CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Anabbit wrote:Nineq, Szarotka, jak u was wypadają posiłki godzinowo w żłobku? I jaka kolejność?
Bo mamy z przyjaciółką rozkmine. Ona już ma drugi żłobek (zmieniają z prywatnego na publiczny) i u nich obiad (danie główne) dają o 11 a zupę o 14. I to w obu tych żłobkach i zastanawiamy się czy to jest norma, czy jakaś pokrętna logika.
U nas jest odwrotnie. 11 zupa, potem drzemka i wstają na danie glowne i to ma dla nas więcej sensu
Ja się wtrące, chociaż młody zaczyna dopiero 1 września, no ale u nas też jest zupa przed drzemką a drugie danie po. -
Ale oni po tej zupie mają jeszcze podwieczorek własnie.
Mają coś takiego
- śniadanie
- danie główne
- zupa
- podwieczorek
U nas w sumie podwieczorki nie sa zawsze słodkie. Myślę że z 2 dni w tygodniu słodkie a 3 wytrawne
-
8.30 - 9 - śniadanie, często przeciąga się do 9.30Anabbit wrote:Nineq, Szarotka, jak u was wypadają posiłki godzinowo w żłobku? I jaka kolejność?
Bo mamy z przyjaciółką rozkmine. Ona już ma drugi żłobek (zmieniają z prywatnego na publiczny) i u nich obiad (danie główne) dają o 11 a zupę o 14. I to w obu tych żłobkach i zastanawiamy się czy to jest norma, czy jakaś pokrętna logika.
U nas jest odwrotnie. 11 zupa, potem drzemka i wstają na danie glowne i to ma dla nas więcej sensu
12.30 - 13 - obiad - najpierw zupa wszystkie dzieci. Te które zjedzą puszczane są na salę, karmią resztę. Jak zjedzą to wjeżdża drugie danie więc obiad przeciąga się znowu do jakiejś 13.30
14.30 - 15 - podwieczorek
Czasem mój jest naje się na fulla i w domu zjada po 15 po drzemce. Bywały dni, że musiał się dopełnić czymś. -
Nineq wrote:8.30 - 9 - śniadanie, często przeciąga się do 9.30
12.30 - 13 - obiad - najpierw zupa wszystkie dzieci. Te które zjedzą puszczane są na salę, karmią resztę. Jak zjedzą to wjeżdża drugie danie więc obiad przeciąga się znowu do jakiejś 13.30
14.30 - 15 - podwieczorek
Czasem mój jest naje się na fulla i w domu zjada po 15 po drzemce. Bywały dni, że musiał się dopełnić czymś.
To o której one mają drzemkę jak już o 12.30 jest zupa? -
10.30 - 12.30Blackapple wrote:To o której one mają drzemkę jak już o 12.30 jest zupa?
Jeśli dziecko nie chce spać - nie śpi. Jeśli chce spać później - śpi. Jak kiedyś pisałam, jestem w mniejszości pracujących od 8. Dużo dzieci jest w żłobku od 6.30.
Żłobek pracuje do 16.30 więc nie zrobi obiadu o 14 czy 15, bo wtedy część rodziców odbiera dzieci.Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 sierpnia, 14:36
-
U nas ten harmonogram jest idealnie dostosowany do mojego dziecka mam wrażenie 😂 poszczęściło nam się totalnie
8:30 - śniadanie
11- zupa
11:30-14:00 (max) drzemka
14:00 obiad
15:15 podwieczorek
U nas żłobek otwarty 7-17. Ja odbieram o 15:30 to wychodzi jako jedna z pierwszych kilku dzieci. Zdecydowana większość po 16 odbiera -
Blackapple wrote:Ale ty Truskawka chyba też jesteś wysoka? Bo naprawdę po Tobie nie widać tych kilogramów. Co innego jak kobieta ma 1.75 m i waży tyle a co innego jak taki krasnolud jak ja tyle by ważył a zdażają się też takie.
Moj mąż ma chyba tą hipermobilność, ale nie stwierdzoną profesjonalnie. Jednak biorąc pod uwagę co on może wyczyniać z barkami to skłaniam się ku temu, że ma 😄 I z tego co widzę to może też nie dawać żadnych objawów, więc może nie będzie w przyszłości źle.
