CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Przykład z dziś u nas: rano pół omletu (ale takiego raczej na słodko) i na to serek śmietankowy i śliwki. Potem młoda zjadła trochę gofrów i borówki, na obiad pulpeta i taki sos warzywny, planuję jej później dać batata jeszcze i avocado
Ale głównie rano je owsianki jednak, zmieniam tylko rodzaj i owoce i twierdzę że za każdym razem to inne danie 😅 -
Moje dziecko to ostatnio chce jeść co 1-1.5 godziny, więc raczej przeciwna sytuacja.
Rano jeśli nie zje piersi (=nie obudzi się zanim wyjdę do pracy) to mu szykuje kaszkę lub owsiankę, żeby mąż nie miał awantury jak wstaną, jak zje to mąż mu daje jajko sadzone lub jajecznicę koło 9.00. Potem je mm, potem zwykle coś z twarogiem przed południem (pastę twarogowa z chlebem, twaróg z jogurtem i borówkami, kluski leniwe, bo on bardzo lubi twaróg). Po drzemce zwykle dostaje jakiś sloiczek, żeby było szybko, bo on się budzi wielce głodny. Potem jeśli mnie się uda szybko z pracy wrócić to je pierś jeśli nie to mąż mu podgrzewa taką zupę jak my mamy na obiad (najbardziej lubi ogórkową, barszcz czerwony zabielany śmietaną lub żurek z jajkiem). Potem je to co mamy na drugie, jedyne co to staramy się nie dawać smażonych rzeczy, ale jak chciał tydzień temu spróbować schabowego (mieliśmy dla niego gotowaną nogę z kurczaka, ale nie podeszło) to dostał trochę 🤷♀️. Na wieczór ostatnio zwykle miał jakiegoś Bielucha z owocami + chleb albo omlet albo znowu twaróg.
Z tego co zauważyłam to denerwuje się jak go chce karmić i zdecydowanie woli sam sobie nabierać łyżeczką/widelcem, nawet już mu nieźle idzie. Może to jest u Was problem? -
Moja je milion posiłków więc też odwrotna sytuacja, ale przykładowo dziś:
- placki kefirowe (zjadła 5) z borówkami
- jajko sadzone, ogórek kiszony i kromka chleba
- zupa krupnik z mięsem
- chrupki kukurydziane i baton owocowy
- makaron z pomidorami i mozarellą
Jak chodzi do żłobka to ma :
- w domu zawsze przed żłobkiem jakieś placki. Mąż jej robi codziennie placki/omleta z owocami
- w żłobku ma na śniadanie zawsze owsiankę/jaglanke/platki na mleku z owocami
- na drugie śniadanie mają zawsze zupę
- obiad to różnie ale raczej wytrawne zawsze
- podwieczorki mają albo kanapkę i słupki warzyw, albo jakieś domowe ciasto, budyń itp
Wraca do domu to zjada owoc/chrupki/ jogurt
I na kolacje różnie czasem kaszka, czasem jakaś wariancja makaronu na wytrawnie lub słodko, zapiekanka twarogowa z kaszą itp.
Ja mam największy problem z wymyślaniem kolacji, bo tj jedyny posiłek którego my nie jemy z nią. Czasem je po prostu kanapkę z serem
+ moja od miesiąca jest totalnie bez KP ani mmWiadomość wyedytowana przez autora: 16 sierpnia, 18:42
-
W zimę fakt. W lecie jednak czuć świeżość. Zimą mam wrażenie, ze na Śląsku jest czystsze.Tanashi wrote:Karola mi się Poznań tylko z zapachem smogu kojarzy 😅 studiowałam tam 5 lat
Chciałabym pochwalić się,ze moja córeczka nauczyła się moczyć frytki (z maca) w ketchupie.
Siebie pochwalę za to ,że dałam radę z 5 i 6 dzieci na raz. Sama.Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 sierpnia, 19:02
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
Karola gratulacje 😆
Moja jest niejadkiem i ma gdzieś jedzenie oraz krzesełko więc nie pomoge 🤷🏼♀️
Zazdroszcze że Waszym tak dopisuje apetyt i że jedzą owsianki/kaszki.
A o której dajecie kolacje?
Anabbit jak się dowiesz co robić żeby dziecko spało do 7 to chętnie się dowiem 🙃 U nas codziennie o 6,czasami wcześniej.
