CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Jebnę dziś w ścianę chyba 🙉 próbowałam od rana umówić się do lekarza, ale nie dało się, bo co chwilę jakąś awaria z dzieciakami, w końcu chwilę zajęli się zabawą więc chciałam dzwonić, ale młoda ciągle trajkotala i stwierdziłam, że nic nie usłysze. Wyszłam na chwilę do sypialni, młody przytrzasnal sobie rękę drzwiami od pralki 🫠. W międzyczasie ciągle dzwonił do mnie klient, nie udało mi się odebrać, ale wyszliśmy na dwór więc mówię ok, może teraz się uda bo się bawią w piaskownicy. Zaczęliśmy rozmawiać i młody akurat wyszedł z piaskownicy, ale zajął się zabawa przy tarasie więc spoko. No i na sekundę straciłam go z oczu i wskoczył do basenu 🫠 mówię do faceta że oddzwonię, poszłam przebrać młodego, facet po dwóch minutach sam dzwoni i się dobija, ja już ciśnienie 200/200. Wyszłam znowu na dwór, oddzwaniam, a młody wskoczył na paletę i noga mu się zaklinowała, ryk taki że nie wiem, nie mogłam tej nogi wyjąć bo ją tak napinał. Boże drogi. Wróciłam do domu, posadziłam ich przy stole, dałam lasagne i poszłam soboe popłakać do łazienki 😅
-
Elza co za alergia? Śmiesznie x tym smarkaniem oczami xd
Kasia właśnie nam kazała czekać do roku, bo ten kanalik był względnie drożny. Pierwsze trzy miesiące była masakra, a potem się poprawiło. Teraz znowu jest duże pogorszenie dlatego idziemy to załatwić, bo nic z tego nie będzie.
Tanashi okropny dzień. Współczuję -
Masz aktywną umowę i odprowadzane składki na L4 więc aktywnie w pracy, 1500 złMargareetka wrote:Dostałam właśnie pismo, że przyznali aktywnie w pracy juhu 😀😀
A czy któraś z Was się orientuje (Nineq liczę na Ciebie 🙈) czy na macierzyńskim wypłacanym przez ZUS też mi się należy aktywnie w pracy, czy aktywnie w domu? Umowę mam do porodu. -
W sumie wydzielina z oka to jakby babole.
Ja bylam z synem u dermatolog, tym jego mieęczakiem zakaźnym. Powiedziała,ze mu to wyłyżeczkowalam lepiej niż ona by to zrobiła i mam dalej tak robić. Ja myślałam,że ona mu resztę wyłyżeczkuje😅 Także stracony czas.
Drzemała sobie po pracy,nagle zazdwolil mąż, że nie zdążyłem syna podrzucić na piłkę. Mieliśmy 7 min a drogę na 15 min. Byłam tak zaspana,że totalnie nie pamiętam jak tam dojechałam.Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 sierpnia, 18:09
-
Tu jest problem ze krzyżowo z brzoza i trawą co chwilę dochodzą mi rzeczy
Jakbym miała tylko swędzące usta to luz
Ale zaczynają mi reakcję pt zlewne poty, skurcze żołądka i po jakimś czasie silna biegunka - póki co na śledzie, pieczarki i arbuza
Cholera wie kiedy postanowię przestać oddychać na końcu 🤡 -
Konkretnie juzElza1234 wrote:Tu jest problem ze krzyżowo z brzoza i trawą co chwilę dochodzą mi rzeczy
Jakbym miała tylko swędzące usta to luz
Ale zaczynają mi reakcję pt zlewne poty, skurcze żołądka i po jakimś czasie silna biegunka - póki co na śledzie, pieczarki i arbuza
Cholera wie kiedy postanowię przestać oddychać na końcu 🤡 -
No alergolog mi dziś powiedziała że w sumie to można pod wstrząs już podciągnąć tylko samoregulujący się, bo nigdy nie wylądowałam w szpitaluKarola3xJ:D wrote:Konkretnie juz
Ale kwestia taka że zaczynam się bać jeść - bo arbuz doszedł teraz znienacka a biegunkę miałam taką że myślałam że umrę
Zrobiłam potem prowokacje i było to samo -
Elza to uważaj teraz z wysiłkiem fizycznym. Moja mama jak w okresie pylenia/po spożyciu czegoś na co ma alergię podbiegnie na pociąg to ma atak murowany. Mega współczuję, konkretnie Cię wzięło. Na twoim miejscu bym rozważyła dietę eliminacyjną i stopniowe wprowadzanie. Te krzyżowe reakcje są tak złożone, że głowa mała. Współczuję.
Karola ale miałaś przygodę. Co do tego łyżeczkowania to nie chcesz mi wylyzeczkowav piszczeli jak ci tak dobrze idzie? 😆 Moja mama też bawiła się w lekarza i teraz mam chyba przetokę. Drugi miesiąc się umawiam do ortopedy, ale coś mi nie idzie. Wda mi się martwica kości jak tak dalej pójdzie. A tak serio to nie myślałaś iść z nim dalej do chirurga? Tego się nie powinno usunąć jakoś szerzej? Sorki, że tak dopytuje, ale jestem przewrażliwiona na te wszystkie zmiany odkąd bujam się ze swoją. Niby nic groźnego i wyglądało niepozornie, a teraz muszę sobie ciąć pół nogi i to w najlepszym wypadku u chirurga plastycznego. Chyba się nie umawiam ze strachu przed tym jaki szajs z tego wyjdzie -
NieKarola3xJ:D wrote:Elza to pena musisz faktycznie zawsze miec przy sobie. Nie proponowała Ci sterydu? Metypredu np?
Blondi a wymaz robiłaś z tej przetoki?
Syn ma ewidentnie mięczaka więc sie nie boję.
Powiedziała że może mi dać skiero do szpitala żeby zrobić Alexa albo żebym sobie w pracy zrobiła u siebie, bo w szpitalu kładą na 3 dni
I że mam prowadzić diete eliminacyjną
Tylko że boję się że w końcu dostanę znowu an cos nowego i wtedy się to stanie
Moja chrzestna pierwszy atak anafilaksji miała w wieku 47 lat po zupie w Sylwestra gdzie było za dużo kminku