Mam dokladnie 175cm wzrostu.
Ja nie zdawałam sobie sprawy z tej mobilności,ale to by wyjaśniało dlaczego pomimo tylu wypadkow/upadkow nigdy nic mi nie było. A serio powinno 🤣
Elza to przybijam piątke,z tym że zanim ja wróce na siłke to jeszcze pewnie sporo czasu 😒
Kurcze u mnie mała nie chce pić wody w nocy. Bidon jest ble,jak wstanie i dam jej to płacz jest i pokazuje na mleko żeby dać.
Werzol narazie tylko tejpy. Ale musimy najlepiej chodzić raz w tygodniu na rozciąganie tego przykurczu i naklejanie nowych tejpów. Problem jest taki że nie ma wolnych terminów,trzeba polowac czy coś się zwolni.
A z tym jedzeniem może myślą że jak zjedzą 'porządny' obiad to lepiej dzieci będą spały? Ja się osobiście z tym nie spotkałam,zawsze było zupa przed drzemką a po obiad.
W przedszkolu widziałam że mają zupa+obiad jako jeden posiłek,bez przerwy pomiędzy.
-
Mój się dostosował (przed sierpniową przerwą) i był czas, że na tej żłobkowej drzemce dociągał do 19.30. Jak zdecyduję się na obniżenie etatu (obawiam się wypowiedzenia z powodem z dupy) i przerwę na karmienie to będę mogła odbierać go już 14.30. Chyba że będą kazali mi przychodzić na 9 to później. Aktualne zastępstwo tak przychodzi, ale będę wnioskowała wtedy o elastyczny czas pracy.Anabbit wrote:U nas ten harmonogram jest idealnie dostosowany do mojego dziecka mam wrażenie 😂 poszczęściło nam się totalnie
8:30 - śniadanie
11- zupa
11:30-14:00 (max) drzemka
14:00 obiad
15:15 podwieczorek
U nas żłobek otwarty 7-17. Ja odbieram o 15:30 to wychodzi jako jedna z pierwszych kilku dzieci. Zdecydowana większość po 16 odbiera -
Anabitt u nas jest dosłownie identyczny plan dnia w żłobku. Też widzę więcej sensu w tej zupie przed drzemka niż po.
Tanashi współczuję ci tej pustyni w domu. Co do tych robotów sprzyjających to ja przerobiłam już roombe, Philips Aqua jakiś tam, dreame i mnie żaden nie urządza. Jak nie wjadę karcherem ręcznie to ten brud się wala po podłodze. Naprawdę marzy mi się robot odkurzający, który naprawdę odkurza, a nie tylko rozmazuje.
Moja mała nie potrafi napić się wody z bidonu w nocy. Kompletnie tego nie uznaje. Za to w butelce jak wyczuje co innego niż mleko to zaczyna awanturę. W kwietniu już nie piła mi w ogóle mleka w nocy, maksymalnie 30 ml jednorazowo, a teraz znowu potrafi wypić po cztery butelki i nie wiem jak ja tego oduczyć. I już pal licho moje pobudki, bo ja mogę wstawać i 10 razy, ale jej zęby mnie martwią. Ja mam swoje tak słabe, że nieironicznie zastanawiam się nad sztuczną szczęką (po ciąży tak mi poleciały, że w ciągu czterech miesięcy z dwóch ubytków zrobiło się dwanaście…) Jeżeli ona ma taką samą tendencję to te zęby będą w paskudnym stanie za kilka miesięcy. Poza tym planowałam schodzić z mm 🥲 -
Truuskaawka wrote:Tanashi u mnie praktycznie codziennie pada,ale temperatura nie spada ponizej 25° nawet w nocy. W dzień prawie 40. I deszcz nic nie daje,bo robi się taka sauna że 🫠
Cel,ja waze ponad 100kg... W sklepie nic na mnie nie pasuje. Więc to tak ciężka sprawa- dosłownie i w przenośni. Ale mimo wszystko A nigdy nie wypowiedział się źle o moim wyglądzie.
Z plaży nam nic nie wyszło,bo mała ma tejpy na stopach. Wiedziałam że coś jest nie tak. Ma jakiś przykurcz w biodrze i przez to jedna nóżka jest krótsza,co powoduje złe stawianie stópek.
