CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
U nas Młoda dziś odsypiała do 10 z Tata 3 dni poza domem. Bo w sumie tylko rano i wieczorem byłyśmy w domu, tak to las, cień, Babcia. A ja wyszłam bo idę ogarnąć formalonosci z wychowawczym. W ogóle wiecie, że na nim nie ma awp tylko aktywny w domu? Ktoś tu się jeszcze wybiera?
Może ten kryzys u tych śpiących z pobudkami będzie na odwrót?😃Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 sierpnia, 10:59
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Nieee, on raczej śpi ok. Teraz upały więc gorzej. Bywają noce, że kwęka przez sen albo że musi z nami spać. Jak chorował to gorączka albo pic. Ale ogólnie nie mamy co dużo narzekać. Najgorzej było przy 7-8. miesiącu. Nie spaliśmy dłużej niż 1.5h ciągiemBlondi29 wrote:Nineq współczuję wam tych nocy. U was zawsze tak było? Wydaje mi się, że mały kiedyś ci lepiej spał? Czy to tylko moje urojenia? Od dłuższego czasu to czytam, że macie ciężko
-
Ja tez team "nie spieszy mi sie z odpieluchowaniem" prawdę mówiąc dla mnie to jeszcze na tyle bobas, że nawet o tym bie myślę, raczej to dla mnie odległa przyszłość i totalnie mnie to nie interesuje 😆 a młody jak zrobi 💩 to jak go spytam czy zrobił to pokazuje na siebie i na pampersa 😛
My używamy nadal przewijaka, chociaż każde przewijanie to jak walka a aligatorem, ale chociaż minimalnie kuma że tam sie leży, gdybym na podłodze/łóżku próbowała (czasem tak robię u mamy np) to od razu by zwiewał, a na przewijaku jednak uda sie czasem czymś zająć.
Cel no tak jest aktywnie w domu, bo jednak nie płaci sie składek, nie pracujesz defacto, nie tak jak na urlopie np
Ja biorę 2 tygodnie wychowawczego we wrześniu na czas adaptacji w zlobku.
2cs 🤞
17.10.2024 ⏸️🍀
18.10.2024 - 16dpo: Beta 381,000 mIU/ml, Progesteron 33,40 ng/ml ✊
21.10.2024 - 19dpo: beta 1067,000 mIU/ml 🍀
29.10.2024 - CRL 2,8mm, widać cień serduszka 🥹
06.11.2024 - CRL 1,03cm małego żelka 🥹 pięknie bijące ❤️
20.11 - 22.11 - szpital, podejrzenie CMV, wynik negatywny 🙏
22.11 - 2,14cm żelka Haribo, 180 uderzeń❤️
17.12.2024 - prenatalne, prawie 7 cm uparciucha, wszystko ok, chłopczyk (?) 💙 🥹
06.02.2025 - połówkowe, 370gram synusia 💙 😍
03.04.2025 III prenatalne - 1409g tłuścioszka 🤭
27.05.2025 - 36+1 - 3360g synusia 😶💪
25.06.2025 - N. 3530g, 58cm 💙
👩 30🧑 34 🐶 4
A journey of a thousand miles begins with a single step...

-
To u was będzie tylko lepiej ♥️Truuskaawka wrote:A jak u nas byl zawsze kryzys ze spaniem to to ominie nas? Czy będzie keszcze gorzej? 🥲
Cel nie miałam styczności z tym nocnikiem. Tylko takie 'tradycyjne' albo z Ikei z wyciaganą wkladką
Margareetka lubi tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:To u was będzie tylko lepiej ♥️
Wpadł do nas z wizytą mój ojciec. Zaczęłam mu wypominać tego psa. A on pękł,poryczał się i powiedział że on też tego nie chce ale musi,bo potrzebuje pomocy ze strony mojego brata przy spłacie połowy mamy- bo ma kurwa jebanego raka.
Od dwóch lat wie i nic nie mówił.
