CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Truuskaawka wrote:To ja sie ciesze że u nas ciagle chu*jowo z tym spaniem. Jak to mowią chu*jowo ale stabilnie 😅
Blackapple jeśli jest spokojny a nie chcą wydłużyc czasu- no to dziwne. Ale nie kłóć się,bo to nie potrzebne nerwy. Po prostu przyprowadź i poinformuj że odbierzesz za 2h i jakby coś się działo to jesteś pod telefonem 😉
Dziewczyny ze świata medycznego,może coś podpowiecie. Ja oczywiscie mam już w glowie najgorsze,ale moze bedziecie w stanie coś mi rozjasnic.
Dziś był u mnie ojciec,jak co miesiąc odwiedził szpital. Spędza tam mniej wiecej dwie godziny. Wysępiłam od niego że dostaje coś dożylnie,ale nic wiecej już nie chciał mówić. Miał też bardzo czerwone oczy po tym i zawsze jest naczczo.
Z tym wykłócać to tak w cudzysłowiu, a poza tym to tata odprowadza, więc to jest najspokojniejszy człowiek jakiego znam.
Truuskaawka lubi tę wiadomość
-
Brzmi jak chemia tylko, że to raczej przez port, a nie dożylnie i nie trzeba być na czczo. Czas i czerwone oczy się zgadzają. Może jest na czczo, bo robią mu badania przy okazji choć nie wiem, aż tak się nie znamTruuskaawka wrote:To ja sie ciesze że u nas ciagle chu*jowo z tym spaniem. Jak to mowią chu*jowo ale stabilnie 😅
Blackapple jeśli jest spokojny a nie chcą wydłużyc czasu- no to dziwne. Ale nie kłóć się,bo to nie potrzebne nerwy. Po prostu przyprowadź i poinformuj że odbierzesz za 2h i jakby coś się działo to jesteś pod telefonem 😉
Dziewczyny ze świata medycznego,może coś podpowiecie. Ja oczywiscie mam już w glowie najgorsze,ale moze bedziecie w stanie coś mi rozjasnic.
Dziś był u mnie ojciec,jak co miesiąc odwiedził szpital. Spędza tam mniej wiecej dwie godziny. Wysępiłam od niego że dostaje coś dożylnie,ale nic wiecej już nie chciał mówić. Miał też bardzo czerwone oczy po tym i zawsze jest naczczo. -
Przykro mi czytać o chujowych nockach. U nas (odpukać) mała sypia ostatnio nieco lepiej, ale za to usypianie trwa wieki i jest mega marudna. Może i to w końcu minie.
Cel myśle, ze takie dziecko i niestety tutaj albo odstawienie od piersi, albo czas pomogą. Fajnie, że ma więcej czasu x tata. Może to dobry pomysł żeby zacząć ją uczyć zasypiać samodzielnie i bez twojego udziału? Mogłabyś lepiej sypiać. Ona jeszcze pije w nocy mleko?
Blackapple dziwnie to brzmi. Faktycznie spróbuj jak truskawka radzi powiedzieć, że będziesz za dwie godziny. U nas jest chłopiec, który zaczął adaptacje tydzień przed nami i zostaje już na drzemkę od 8:00 czyli w sumie chyba cztery godziny jak dobrze liczę. Tylko on akurat bardzo źle znosi adaptację. Natomiast my w tym tygodniu już kończymy zostawianie na godzinę jak będzie wszystko dobrze i będę zostawiać na dwie.
My dziś trzeci dzień adaptacji. Wczoraj miała kryzys, ale nie spała dobrze w nocy i wstała o 5:00 więc idąc na 9:30 była już półprzytomna. Panie zadzwoniły po mnie po pół godziny, że płacze i żeby ją zabrać, bo dziś nic x tego nie będzie. Tak to początkowo poszła bardzo chętnie, ale no jednak była padnięta. Dziś za to byłam z nią, ale się chowałam przez większość czasu tak żeby mnie nie widziała i było super. Nie chciała w ogóle wracać do domu więc jutro znów spróbuję ją zostawić sama. Zobaczymy co z tego będzie. Panie wróżą jej raczej szybszą adaptację niż dłuższą. Ogólnie świetne wrażenie zrobił na mnie ten żłobek i czuję się spokojna o młodą. Ciekawa jestem tylko czy będzie im łatwo zasypiać na drzemkę. Myślę, że tutaj może pojawić się problem. I jak będzie z jedzeniem, bo ona tak wybiórczo dalej je i jak patrzę na jadłospis to nie wiem czy ogarnie. Choć widzę, że w grupie zachowuje się zupełnie inaczej. Dziś nawet chodziła z dziewczynką za rączkę. Same z siebie się złapały i tak chodziły 🥰
Anabitt też myślę, że ta kupa to na zęby. U mnie mała ma długo biegunke jak wyłazi jej nowy ząb.
