CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Rozumiem. Ja jakby nie mam na celu robić czegoś za wcześnie bo to zaden konkurs tylko właśnie wydawało mi się, że w naszej sytuacji taki poranny nocnik byłby bardziej komfortowy niż bieg na zmianę w 99% przypadków zupełnie suchej pieluchy i zasiusianie jej całej w chwilę.
Nineq póki są nocne karmienia to myślę, że to niezbyt możliwe. Ale może właśnie spytam pediatry.
Żeby było jasne, mam na myśli jedynie poranek i potem w okolicy 18msc właśnie zarejestrowanie jak z tymi sygnałami gotowości w ciągu dnia.Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 sierpnia, 21:44
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Mnie to nawet bawi jak babcia ja usiłuje nauczyć. Mala siedzi,macha nogami ,coś tam opowiada a moja matka kuca i udaje ,że sika. Pozniej wstać nie umie i każe malej "pomóc babci wstać".Dosyć komicznie to wygląda. Warto sie nie odzywać, żeby sie z tych widoków pośmiać. Co jakiś czas ją pyta czy chce sisi a mała gestem jak Hitler odpowiada "nie".
Córka jak 15 miesięcy to robiła kupę na nocnik. Dwa lata jak skończyła chodzić w pampkach. Syn do 4 rż spał w pampersie.Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 sierpnia, 21:47
-
Nie tylko tobie, już tego też słuchałamNineq wrote:Tylko mi trują wszyscy du*e żeby sadzac młodego na nocnik? 😐Juz mam dosyć. Przecież roczne dziecko nie jest gotowe na coś takiego, a jeszcze by mu to zaszkodziło. I gadanie, że oni sadzali od 6. miesiąca.
-
Ja póki co nie zamierzam młodej na nic sądzac
Jestem dzieckiem które „pięknie sikało i robiło kupię na nocnik od 10 miesiąca życia” a problemy z nadreaktywnym pęcherzem i tym „sikaniem na zapas” wyleczyłam jako dorosła za grubą kasę u urofizjo
Dziękuję bardzo.
Moja w tym tyg zaczęła pokazywać na pampersa przed zrobieniem kupy, Ale nie wiem jeszcze czy do końca to jest świadome
Najpierw niech mama powie xD
Nineq lubi tę wiadomość
-
A nie jest tak, że posadzić i po prostu zobaczyć co się wydarzy to jednak co innego niż sadzać siłą, zabawiać i wymuszać? Bo jak nic i nie o to chodzi, błędnie myślę to po prostu poczekam kolejne kilka miesięcy rzecz jasna
Ja w ogóle sama zaczęłam o tym rozmyślać przez poranki i własne przeczucie co do nich
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 sierpnia, 22:02
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Ja tak bardzo nie myślę o odpieluchowaniu, że nie przeczytałam ani jednego artykułu na ten temat. Młoda mi się wydaje jeszcze takim bobaskiem. Ona niedawno ogarnęła co to pampek, gdzie go ma, w którym miejscu w domu się zmienia i gdzie wyrzuca.
Myślę, że zanim ogarnie sikanie i robienie kupy to serio zastanie nas kolejne lato.
Najpierw to niech się chodzić nauczy cwaniara, bo jak tydzień temu zaprezentowała piękne kroczki, tak teraz śmieje się z nas gdy mówimy “lila chodź na nozkach”. Dosłownie wybucha śmiechem i raczkuje xddd -
Tanashi muszę powiedzieć swojej żeby nie jęczała bo już skończyła rok.
Co do tego nocnika to mój teść ciągle pierdoli (ja jego złotych rad już inaczej nie potrafię nazwać, bo to uporczywe, codzienne gadanie) żeby zdjąć małej ten kaloryfer (pieluchę) i odpieluchować. Łeb mi już od tego puchnie. Ja planuje w kolejne lato podjąć temat.
