CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Cel ja rozumiem twojego męża, bo u nas to ja nim jestem. Jemu ciężko podjąć decyzję. Na mój chłopski rozum powinnaś się spakować i w pizdu stamtąd pojechać. Przebookuj hotel na inny żebyście się nie mijali albo wracaj do domu. Gra nie jest warta świeczki. Jak ktoś cię nie szanuje to musisz pokazać, że jak ci rzuca w twarz prezentem czy wyjazdem to nie kupią twojego milczenia i akceptacji takich zachowań. Nie daj się, bo dasz się raz to już całe życie będziesz milczeć, bo mąż, bo dziecko. Jesteś dorosła. Dasz radę bez wakacji, auta czy thermomixa, a mała da radę bez spotkań z całą rodziną z obu stron. To boli, ale trzeba się czasem postawić. Tacy ludzie się nie zmieniają. Jak on nie ma problemu tak wyskoczyć do żony swojego jedynego syna no to sorry ale z tej mąki chleba nie będzie. Potwornie wam współczuję i przykro mi, ze tak wyglądają wasze wakacje
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 sierpnia, 18:36
-
Cel ja już bym miała puszczony przelew do niego za wakacje, niech sobie nie myśli że skoro je zafundował to może mówić i robić co chce. A uwierz mi, że takie coś jak oddanie droższego prezentu urazi jego dumę.
Czy on pracuje/pracował w jakiś służbach mundurowych? Bo kurde dla mnie takie zachowania i wyrzuty do syna brzmią jak jakiś wyższej rangi żołnierz z problemem alkoholowym.
A teściowa jak się zachowuje? Zamiata sprawę pod dywan i udaje, że nic się nie stało? -
Ja jestem zdania że normalni rodzice/teściowie jak chcą i mogą pomagać to nic nie oczekują w zamian. Nie mówię o utrzymaniu, ale dobrowolne prezenty, dokładanie się, przekazywanie działek, mieszkań, zapewnianie pracy to w rodzinach jest norma i nie ma się co oszukiwać że nie i wszyscy nagle są super samodzielni od osiemnastki. Przecież mało który młody człowiek w dzisiejszych czasach zarobi na dom/mieszkanie/działkę/samochód w pare lat. Widze w otoczeniu że większość rodziców jeśli może jakoś pomaga. I możliwość takiej pomocy, a także jej otrzymanie to ogromny przywilej. Ale oczekiwanie w zamian jakiegoś poddaństwa czy wypomnienie tego to tylko świadczy o tym że pomoc nie była bezinteresowna. I to nie w prezentach jest tu problem tylko po prostu w ludziach i ich podejściu czy charakterze niestety. Jak ktoś jest podłym człowiekiem to wyjdzie z niego niezależnie od tego czy kupił paczkę pieluch czy mercedesa czy nic. Powód się znajdzie zawsze.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 sierpnia, 19:20
Elza1234, Margareetka, Blondi29, Anabbit lubią tę wiadomość
-
xSmerfetkax wrote:Omg Cel bardzo mi przykro że to was spotkało 🫣
Ja jestem już po pierwszej wizycie i bardzo możliwe że spodziewamy się bliźniaków 🫣✨
O wow! Ale news, no to podwójne gratulacje! I cyk karta dużej rodziny 😁
xSmerfetkax lubi tę wiadomość
-
Ukulele no ja też tak myślę, że sama pomoc materialna to nic złego, ja też mam dużo przykładów w otoczeniu że rodzice w jakiś sposób wspierają dorosłe dzieci. Moja babcia wszystkim swoim dzieciom dała działki 😅 ale jak za pomocą idą jakieś oczekiwania co do tego jak masz żyć, no to trochę Red flag jednak.
Smerfetka OMG 🙉 jak się z tym czujesz?
xSmerfetkax lubi tę wiadomość
-
Oczywiście jak tylko weszłam do auta to się popłakałam 🫣 na ostatniej wizycie byłam przed owulacją i była mowa o dwóch pęcherzykach dominujących, także nie byłam w aż tak wielkim szoku, no ale jakie jest prawdopodobieństwo? 🫣
Teraz czekam na kolejną wizytę, zobaczymy czy to faktycznie ciąża bliźniacza czy drugi pęcherzyk się wchłonie -
Cel jak czytam co piszesz to wypisz wymaluj historia rodzinna mojego wczesniejszego partnera, z ktorym zmarnowałam 7 lat życia (dlatego tak późno mam dzieci 🙃).
