CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Margareetka wrote:Smerfetka jejku to Cię przetyrało z tymi wymiotami 😓 dobrze że miałaś jeszcze tabletki i się mogłaś poratować.
Dobrze kojarzę, że Ty dziś wizytujesz? 🤔
Blackapple na pewno Twój powrót do pracy zaburzył jakaś Waszą codzienna rutynę, więc to normalne że mały chce mleka. Ja gdyby nie drugi bobas to na pewno bym karmiła dłużej.
No ja mu pewnie zostawię te 3 karmienia do końca adaptacji w żłobku. Potem będę próbowała zredukować to koło 15.00-15.30, w szczególności, że w żłobku jest jeszcze podwieczorek o takiej porze i pewnie będę go zgarniać już po nim (gorzej jak będę tą jedyną wyrodna matką, która nie odbiera o 14.00 tylko później xD). A pozostałe dwa to chyba już bez presji, nie przeszkadzają mi jakoś bardzo, najwyżej jakoś pod koniec roku podejmiemy próbę. -
Margareetka wrote:Karola na jakim oddziale Ty pracujesz? :o
Cel współczuję
na prawdę wydawało się że mieliście super relacje i nagle się tak odpalił.. Poszło o coś konkretnego czy ogólnie wylał swoje wszystkie żale?
Wszystkie zale a przy okazji Mąż też mi wyznał ze zawsze jesteśmy krytykowani. Czuję się jak na kacu, że tak powiem. Żadne drogie hotele tego nie zmienią ani prezenty.
A ja się naprawdę powstrzymałam i nic personalnie nie mowilam.
Najlepiej żebym była wiecie takim pantoflem miękka faja bez swojego zdania. I nie zachowywać się w ten sposób że mówię, że to nie jest zabawa Jak ona zasypia a się bierze jej z rąk przytulankę czy nie mówić, że dziecko po prostu płacze, a nie jest niedobre i tak do niej się nie wyrażam lub że ona sama wskaże, że chce iść na ręce.
Gdzie ja nie mam tak, że np Mamie pozwalam psuć jej drzemki czy brać na siłę, nikomu na to nie pozwalam.
Ja powinnam wiecie gotować, sprzątać, pracować wszystko idealnie robić i to bez jednego komplementu najlepiej. A no i wyglądać jak w ciazy, bo w niej wyglądałam lepiej. Co tam, że nie leczę się. Choroby też sobie wymyślam. No dużo tego było, nie chce mi się nawet wszystkiego pisać.
Z tego wszystkiego zaczęło mi tak oko skakać, że jak tylko mała wstanie z drzemki to idę kupić magnez. Non stop mi skacze. A mój Mąż chyba się załamał i ciężko mi do niego dotrzeć.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Teraz jeszcze mi swita, że ten człowiek mi kazał sobie poczytać ze rumianek jest bardzo szkodliwy na kobiece sprawy i dla kobiet mega to drążąc jak powiedziałam przedwczoraj, że lubię rumianek xD ale ja tam sobie nalałam więcej w odpowiedzi
Teraz czytam że niby są teksty, że rumianek powoduje poronienia
Także wiecie, mi nic nie było, z własnej winy piłam rumianek, a zastrzyki w ciazy robiłam dla sportu🤪
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Blackapple wrote:No ja mu pewnie zostawię te 3 karmienia do końca adaptacji w żłobku. Potem będę próbowała zredukować to koło 15.00-15.30, w szczególności, że w żłobku jest jeszcze podwieczorek o takiej porze i pewnie będę go zgarniać już po nim (gorzej jak będę tą jedyną wyrodna matką, która nie odbiera o 14.00 tylko później xD). A pozostałe dwa to chyba już bez presji, nie przeszkadzają mi jakoś bardzo, najwyżej jakoś pod koniec roku podejmiemy próbę.
Jak Józio pójdzie do żłobka to kp będzie super dla niego w kwestii odporności na pewno
może uda się unikać trochę chorowania dzięki temu.
Blackapple lubi tę wiadomość
-
Cel jestem w ogromnym szoku... Zawsze tak dobrze pisałaś o teściach, raczej nie kojarzę złego słowa na nich, a tu nagle takie coś wyszło.
Bardzo mi przykro, że znaleźliście się w takiej sytuacji i to jeszcze na wspólnych wakacjach.
Serio stary chłop to mógłby dla dobra wnuczki się ugryźć w język i spędzić miło czas, a ewentualne swoje flustrujace wylać już po powrocie.
Twojemu mężowi też musi być ciężko w tej sytuacji.
Wy macie wynajęty hotel czy jakiś wspólny domek? -
Margareetka wrote:Cel jestem w ogromnym szoku... Zawsze tak dobrze pisałaś o teściach, raczej nie kojarzę złego słowa na nich, a tu nagle takie coś wyszło.
Bardzo mi przykro, że znaleźliście się w takiej sytuacji i to jeszcze na wspólnych wakacjach.
Serio stary chłop to mógłby dla dobra wnuczki się ugryźć w język i spędzić miło czas, a ewentualne swoje flustrujace wylać już po powrocie.
Twojemu mężowi też musi być ciężko w tej sytuacji.
Wy macie wynajęty hotel czy jakiś wspólny domek?