Cel, z urologicznego punktu widzenia mogę ci powiedzieć, że takie przedwczesne próby MOGĄ (nie muszą) skończyć się pęcherzem neurogennym albo jakimś urazem emocjonalnym. O potencjalnych skutkach zbyt długiego przesiadywania w nienaturalnej pozycji na nocniku już nie wspomnę. No i dochodzi aspekt tego usatysfakcjonowania rodzica, o których wspominają Nineq czy Elza. Moim zdaniem nie ma co próbować zbyt wcześnie. Ja wiem, że wiele z was się ze mną nie zgodzi, bo są kultury; w których dzieci się uczy od pierwszych dni życia oddawania potrzeb fizjologicznych na maty czy do toalety, są różne treningi od 3 miesiąca życia, ale ja się z tym nie zgadzam. Mój mąż siedzi w branży i za dużo się nasłuchałam jak musztrował teścia. Wiadomo, że warto iść z dzieckiem. Jak ja ściągnęłam sobie pieluchę mając 18 miesiecy i pokazywałam sedes to moja mama nie założyła mi pampersa na siłę i nie kazała w niego sikać, ale u mnie to była ewidentna oznaka gotowości z dnia na dzień. Powtarzanie „si” czy wstrzymywanie moczu w nocy to dość normalne na tym etapie życia. W tej kwestii fajnie jest iść za dzieckiem, ale trzeba też pamiętać o fizjologii i anatomii. Myślę, że ten pierwszy rok życia to jeszcze wcześnie. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, po prostu to u nas w domu gorący temat i mąż mnie trochę wyszkolił więc stanowisko mam dość mocne
Ps. W kwestii imion NIE POLECAM Apolonii 😆
kasssia, Blackapple, Margareetka, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Moja klepie mnie po tyłku jak siedzę na toalecie. Jak mi się trafi gorszy dzień to potrafię się w tej sytuacji popłakać z bezsilności. To musi wyglądać komicznie z boku, chciałabym żeby ktoś to kiedyś nagrałMargareetka wrote:Mamy kilka typów, oczywiście dla dziewczynki 😅 jak będzie drugi chłopak to ja nie wiem, imię mu wymyślę na porodówce xD
Ja to nawet nie myślę o nocniku, przecież to jeszcze maluch. Wiem że kiedyś były inne czasy i odpieluchowanie było szybko, bo nikt już nie chciał się babrać w tej tetrze... I teraz są tego skutki, niezdrowe nawyki typu chodzenie siku na zapas itp.
Planuje spróbować w przyszłe wakacje jak będzie mógł latać po podwórku bez pampersa.
A chodzi ze mną do toalety od zawsze, teraz ma etap na podawanie mi papieru toaletowego 😅 normalnie czuje się jak z babcią klozetową, która odmierza listki xdd -
Moja córka dostała od moich przyjaciół tego królika Alilo Baby Bunny jak się urodziła. Dziś z mężem chcieliśmy jej podmienić piosenki na nim, ale przez przypadek mąż wszedł na folder z nagraniami głosowymi, bo ten Krolik ma też funkcję jakby dyktafonu. Powiem tak: nie kupujcie tego swoim dzieciom. Ja mam w domu szpiega xd
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
Anabbit u nas pampka zmienia się wszędzie 🤣
Bubcia jak zrobi siku to ciągnie się za pampersa,jak sie jej zapytam gdzie jest siku to też pokazuje pampers.
A jak chce kupe to się chowa albo pod stół albo za zasłony 😅
Ja biorę na luz te odpieluchowanie,jak będzie gotowa to własnie w przyszłe wakacje.
Bardzo dużo dzieci odpieluchowałam w żłobku,więc nie przeraża mnie to 😅
Ale agentka trafiła mi się na Vinted. Teraz przez półtorej godziny wysłala mi 8 wiadomości,czy sprzedaje to co na zdjęciu,czy dostepne,dwa razy proponowala mniejsza cene- nic nie odpisywalam i nie odczytywalam bo bylam zajeta.
