnie gdzie indziej (wtedy nie było refundowane). No i dobrze, że zrobiłam, bo te gdzie indziej było dużo dokładniejsze. Choć wnioski były podobne, ale jednak na tym dokładniejszym ryzyko preeklampsji i porodu przedwczesnego był obliczony osobno, a na tym z Medicover chyba było tylko jedno z nich. W Medicover wyniki były na połowie strony A4 a na tym gdzie indziej na 5 stronach bodajże, wiec są różnice... Ale to bardziej jako ciekawostka.CelinaJan wrote:Hej,
Również melduje się po wizycie. 😊
Ludek 3,4 cm - 10tydz +2 dni
Co ciekawe... mam usg prenatalne w luxmedzie na 16.12 ale dzisiaj jeszcze Pani dr dała mi skierowanie w ramach nfz na usg, pappa itd.
Czy któraś z Was robi 2 badania prenatalne - prywatna placowka plus na nfz ?
W sumie myślę dlaczego nie.. ? 😀
No i wykupiłam nifty 🫣
-
awokado 🥑 wrote:Z pappy, do tego w środę USG. Zastanawiam się czy w ogóle cokolwiek zrozumiem z tych wyników, albo czy przypadkiem nie narobię sobie dodatkowego, niepotrzebnego stresu, bo coś źle zinterpretuję
Aaa nie miałaś jeszcze USG? To jabym sobie darowała, bo będziesz rozkminiać niepotrzebnie, a same wyniki z krwi to nic nie mówią za bardzo, bo one są dopełnieniem usg.
awokado 🥑, Biedronka@, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Z papy nie sprawdzaj, bo ja sobie zobaczyłam jeden wynik podwyższony i już miałam zawał serca. Później zadzwoniłam na recepcję a one z uśmiechem w głosie, że może właśnie miał być ten wynik powyżej normy bo norma jest dla kobiet nie w ciąży. Ogólnie te wyniki się łączą i samych się nie ocenia. Później dostałam interpretację całą z USG,krwi i już ryzyka opisane jako niskie. Nie sprawdzaj żeby się nie stresować tak jak ja. Tylko miałam ryzyka wysokie z preeklampcji ale to był osobny wynik - też płaciłam za to dodatkowo.awokado 🥑 wrote:Gratuluję Wam wszystkim dobrych wizyt! Nic tylko pozazdrościć, że jesteście już po prenatalnych ❤️
Co do badań, to mam pytanie do tych dziewczyn, które wcześniej dawały krew do badania - otwierałyście wyniki i same sprawdzałyście co tam wyszło? Ja dostałam chwilę temu smsa z informacją, że mogę sprawdzić wyniki, ale pani pobierająca mi krew powiedziała, że mam sama nie sprawdzać, tylko poczekać do środowej wizyt z USG. Natomiast wiecie jak to jest - ciekawość zżera 🙈
awokado 🥑 lubi tę wiadomość
-
Nie, bo nie dostałam ich. Lekarz poza tym wbija je w system, na podstawie usg I wywiadu. I wtedy wyliczzą ryzyka. Sama spojrzysz i się będziesz martwić czymś.awokado 🥑 wrote:Gratuluję Wam wszystkim dobrych wizyt! Nic tylko pozazdrościć, że jesteście już po prenatalnych ❤️
Co do badań, to mam pytanie do tych dziewczyn, które wcześniej dawały krew do badania - otwierałyście wyniki i same sprawdzałyście co tam wyszło? Ja dostałam chwilę temu smsa z informacją, że mogę sprawdzić wyniki, ale pani pobierająca mi krew powiedziała, że mam sama nie sprawdzać, tylko poczekać do środowej wizyt z USG. Natomiast wiecie jak to jest - ciekawość zżera 🙈Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 grudnia 2024, 17:12
awokado 🥑 lubi tę wiadomość
-
CelinaJan hej, ja właśnie tak zrobiłam, byłam u swojego wybranego lekarza prywatnie i w mastermedzie na NFZ. I nie żałuję, prywatnie było na spokojnie, wszystko omówione, jeszcze rozmowa w międzyczasie, no wszystko takie żeby uspokoić pacjentkę. A w mastermedzie przemiał jak w fabryce, pacjentki leciały taśmowo, usg prenatalne trwało max 5 minut, lekarz podawał asystentce medyczne terminy i wymiary, na koniec zapytał czy mam jakieś pytania, ale już w zasadzie wychodził z gabinetu 😅 także ten, gdyby to była moja pierwsza ciąża i pierwsze badanie prenatalne to bym wyszła z wielkim wtf 🤦♀️
-
A ja Was dziewczyny nie zaktualizowałam, dostałam wyniki z veracity i wszystkie ryzyka bardzo niskie ❤️ jedynie co no to to ryzyko preeklampsji mam mega wysokie, ale już dostałam zalecenie acardu 150, mam nadzieję że będzie dobrze.
