CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Tanashi wrote:Kameleon u teściów też zawsze jest tak okrzyknięty. Szwagier specjalnie mówi "on chyba nigdy nie płacze" żeby mnie doprowadzać do białej gorączki 😆
Mąż mojej przyjaciółki robi dokładnie to samo 😂 a gdy dowiedział się o ciąży powiedział „no wiedziałem, że kłamiecie, że tak was dojeżdża skoro od razu drugie sobie zrobiliście” XDDDDD -
Widze magia żłobka działa 😀
U nas mlodzieniec raczej bezproblemowy ale bałam sie, że żłobek nie zaskoczy, a tu koledze się podoba.
Wszedł do szatni wskazał palcem gdzie ma szafke, nakazał ubrać sobie kapcie i sam podreptał do sali.
Drzemki robi po 1,5h, zajada wszystko. Plac zabaw mają przy żłobku to zachwycony wręcz.
Gorzej starsza, bo kibluje w żłobku. Koleżanki poszły do przedszkola a ona została z młodszymi dziećmi i mówi, że się nudzi i że chce isc do predszkola. -
Mi się naprawdę podobają place zabaw właśnie. Fajnie, że Maluchy już takie kumate. Gorzej przerwać zabawę. Dziś ledwo się zaczęłyśmy bawić trzeba było zmienić pampka i było to interesujące doświadczenie.. a ciekawe jak w zimie🤪 choc akurat wyjątkowo byłyśmy dość daleko dzis od domu
Wyszłam na szybki basen wieczorny, wracam, a Maluch spi od 19. Pewnie tu napisałam to wstanie za max 5 min. Ładnie usypia jak mnie nie ma. W wozku lub ze mną drzemki też są slabe. Dziś wstała o 9 a 19 już padła bo właśnie niecałą godzinkę spala na spacerze.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Anabbit wrote:W sumie to już jej z H&M zamawiam powoli 86, ale muszę przejrzeć co ona tam na 80 ma w ogóle co by się nadawało na jesień, bo większość to jednak były letnie seciki 🙄
W weekend zabieram od teściów wszystkie ubrania po niej 50-74 i będę robiła wielką wyprzedaż szafy to od razu do tych 80 siądę 😅 Jezu to mi z tydzień zajmie
Pamiętaj o mnie jak będziesz ogarniać te najmniejsze rozmiary 🙈🙈
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Bardzo trafne określenieKarola3xJ:D wrote:Bylam pewna ,że dzieci Blondi i Annnabit odnajdą sie w żłobku jak nigdzie. To typ dziecka,gdzie zbyt duży kontakt z rodzicem wyzwala w nich diabła.
Ale dodałabym nie z rodzicem tylko z matką
Podpisuję się pod tym nawet stopami
Anabbit lubi tę wiadomość
-
Mnie od niedzieli dojeżdża macierzyństwo... Młody od soboty gorączkował po ponad 39 stopni, nie spadało to mu, mocz czysty, crp tylko 5. W końcu dziś wyszła wysypka, pediatra potwierdziła, że w takim razie to trzydniówka tylko taka przeciągnięta trochę. Dodatkowo wychodzą mu te trójki, więc nic nie robię tylko noszę i przytulam i służę za materac i w dzień i w nocy. Śpię po 4-6h przerywanym snem, całe krocze mnie boli od noszenia go, o plecach nawet nie wspominając 🤦
Wczoraj zasnęłam z nim na drzemkę to jak się obudziłam to nie wiedziałam który mamy rok xd i serio przez chwilę myślałam, że jest już jutro 😅
Trzymam kciuki za wszystkich dzielnych żłobkowiczów 💪❤️ czytałam Was ale średnio miałam siłę pisać. -
Tak,tak,z matką. To oczywiste😅Nikt w zyciu człowieka bardziej nie wku***wia, jak własna matka.Elza1234 wrote:Bardzo trafne określenie
Ale dodałabym nie z rodzicem tylko z matką
Podpisuję się pod tym nawet stopami
Margaretka moze sobie kup to takie nosidło na biodro,take do siedzenia,styropianowe? -
Kurcze dziewczyny a czy po żłobku Wasze dzieci odreagowują? Mój już któryś dzień się rzuca na podłogę, wrzeszczy, nie można go dotknąć ani przytulić. Wygląda jakby wyrzucał emocje, ale wygląda to dramatycznie
potem przestaje, cieszy się i wieczorem szybko zasypia jakby się wyregulował 😬
-
Karola długo się wzbraniałam przed żłobkiem w naszej sytuacji, ale Twoje sugestie i doświadczenie Anabitt mnie przekonało. Mała jest tak spokojna w domu nawet jak wróci po godzinie, a dziś po dwóch to w ogóle anioł. Mam wrażenie, że codziennie mi oddają inne dziecko. Wszystko łapie w mgnieniu oka. Ja nie wiem co oni jej tam robią, ale zaczyna sama zakładać sobie ubrania wychodząc na dwór (w sensie nieudolnie, ale sama wykazuje inicjatywę), więcej pokazuje palcem czego chce (wcześniej jęczała i musiałam się domyślać), próbuje więcej mówić, a dziś podczas obiadu zanim zdążyłam cokolwiek zrobić wzięła sobie łyżkę i zaczęła jeść. Ogólnie stawiamy na samodzielność, ale to co ona robi od kilku dni to mózg staje, serio. Nie wiem jak to się dzieje. No a jak widzę jak biegnie do swojej ulubionej cioci rano z uśmiechem na ustach to w ogóle się rozpływam, bo wiem, że chyba jej tam jednak dobrze skoro nie płacze, a na koniec wysyła jej buziaczki.
