CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Grzegrzula wrote:Annabit współczuję i troche rozumiem bo ja mam bardzo krotki lont jak słyszę takie komenatrze.
Cel 3 dni to może nie, juz doszliśmy do wprawy, tylko pol dnia nam zajmuje zapakowanie auta na weekendowy wypad 😁
No na 4 dni pakowaliśmy się dzień a teraz to bliżej 3 tyg więc niezła impreza
I to jeszcze trzeba być gotowym na zimno i na gorac jednocześnie 😄23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel95 wrote:No na 4 dni pakowaliśmy się dzień a teraz to bliżej 3 tyg więc niezła impreza
I to jeszcze trzeba być gotowym na zimno i na gorac jednocześnie 😄
3 tygodnie to brzmi jak przeprowadzka 🤣
Jak Was czytam to sobie uświadomiłam, że straszna lama jestem z tymi podróżami. Od ciąży ze starszą nie byliśmy dalej niż na podkarpaciu u rodziców. Jakos mnie przerażają podróże z dziećmi.
Mieliśmy nadzieję na tygodniowy wyjazd nad morze w lipcu, ale opóźniło się nam spotkanie u notariusza i musieliśmy odwołać wyjazd🙃 -
Anabbit ja swoje low need baby też zawsze zabieram na dłuższą podróż w czasie jego drzemki, bo mi się go nie chce zabawiać a on po pewnym czasie już chce do mnie na ręce, bo mu się nudzi. Jeszcze pól biedy jak nie ma korka i sobie coś wygląda przez okno, bo się widoki zmieniają, ale ostatnio jak jechaliśmy do Wieliczki w godzinach szczytu (czyt. trzeba się przez cały Kraków przebić albo ryzykować utknięciem na A4 jeśli by się zdarzył tam jakiś wypadek) to mu puściłam 2 odcinki Kici Koci, bo jęczał w połowie drogi a godzinę nawigacja pokazywała i jeszcze coś tam przyrosło w trakcie.
Zostawiliśmy go z teściami na weekend i pojechaliśmy z okazji naszej rocznicy aż do woj. lubuskiego, mąż wymyślił taką wycieczkę niespodziankę, dopiero dzisiaj wiedziałam, że jadę. Ciekawe czy teściowie jeszcze go będą chcieli brać na dłużej czy będą mieli dość 🫣
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Cel95 wrote:Annabit z ciekawości co mówisz na takie uwagi?
Czy tylko my się pakujemy 3 dni i dalej wszystko jest na styk? Proszę o pocieszenie🤡
Wchodzę w dyskusję bo nie potrafię przyznać racji komuś, kto według mnie jej nie ma 🤡 -
Blackapple wrote:Anabbit ja swoje low need baby też zawsze zabieram na dłuższą podróż w czasie jego drzemki, bo mi się go nie chce zabawiać a on po pewnym czasie już chce do mnie na ręce, bo mu się nudzi. Jeszcze pól biedy jak nie ma korka i sobie coś wygląda przez okno, bo się widoki zmieniają, ale ostatnio jak jechaliśmy do Wieliczki w godzinach szczytu (czyt. trzeba się przez cały Kraków przebić albo ryzykować utknięciem na A4 jeśli by się zdarzył tam jakiś wypadek) to mu puściłam 2 odcinki Kici Koci, bo jęczał w połowie drogi a godzinę nawigacja pokazywała i jeszcze coś tam przyrosło w trakcie.
Zostawiliśmy go z teściami na weekend i pojechaliśmy z okazji naszej rocznicy aż do woj. lubuskiego, mąż wymyślił taką wycieczkę niespodziankę, dopiero dzisiaj wiedziałam, że jadę. Ciekawe czy teściowie jeszcze go będą chcieli brać na dłużej czy będą mieli dość 🫣
Ja też z tego powodu jeżdżę w trakcie snu, bo nie chce mi się jej zabawiać xD ona nie płacze jeśli będę cudować i czytać książeczki, pokazywać zabawki, bawić się w akuku, ale no po co xd
Blackapple lubi tę wiadomość
-