Kasia współczuję gorączki. Jak sytuacja?
My mamy już z miesiąc jak nie więcej opóźnione szczepienie na roczek, ale nie wiem kiedy je wcisnąć. Wcześniej cały czas ktoś był chory, a teraz chce żeby względnie dokończyć te adaptację. Nie wiem wy puszczacie dzieci do żłobka kolejnego dnia po szczepieniu jak się dobrze czują? Mu to zawsze izolujemy parę dni przed i po w zależności od samopoczucia. To wtedy wychodzi mi tydzień nieobecności. Nie wiem jak teraz. -
Karola ja sama nie przyjmowałam, ale jeździłam regularnie na kontrolę na ten sam odcinek gdzie podawali chemię i jak schodziło mi się mniej więcej półtorej do dwóch godzin to wchodziłam i wychodziłam równo z tymi ludźmi więc może zależy gdzie. Chyba, że badania robili im wcześniej. Tylko to byk akurat typowy szpital onkologiczny więc może mieli swój lab tylko na te chemięKarola3xJ:D wrote:Truskawka przed chemia sie przyjeżdża na czczo,zeby zrobić badania i ekg. Jak sa okej to pacjent dostaje chemię. Ale w 2 h by sie nie zmieścił.
-
Portu nie ma na pewno. Siedzi w tym szpitalu 2h i od razu sam wsiada za kierownice. Przyjezdza i u mnie normalnie już je,a z chemią jakoś kojarzyły mi się wymioty ?
Chat gpt mi podpowiada ze to moze byc immunoterapia?
Czyli co,jednak nie jest tak lajtowo jak on to probuje przedstawiac? -
O tym pomyślałam 🙈Blackapple wrote:Ok to się wykłócimy o te 2 na jutro, w szczególności, że chłopaki spotkali koleżankę żłobkową z tatą, która już chodziła do innego od stycznia a teraz się przeprowadziła i też zaczęła do naszego chodzić od wtorku, no i im też Panie ciągle mówiły, żeby jutro znowu tylko na godzinę, więc trochę dziwnie, nie chcemy wyciągać pochopnych wniosków, bo może taki mają schemat, ale uznaliśmy, że trochę wygląda jakby im się nie chciało.
Panie dzisiaj powiedziały, że mała jest wspaniała i bardzo rozwinięta społecznie i póki co tfu tfu jest super
Zobaczymy co będzie jak dojdą drzemki 🤣
Tak czy siak w domu odreagowuje bo nie chce zasnąć -
Truskawka jak ma jakiś nowotwor skóry (a tak mi się kojarzy, że pisałaś) to może być immunoterapia. Albo dostaje jakieś leki celowane doustnie i jeździ na badania + jakieś wlewy. Po niektórych lekach trzeba się często płukać, bo niszczą nerki więc też mogłoby pasować. Tak naprawdę wróżenie z fusów po tym opisie. Na czczo to jest, bo robią badania przy każdej z tych opcji, a wymiotowac wcale nie musi. Te leki są teraz takie, że nie każdy wymiotuje i łysieje. Moja babcia w sumie jak dostawała to gdyby mi nikt nie powiedział to w życiu bym nie wpadła, że przyjmuje chemioterapię
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 września, 15:54
-
Może mieć podtrzymującą chemięTruuskaawka wrote:Portu nie ma na pewno. Siedzi w tym szpitalu 2h i od razu sam wsiada za kierownice. Przyjezdza i u mnie normalnie już je,a z chemią jakoś kojarzyły mi się wymioty ?
Chat gpt mi podpowiada ze to moze byc immunoterapia?
Czyli co,jednak nie jest tak lajtowo jak on to probuje przedstawiac? -
U nas młoda ostatnio przesypia noce lub ewentualnie obudzi się raz na wodę. Tylko tyle, że ona śpi niecałe 10h i nie ma opcji żeby pospała dłużej. Zasypia ok 19:30 i max 5:20 już zaczyna dzień. Codziennie modlę się za ciocię żłobkowe żeby dały radę wytrzymać z nią do 11.
Dziwne, bo podobno w ogóle im nie marudzi, tylko pada od razu jak wkładają ją do łóżeczka po 11 xd
Dziś została w domu to jak wstała 5:20, tak mąż włożył ją do łóżeczka o 11:20, 11:25 już spała jak kamień xD
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
A co do szczepień to ja puszczam od razu. Jak w czw wieczorem miała meningo, tak w piątek rano była w żłobku. Jeśli nic jej nie dolega to idzie normalnie. No, ale ja już mówiłam, ja to jestem yolo matka w każdym aspekcie chyba 😂
-
Cel a ty jesteś pewna, że nie chcesz wrócić do leczenia i odstawić już małą od kp? Ciągle brzmisz na przemęczona, niewyspana i wspominasz, że wyniki krwi zle. Nasze dzieci już są duże, są w stanie funkcjonować bez niedoborów tylko na stałych posiłkach. U nas naprawdę życie się odmieniło od kiedy jej nie karmie. W końcu zaczęła spać w nocy a jeśli się obudzi to zawsze wystarczy dać jej wodę.
