CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Tu jest problem ze krzyżowo z brzoza i trawą co chwilę dochodzą mi rzeczy
Jakbym miała tylko swędzące usta to luz
Ale zaczynają mi reakcję pt zlewne poty, skurcze żołądka i po jakimś czasie silna biegunka - póki co na śledzie, pieczarki i arbuza
Cholera wie kiedy postanowię przestać oddychać na końcu 🤡 -
Konkretnie juzElza1234 wrote:Tu jest problem ze krzyżowo z brzoza i trawą co chwilę dochodzą mi rzeczy
Jakbym miała tylko swędzące usta to luz
Ale zaczynają mi reakcję pt zlewne poty, skurcze żołądka i po jakimś czasie silna biegunka - póki co na śledzie, pieczarki i arbuza
Cholera wie kiedy postanowię przestać oddychać na końcu 🤡 -
No alergolog mi dziś powiedziała że w sumie to można pod wstrząs już podciągnąć tylko samoregulujący się, bo nigdy nie wylądowałam w szpitaluKarola3xJ:D wrote:Konkretnie juz
Ale kwestia taka że zaczynam się bać jeść - bo arbuz doszedł teraz znienacka a biegunkę miałam taką że myślałam że umrę
Zrobiłam potem prowokacje i było to samo -
Elza to uważaj teraz z wysiłkiem fizycznym. Moja mama jak w okresie pylenia/po spożyciu czegoś na co ma alergię podbiegnie na pociąg to ma atak murowany. Mega współczuję, konkretnie Cię wzięło. Na twoim miejscu bym rozważyła dietę eliminacyjną i stopniowe wprowadzanie. Te krzyżowe reakcje są tak złożone, że głowa mała. Współczuję.
Karola ale miałaś przygodę. Co do tego łyżeczkowania to nie chcesz mi wylyzeczkowav piszczeli jak ci tak dobrze idzie? 😆 Moja mama też bawiła się w lekarza i teraz mam chyba przetokę. Drugi miesiąc się umawiam do ortopedy, ale coś mi nie idzie. Wda mi się martwica kości jak tak dalej pójdzie. A tak serio to nie myślałaś iść z nim dalej do chirurga? Tego się nie powinno usunąć jakoś szerzej? Sorki, że tak dopytuje, ale jestem przewrażliwiona na te wszystkie zmiany odkąd bujam się ze swoją. Niby nic groźnego i wyglądało niepozornie, a teraz muszę sobie ciąć pół nogi i to w najlepszym wypadku u chirurga plastycznego. Chyba się nie umawiam ze strachu przed tym jaki szajs z tego wyjdzie -
NieKarola3xJ:D wrote:Elza to pena musisz faktycznie zawsze miec przy sobie. Nie proponowała Ci sterydu? Metypredu np?
Blondi a wymaz robiłaś z tej przetoki?
Syn ma ewidentnie mięczaka więc sie nie boję.
Powiedziała że może mi dać skiero do szpitala żeby zrobić Alexa albo żebym sobie w pracy zrobiła u siebie, bo w szpitalu kładą na 3 dni
I że mam prowadzić diete eliminacyjną
Tylko że boję się że w końcu dostanę znowu an cos nowego i wtedy się to stanie
Moja chrzestna pierwszy atak anafilaksji miała w wieku 47 lat po zupie w Sylwestra gdzie było za dużo kminku -
No właśnie ja pierwszy epizod miałam mając 20 lat i im jestem starsza tym jest gorzej 🙈Margareetka wrote:Elza współczuję na maksa 😓 zawsze myślałam, że takie ostre tematy alergiczne i diety eliminacje to temat raczej pediatryczny niż w dorosłym życiu :o
-
A no to koniecznie trzeba mieć rękę na pulsie. Wizyty na nfz do endo,to złoto.Tanashi wrote:Karola muszę umówić endokrynologa bo miałam mieć teraz wizytę i mieli dzwonic żeby ją umówić, i nie dzwonią 😅 a nie chcę wypaść z kolejki, bo chodzę na NFZ też na USG tam.
Tanashi lubi tę wiadomość
-
Karola nie robiłam jeszcze nic.
Elza moja mama dostała wstrząsu w wieku 40 lat po imbirze, który jadła wcześniej niemalże codziennie. Coś jej zaskoczyło i tak już zostało. Alex to złoto. A steryd warto mieć. My mamy zestaw: clatra + encorton na lżejsze przypadki i pena na wstrząs. Trzymaj się.
Zazdroszczę ci Tanashi lekarzy na NFZ. Ja już nie pamiętam kiedy uświadczyłam tego zaszczytu. Poza ciążą non stop prywatnie. Co miesiąc gdzieś chodzę i mi żal wydawać tyle kasy. Z drugiej strony terminów zero, a nie będę czekać rok na kontrole, którą mam mieć dwa razy do roku.
Gdzie kupujecie basicowe ciuchy dla dzieciaków? Tylko nie za miliony monet i nie z używek. Chciałam kupić młodej wczoraj stacjonarnie jakieś czarne legginsy i parę neutralnych bluzek, ale nigdzie nic nie ma











