CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Moja od 2 miesięcy wazy 8700.
Kassia lipa z ta goraczką. W ogóle zabraniam komukolwiek chorować. Przekażcie to dzieciom..
Ja jutro zaczynam karuzelę śmiechu. Mała na 8.30 do żłobka,syn a 9.40 do szkoły. Porosto po małą ,bo 10.30 musze ja odebrać ,jej reha i jadę po syna ,bo ma lekcje do 12. Pozniej do pracy😅Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 21:09
-
Elza1234 wrote:Karola, pracujesz na zmiany?
Nie potrafię się odnaleźć w tej robocie
Nie czuję jej satysfakcji co przed ciążą, ciągle tylko zerkam na zegarek „ile jeszcze”, czuję się że tam nie pasuje
Tak, praca po macierzyństwie to jest jakiś kosmos 😅 też tak mam, nic mi nie jest w stanie podnieść ciśnienia w tej pracy, bo wydaje mi się absolutnie jałowa i bezcelowa odkąd mam dzieci i mam za dużo zmartwień żeby się jeszcze martwić jakimiś ludzmi w pracy xd a wcześniej potrafiłam nie spać jak jakiś klient był niemiły. Teraz? Ok bye 💅🏼💅🏼💅🏼 -
Tanashi wrote:Tak, praca po macierzyństwie to jest jakiś kosmos 😅 też tak mam, nic mi nie jest w stanie podnieść ciśnienia w tej pracy, bo wydaje mi się absolutnie jałowa i bezcelowa odkąd mam dzieci i mam za dużo zmartwień żeby się jeszcze martwić jakimiś ludzmi w pracy xd a wcześniej potrafiłam nie spać jak jakiś klient był niemiły. Teraz? Ok bye 💅🏼💅🏼💅🏼
To samo mam, ale dla mnie to na plus, za bardzo się skanowałam dawniej pracą.
Elza musisz dać sobie troche czasu, wbić się w rytm i będzie lepiej.
Ja staram sie szukac plusow chodzenia do biura, jem z dorosłymi ludźmi obiad przy stole. Mama action koło pracy🤣 i robie dużo kroków. -
Ja właśnie robię teraz mało kroków xD
Dużo to robiłam z młodą na spacerach, teraz siedzę przy komorze i babram się w cytologiach
Dzisiaj mówiłam do męża że dobrze że moja praca ma jakiś głębszy sens bo chyba bym pieprznęło to wszystko wpizdu a tak to czuję że mam jakąś misję 😅🤣🙈 -
Elza1234 wrote:Ja właśnie robię teraz mało kroków xD
Dużo to robiłam z młodą na spacerach, teraz siedzę przy komorze i babram się w cytologiach
Dzisiaj mówiłam do męża że dobrze że moja praca ma jakiś głębszy sens bo chyba bym pieprznęło to wszystko wpizdu a tak to czuję że mam jakąś misję 😅🤣🙈
A to zazdro akurat, ja za każdym razem jak sie robi nerwowo w pracy to planuje sprzedaż mieszkań, żeby spłacić kredyt i pisze podanie do spożywczaka, żeby mnie na kase przyjęli😀. Moja praca nie ma sensu, dużo więcej sensu widze w wykładaniu towaru na półkę w sklepie. -
Elza współczuję. Wiem co czujesz. Jak sobie pomyślę, że mam iść do pracy odkąd jestem mamą to wydaje mi się to takie nijakie. Z drugiej strony może będzie jak dziewczyny piszą. Życzę ci żeby się ułożyło z czasem ❤️
Truskawka ja małej nie ważę. Na oko wydaje się być git. Myślę, że nawet jeśli lekko spadła to nic niepokojącego. Jak będzie jej się coś działo to będzie widać gołym okiem. Ogólnie zdrowe dziecko raczej samo się nie zagłodzi choć sama łapie się na tym, że myślę czasami inaczej. Umówiłaś jej neurologopedę?
Karola ale masz maraton. Mega szajs. Nie wyobrażam sobie pracy na zmiany mając małe dziecko. Jak się odnajdujesz?
Ja już ryczałam cały wieczór. Dostałam takiego bólu głowy, że hej. Żal mi zostawiać jutro mała sama. Dzisiaj było tak na wesoło. Głównie było mi wstyd, ale emocje ogólnie miałam pozytywne, bo widziałam, że czuje się tam pewnie. No i gówno. Teraz już chodzę po ścianach, że ona będzie myślała, że idziemy na spacer, bo to nasza stała pora, a ja ją zostawię i będę pierdzidc w stołek. Nie mogę nawet o tym myśleć.
Swoją drogą też zabraniam wszystkim chorować. Przynajmniej do poniedziałku -