-
Anabbit wrote:Cel a ty jesteś pewna, że nie chcesz wrócić do leczenia i odstawić już małą od kp? Ciągle brzmisz na przemęczona, niewyspana i wspominasz, że wyniki krwi zle. Nasze dzieci już są duże, są w stanie funkcjonować bez niedoborów tylko na stałych posiłkach. U nas naprawdę życie się odmieniło od kiedy jej nie karmie. W końcu zaczęła spać w nocy a jeśli się obudzi to zawsze wystarczy dać jej wodę.
Ehh chce ale przy tych zębach to cholernie ciężkie będzie bo o to chyba chodzi z karmieniem w nocy
A nie będę jej dawać codziennie leków
Gryzaków ma dziesiątki i nic to nie daje
Myślałam, że na wakacjach pójdziemy w stronę lepszego snu i mniejszej ilości karmien a stało się nawet gorzej 🤡
Muszę nawet bo mam pod koniec września lekarkę i ona mi ostatnio marudziła więc spodziewam się solidnego opie***lu...
Od października, listopada no musle, że będę musiała się zacząć leczyć. Liczę na to, że wyjdą trójki, czwórki i będzie lepiej..
Tu na pewno nie chodzi o jedzenie. Tylko o bliskość i ulgę z tymi ząbkami. Ona umie lepiej zjeść niż ja😁Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 września, 17:47
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Może jakby szła do żłobka to byłaby zmuszona naumieć się zasypiać sama, myślę, że to dużo zmienia czytając Wasze relacje z tymi drzemkami i zasypianiem. Ale nie ma sensu jej tam dawać w mojej sytuacji.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
No u nas niebo a ziemia ze spaniem po odstawieniu. Zostawiliśmy sobie tylko wieczorne karmienie, potem mały idzie do łóżeczka i z reguły śpi od 19 do 7 bez pobudek.
W szoku byłam, że tak szybko sie przestawił. Zaczął spać z tatą w pokoju, żebym nie wstawała ja do niego. Wodę ma przy łóżeczku to czasem wstaje sie napije i śpi dalej. Automatycznie uregulowala się drzemka w dzień. Śpi raz minimum godzine.
Mi dwa dni bylo przykro a potem jak zaczęłam spać normalnie to przestało mi być przykro 😅 -
Karola3xJ:D wrote:Teuskawka brak włosów przy chemii to mijska legenda. Prędzej mają grzybice ust niz brak wlosów. Są ludzie który normalnie pracują i biorą chemię
Człowiek nie miał z tym stycznosci w zyciu realnym,naoglądał sie filmów i o...
Ojciec zamiast powiedzieć prosto na czym stoi to kręci ciągle,a ja siedze i już mam myśli że jakieś przerzuty ma.
Jutro jade z małą do bliźniaka od 7.30 do 12.30
Trzymajcie za nas kciuki,bo mały ma teraz straszną mamozę i idą mu zęby + w wakacje chyba tylko dwa razy byłam tam u nich. Może być cięzko 😅 -
Anabitt chyba też muszę obrać twoją taktykę.
Cel ja myślę, że będziesz szukać tak samo jak ja. Dzisiaj jeszcze zęby, potem to, potem tamto, a ty dalej niewyspana, wykończona i bez leczenia. Weź się w końcu za siebie. Masz męża w domu to korzystaj. Niech weźmie małą na noce żeby się odzwyczaiła. Potem możesz nie mieć takiej okazji. Idź za ciosem, co ci w końcu lekarka odmówi prowadzenia jak się nie będziesz stosować co zaleceń i zostaniesz z palcem w nocniku.
Ciężarne jak samopoczucie? -
Jeśli chodzi o karmienia to nam na pewno moje pójście do pracy pomaga w redukcji tego w dzień, nie chce zapeszać, ale ostatnio przestał się upominać, więc zostało nam o +/-6.30 i +/-19.30, chyba że nie dopilnujemy porządnej kolacji to zdarza się w nocy jeszcze mu wybudzić, ale ostatnio jakby coraz rzadziej.
A jeśli chodzi o szczepienia i żłobek to młody już właśnie dzisiaj poszedł do żłobka po wczorajszym szczepieniu na meningo, trochę się bałam, że będzie miał stan podgorączkowy po tym, bo wcześniej właśnie miewał, ale totalnie nic mu nie było. I szczerze nawet jakby miał to 37.5 od szczepienia to bym go puściła.
Anabbit lubi tę wiadomość