I obrazila się,już nie chce kupić 😶 -
Truskawka u nas wciąż przewijak na komodzie w grze. Ubieranie, pielęgnacja i zmiana pampka tylko i wyłącznie tam. Zdarzyło mi się parę razy na macie jak mąż miał calla (młoda dzieli pokój z gabinetem ojca
). Ja mam tak zorganizowane tam wszystko ze nie wyobrażam sobie już inaczej 😄
-
Anabitt ja to mam zawsze taki dysonans. W jednej chwili mała wydaje mi się już taka dorosła, bo tyle ogarnia, a z drugiej strony to przecież jeszcze taki dzidziuś. Choć jak zamyka mi drzwi od łazienki i się śmieje to rozważam która z nas ma wyższe iq. Zazdroszczę wam tego przewijaka. U nas wyleciał chyba w czwartym miesiącu życia, tak samo jak dostawka, a łóżeczko powędrowało poziom niżej. To jakie ta dziewczynka wyczyniała akrobacje to powinnam była uwiecznić, bo nikt by mi nie uwierzył. Teraz zmieniamy pampersy na kanapie, ale wkurza mnie, że wszystko jest wszędzie. Ja to z tych co jak mają przewijak choćby na górze to pójdą na górę każdorazowo na zmianę pieluchy, byle mieć wszystko w jednym miejscu i nie mieć bajzlu.
Truskawka ludzie na Vinted są dziwni. W ogóle polityka tego serwisu i ich support skutecznie mnie zniechęcili do dalszego korzystania z aplikacji. Trzeba mieć stalowe nerwy, no ale ty pracowałaś w żłobku więc masz silną psychikę 🤪Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 sierpnia, 23:25
-
No właśnie Blondi ja jestem tym samym typem człowieka. Mam komodę robiona na wymiar, według naszego projektu. Ona ma chyba 135 szerokości, wysokość idealna pod mój wzrost i mam tam absolutnie wszystko poukładane i zorganizowane. Może i na podłodze byłoby szybciej niż nieść ją do drugiego pokoju, ale tam jest po prostu wygodnie.
No, moja teraz to też już wstaje, siada, zdejmuje wieszaki (mam kilka ozdobnych ubrań nad komoda ), ale tam jest tyle miejsca, ze dajemy radę na luzie. -
Serio jestem w szoku, że tyle sie musicie osluchac z tym odpieluchowaniem. Chyba nigdy mi nikt nie zwracał o to uwagi.
A co do samego procesu my za wcześnie zaczęliśmy ze starszą. Zanim skończyła 2 latka zaczęła właśnie mówić, że kupa i sie interesowała samym procesem, no to kupiliśmy jej nocnik. Pare razy usiadła a potem sie zablokowała. Okazało się, że nocnik ją chwile interesował bo jej najlepsza psiapsia zaczęła siadac na nocnik w żłobku, tylko że ta dziewczynka była też starsza.
I nie wiem czy to od tych prob siadania na nocnik ale pojawiły sie mocne zaparcia, z ktorymi nie mogliśmy sobie poradzić bardzo długo. Potrafila kilka dni wstrzymywac a potem to wyglądało jak poród. Pare miesiecy trwało nim zaczęła normalnie wydalac przy pomocy środków na leczenie zaparc, nie wspomne o tym ile ją to kosztowało stresu.
Ostatecznie odpieluchowala sie pare miesiecy temu, nocnika nie chciała widzieć taki miała uraz. Dopiero pomoglo jak kupilismy jej taka nakladke na sedes ze schodkami.
Zdecydowanie błędnie odczytaliśmy jej gotowosc w kwestii siadania na nocnik, ale pewnie co dziecko to inaczej. Mlody nie wykazuje zadnej gotowości a i nie będę tego sprawdzać za szybko.
-
U nas zmiana pampersa to jak walka z jakimś wężem, wije się, przekręca, rzuca. Dawno musieliśmy porzucić przewijak na komodzie, teraz przebieramy się na macie, mam mały koszyczek z kilkoma pampersami i chusteczkami i tyle. Wieczorna rutyna też się przeniosła na łóżko 🤦
Nie mogę się doczekać powrotu na przewijak z bobo numer dwa 😅 bardzo lubiłam ogarnianie bobaska tam.