Margaretka bardzo ci współczuję. U nas trzydniówka wyglądała dokładnie tak samo i trwała równo tydzień. Dawaj mu leki przeciwgorączkowe i tyle wam zostaje
Przytulam mocno. Mnie ta trzydniówka mocno przetarła. Chyba nigdy w życiu się tak fizycznie i psychicznie nie zmęczyłam. Może cię ktoś odciążyć? Wiem, że mały pewnie jest do ciebie przyklejony, ale może chociaż na chwilę? Jak się w ogóle czujesz? Ty to już jesteś dość daleko w ciąży to pewnie ci już ciężko jak nie wiem jeszcze go nosić
Anabbit, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
Moja córka akurat robi tak nieustannie bez żłobka, ale córka mojej przyjaciółki tak ma po przedszkolu. Wraca i musi poczytać sobie chwilę książkę w samotności albo obejrzeć jakąś krótką bajkę. Ogólnie potrzebuje 15/20 minut sama dla siebie bez rozmów o tym jak jej minął dzień, bez dotykania, bez czegokolwiekLauraa wrote:Kurcze dziewczyny a czy po żłobku Wasze dzieci odreagowują? Mój już któryś dzień się rzuca na podłogę, wrzeszczy, nie można go dotknąć ani przytulić. Wygląda jakby wyrzucał emocje, ale wygląda to dramatycznie
potem przestaje, cieszy się i wieczorem szybko zasypia jakby się wyregulował 😬 -
Blondi29 wrote:Moja córka akurat robi tak nieustannie bez żłobka, ale córka mojej przyjaciółki tak ma po przedszkolu. Wraca i musi poczytać sobie chwilę książkę w samotności albo obejrzeć jakąś krótką bajkę. Ogólnie potrzebuje 15/20 minut sama dla siebie bez rozmów o tym jak jej minął dzień, bez dotykania, bez czegokolwiek
Blondi podziwiam, nas te kilka dni takich przeraźliwych wrzasków, rzucania sie na podłoge totalnie rozwaliły -
To uważaj jak będziesz podnosić młodzież w takiej sytuacji, bo może się okazać, że postanowi uciec ci z rąk 🥲🫣 Taki egzemplarz nam się trafił, ale to faktycznie wycieńczające. Ja w takiej sytuacji po prostu staję gdzieś z boku, obserwuję ją i próbuje przytulić albo czymś zabawić jak już się uspokoi. W tym czasie jej tłumaczę, że ma dużo emocji, ale rzucanie się po podłodze jest niebezpieczne, że nie wolno, blablablablabla. Wmawiam sobie, że to pomaga choć najczęściej mam ochotę położyć się obok niej i krzyczeć głośniej 🤪Lauraa wrote:Blondi podziwiam, nas te kilka dni takich przeraźliwych wrzasków, rzucania sie na podłoge totalnie rozwaliły
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 września, 21:54
-
Blondi u nas mega dokładnie to samo z młodą. Wraca i idzie się sama bawić 🤯 wiadomo nie trwa to 30 min, ale kurde ostatnio mam jakieś totalnie inne dziecko. Buty też sama zakłada (oczywiście jej to nie wychodzi). Widelcem kolację zjadła sama.