Ja pierdole no. -
Przez 2 lata ci nie powiedział że choruje? Boże kochanyTruuskaawka wrote:Wpadł do nas z wizytą mój ojciec. Zaczęłam mu wypominać tego psa. A on pękł,poryczał się i powiedział że on też tego nie chce ale musi,bo potrzebuje pomocy ze strony mojego brata przy spłacie połowy mamy- bo ma kurwa jebanego raka.
Od dwóch lat wie i nic nie mówił.
Ja pierdole no.
Jak ja ci współczuję
-
Truskawka, współczuję… twój ojciec ma lepszy kontakt z bratem? Czy tak się wylosowało, że jemu powiedział? Pokręcona sytuacja, bo później nie wiadomo jak będziecie się dzielić z bratem majątkiem po rodzicach. Chyba że to pomoc w ramach pożyczki i ojciec spłaci brata. Sorry że ja od razu o tym, ale jestem jedynaczką i myślałam że z nikim nie będę się szarpać. A moj ojciec przygarnął do siebie “wspaniałą” kobietę i wziął w tym roku ślub. Pinda na każdym kroku nim manipuluje, jej córka z rodziną prawie tam mieszka bo się buduje w okolicy i już widzę jak cokolwiek zobaczę z domu po babci 🙃
-
Boziu Margaretka nie wierzę że to już tak zleciało i zaczynasz 5 miesiąc 🤪 robisz zdjęcia brzuszka, czy nie ma czasu?
My wózek jeśli już to też kupimy po porodzie, chciałabym żeby Laura zaczęła chodzić bo myślałam że szybko zacznie śmigać. A jej nadal wózek i bycie wożoną bardzo pasuje
U nas na USG bioderek mówili żeby wrócić jak będzie chodzić, ale bliżej dwóch lat
Myślicie że jak odstawiam małą to powinniśmy coś zmienić w diecie? Szkoda mi jej jak tak płacze i woła mamę przy usypianiu z tatą, w nocy dostaje też wodę i zaczęłam się zastanawiać czy dawać jej mleko krowie do picia na kolację czy po prostu zostać przy naszych stałych posiłkach i będzie ok -
Werzol wrote:Boziu Margaretka nie wierzę że to już tak zleciało i zaczynasz 5 miesiąc 🤪 robisz zdjęcia brzuszka, czy nie ma czasu?
My wózek jeśli już to też kupimy po porodzie, chciałabym żeby Laura zaczęła chodzić bo myślałam że szybko zacznie śmigać. A jej nadal wózek i bycie wożoną bardzo pasuje
U nas na USG bioderek mówili żeby wrócić jak będzie chodzić, ale bliżej dwóch lat
Myślicie że jak odstawiam małą to powinniśmy coś zmienić w diecie? Szkoda mi jej jak tak płacze i woła mamę przy usypianiu z tatą, w nocy dostaje też wodę i zaczęłam się zastanawiać czy dawać jej mleko krowie do picia na kolację czy po prostu zostać przy naszych stałych posiłkach i będzie ok
Nie robię jakoś szczególnie, tak w randomowych momentach sobie strzele jakaś fotkę w lustrze i to by było na tyle 😅
Ja jak odstawiałam małego to pytałam przy okazji szczepienia pediatry i ona nie kazała nic zmieniać. On lubi nabiał, je jogurty, ser biały, uwielbia kefir, mleka sporadycznie się napije więc nie daje mu jakoś szczególnie specjalnie go więcej.
Truskawka nawet nie wiem co napisać... Strasznie Ci współczuję
dla taty dużo zdrówka, na pewno z tego wyjdzie 🤞
-
Truskawka, może nie chciał Ci mówić i Cię stresować w ciazy, potem z Maluchem jeżeli wie, że masz też swoje problemy. Ale skoro wie 2 lata i no funkcjonuje ok to kciuki za wyzdrowienie! Dużo zdrowia
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 sierpnia, 16:06
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Truskawka jestem w stanie Cię zrozumieć. Wiadomo, nie jest to to samo co rodzic, ale miałam podobny case z babcią 3 lata temu.
