CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Myślę że jak jej się stanie coś złego to bez słów ci to pokażeBlondi29 wrote:W ogóle za niecały tydzień zaczynamy żłobek i mam jakieś takie słodko - gorzkie uczucie w sobie. Nie wiem nawet co o tym myślę. Odczuwam wyrzuty sumienia, ale wiem, że końcowo wyjdzie to na plus. Nie wiem, dziwne to wszystko dla mnie. Trochę się cieszę, a trochę zjada mnie stres. Cały czas mam gdzieś z tyłu głowy, że ona nic nie mówi i może stanie jej się coś złego, a ja nie będę wiedziała… Nie wiem. Ale chyba na tym polega macierzyństwo, że człowiek już zawsze się martwi o to dziecko
Ja też się stresuję, zaczynamy w przyszły wtorek, także rozumiem Cię -
Dla mnie takim znakiem, że jej się krzywda tam nie dzieje jest to, że mąż ją stawia przed salą i ona sama na nóżkach idzie do cioci i bierze ją za rękę. Wydaje mi się, że gdyby było jej tak źle to dawałaby jakieś znaki.
-
USG mam na 10:30. Rano dostałam wyniki panoramy. Zdrowy bobas, wszystkie ryzyka niskie.
Nie pisze teraz specjalnie płci, bo chcemy spróbować po żłobku nagrać film lub zrobić fotę młodej i wysłać dziadkom to wam wrzucę gender reveal na fejsa 😅 chyba, że księżniczka nie będzie w humorze dziś to dam wam znać normalnie po ludzku 😅
Elza1234, Margareetka, Truuskaawka, Blackapple, Ukulele lubią tę wiadomość
-
Ja obstawiam dziewczynkę 🫣
Mój po miesiącu wraca do żłobka to też prawie jak adaptacja będzie. Dobrze, że do pracy wracam dopiero w połowie września.
Zaczęłam dawać mu broncho, mam nadzieję, że pomoże.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 09:48
-
Blondi29 wrote:
Smerfetka a wy macie jakąś pomoc w okolicy? Planujecie żłobek? Sorki, że tak dopytuje, ale ciekawa jestem jakie macie pomysły żeby to ogarnąć. Stoi przed wami duże wyzwanie, ale ja gdzieś w środku to ci zazdroszczę tych bliźniaków. Oby tylko z ciążą było wszystko w porządku i będzie dobrze 🥰
Ja trochę też 😉
Ale nie ma u mnie chyba żadnego czynnika zwiększającego szansę na bliźniaki, więc raczej ich mieć nie będę.
W ogóle jak czytam o tych waszych ciążach to trochę zazdroszczę i też bym chciała a z drugiej strony bardzo mi dobrze w pracy i tak popracowałabym sobie na spokojnie z rok bez żadnych ciążowych dolegliwości 🙈
Tabletek anty mam zapas do początku marca a potem się zobaczy 😅 -
Elza1234 wrote:Właśnie też myślę że jak nie będzie ryczeć na sam widok tego miejsca to będzie ok
Chyba najbardziej boję się że nikt jej nie pomoże z jedzeniem - owsianek nie umie zjeść sama
I przez to będzie głodna
No i choroby, tego się boję najbardziej
U nas karmią roczniaki. No, ale my mamy grupy mieszane więc raptem 2/6 dzieci jest do nakarmienia. Lila też owsianek i zupy nie zje sama. -
Też się boję tego karmienia. Mała nie je sama w ogóle poza jakimiś kanapkami. Próbuje ją uczyć, ale dalej ma trochę problemy z tym jedzeniem w kontekście szacowania ilości jedzenia, które zmieści się w buzi więc no nie je mi w domu raczej sama. Podobno karmią, ale nie wiem. Martwię się mocno.
Nineq trzymamy kciuki żeby mały odnalazł się ponownie w żłobku. Dojechały was ostro te choroby ostatnio. Trzymajcie się
Anabitt ja obstawiam kolejną dziewczynkę u was. Byle grzeczniejszą 😆
Blackapple ja też zazdroszczę dziewczynom tych kolejnych ciąż. W sumie u nas bliźniaków w rodzinie nie ma, ale ja mam potwierdzone, że mam dość często (o ile nie zawsze) podwójne owulacje więc szansa jest. Myśmy zakładali dzieci rok po roku, ale ja się chyba nie nadaje nawet do jednego, a co dopiero do dwójki. Nie wiem, jak ja siebie patrzę to w sumie przyznaję rację tej lekarce, że ja się na matkę nie nadaję. Dobrze, że póki co chałupy nie mamy to się nie zastanawiam za mocno. Choć żal mi małej, bo ja dobrze wspominam życie z rodzeństwem. No i z mężem zawsze chcieliśmy duża rodzinę, ale to chyba nie w tym życiu -
Anabbit gratulacje zdrowego bobaska!! ❤️
Blondi, Elza tule mocno 🫂 będzie dobrze z tymi żłobkami, dziewczyny dadzą sobie na pewno radę i Wy też.
