CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Tanashi wrote:Thoughts and prayers dla mojego męża, bo Kameleon średnio co dwie minuty wola mama mama przez cały czas xD
Mój mąż mówi, że on podczas spaceru słyszy non stop mama mama mama. Już zaczął akceptować ten element wyjść xDDDD -
Margareetka wrote:Kasia my też już mamy rozszerzona dietę o kiełbasę i karkówkę z grilla 🙈
Nasza nocka to była taka tragedia 😓 młody płakał, nie spał dwa razy po godzinie, o ilości pobudek to nawet nie wspominając. Jestem dziś zombie.
Blondi mąż na pewno się nie zaraził, lekarze mają jakąś magiczną odporność.
Blackapple ja już ponad tydzień nie karmię, a jak właśnie przyszły te upały to znów szuka cyca w dzień. Dostaje bidon i pije więc to kwestia większego pragnienia.
Łączę się w trybie zombie. Młoda obudziła się dziś jakieś 15 razy w ciągu nocy 🙃 -
Ja dzisiaj się mogę zesrać ze szczęścia, rodzice wzięli małą do pokoju na noc, spałam w ciszy i spokoju z zatyczkami do uszu. A teraz jadę sama na samotne zakupy.
To się nazywają wakacje ♥️
Blackapple, Blondi29, Revolutionary , Werzol, Margareetka, kasssia lubią tę wiadomość
-
Margareetka wrote:Kasia my też już mamy rozszerzona dietę o kiełbasę i karkówkę z grilla 🙈
Nasza nocka to była taka tragedia 😓 młody płakał, nie spał dwa razy po godzinie, o ilości pobudek to nawet nie wspominając. Jestem dziś zombie.
Blondi mąż na pewno się nie zaraził, lekarze mają jakąś magiczną odporność.
Blackapple ja już ponad tydzień nie karmię, a jak właśnie przyszły te upały to znów szuka cyca w dzień. Dostaje bidon i pije więc to kwestia większego pragnienia.
No właśnie zostawiłam mu bidon w zasięgu ręki na noc i obudziło mnie jak z niego pił o 4.00, więc potwierdzam.
Też już mamy rozszerzoną dietę o kiełbasę tylko, że z leczo. -
Elza prawdziwe olekskjuzmi.
Moja córka to typowa córeczka tatusia. U nas nie ma nigdy „mama”, zawsze tylko „tata”, patrzenie na drzwi, wieszanie się na klamce. Jak rano wstaje to patrzy do pokoju i jak jest tata to dzika radość, jak nie ma to chodzi i szuka. Jak ktoś ma klatce brzęczy kluczami to już biegnie do przedpokoju. Szkoda mi jej. Lata ciągle z bluzkami męża i się do nich przytula. No już chyba wolałabym te mamoze, bo tak to mi jej żal. Nie daj Boże jak widzi, że wychodzi do pracy. Wtedy mam godzinkę z głowy -
Anabitt, margaretka współczuje wam nocy… Najgorzej, że akurat wasze dzieciaki tak dają popalić kiedy wy jesteście w ciąży i pewnie same ledwo macie siłę 🥲
Tanashi twoja prava zaczyna brzmieć coraz bardziej luksusowo. Zaczynam przeklinać swój brak zatrudnienia 😆
Małej wyskoczyły potówki od tych upałów. Nie chce wiedzieć co mają nasi sąsiedzi bez klimatyzacji. U nas chodzi co chwila na 10 minut i gaszę żeby małej nie zawiało, ale i tak jest skwar i nie ma czym oddychać. Marzę już żeby dobrze wywietrzyć, bo to powietrze już jest takie zatęchłe; ale na zewnątrz jest gorzej niż w środku. Nie cierpię lata xd -
Kurcze takie te nasze dzieci już duże a ciagle te nocki takie zle...
Truskawka przytulam ale nie jest z nami tak źle jak nam się samym wydaje. Serio jestes fajna babka. Na jakieś liftingi i inne diety przyjdzie później czas jak już dzidzia będzie dużo bardziej samodzielna.
Duchota chyba gorsza niż wczoraj jest teraz aż mi slabo. -
Ja tez w te upały daje bidon w nocy. I pije chętnie.Blackapple wrote:No właśnie zostawiłam mu bidon w zasięgu ręki na noc i obudziło mnie jak z niego pił o 4.00, więc potwierdzam.
Też już mamy rozszerzoną dietę o kiełbasę tylko, że z leczo.
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Duchota straszna, czekamy na deszcz.
Jeżu ja mam dziś jakiś kryzys ogrodowy, tak bym chciała już mieć tu cokolwiek ogarnięte... Teraz jak nie mam czasu wieczorem i nie odkurzam codziennie to w domu jest tyle piasku, że chce mi się płakać 😑 no młody całym sobą chodzi po tej ziemi, jak tylko go wnosze do domu na mycie to łazienka przypomina pustynię. I to taką brudną, nie piaseczek jak na Malediwach xd na szczęście jutro rodzice mają wpaść, może maluchy się pobawią z mamą, a ja zrobię porządne odkurzanie xd -
Tanashi u mnie praktycznie codziennie pada,ale temperatura nie spada ponizej 25° nawet w nocy. W dzień prawie 40. I deszcz nic nie daje,bo robi się taka sauna że 🫠
Cel,ja waze ponad 100kg... W sklepie nic na mnie nie pasuje. Więc to tak ciężka sprawa- dosłownie i w przenośni. Ale mimo wszystko A nigdy nie wypowiedział się źle o moim wyglądzie.
Z plaży nam nic nie wyszło,bo mała ma tejpy na stopach. Wiedziałam że coś jest nie tak. Ma jakiś przykurcz w biodrze i przez to jedna nóżka jest krótsza,co powoduje złe stawianie stópek.