Teraz mamy jakiś okres że budzi się co dwie godziny na mleko. Ale jest taka niecierpliwa,że zanosi się płaczem i mało brakuje do wymiotów. No i milion pobudek miedzy mlekiem,żeby się przytulić. Podejrzewam że jakiś ząbek idzie,bo strasznie pcha palce do buzi i ślini się okropnie.
A w tygodniu znalazłam u niej kolejną czwórkę,nie wiem nawet kiedy wyszła 😅 Więc mamy już 9 zębów na pokładzie. -
Truskawka ja się staram kolację dawać o 18 i potem 18:30 mleko, bo ona ten kolacji je tyle co kot napłakał. Ale dzisiaj się udało, zjadła trochę batata i jedną kromkę z pastą z batata i avocado. Jeśli obudzi się jutro 6:40, a nie po 5 tzn że naprawdę głód ją budził.
-
U nas nadal 2 butelki mm na dobę 🫣 raz wypije wszystko raz trochę zostawi, zależy jaki jest głodny
Rano codziennie jemy kaszkę, ale daje różne dodatki i też traktuję to jako różnorodne posiłki 😅 obiad to zależy od tego co my jemy, a pomiędzy to różnie, od bułek przez wafelki, kabanosy i inne takie 😅 no i mały to fan borówek numer 1, więc przynajmniej miseczka dziennie musi być
U nas rano mały miał dziwny kaszel, nawet pojechaliśmy na świąteczną ale osłuchowo czysty, gardło czyste 🤷🏽♀️ -
Dziewczyny, ja nie czytam za dużo ani nie pisze, bo u nas armagedon. Nic nie idzie nam prywatnie, a i mała wróciła nam do okresu z listopada jeśli chodzi o zachowanie, zasypianie, sen itp. Chodzę niewyspana, sfrustrowana i przebodzcowana. Cała doba okraszona jest krzykiem, płaczem i próbami uśpienia dziecka, które leje się już przez ręce ze zmęczenia, a jednocześnie nie chce zasnąć. Przyznam się, że brakuje mi już sił. Głównie psychicznie, bo myślałam, że ten okropny okres usypiania już nigdy nie będzie tak paskudny, jak wcześniej, a on wrócił i sprawia, że znów czuję się tak jak wtedy. Jeszcze zaliczyłam dość nieprzyjemny weekend u swoich rodziców. Dodatkowo mała nauczyła się bić. Dość mocno i z premedytacją gdy jest wkurzona. Wcześniej biła tylko mnie gdy była bardzo zła, a teraz leje już każdego jak leci. Nie wiem jak mam jej wyjaśnić żeby tego nie robiła. Przeraża mnie ta kwestia, bo nie chce żeby biła inne osoby, a jednocześnie nie wiem jak mam jej to wyjaśnić kiedy tłumaczenia i stanowcze reprymendy nic nie dają. Nie wiem jak inni ludzie dają radę. Kocham ją nad życie, ale wymiękam totalnie i czuję, że zawodzę na każdym kroku
-
Blondi posłuchaj sobie podcastu Nic na siłę, ma odcinek m.in. o biciu właśnie. I ogólnie cały profil na Instagramie polecam jeśli chodzi o różne zachowania dzieci. Mogę Ci wysłać rolkę z ig w wiadomości
Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 sierpnia, 21:50
-
Blondi, współczuję dołka

Też znam Nic na siłę, fajnie opracowane!
Doczekałam się dzisiaj swoich pierwszych mokrych buziaków od mojego nieprzytulastego dzikusa, rozpływam się 🥰
A jutro do pracy 😭 -
Módlmy się dziś za panie żłobkowe. Mój szatan znów pobudka 5:25 i musi im wytrzymać do drzemki o 11:15 🤡 nie, tam nie ma opcji położenia wcześniej, bo mają full zajęć cały dzień 🙄
-
Truuskaawka wrote:Anabbit znalazłam rozwiązanie- a raczej moja córka- na spanie do uwaga- 7.40!
Wystarczy nie spać od 3 do 6.30 + do tej 3 mieć milion pobudek co 10 minut
🙂🙂🙂🙂🙂🙂🙂🙂🙂🙂🙂🙂🙂🙂🙂🙂🙂🙂
Szarotka powodzenia
Potwierdzam, u nas też czasem działa. To są jedyne noce w których ona faktycznie śpi dłużej niż 5:30 xDDDD