Wizytę kontrolną mam w piątek więc zobaczymy co z moim krwiaczkiem, ale ostatnio już wyglądał całkiem znośnie.
Aaaa i będzie chłopiec 💙
Także teraz problem z wyborem imienia 🙈 Dla chłopca nie mam kompletnie pomysłu.
Termin jak na razie niezmiennie 4.06
przygodami66, awokado 🥑, CelinaJan, Paulinaaa_, Cel95, Flubbershy, Cinia95, Elza1234, Truuskaawka, eeemakarena, Biedronka@, amoze, Kindziukowa, Lola93, Revolutionary lubią tę wiadomość
Ona: 34
monitoring cykli ok
histeroskopia ok
sonoHSG ok
AMH 02.24: 2,32 09.24: 1,27
On: 37
mali żołnierze w opłakanym stanie
teratozoospermia
11.2021 ciąża poroniona
01.2023 początek diagnostyki
05.2024 rozpoczęcie procedury
2.06 start 💉
7.06 monitoring
10.06 monitoring
12.06 monitoring
14.06 punkcja
pobrano 7🥚 do zapłodnienia nadawały się 4🥚
19.06 mamy 1 zarodek: 4BA❄️
15.07 FET ❌
27.09 naturalny cud, beta1460mIU/ml
30.09 beta 4823mIU/ml
10.10 mamy serduszko ❤️🥰
💙

-
Wiecie co, z tym czasem badania to ja bym się nie przywiązywała. Ja miałam teraz USG u tego samego lekarza co w poprzedniej ciąży w super miejscu (z tą różnicą, że tym razem nie płaciłam, bo na NFZ) i poprzednie badanie trwało pewnie jakieś 30 min, a teraz jakieś 5 min dosłownie. Miałam niedosyt 😅 ale dziecko było takie spokojne i dobrze ułożone, że wszytko co trzeba zobaczył i po robocie
Naszczęście ten lekarz jest super spokojny i daje poczucie mega bezpieczeństwa dlatego nie spanikowałam.
-
Kurcze Alipka to źle trafiłaś. U mnie było w prywatnej klinice refundowane na NFZ. Dobre 20 minut trwało badanie. Lekarz wszystko omawiał, a na koniec zapytał o pytania i nie spieszył się nigdzie. Dodatkowo opisał wynik następnego dnia jak przyszły wyniki z krwi (chociaż mówili, że tydzień oczekiwania).Alipka wrote:CelinaJan hej, ja właśnie tak zrobiłam, byłam u swojego wybranego lekarza prywatnie i w mastermedzie na NFZ. I nie żałuję, prywatnie było na spokojnie, wszystko omówione, jeszcze rozmowa w międzyczasie, no wszystko takie żeby uspokoić pacjentkę. A w mastermedzie przemiał jak w fabryce, pacjentki leciały taśmowo, usg prenatalne trwało max 5 minut, lekarz podawał asystentce medyczne terminy i wymiary, na koniec zapytał czy mam jakieś pytania, ale już w zasadzie wychodził z gabinetu 😅 także ten, gdyby to była moja pierwsza ciąża i pierwsze badanie prenatalne to bym wyszła z wielkim wtf 🤦♀️
-
Oooo, to to, właśnie o taki niedosyt mi chodziło 😅kasssia wrote:Wiecie co, z tym czasem badania to ja bym się nie przywiązywała. Ja miałam teraz USG u tego samego lekarza co w poprzedniej ciąży w super miejscu (z tą różnicą, że tym razem nie płaciłam, bo na NFZ) i poprzednie badanie trwało pewnie jakieś 30 min, a teraz jakieś 5 min dosłownie. Miałam niedosyt 😅 ale dziecko było takie spokojne i dobrze ułożone, że wszytko co trzeba zobaczył i po robocie
Naszczęście ten lekarz jest super spokojny i daje poczucie mega bezpieczeństwa dlatego nie spanikowałam.
