CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
O matko, Grzegrzula współczuję przeżyć 🫣
Kurde nie wiem czy czuję się bardziej ciążowo 😅 na początku siekła mnie alergia, ale nie mam porównania do pierwszej ciąży bo wtedy już nie pyliło 😅
Zmęczenie było moim pierwszym objawem w pierwszej ciąży, więc w sumie tutaj też nie 😅
Jedynie ten wtorek gdzie cały dzień przeleżałam, bo nie miałam siły na nic, oprócz wymiotów
ale w głowie manifestuje że to objaw na dziewczynkę a nie bliźniaki 👀
-
Grzegrzula współczuję przeżyć. Musieliście się nieźle najeść strachu. Ale faktycznie brzmi jak typowy bezdech. To w sumie pocieszające w tej całej sytuacji.
Karola paskudnie brzmią te twoje zawirowania hormonalne. Może faktycznie to od kp.
Smerfetka wchłonął się podobno. Lekarka mówiła mi, że na tym etapie to jeszcze szanse są 50/50 i na tej trzeciej wizycie już był tylko jeden. Nie roztrząsałam tego jakoś, bo jak zaszłam w ciążę to w sumie jakoś tak wyszło, że miewam dość często podwójne owulacje i właściwie to byłam pogodzona z perspektywą bliźniąt. Gdyby nie to, że bałam się leżeć w szpitalu to bym się cieszyła, bo ja chciałam od razu odhaczyć 2under2, a tak się nie mogę zdecydować
-
Smerfetka na styczniowym wątku jest dziewczyna, która też najpierw miała bliźniaki ale jeden przestał rosnąć w pewnym momencie i się wchłonął.
A jak będą bliźniaki to tak jak Karola mówi, wychowamy jak swoje 😅 bliźnięta mają na prawdę niesamowita więź i podobno nie są aż tak trudne w obsłudze jak się wydaje z początku. -
Grzegrzula jeju współczuję. Wracając do wieku to 36 lat to wg mnie prime time na macierzyństwo 😃
Ja od dawna wszystko piorę w dziecięcych bo też mnie wszystko uczula. A nie znoszę jak mi pachnie czymś pranie.
Jak udało mi się odstawić nocne karmienia to mi też trądzik zaczął wracać, zaczęłam znowu karmić i jest spokój 🫣 -
U mnie mąż średnio chce się zgodzić na to przebijanie, bo pediatra jakiś czas temu nam powiedziała, że w tej chwili to jeszcze nie jest konieczne i że będzie więcej szkody niż pożytku i żebyśmy się zgłosili jak się pogorszy. No to myślę, że jak będzie musiał znowu wyłożyć na moje zęby to się przekona już ostatecznie xdkasssia wrote:Jezu to najgorsze w tym kanaliku było. Jaka to była ulga po tym przebiciu 😅
-
Miałam przebijaneBlondi29 wrote:U mnie mąż średnio chce się zgodzić na to przebijanie, bo pediatra jakiś czas temu nam powiedziała, że w tej chwili to jeszcze nie jest konieczne i że będzie więcej szkody niż pożytku i żebyśmy się zgłosili jak się pogorszy. No to myślę, że jak będzie musiał znowu wyłożyć na moje zęby to się przekona już ostatecznie xd
Żadnych skutków ubocznych nie mam
Blondi29 lubi tę wiadomość
-
Jako dziecko czy jako dorosła? Pamiętasz coś? Nam pediatra mówiła, że niepotrzebny stres dla dziecka przede wszystkim, ale faktycznie mieliśmy dość długo z tym kanalikiem względny spokój. Jak się odezwał raz w miesiącu to był max i po dwóch dniach przechodziło.Teraz znowu się zaczęło i jak z nią będę na szczepieniu (o ile w końcu dotrzemy) to już biorę to skierowanie na 100% i przebijam, bo szkoda mi jak się meczyElza1234 wrote:Miałam przebijane
