CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Blondi niektórym to ta kora i do sześćdziesiątki nie dojrzeje 😆 ale no 16-17 lepiej jednak żeby nie zachodziły w ciążę moim zdaniem xD mam w rodzinie dwoje rodziców osiemnastolatków no i niestety dzieci "wychowują" dzieci. Jakby babcia nie czuwała nad młodym to by było kiepsko
Ja myję na siłę chwilkę i nic nie wymyślam. Córka też tak walczyła, a przed 2 urodzinami nagle jej przeszło i pozwalała spokojnie umyć. Zęby ma zdrowe, więc nie wydziwiam nic, kiedyś przestanie to wyglądać jak walka z krokodylem 😆Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 08:44
-
kasssia wrote:
Tanashi jakie uczenie w szkole, miałaś torty robić!
Kasia ja jestem człowiekiem który musi mieć kilka planów na życie żeby spać spokojnie 🤣 możesz sie domyślić tylko jak długo omawialam wszystkie przypadki naszych śmierci z mężem przed wzięciem kredytu 😆😆😆 -
Pytam dla koleżankiAnabbit wrote:Elza ja biorę aktywnie w żłobku, ale gdybym nie wysłała małej do placówki to brałabym aktywnie w pracy. Edukowałam się i na l4 ciążowym normalnie przysługuje
także dzięki, przekażę jej, bo chciała się upewnić
Anabbit lubi tę wiadomość
-
My dziś wstaliśmy o 8:40, mała nie poszła do żłobka. Całą noc się darła, zęby jej ewidentnie idą i przechodzi to jak kameleon.
Mimo paracetamolu i ibuprofenu podawanego na zmianę, wrzask jakby ją ze skóry ktoś obdzierał. Wczoraj widziałam, że jedno dziąsło pękło, zaraz spróbuję się przyjrzeć czy coś się zmieniło. -
Eoza ja złożyłam o aktywnie w pracy, bo na l4 się należy tak samo. Tylko oczywiście nadal czeka na rozpatrzenie 🤦
Mój wstał o 7:20 i o 9 już jęczał na drzemkę, usypiam go ale za cholere się nie da odłożyć, od razu ryk... Nie lubię go tak szybko kłaść na drzemkę ale w sumie mi tak pasuje do naszego popołudniowego wyjścia do lekarza.
A jeszcze odnośnie wieku to największy mindfuck mam jak siebie uświadamiam, że jak moja mama była w moim wieku to ja byłam w liceum 🙈 -
Wiem,wiem. Pamiętam, ze tez mieliście. My teraz dokupimy żółwia i akwarium dedykowane dla nich.Szarotka12 wrote:Oczywiście, że warto! Jakieś pół roku temu pisałam, że ją kupiliśmy i odczarowała nam kąpiel. I ta ryba w dalszym ciągu jest najlepszą zabawką do kąpania, ale najwięcej czasu jest trzymana w rączce albo ma gryziony ogon
-
Ja,mając porównanie jaką bylam matką mając lat 19 a 40, mówię z całą pewnością,ze lepiej jest teraz. Mam więcej cierpliwości, nie czuję,że mnie coś omija, mam poukładane w głowie. Jako młodsza osoba, byłam jak dziecko we mgle,niosąca na rękach drugie dziecko.
-
Elza1234 wrote:Revolutionary dostałaś przelew z ZUS?
Blondie - wcale nie mam więcej cierpliwości xD właśnie mam 5ta awanturę a młoda nie śpi od 1.5 h i mam ochotę wyjść i nie wracać
Nie jeszcze
ktos dostal?
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
Moge i ja Wam znowu ponarzekać? Bo tylko to potrafie...
A. pojechał w trasę do Rzymu
Małej wychodzi górna czwórka+ próbuje przestawić się na jedną drzemke- ale jej organizm tego nie dzwiga jest zmęczona i śpiąca
Probuje ją uspać to ryk jak opętana i wyrywa się. Idę z nią do zabawek- płacze i wspina się na mnie,przytula,bo chce spać. Jak położe się z nią wtedy na matę z nadzieją że tam przysnie-to ona wstaje i z płaczem ze złością rzuca zabawkami bo chce sie bawić.
Ona wstaje rano o 6,pada w końcu na drzemke o 13 i śpi max 40minut. Później sen nocny po 19 i ja musze wtedy posprzatac i zrobić obiad bo w dzień z nią nie ma opcji cokolwiek zrobić. Zanim ja zasne to ona juz wstaje na mleko.
Potrafi też zrobić oa nocne,ostatnio 4h ciągiem nie spała w środku nocy.