Dowidziałam się, że ma raka przypadkiem, bo bliska mi osoba zobaczyła ją na ulicy w peruce. Okazało się, że była już PO OPERACJI z której mogła się nie obudzić. Nie, nie pomyślała żeby mnie poinformować o tym. Wiedział tylko jej syn, brat mojego ojca, przyglup jakich mało 🙄
I nie przemawia do mnie “nie chciałam Cię denerwować i martwić”, bo mnie tylko wkur*ila tym zachowaniem -
Werzol nas jest trójka rodzeństwa. Ten kto spłaci mame- automatycznie połowa domu jest jego. A ojciec swoją połowe przepisuje też na tą osobę w ramach umowy dożywocia- opieka nad nim i babcią bo też tam mieszka. I aktualnie w najlepszej pozycji aby to zrobić jest mój brat. Gdybym ja miała taką mozliwość to bym sie nie zastanawiała nawet chwilę.
Ale też fakt, ojciec z bratem mają lepszy kontakt. Mi nie było po drodze z nim,ale odkąd zaszłam w ciąże starałam się polepszyć z nim relacje- on zresztą też.
Nie byłam w stanie dowiedzieć się od niego zbyt dużo,ciągle płakał i co próbował coś powiedzieć to głos mu się łamał i nie był w stanie mówić. Narazie wiem tylko tyle że to rak skóry-złośliwy. Mogą wystąpić przerzuty na dosłownie wszystko.
A ja jakis czas temu pytałam mojej siostry(mieszka jeszcze tam w domu) czy z ojcem wszystko w porządku,czy on raka nie ma... Nie wierze w to co sie dzieje.
-
Truuskaawka wrote:Werzol nas jest trójka rodzeństwa. Ten kto spłaci mame- automatycznie połowa domu jest jego. A ojciec swoją połowe przepisuje też na tą osobę w ramach umowy dożywocia- opieka nad nim i babcią bo też tam mieszka. I aktualnie w najlepszej pozycji aby to zrobić jest mój brat. Gdybym ja miała taką mozliwość to bym sie nie zastanawiała nawet chwilę.
Ale też fakt, ojciec z bratem mają lepszy kontakt. Mi nie było po drodze z nim,ale odkąd zaszłam w ciąże starałam się polepszyć z nim relacje- on zresztą też.
Nie byłam w stanie dowiedzieć się od niego zbyt dużo,ciągle płakał i co próbował coś powiedzieć to głos mu się łamał i nie był w stanie mówić. Narazie wiem tylko tyle że to rak skóry-złośliwy. Mogą wystąpić przerzuty na dosłownie wszystko.
A ja jakis czas temu pytałam mojej siostry(mieszka jeszcze tam w domu) czy z ojcem wszystko w porządku,czy on raka nie ma... Nie wierze w to co sie dzieje.
Współczuję Ci Truskawka, bardzo ciężka i zagmatwana sytuacja.
Niech tylko sobie babcia z ojcem dopilnują, żeby rzeczywiście mieli wpisane dożywocie a nie służebność zamieszkania (mogłam pomylić nazwę, ale jest jeszcze taka opcja, która zakłada, że darczyńca tylko mieszka w wyznaczonym pokoju, ale obdarowany nie musi się nim zajmować). -
Współczuję Truskawka. Niestety jestem w temacie raka złośliwego skóry bo u mojej prawie 80 letniej babci zdiagnozowali rok temu. W tym miesiącu wlasnie zakończyła roczna chemie, miala tez operacje wyciecia węzłów, ktore sie znajdowały w okolicy. I wszystko wygląda ok na ten moment. Mam nadzieję, że Twoj tata jest w procesie leczenia i nie będzie przerzutów.


















