CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Truskawka przykro mi jak to czytam. Trzymaj się.
Fajnie wyjaśniłyście z tym kedzeniem, bo sama się zastanawiałam i nawet bym nie wpadła, że taki jest powód.
U nas adaptacja genialnie. Dziś byłam z nią godzinę i jutro mam ją na godzinę zostawić, bo pani w ogóle nie widzi potrzeby żeby mała była tam ze mną. Od razu się śmiała i poleciała do dzieci i zabawek. Gorzej, że została okrzyknięta królową grupy i to niekoniecznie w dobrym tego słowa znaczeniu. Pobiła dwoje dzieci i wydarła się tak, że jeden chłopiec nie zszedł opiekunce z rąk dopóki nie wyszliśmy… Wstyd mi jak nie wiem. Staram się jej tłumaczyć, ale ma ciężki charakter, a nie wiem co mam robić z rocznym dzieckiem. Przecież jej nie będę biła 🥲 Tyle co mogę tłumaczyć i zabierać ręce. A tak poza tym to w grupie jest ich pięcioro i troje jest chorych. Ciekawe czy moje weekendowe plany dojdą do skutku, czy już sobie lepiej odpuścić. A tak to panie bardzo fajne. W sumie młode, takie luźne. Podobają mi się. Cały żłobek zrobił na mnie dobre wrażenie i jakoś tak jestem o nią spokojna, że jej nikt nie zrobi krzywdy. Bardziej martwi mnie jak ona będzie się zachowywać względem innych dzieci i co ja mogę zrobić żeby ich nie terroryzowała. A tak poza tym to dopiero zauważyłam jaka ona jest wysoka w stosunku do rówieśników. Nawet opiekunki zwróciły mi na to uwagę 🙈Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 11:25
-
Swoją drogą podziwiam was wszystkie jak dajecie radę ogarniać siebie i dzieci rano. My nie mogłyśmy się wyrobić. Kompletnie sobie nie wyobrażam ogarnąć się do pracy i małej na przykład w godzinę. Musiałabym mieć chyba ze dwie i pół żeby zdążyć się wyszykować na tip top żeby jechać do roboty zaraz po odstawieniu jej do żłobka. Chociaż to pewnie kwestia wprawy i po miesiącu robiłabym to w 20 minut xd
-
Kminilam to też ale drugi dzień już udało mi się jej rano nie obudzić więc jak wstanę 5:30 to się ogarnę, ja chwilę o 6, ubiorę ja, dam jakies placki żeby zjadła w drodze i jakoś się może doturlam do pracy na 7/8Blondi29 wrote:Swoją drogą podziwiam was wszystkie jak dajecie radę ogarniać siebie i dzieci rano. My nie mogłyśmy się wyrobić. Kompletnie sobie nie wyobrażam ogarnąć się do pracy i małej na przykład w godzinę. Musiałabym mieć chyba ze dwie i pół żeby zdążyć się wyszykować na tip top żeby jechać do roboty zaraz po odstawieniu jej do żłobka. Chociaż to pewnie kwestia wprawy i po miesiącu robiłabym to w 20 minut xd
-