A to wszystko tylko ten tydzień.
Wczoraj z płaczem pisałam do mamy bo siedzi w domu żeby przyjechala do mnie bo mi jest już naprawde ciężko- to zaczela mnie krytykować,że ja nie mam cierpliwości i sie nie nadaje do małych dzieci. (Dlatego kilka lat pracowalam w zlobku i jako niania 🙂)
Dziękuje za możliwość wyrzygania sie moim żalem
Anabbit i Katikat wybaczcie że nie odpisałam
-
Truskawka każdą się tu o ciebie martwiła

Strasznie ci współczuję że zostałaś bez jakiegokolwiek wsparcia
I jeszcze ten tekst mamy.. nadajesz się do bycia mamą i robisz to najlepiej na świecie
A co do twojej mamy to nie pamięta wół jak cielęciem był..
nie masz w okolicy jakieś koleżanki która mogłaby cię chociaż odwiedzić? Sama bym cię odwiedziła ale mieszkasz tak mega daleko od nas
-
Truskawka, cudownie, że się odezwałaś. Przykro mi tylko, że dalej u ciebie nieciekawie. Nie macie w okolicy jakiejś grupy wsparcia? A może potrzebujesz tak po prostu pogadać? Przykro mi z powodu tekstu mamy. Zostałaś sama, w trudnej sytuacji. Każdemu puszczają nerwy i każdy potrzebuje chwili wytchnienia. Siedząc w domu 24/7 samotnie, nawet z najgrzeczniejszym dzieckiem świata, można się okocić. Mam nadzieję, że mała niedługo zacznie sypiać trochę lepiej. Masz możliwość ogarnąć sobie jakieś zakupy na dowóz albo poprosić kogoś żeby ci coś ugotował? Musisz teraz wejść w tryb przetrwania i spać razem z małą. Wiem, że coś musisz jeść i w czymś musicie chodzić, a mieszkanie nie może zarosnąć brudem, ale musisz też chwilę odpocząć. Bardzo mi przykro, że tak się teraz czujesz. Znam temat, w pełni cię rozumiem. Narzekaj tutaj ile wlezie. Tulę cię mocno ❤️
-
Karola a kazali ci coś usztywniać czy nic? Jak pisałaś to sorki, ale już mi się miesza, bo jeszcze dwie osoby z mojego otoczenia potłukły/połamały sobie palce i już nie wiem co u kogo.
A pozostając w temacie „wspierających” tekstów dla „samotnych” (inaczej tego nie nazwę) matek to ostatnio od psychiatry usłyszałam, że nie każdy się na matkę nadaje i że niektórzy bezrefleksyjnie robią sobie dzieci, a potem przychodzą po tabletki, bo życie ich przerasta. Powiedziała to kobiecie z depresja poporodową i nieustannymi wyrzutami sumienia, że jest złą żoną i matką. Gdybym była w takim stanie jak pod koniec tego roku to prawdopodobnie po wyjściu z gabinetu rzuciłabym się pod tramwaj. Uważam, że mam już na ten moment całkiem nieźle ułożone w głowie, ale przez trzy dni chodziłam jak struta. Niektórzy naprawdę powinni się nauczyć trzymać język za zębami. Szczególnie osoby, od których profesja wymaga minimum powściągliwości, o empatii już nawet nie wspomnę -
Truskawka dobrze, że się odezwałaś.
Bardzo to przykre czytać, że nawet nie możesz liczyć na wsparcie własnej mamy
strasznie ciężką masz sytuację będąc sama z wymagającym dzieckiem. Na prawdę potrzebujesz chwili oddechu dla siebie. Żadna koleżanka nie jest w stanie wziąć małej chociażby na pół godzinki spaceru? W trybie przetrwania to sobie zamawiaj jedzenie, może jakiś bar mleczny masz w okolicy to zawsze takie bardziej domowe jedzonko, że nawet mała zje. I nie linczuj się, że puścisz jej na chwilę bajkę czy cokolwiek, żeby mieć moment żeby chociaż siku zrobić.
I pamiętaj zawsze możesz sobie tu wyrzygać wszystkie swoje złości, nie kiś tego w sobie ❤️ -
No wizyta była bardzo fajna, a babka rzeczowa do tego momentu. Co ciekawe, opinie ma doskonałeMargareetka wrote:Blondi aż nie mogę uwierzyć, że psychiatra tak Ci powiedział 😱 niektórzy serio nie powinni wykonywać swojego zawodu jak się do niego nie nadają.