Dziś przeżyłam szok, bo poszła w nowych butach do żłobka. Odbieram ją i mówię „Lila przynieś swoje buty a ja porozmawiam z ciocią”. Patrzę, a ta niesie dumnie swoją parę 🤯 szok, bo widziała je dziś tylko w drodze do żłobka, nie byli na dworze w dzień bo mieli gordonki 🙈
Lauraa, Blondi29 lubią tę wiadomość
-
U nas trzydniówka to też był dramat. Mam traumę psychiczna po tych 6 dniach. Książkowe 3 dni gorączki i 3 dni wysypki, ale ona się darła non stop. Całą noc praktycznie 🙄
-
Margareetka wrote:Pamiętaj o mnie jak będziesz ogarniać te najmniejsze rozmiary 🙈🙈
Najpierw przejrzę 50/56/62 i Ci powysyłam na messengerze to co się nadaje dla zimowego bobasa. Oszczędzę Ci szortów i rampersow na krótki 😂. Możesz się targować niczym chytra baba z vinted, ale ostrzegam, jestem zaprawionym sprzedawcą 😈
Margareetka lubi tę wiadomość
-
Blondi29 wrote:To uważaj jak będziesz podnosić młodzież w takiej sytuacji, bo może się okazać, że postanowi uciec ci z rąk 🥲🫣 Taki egzemplarz nam się trafił, ale to faktycznie wycieńczające. Ja w takiej sytuacji po prostu staję gdzieś z boku, obserwuję ją i próbuje przytulić albo czymś zabawić jak już się uspokoi. W tym czasie jej tłumaczę, że ma dużo emocji, ale rzucanie się po podłodze jest niebezpieczne, że nie wolno, blablablablabla. Wmawiam sobie, że to pomaga choć najczęściej mam ochotę położyć się obok niej i krzyczeć głośniej 🤪
Właśnie dzisiaj próbowałam i prawie mi wyskoczył tak się rzucał 😢 więc czytam, że trzeba po prostu być obok i dać wyrzucić te emocje, bo każdy dotyk go jeszcze bardziej przebodzcowuje i gadać właśnie tak jak piszesz. Ogólnie jest awanturnik (w żłobku też mówią, że on ustala zasady🙈), ale to co jest teraz mnie zaskoczyło.
Ale po grupie widzę, że tendencja jest raczej pozytywna w kontekście adaptacji 🙏
-
Laura musimy jakoś przetrwać. Dasz radę. Spróbuj go po prostu nie dotykać i nie mówić do niego jak jest w tym największym szale. Jak mała nie ma nigdzie blisko czegoś czym może sobie zrobić krzywdę to pozwalam się jej wić po podłodze i płakać. Tylko jestem blisko niej, bo czasem ma tak, że się uryczy i sama przyjdzie przytulić. Mają za dużo emocji i nie ogarniają tego w tych swoich małych głowach więc się rzucają po podłodze.
Anabitt pamiętam, że nasze córki to nawet trzydniówke przychodziły tak samo
No mam dokładnie te same odczucia co ty względem żłobka i progresu umiejętności. Co będzie następne? Za miesiąc wstanę w sobotę o 10:00, a ona będzie czekać z kawą i śniadaniem? Jeśli tak to ja mogę płacić za ten żłobek nawet 5000 miesięcznie
Anabbit, Lauraa, Elza1234, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Blondi29 wrote:Laura musimy jakoś przetrwać. Dasz radę. Spróbuj go po prostu nie dotykać i nie mówić do niego jak jest w tym największym szale. Jak mała nie ma nigdzie blisko czegoś czym może sobie zrobić krzywdę to pozwalam się jej wić po podłodze i płakać. Tylko jestem blisko niej, bo czasem ma tak, że się uryczy i sama przyjdzie przytulić. Mają za dużo emocji i nie ogarniają tego w tych swoich małych głowach więc się rzucają po podłodze.
Anabitt pamiętam, że nasze córki to nawet trzydniówke przychodziły tak samo
No mam dokładnie te same odczucia co ty względem żłobka i progresu umiejętności. Co będzie następne? Za miesiąc wstanę w sobotę o 10:00, a ona będzie czekać z kawą i śniadaniem? Jeśli tak to ja mogę płacić za ten żłobek nawet 5000 miesięcznie
Dzięki Blondi 😢
-
Laura u nas tak jest jak czegoś zakażę. Np walenia podstawką doniczki o podłogę xD myślę, że taki maluszek bardzo przeżywa i po prostu odreagowuje. Też polecam uważać na trzymanie Malucha wtedy..
Ja kiedyś pytałam pediatry o co chodzi, że niemowle 2msc jak płacze to bardzo głośno i że się martwię. Nadmienię, że Maluch spał wtedy w łóżeczku praktycznie z 1,2 pobudkami co uważałam za normę. Pediatra tylko spojrzała i powiedziała, że się kiedyś zdziwię jak mi walnie głowa w podłogę i Dzieci ogółem nie są zawsze zadowolone. Jako osobę z zerowym kontaktem z dziećmi mnie to mocno zszokowalo, a teraz dokładnie to Maluch chce robić jak czegoś zakażę.
Ja też dziś przeżyłam szok. Zgubiłam kubeczek, mówię do siebie kurde gdzie ten kubek i szukam. Mała patrzy, patrzy i po chwili przyniosła mi ten kubeczek. Ona pamiętała, a ja zapomniałam gdzie jest xd23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀














