CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
U nas trzydniówka to też był dramat. Mam traumę psychiczna po tych 6 dniach. Książkowe 3 dni gorączki i 3 dni wysypki, ale ona się darła non stop. Całą noc praktycznie 🙄
-
Margareetka wrote:Pamiętaj o mnie jak będziesz ogarniać te najmniejsze rozmiary 🙈🙈
Najpierw przejrzę 50/56/62 i Ci powysyłam na messengerze to co się nadaje dla zimowego bobasa. Oszczędzę Ci szortów i rampersow na krótki 😂. Możesz się targować niczym chytra baba z vinted, ale ostrzegam, jestem zaprawionym sprzedawcą 😈 -
Blondi29 wrote:To uważaj jak będziesz podnosić młodzież w takiej sytuacji, bo może się okazać, że postanowi uciec ci z rąk 🥲🫣 Taki egzemplarz nam się trafił, ale to faktycznie wycieńczające. Ja w takiej sytuacji po prostu staję gdzieś z boku, obserwuję ją i próbuje przytulić albo czymś zabawić jak już się uspokoi. W tym czasie jej tłumaczę, że ma dużo emocji, ale rzucanie się po podłodze jest niebezpieczne, że nie wolno, blablablablabla. Wmawiam sobie, że to pomaga choć najczęściej mam ochotę położyć się obok niej i krzyczeć głośniej 🤪
Właśnie dzisiaj próbowałam i prawie mi wyskoczył tak się rzucał 😢 więc czytam, że trzeba po prostu być obok i dać wyrzucić te emocje, bo każdy dotyk go jeszcze bardziej przebodzcowuje i gadać właśnie tak jak piszesz. Ogólnie jest awanturnik (w żłobku też mówią, że on ustala zasady🙈), ale to co jest teraz mnie zaskoczyło.
Ale po grupie widzę, że tendencja jest raczej pozytywna w kontekście adaptacji 🙏
-
Laura musimy jakoś przetrwać. Dasz radę. Spróbuj go po prostu nie dotykać i nie mówić do niego jak jest w tym największym szale. Jak mała nie ma nigdzie blisko czegoś czym może sobie zrobić krzywdę to pozwalam się jej wić po podłodze i płakać. Tylko jestem blisko niej, bo czasem ma tak, że się uryczy i sama przyjdzie przytulić. Mają za dużo emocji i nie ogarniają tego w tych swoich małych głowach więc się rzucają po podłodze.
Anabitt pamiętam, że nasze córki to nawet trzydniówke przychodziły tak samo
No mam dokładnie te same odczucia co ty względem żłobka i progresu umiejętności. Co będzie następne? Za miesiąc wstanę w sobotę o 10:00, a ona będzie czekać z kawą i śniadaniem? Jeśli tak to ja mogę płacić za ten żłobek nawet 5000 miesięcznie
Anabbit, Lauraa lubią tę wiadomość
-
Blondi29 wrote:Laura musimy jakoś przetrwać. Dasz radę. Spróbuj go po prostu nie dotykać i nie mówić do niego jak jest w tym największym szale. Jak mała nie ma nigdzie blisko czegoś czym może sobie zrobić krzywdę to pozwalam się jej wić po podłodze i płakać. Tylko jestem blisko niej, bo czasem ma tak, że się uryczy i sama przyjdzie przytulić. Mają za dużo emocji i nie ogarniają tego w tych swoich małych głowach więc się rzucają po podłodze.
Anabitt pamiętam, że nasze córki to nawet trzydniówke przychodziły tak samo
No mam dokładnie te same odczucia co ty względem żłobka i progresu umiejętności. Co będzie następne? Za miesiąc wstanę w sobotę o 10:00, a ona będzie czekać z kawą i śniadaniem? Jeśli tak to ja mogę płacić za ten żłobek nawet 5000 miesięcznie
Dzięki Blondi 😢
-