-
Alipka wrote:Oooo, to to, właśnie o taki niedosyt mi chodziło 😅
Potem jeszcze rozmawiałam o tym z dr prowadzącym (który też robi te badania, ale nie było już do niego miejsc) i potwierdził, że jak są warunki sprzyjające to da się wszystko ocenić dosłownie w 5 min i nie ma sie co bulwersować
i że mogę być spokojna, bo ten lekarz jest super specjalistą.
-
Kasssia ale wsumie racja jak lekarz dobry to wszystko sprawdzi czy w 5 czy 20 minut.kasssia wrote:Wiecie co, z tym czasem badania to ja bym się nie przywiązywała. Ja miałam teraz USG u tego samego lekarza co w poprzedniej ciąży w super miejscu (z tą różnicą, że tym razem nie płaciłam, bo na NFZ) i poprzednie badanie trwało pewnie jakieś 30 min, a teraz jakieś 5 min dosłownie. Miałam niedosyt 😅 ale dziecko było takie spokojne i dobrze ułożone, że wszytko co trzeba zobaczył i po robocie
Naszczęście ten lekarz jest super spokojny i daje poczucie mega bezpieczeństwa dlatego nie spanikowałam. -
Dziewczyny, świetne wieści z wizyt, prenatalnych i wyników testów Nipt 💚 do mnie jutro pielęgniarka na pobranie przyjeżdża. Ciągle mam nadzieje, ze jednak wyniki będą w ciągu tych 5-6 dni 🫣
Detektora używałam już dwa razu, za każdym razem słyszałam, chociaż trzeba trochę cierpliwosci. I trzeba użyć tego żelu, bo inaczej nie wyłapuje tak łatwo. Mam łożysko z przodu, to może dlatego łatwiej mi mimo tłuszczu na brzuchu wyłapałac?
Dla mnie bóle więzadeł to kompletnie coś innego niż jajnikow, takie ciągnące bardziej.
I witam nowe babeczki! Bo chyba przegapilam wiecej niz jedną 😊
amoze lubi tę wiadomość
-
przygodami66 - bardziej chodziło mi o ułożenie dziecka, moja poprzednia była bardzo ruchliwa i zawsze ułożona jakoś z tyłu, że nic nie było widać 😅
Nosa, ja miałam w poprzedniej ciąży łożysko z przodu - plus jest taki, że nie czuć kopniaków dziecka tak bardzo
ale detektora nie używałam, wiec nie pomogę.
przygodami66, Flubbershy, Domcia897 lubią tę wiadomość
-
Kindziukowa wrote:Ja też po wizycie ale u rodzinnego 😀 i wiecie co? Syn ma grypę a ja… RSV 😝 no tego jeszcze nie grali. Ale i tak dostałam lek na grypę, ponoć cała rodzina powinna profilaktycznie wziąć - i jak się okazuje w ciąży można
Rozbiliście bank. -
kasssia wrote:Nosa, ja miałam w poprzedniej ciąży łożysko z przodu - plus jest taki, że nie czuć kopniaków dziecka tak bardzo
ale detektora nie używałam, wiec nie pomogę.
Potwierdzam, ja raz miałam w ciąży łożysko na tylnej, raz na przedniej i gdy było na tylnej ruchy były wyczuwalne dużo mocniej i pod koniec też bardziej boleśniej niż przy tym drugim ułożeniu -
To tym bardziej nie mogę się doczekać jak to u mnie będzie.Gusia_ wrote:Potwierdzam, ja raz miałam w ciąży łożysko na tylnej, raz na przedniej i gdy było na tylnej ruchy były wyczuwalne dużo mocniej i pod koniec też bardziej boleśniej niż przy tym drugim ułożeniu
Póki co, prenatalne w nastepny poniedziałek jeśli nie uda się przełożyć i na pewno będę podsłuchiwać fasolkę dla uspokojenia. Oby zdążyła podrosnąć na tyle, żeby badanie było wykonalne.











