CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Moja Lovela z Rossmanna dalej pachnie tak samo. Ja używam najczęściej kapsułek bobini. Fajnie mi odpierają wszystkie plamy. Za to czekam z utęsknieniem na koniec detergentów dzidziusiowych żeby białe cocolino w końcu wymienić na moje ukochane tessori 🥲
-
Tanashi wrote:Ja od prawie 5 lat piorę wszystko w Loveli, bo nie chciało mi się dzielić prania dzieci osobno 😅
Ja od roku piorę wszystko 🙈 i pewnie prędko tego nie zmienię xd
Ale muszę zobaczyć ten płyn z Lidla, bo właśnie lovela coś mnie zaczęła drażnić zapachowo. -
Mi się nie chce rozdzielać wiec piorę w dziecięcych. Sama jestem alergikiem i mam AZS wiec wychodzi mi na dobre w sumie to pranie w dziecięcych detergentach. Cenowo tez nie widze różnicy, a te kapsułki mi lepiej odpierają. Tylko tego płynu mojego mi szkoda.
Młoda ma zapalenie spojówek, a ja od dwóch dni pogorszenie. Mąż to się leczy już trzeci tydzień. Kiedy to się skończy… Ona jeszcze do żłobka nie poszła; a już choruje -
Wcale sie nie dziwię. Dzisiaj w kościele widzialam bliźniaki i myslala o Tobie.xSmerfetkax wrote:Eh a ja wam powiem że od środy moja głowa to jest non stop na kolejce górskiej 🫣 byle do wtorku…
Ja w sumie też większość piorę już w normalnych detergentach, ale zaraz będę musiała wrócić do bananowych i tak to się kręci -
Smerfetka nie wiem czy cię to pocieszy, ale u mnie też na pierwszych dwóch wizytach miały być bliźniaki. Z drugiej strony wiem, że ciężko ci to ułożyć w głowie, ale ja zawsze sobie myślę, że za parę lat to się „opłaci”. W sensie, że będziecie mieć fajne dzieciaki z małą różnicą wieku. Będzie dobrze. Jakoś dacie radę. Choć pierwsze momenty to pewnie będzie gnój i znój. Aby tylko ciąża była spokojna. Będzie dobrze ❤️
xSmerfetkax lubi tę wiadomość
-
Blondi29 wrote:Smerfetka nie wiem czy cię to pocieszy, ale u mnie też na pierwszych dwóch wizytach miały być bliźniaki. Z drugiej strony wiem, że ciężko ci to ułożyć w głowie, ale ja zawsze sobie myślę, że za parę lat to się „opłaci”. W sensie, że będziecie mieć fajne dzieciaki z małą różnicą wieku. Będzie dobrze. Jakoś dacie radę. Choć pierwsze momenty to pewnie będzie gnój i znój. Aby tylko ciąża była spokojna. Będzie dobrze ❤️
Co Ty! Ale to drugi pęcherzyk się wchłonął czy jak? :o -
U nas dziś atrakcje, z tych stresujących. Byliśmy na spacerze, starsza się przewróciła, upadła na trawie na kolana i nie wyratowala sie rękami i spadła też na twarz. Wyglądało na upadek jak tysiąc innych. Ale złapała taki bezdech podczas płaczu, od urodzenia to ma i nie mogła sie odblokować. Straciła przytomność i puściły jej zwieracze. Wróciła do siebie w przeciagu nie wiem 30 sekund ale pierwszy raz sie jej zdarzyło stracić przytomność.
Jednak sie wystraszyliśmy, zabraliśmy ją na opieke świąteczną, tam nas odesłali na SOR na prokocim. Zrobili jej tk, na szczęście wszystko ok. Wygląda, że to omdlenie od tego bezdechu.
Mam nadzieję, że reszta z Was miała spokojniejszą niedziele.