Ojciec mieszkania, samochody i wczasy kupował a potem sie odpalał. No co prostak to prostak, myslal, że ma wszystkich w kieszeni. I tez bywał niezwykle chamski. Bardzo skomplikowaną mają relacje. A nic go tak nie bolało jak te jego dzieci zaczęły sensownie zarabiać i byc w pelni niezależne. Stracił kontrole a do tego był zazdrosny, że na przykład syn ma lepsze auto służbowe. Smutni ludzie.
Tak czy siak współczuję, bo ciężko bedzie odbudowac zaufanie, tym bardziej, że jak mówisz nie ma woli. -
xSmerfetkax wrote:Omg Cel bardzo mi przykro że to was spotkało 🫣
Ja jestem już po pierwszej wizycie i bardzo możliwe że spodziewamy się bliźniaków 🫣✨
O jaaaaaa, ogromne gratulacje 🥰 to już grubszy challeng się szykuje 3under2 😅
Jak się z tym czujesz? Kiedy kolejna wizyta, żeby to potwierdzić?
xSmerfetkax lubi tę wiadomość
-
Osz cholera smerfetka dałaś czadu 😁
Gratulacje 😉
Cel bardzo mi przykro że Cię to spotkało i to jeszcze na wakacjach... Ja na twoim miejscu jeszcze tego samego dnia bym zmieniła hotel i szybki blik dla teścia by poszedł ze zwrotem kasy + zerwałabym kontakt.
A co do zerwania kontaktów-wybacz że tak się wtrące ze swoją historią,ale dokładnie tydzień temu w swoje własne urodziny podjęłam decyzję o zerwaniu kontaktu z dwiema-jak mi się wydawało najważniejszymi- osobami w moim życiu (matka i siostra). Nie wiem czy warto opisywać całą historię bo bym musiała chyba opowiedzieć 20 lat swojego życia. Okazały się bardzo fałszywe w stosunku do mnie,to co gadają między sobą na mój temat po prostu zmiotło mnie(a dowiedziałam się przypadkiem)- tym bardziej że te 20 lat cały czas im tylko pomagałam i broniłam przed wszystkimi co nie raz skutkowało naprawdę słabymi konsekwencjami dla mnie.
-
kasssia wrote:
Truskawka i po pierwszym razie schodzą włosy? Czy dopiero po którymś razie?
Ja myślałam że będe sobie na takie odrośnięte strzelać i wypalać 🤣 Ale jednak to nie tak działa😅
Najpierw trzeba się ogolić i następnego dnia użyć depilator.
Własnie ja mam tak,że wieczorem się ogole a rano już widać i czuć włoski + mam hirsutyzm.
Ale po tej jednej sesji teraz na nogach widzę i czuję że wolniej odrastają. Mam nadzieję że z każdą sesją bedzie co raz lepiej,bo to by mocno poprawiło mi komfort życia 😅
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
No co Ty mówiszTruuskaawka wrote:Osz cholera smerfetka dałaś czadu 😁
Gratulacje 😉
Cel bardzo mi przykro że Cię to spotkało i to jeszcze na wakacjach... Ja na twoim miejscu jeszcze tego samego dnia bym zmieniła hotel i szybki blik dla teścia by poszedł ze zwrotem kasy + zerwałabym kontakt.
A co do zerwania kontaktów-wybacz że tak się wtrące ze swoją historią,ale dokładnie tydzień temu w swoje własne urodziny podjęłam decyzję o zerwaniu kontaktu z dwiema-jak mi się wydawało najważniejszymi- osobami w moim życiu (matka i siostra). Nie wiem czy warto opisywać całą historię bo bym musiała chyba opowiedzieć 20 lat swojego życia. Okazały się bardzo fałszywe w stosunku do mnie,to co gadają między sobą na mój temat po prostu zmiotło mnie(a dowiedziałam się przypadkiem)- tym bardziej że te 20 lat cały czas im tylko pomagałam i broniłam przed wszystkimi co nie raz skutkowało naprawdę słabymi konsekwencjami dla mnie.
Boże dziewczyno, ale bym Cię uściskała