A jeśli coś będzie nie tak to ja też jestem zdania, że będzie to widać po dziecku, znacie je najlepiej więc matczyna intuicja da o sobie znać.
Blondi dzięki, że pytasz no musze dawać radę 😅😅 przynajmniej żaden pilates dla ciężarnych mi nie jest potrzebny, mam tyle ruchu przy młodym xD
Jestem w szoku jak bardzo mi już brzuszek wywaliło, muszę zrobić jakieś zdjęcie i wrzucić Wam na fb.
Widziałam, że już się pojawiła szczepionka na grypę na ten sezon i nie wiem kiedy najlepiej nas wszystkich zaszczepić. Czy już teraz, czy zrobić to koło października, żeby dłużej mieć odporność jak się mała urodzi. Karola, Blondi może Wy mi coś podpowiecie? 🙈 -
Anabbit gartuluje dobrych wieści i czekamy 😄
Na spokojnie nakarmią wam dzieci,pracowałam na grupie najmłodszych,na spokojnie idzie nakarmić dzieciaki bez problemu 😉
Blondi ona na początku nie miała problemu,wszystko pasowało. Potem stopniowo zaczęła odrzucać,najpierw kaszki,później owsianki,jajka i teraz już wszystko praktycznie jest be. Nawet nie wiem gdzie zacząć szukać pomocy,bo jak mówiłam pediatrze na szczepieniu o tym to stwierdzili że no taka uroda może,jak pani czegoś nie lubi to też nie je 😶
Zęby nie wiem,wyszły jej wszystkie czwórki. Brakuje wszystkich trójek i dolnych dwójek,ale nic nie wskazuje na to że coś tam miałoby się pokazać.
Tylko wiecie,to że dziecko nie chce iść do żłobka i płacze to też nie zawsze znaczy że coś złego się dzieje.
Dziecko potrafi zrobić dramat życia przed drzwiami,ale jak tylko wejdzie na sale to zadowolone leci do zabawek/dzieci/cioci 😅 -
Margaretka w zeszłym roku w przychodni nam mówili, że można już w drugiej połowie września szczepić, bo od października się już zdarza więcej zachorowań i mi się właśnie z mężem tak szczepiliśmy. Na pewno się nikt z naszej trójki nie zaraził jak mieliśmy w styczniu kontakt przez jakieś 2 godz z osobą, której na następny dzień pojawiły się objawy i pozytywny test a młody wtedy był dopiero po jednej dawce i to jakoś tak świeżo po.
Więc młodego pewnie umowię w środę za tydzień jak będziemy na szczepieniu na meningo i może się to uda połączyć z drugą ospą, ale kiedy to będzie dokładnie to się okaże po tym jak szybko złapie choróbsko w żłobku (też zaczyna za tydzień, ale ja to jakoś jestem spokojna o ten żłobek).
-
Ja na koniec września będę szczepiła się na grypę jak w poprzednim roku i młodego też tak planuję.
Elza, te maluchy są karmione zazwyczaj i tak. Panie powinny zauważyć, które są radę sobie samo, a które nie. Mój zje tylko rzeczy stałe sam. Łyżką próbuje, ale więcej na nim ląduje.
Elza1234 lubi tę wiadomość
-
No one mi mówiły że karmią, ale aż sobie nie umiem wyobrazić 20 dzieci, 4 panie i kaszki 🙈😅🤣 ja jednego czasem nie ogarniamNineq wrote:Ja na koniec września będę szczepiła się na grypę jak w poprzednim roku i młodego też tak planuję.
Elza, te maluchy są karmione zazwyczaj i tak. Panie powinny zauważyć, które są radę sobie samo, a które nie. Mój zje tylko rzeczy stałe sam. Łyżką próbuje, ale więcej na nim ląduje. -
Ja w zeszłym roku szzczepilam we wrześniu młoda, Kameleon w styczniu no i jak dzieciaki zachorowały w lutym na te grypę to w sumie jeden dzień chorowali, tak samo. W tym roku zobaczę, przez chorobę przesunęło nam się szczepienie na ospę i kleszcze, więc mam nadzieję że w przyszłym tygodniu zrobimy i wtedy może grypa na koniec września.
-
Margaretka szczep najwcześniej jak się da póki nie ma zachorowań. Ta szczepionka i tak raczej starczy na cały sezon. A mała jak ma złapać to niestety i tak złapie. Poza tym izolacja czyni cuda. U nas mąż złapał a my byłyśmy zdrowe.
Elza gratuluje zakończonej rehabilitacji!
Truskawka może ona już weszła w ten etap wybiórczości pokarmowej? Może przejdź się do neurologopedy dla spokoju ducha.
Ja dziś dowiedziałam się, że moja mama jest mną zmęczona. W ogóle usłyszałam ostatnio tyle “sympatycznych” rzeczy na swój temat, że przechodzę mini żałobę, bo okazuje się, że nie mam już właściwie żadnej rodziny. Mam ochotę położyć się i ryczeć dzień i noc. W tym roku doświadczyłam więcej przykrości niż przez całe swoje dotychczasowe życie -