Oni nam kupili pokój w hotelu, sami mają dwa dalej
No ja ich nigdy nie krytykowałam w formie jakiegoś obgadywania bo i po co.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Może się myślę, ale ja to się zastanawiam czy tu nie chodzi ostatecznie o hajs. Znam zbyt wiele przypadków, gdzie rodzice do czegoś dokładali, typu wesele, mieszkanie, ale potem nie można było się im postawić, bo przecież to oni płacą. I w 90% przypadków wychodzą niepotrzebne spiny.
-
Tak, ja też widzę tę zależność że im więcej rodzice dają kasy tym uważają że mogą więcej wymagać lub oczekiwaćAnabbit wrote:Może się myślę, ale ja to się zastanawiam czy tu nie chodzi ostatecznie o hajs. Znam zbyt wiele przypadków, gdzie rodzice do czegoś dokładali, typu wesele, mieszkanie, ale potem nie można było się im postawić, bo przecież to oni płacą. I w 90% przypadków wychodzą niepotrzebne spiny.
A z tym wymyślaniem chorób to trochę nie rozumiem w końcu to twój mąż z tobą żyje i chyba widział jak się czujesz w ciąży i co przeszłaś żeby w niej być więc nie rozumiem jego zastrzeżeń w ogóle co mu do tego -
Cel ja też jesyem zdania, że chodzi o kasę. Ja też musiałam być całe życie potulna, bo moi rodzice dużo nas wspomagali. Dopiero teraz się uczę żeby nie brać nic, bo to tylko powoduje potem takie sytuacje, że nie można mieć własnego zdania. Co do tego, że powinnaś pracować, sprzątać, gotować i robić to z pieśnią na ustach - no może powinnaś. Każda z nas powinna. Całe szczęście masz takiego męża, że nie musisz i ja ci niezmiennie tego zazdroszczę, że masz możliwość zadbać o siebie, a nie tylko o rodzinę. Szkoda tylko męża, bo on na pewno to przeżywa dużo mocniej w swoim położeniu. Miedzy młotem a kowadłem. Tekst o wyglądzie poniżej pasa i żenada
-
Powiem Wam szczerze,ze jakbym musiała ciągle dawac na wszystko mojemu dorosłemu dziecku i wnuczce,łącznie z kupowaniem pieluch to chyba,tez bym ich obgadywała😅
Ja jestem zdania,że od rodziców to można wziąć warzywa które kupili na targu,albo wędzona rybę,przywiezioną znad morza ale nie brać ciągle wsparcia ,bo wychodzi sie na niedorajdę. Później jest pretekst do wypominania.
Kurcze siedzę na ogródku i czuje jesień. Dostaje depresji na samą myśl -
Karola, ale nikt nie musi nam nic dawać. Że mojemu Mężowi pomogli kiedyś jak sam kupował mieszkanie, z własnej woli bądź dołożyli się mu do auta to w ogóle ich incjatywa i sprawa pomiędzy nimi. Mi też nie raz Rodzice w czymś w życiu pomogli i nic w zamian nje oczekiwali. Poza uśmiechem. Jak ktoś bez proszenia kupuje jakieś sprzęty, prezenty to no co oddasz? To dopiero by była haja
Jakby co innego prosić o cos, a co innego dostać to czy tamto. Dla porównania moja Mama też lubi kupić coś drogiego i jest to po prostu szczery prezent więc do głowy by mi nie przyszło, że można inaczej bo ja byłam w innej atmosferze wychowana.
Ja tam zawsze mówiłam same dobre słowa o nich i jest mi po prostu po ludzku przykro.
Już bym się dziś spakowała, ale nie będę rezygnować z 10dni z moją Mamą tutaj. No i te pierwsze dni były naprawdę fajne, było też dużo czasu w trójkę
I wiecie, usłyszałam ogrom przykrych słów, niemiłych, w emocjach, chamskich, ale 1 przepraszam by mi wystarczyło ze względu na Męża. A zamiast tego jesteśmy totalnie ignorowani.
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Elza1234 wrote:Tak, ja też widzę tę zależność że im więcej rodzice dają kasy tym uważają że mogą więcej wymagać lub oczekiwać
A z tym wymyślaniem chorób to trochę nie rozumiem w końcu to twój mąż z tobą żyje i chyba widział jak się czujesz w ciąży i co przeszłaś żeby w niej być więc nie rozumiem jego zastrzeżeń w ogóle co mu do tego
Tak sobie myślę. To na co po co cokolwiek ktoś daje? Kurde ja jak coś daje to po to, żeby ktoś się cieszył. A do skąpych nie należę.
No on ogółem chyba dużo głupot słuchał, zaprzeczał, stwierdzał, że nie będzie mi robił przykrości i trzymał to w sobie.
On tak sobie wspomina dzieciństwo, zawsze mam wrażenie, że trzeba trochę udawać lepszych niż się jest na siłę przy jego Rodzinie. Cięższe problemu to można zawsze było z moją Mamą przegadać.Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 sierpnia, 16:04
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel dawac to można pierdoły. Jak idzie coś grubszego kalibru to sa dwie opcje. Albo ktoś jest bezinteresowny,albo uważa kogoś za nieogara ,wymagającego utrzymania. Ja pamiętam jak kiedyś pisałaś,że teść opłaca pieluchy małej bo są drogie. Mi sie wydaje,ze on myśli,ze musi to robić bo Wy nie ograniacie. Auto pisałaś,że Wam kupił on. To była szybka akcja. Nakupował to teraz ma co wypominać. Ja tego absolutnie nie popieram,ale no tak to jest z tymi ludźmi.