Elza jak samopoczucie po tej jelitówce? -
Blondi29 wrote:Tanashi muszę powiedzieć swojej żeby nie jęczała bo już skończyła rok.
Co do tego nocnika to mój teść ciągle pierdoli (ja jego złotych rad już inaczej nie potrafię nazwać, bo to uporczywe, codzienne gadanie) żeby zdjąć małej ten kaloryfer (pieluchę) i odpieluchować. Łeb mi już od tego puchnie. Ja planuje w kolejne lato podjąć temat.
Cel, z urologicznego punktu widzenia mogę ci powiedzieć, że takie przedwczesne próby MOGĄ (nie muszą) skończyć się pęcherzem neurogennym albo jakimś urazem emocjonalnym. O potencjalnych skutkach zbyt długiego przesiadywania w nienaturalnej pozycji na nocniku już nie wspomnę. No i dochodzi aspekt tego usatysfakcjonowania rodzica, o których wspominają Nineq czy Elza. Moim zdaniem nie ma co próbować zbyt wcześnie. Ja wiem, że wiele z was się ze mną nie zgodzi, bo są kultury; w których dzieci się uczy od pierwszych dni życia oddawania potrzeb fizjologicznych na maty czy do toalety, są różne treningi od 3 miesiąca życia, ale ja się z tym nie zgadzam. Mój mąż siedzi w branży i za dużo się nasłuchałam jak musztrował teścia. Wiadomo, że warto iść z dzieckiem. Jak ja ściągnęłam sobie pieluchę mając 18 miesiecy i pokazywałam sedes to moja mama nie założyła mi pampersa na siłę i nie kazała w niego sikać, ale u mnie to była ewidentna oznaka gotowości z dnia na dzień. Powtarzanie „si” czy wstrzymywanie moczu w nocy to dość normalne na tym etapie życia. W tej kwestii fajnie jest iść za dzieckiem, ale trzeba też pamiętać o fizjologii i anatomii. Myślę, że ten pierwszy rok życia to jeszcze wcześnie. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, po prostu to u nas w domu gorący temat i mąż mnie trochę wyszkolił więc stanowisko mam dość mocne
Ps. W kwestii imion NIE POLECAM Apolonii 😆
Właśnie dobrze, że piszecie to jeszcze poczekamy te kilka miesięcy do okolic 18go nawet z tymi porankami.
A nocnik może po prostu postawie w łazience i czasem powiem do czego służy 😊
Wiedzą nie da się kogoś urazić, można tylko doedukować xDWiadomość wyedytowana przez autora: 7 sierpnia, 08:22
Blondi29 lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
To już nawet nie pytam pediatry po Waszych historiach. Dzięki, że jesteście!
Blondi29 lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Grzegrzula te zaparcia to kolejny aspekt. Przykro mi, że musieliście przez to przejść. Córka znwkomjcj też miała podobny problem. Tylko u nich to już w ogóle ten nocnik to był cały performance, bo sadzali ją przy gościach i kazali wszystkim patrzeć, a jej się załatwić żeby zrobić komuś radość 😶
Margaretka życzę długiego i owocnego korzystania z przewijaka. Z ciekawości - jakie macie te przewijaki dziewczyny? Może ja miałam jakiś felerny. Przy drugim to chętnie zainwestuję żeby tylko dłużej pokorzystac. Tak samo w to łóżko 8w1. Strasznie żałuję, że go nie mam, bo moja córka rośnie tak szybko, że musiałam co chwila te łóżka podmieniać i znów muszę chyba kupić nowe, bo ona jest zwyczajnie za długa 😮💨 macie już wózek margaretka? Będzie ten anex? Anabitt ty coś mówiłaś o nosidle u wózku chyba? Ostatnio widziałam na żywo pierwszy raz w życiu ten hamak doczepiany do wózka i powiem wam, że to wygląda jak coś w czym te nasze dzieci by się odnalazły choć średnio mam zaufanie do tego mechanizmu xd