Żadnych skutków ubocznych nie mam -
Miałam kilka miesięcyBlondi29 wrote:Jako dziecko czy jako dorosła? Pamiętasz coś? Nam pediatra mówiła, że niepotrzebny stres dla dziecka przede wszystkim, ale faktycznie mieliśmy dość długo z tym kanalikiem względny spokój. Jak się odezwał raz w miesiącu to był max i po dwóch dniach przechodziło.Teraz znowu się zaczęło i jak z nią będę na szczepieniu (o ile w końcu dotrzemy) to już biorę to skierowanie na 100% i przebijam, bo szkoda mi jak się meczy
Bez tego by mi oko wygniło chyba, mama mi mówiła że od urodzenia był niedrożny
Teraz za to jak zatkam nos to dmucham oczami 🤣
Dostałam dziś receptę na adrenalinę dla siebie. Pani alergolog powiedziała że wstrząs puka do mych drzwi 🤡 -
Jebnę dziś w ścianę chyba 🙉 próbowałam od rana umówić się do lekarza, ale nie dało się, bo co chwilę jakąś awaria z dzieciakami, w końcu chwilę zajęli się zabawą więc chciałam dzwonić, ale młoda ciągle trajkotala i stwierdziłam, że nic nie usłysze. Wyszłam na chwilę do sypialni, młody przytrzasnal sobie rękę drzwiami od pralki 🫠. W międzyczasie ciągle dzwonił do mnie klient, nie udało mi się odebrać, ale wyszliśmy na dwór więc mówię ok, może teraz się uda bo się bawią w piaskownicy. Zaczęliśmy rozmawiać i młody akurat wyszedł z piaskownicy, ale zajął się zabawa przy tarasie więc spoko. No i na sekundę straciłam go z oczu i wskoczył do basenu 🫠 mówię do faceta że oddzwonię, poszłam przebrać młodego, facet po dwóch minutach sam dzwoni i się dobija, ja już ciśnienie 200/200. Wyszłam znowu na dwór, oddzwaniam, a młody wskoczył na paletę i noga mu się zaklinowała, ryk taki że nie wiem, nie mogłam tej nogi wyjąć bo ją tak napinał. Boże drogi. Wróciłam do domu, posadziłam ich przy stole, dałam lasagne i poszłam soboe popłakać do łazienki 😅
-
Elza co za alergia? Śmiesznie x tym smarkaniem oczami xd
Kasia właśnie nam kazała czekać do roku, bo ten kanalik był względnie drożny. Pierwsze trzy miesiące była masakra, a potem się poprawiło. Teraz znowu jest duże pogorszenie dlatego idziemy to załatwić, bo nic z tego nie będzie.
Tanashi okropny dzień. Współczuję -
Masz aktywną umowę i odprowadzane składki na L4 więc aktywnie w pracy, 1500 złMargareetka wrote:Dostałam właśnie pismo, że przyznali aktywnie w pracy juhu 😀😀
A czy któraś z Was się orientuje (Nineq liczę na Ciebie 🙈) czy na macierzyńskim wypłacanym przez ZUS też mi się należy aktywnie w pracy, czy aktywnie w domu? Umowę mam do porodu. -
W sumie wydzielina z oka to jakby babole.
Ja bylam z synem u dermatolog, tym jego mieęczakiem zakaźnym. Powiedziała,ze mu to wyłyżeczkowalam lepiej niż ona by to zrobiła i mam dalej tak robić. Ja myślałam,że ona mu resztę wyłyżeczkuje😅 Także stracony czas.
Drzemała sobie po pracy,nagle zazdwolil mąż, że nie zdążyłem syna podrzucić na piłkę. Mieliśmy 7 min a drogę na 15 min. Byłam tak zaspana,że totalnie nie pamiętam jak tam dojechałam.Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 sierpnia, 18:09