-
Cudowny bezdech afektywny. Kup wodę termalną w sprayu i noś ze sobą. Jak zacznie ryczeć to psikaj w twarz. Ponoć działa. Kazali robić eeg, czy każą jeszcze czekać?Grzegrzula wrote:U nas dziś atrakcje, z tych stresujących. Byliśmy na spacerze, starsza się przewróciła, upadła na trawie na kolana i nie wyratowala sie rękami i spadła też na twarz. Wyglądało na upadek jak tysiąc innych. Ale złapała taki bezdech podczas płaczu, od urodzenia to ma i nie mogła sie odblokować. Straciła przytomność i puściły jej zwieracze. Wróciła do siebie w przeciagu nie wiem 30 sekund ale pierwszy raz sie jej zdarzyło stracić przytomność.
Jednak sie wystraszyliśmy, zabraliśmy ją na opieke świąteczną, tam nas odesłali na SOR na prokocim. Zrobili jej tk, na szczęście wszystko ok. Wygląda, że to omdlenie od tego bezdechu.
Mam nadzieję, że reszta z Was miała spokojniejszą niedziele.Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 sierpnia, 20:21
-
O Boże brzmi koszmarnie :oGrzegrzula wrote:U nas dziś atrakcje, z tych stresujących. Byliśmy na spacerze, starsza się przewróciła, upadła na trawie na kolana i nie wyratowala sie rękami i spadła też na twarz. Wyglądało na upadek jak tysiąc innych. Ale złapała taki bezdech podczas płaczu, od urodzenia to ma i nie mogła sie odblokować. Straciła przytomność i puściły jej zwieracze. Wróciła do siebie w przeciagu nie wiem 30 sekund ale pierwszy raz sie jej zdarzyło stracić przytomność.
Jednak sie wystraszyliśmy, zabraliśmy ją na opieke świąteczną, tam nas odesłali na SOR na prokocim. Zrobili jej tk, na szczęście wszystko ok. Wygląda, że to omdlenie od tego bezdechu.
Mam nadzieję, że reszta z Was miała spokojniejszą niedziele.
Strasznie wam współczuję -
Nieee,ciążowo nie. Ja mam takie dosyć paskudne zaburzenia hormonalne od lat. Wtedy sie czuje jak w ciąży x100.Tanashi wrote:Grzegrzula współczuję, najedliście się strachu

Karola ale hormonalnie że ciążowo? 🫢
Wlasnie,Smerfetka,czujesz sie bardziej ciązowo niz przy jednym?Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 sierpnia, 20:47
-
Grzegrzula współczuję stresu. Brzmi to przerażająco 😱😱
Karola o jezu x100 bardziej niż w ciąży to sobie mogę wyobrazić co przeżywasz. Ja nie mogę obejrzeć filmików z dziećmi na Instagramie bo zaraz ryczę. A jakaś antykoncepcja w postaci np. wkładki by Ci nie pomogła trochę ustabilizować te hormony? Moja mama już wiele lat korzysta, nie ma okresu, ogólnie bardzo sobie chwali. -
Nie kazali nic więcej robic, stwierdzili, że to pewnie od bezdechu. Od urodzenia tak reaguje, ale nigdy jeszcze nie straciła przytomności od tego.
Karola, a zmieniło sie u Was kp? Ja już karmie tylko raz do spania nocnego i też widze, że mi hormony wariują. Przy córce jak przestalam kpi to magicznie zleciały mi kilogramy. A teraz przy tym ograniczeniu kp po prostu z powietrza łapie kilogramy. Nie powiem, frustruje bo miałam nadzieję, że jednak troche schudnę w końcu. Nie mam sie w co ubrać do pracy 🤣 -
Kurcze,w sumie dobry trop. Nie połączyłam tego. Karmię o 5,później o 17 i o 20. Plus w nocy. Ale właśnie te kramienia w dzień obcięłam....Może to wina tego.Grzegrzula wrote:Nie kazali nic więcej robic, stwierdzili, że to pewnie od bezdechu. Od urodzenia tak reaguje, ale nigdy jeszcze nie straciła przytomności od tego.
Karola, a zmieniło sie u Was kp? Ja już karmie tylko raz do spania nocnego i też widze, że mi hormony wariują. Przy córce jak przestalam kpi to magicznie zleciały mi kilogramy. A teraz przy tym ograniczeniu kp po prostu z powietrza łapie kilogramy. Nie powiem, frustruje bo miałam nadzieję, że jednak troche schudnę w końcu. Nie mam sie w co ubrać do pracy 🤣