Przy okazji wyszło że ja mam hipermobilność stawów i mała odziedziczyła to po mnie,co też nie bedzie jej ulatwiało sprawy. Fizjo mówiła że pewnie będą później potrzebne specjalistyczne wkładki do butów. Czy to się kiedyś kończy? Czy kiedyś w końcu bedzie dobrze? 🙈
Truskawka może wyskakuje z nieproszoną radą ale ja bym skontrolowała temat u ortopedy bo z biodrami nie ma żartów a jak to coś innego niż przykurcz to fizjo nie zdiagnozuje.
-
A USG bioder robicie po tym jak dzieciaki zaczęły chodzić? Ja idę 1.09, bo miał stabilnie chodzić do tego. Nas znowu niepokoi trochę, że jak stoi to do środka stawia stopy, podeszwa przekrzywiona. Nie wiem czy to naturalny etap chodzenia czy już coś robić. W butach chodzi ok, boso krzywo.
Blondi, łyżeczką? Z kubka? -
My nie dostaliśmy zalecenia kolejnego USG jak zacznie chodzić/po roku. Ja sama poszłam do fizjo skontrolować i szwagier ortopeda ją obejrzał i starczy. Z tym, że u nas w rodzinie nie było nigdy żadnych problemów tego typu i mała też poza początkowym rotowaniem jednej stopy nie ma żadnych odchyłów od normy. W sumie zastanawiam się teraz czy nie powinnam z nią iść na USG pro forma.
Nineq ona w nocy nie chce pić wody, chyba, że po mleku. Dawałam jej w każdej formie. W dzień pije normalnie. W nocy mleko i już -
Nie, nikt mi nie kazałNineq wrote:A USG bioder robicie po tym jak dzieciaki zaczęły chodzić? Ja idę 1.09, bo miał stabilnie chodzić do tego. Nas znowu niepokoi trochę, że jak stoi to do środka stawia stopy, podeszwa przekrzywiona. Nie wiem czy to naturalny etap chodzenia czy już coś robić. W butach chodzi ok, boso krzywo.
Blondi, łyżeczką? Z kubka? -
Ukulele dzięki, też pomyślałam żeby iść sprawdzić. Ciekawe tylko kiedy termin będzie na usg,bo do tego ortopedy są ogromne kolejki. A innego nie chce.
Blondi przybijam piątke,u nas to samo. A tak gadałam że po roku zejde już z mm...
Analizowałam co inaczej zrobiłam w dniu,kiedy miała tylko jedną pobudke w nocy- i przypomniałam sobie że to był dzień w którym piła zwykłe mleko krowie z kubka- do śniadania i kolacji. Nie wiem czy może to mieć powiązanie,chyba jutro znowu to przetestuje.
Nineq nam fizjo mówiła że lekka krzywizna jest naturalnym etapem. Ale u Bubci to jest tak,że zewnetrzna krawedz stopy nie dotyka podłoża. -
Nam nikt nic nie mówił o usg bioderek na tym etapie 🤔
Mój też trochę koślawi jedną stopę, ale fizjo stwierdziła że już na tyle minimalnie, że możemy zrobić przerwę w rehabilitacji. Lekarka na konsultacji podzieliła jej zdanie. Mamy w październiku/listopadzie się umówić na konsultacje żeby zobaczyć czy nadal idzie to w dobrą stronę czy wracamy do ćwiczeń.
Chyba jestem w gronie szczęśliwców, bo woda w bidonie w nocy naturalnie zastąpiła karmienia. Teraz jak takie upały to nawet mi się zdarzyło wstawać dwa razy uzupełniać bidon bo wypijał wszystko. -
Lekarz, który robił USG na pół roku powiedział, żeby skontrolować jak zacznie chodzić. Pediatra przypomniała mi o tym w czerwcu i wystawiła skierowanie.
Margaretka, też mam wrażenie że dopiero pokazywałaś zdjęcie testu.
Mój na szczęście pije dużo wody, dzisiaj zamieniłam na bboxa tritanowego, bo ogarnął jak pić, a jest duży i nie dolewam do chwilę jak w tym z uchwytami.
Margareetka lubi tę wiadomość