Przy okazji wyszło że ja mam hipermobilność stawów i mała odziedziczyła to po mnie,co też nie bedzie jej ulatwiało sprawy. Fizjo mówiła że pewnie będą później potrzebne specjalistyczne wkładki do butów. Czy to się kiedyś kończy? Czy kiedyś w końcu bedzie dobrze? 🙈 -
Ja mojej muszę podawać bidon w nocy, bo mamy totalnie zaciemniające zasłony, że muszę włączać latarkę żeby znaleźć ten bidon w ogóle xDDD
Bez tych zasłon młoda próbowała zaczynać dzień o 4 xd -
Ale ty Truskawka chyba też jesteś wysoka? Bo naprawdę po Tobie nie widać tych kilogramów. Co innego jak kobieta ma 1.75 m i waży tyle a co innego jak taki krasnolud jak ja tyle by ważył a zdażają się też takie.
Moj mąż ma chyba tą hipermobilność, ale nie stwierdzoną profesjonalnie. Jednak biorąc pod uwagę co on może wyczyniać z barkami to skłaniam się ku temu, że ma 😄 I z tego co widzę to może też nie dawać żadnych objawów, więc może nie będzie w przyszłości źle. -
Ja też uważam truskawka że jesteś przepiękną kobietą
Ale rozumiem że możesz czuć we własnej skórze
Sama tak mam w tym roku już zainwestowałam w pasy na uda bo się tak ocierają że miałam rany do krwi
Robiłam sobie badania krwi niestety znowu mam insulinooporność
Także już wiem dlaczego mimo 20 000 kroków dziennie chodzę na siłownię moja waga stoi w miejscu i nadal mam 10 kg więcej niż przed ciążą
Moja mała w te upały to też potrafi Bidon wody w nocy wypić -
Anabbit wrote:Ja mojej muszę podawać bidon w nocy, bo mamy totalnie zaciemniające zasłony, że muszę włączać latarkę żeby znaleźć ten bidon w ogóle xDDD
Bez tych zasłon młoda próbowała zaczynać dzień o 4 xd
Ostatnio widziałam bboxa fluorescencyjnego, może to by ułatwiło samoobsluge. Chyba, że to ten sam egzemplarz co mój i trzeba usługiwać w nocy , weźmie bidon i mi poda żebym mu trzymała 🫣
U nas też duchota niemiłosierna, czekam na chwilę ochodzenia 🥵🥵 -
U nas dzisiaj jakiś error i pobudka o 5:30. Zasnęła o 9 na cztery godziny, dospalam razem z nią, więc zaczynamy zycko dzisiaj o 13 😳 dopiero druga nocka bez cycka, a już widzę że jest jej ciężko 😥 nie planowałam już teraz jej odstawiać, ale przypadkiem wyszło, że we wtorek zasnęła mężowi i nie budziła się w nocy na cycka
Tanashi, w może jakiś tani robot odkurzający? U nas mąż zgarnął ostatnio używkę w bardzo dobrym stanie za 7 stów ale ten to w ogóle mopuje i ma jakąś super stację do osuszania, wymiany wody itd. Teraz jeszcze wysłał na gwarancję i go zgubili, więc mają wymienić na nowy xD a ja walczyłam o naszego Mietka, żeby został bo on co prawda tylko odkurza ale mieści się pod łóżko
Truskawka, ogarniasz przy małej robotę za dwoje, jeszcze przyjdzie czas na robienie formy. To tak jak ostatnio napisałaś, że już nigdy nie będziesz w ciąży. Nigdy nie wiadomo co przyniesie życie, może ułożysz życie z kimś innym i jeszcze zdecydujecie się na rodzeństwo dla Bubci. Macie zalecenia żeby bandażować te stopki też w domu? Czy tylko te tejpy na razie?
Margaretka, gratki zęba. U nas wczoraj cztery kupy, z czego jedna to po prostu zielona woda, na panelach, zanim zdążyłam założyć pampersa
więc ja też czekam na te dwójkę co już widać pod skórą ale jeszcze się nie przebiła
A we wtorek szczepienie i tak czekam czy się ogarniemy czy przekładać -
Margareetka wrote:Ostatnio widziałam bboxa fluorescencyjnego, może to by ułatwiło samoobsluge. Chyba, że to ten sam egzemplarz co mój i trzeba usługiwać w nocy , weźmie bidon i mi poda żebym mu trzymała 🫣
U nas też duchota niemiłosierna, czekam na chwilę ochodzenia 🥵🥵
O, może spróbuję z tym bboxem. Dzięki -
Nineq, Szarotka, jak u was wypadają posiłki godzinowo w żłobku? I jaka kolejność?
Bo mamy z przyjaciółką rozkmine. Ona już ma drugi żłobek (zmieniają z prywatnego na publiczny) i u nich obiad (danie główne) dają o 11 a zupę o 14. I to w obu tych żłobkach i zastanawiamy się czy to jest norma, czy jakaś pokrętna logika.
U nas jest odwrotnie. 11 zupa, potem drzemka i wstają na danie glowne i to ma dla nas więcej sensu -
Werzol mój pies niestety linieje cały rok i te automatyczne odkurzacze nie dają przy nim rady
mieliśmy ale zapychał się i codziennie trzeba było pół godziny poświęcać na rozkręcanie i czyszczenie, więc dla mnie gra niewarta świeczki. A szkoda, bo mogłoby pomóc.
Karola nie pocieszasz 🤣 ale podziwiam za tyle godzin codziennie w ogrodzie
Współczuję tej duchoty w ciąży:(















