CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Nie mam siły na ten dzień ☠️ Kameleon też dostał katar i całą noc budził się co kilkanaście minut z krzykiem jakbym go ze skóry obdzierala, wstał w paskudnym humorze, zrzucił miskę ze śniadaniem, uciekał i wyrywał się przy myciu tak, że jebnal głową w kran z całej siły, a teraz jeszcze był wściekły że mu zabieram naczynia które wyciągał że zmywarki i rzucił ulubionym kubkiem córki i go stłukł 🤡 idę szukać najbliższego okna życia xd
-
Nineq wrote:Właśnie u mojego też normalne. Ale je dużo papryki, śliwki, jabłka, arbuzy, ogórki i mam wrażenie, że to powoduje tak często. Przez to ma ciągle pupę czerwoną i podrażnioną i smaruję go częściej niż jak był mini bobasem.
Wycierasz mu mokrymi chusteczkami? My raz przy podrażnieniu dostaliśmy zalecenie, żeby myć pod prysznicem i tak robiliśmy przez jakiś czas (to było jakoś w kwietniu, więc nie aż tak dawno), no ale to jest dużo łatwiejsze jak masz zrobić tak przy 1 kupie na dzień niż przy 5 a już na pewno nie do ogarnięcia przez panie w żłobku.
A na pewno go nic nie uczula? Józek najgorsze podrażnienia miał jak mu wyszła ta alergia na cytrusy (btw już mu całkiem zaniknęła, wcina cytryny i pomarańcze aż miło), ale wtedy też miał bardzo dużo śluzu w kupie.
-
Tanashi współczuję poranka. Wyobrażam to sobie bardzo dokładnie. Też ostatnio szukam okna życia więc piątka.
Nineq tak jak Blackapple pisze może być od chusteczek. U nas się bardzo poprawiło odkąd dupsko ląduje w wannie po kupie. Co prawda na co dzień ogarniam chusteczkami z lenistwa, ale jak jest gorszy moment to pod kranem i jest spoko. Na podrażnienia i odparzenia polecam tormentiol baby. Nas uratował już wielokrotnie.
U nas znowu dzień z dupy, poranek z dupy i wszystko z dupy xd Nie puściłam jej do żłobka, bo to oko ma brzydkie i po pierwsze chce go pilnować, a po drugie bez zaświadczenia o tym, że to kanalik łzowy nie chcą jej przyjąć co rozumiem więc idę dziś do lekarza żeby ją obejrzał i w razie czego dał ten papier. Natomiast humor ma tak parszywy, ze aż brzuch mnie boli ze stresu od kilku dni. Naprawdę. Już dawno tak źle nie było. Choć myślę, że to kwestia nowych umiejętności, bo mała robi się ostatnio naprawdę samodzielna i rozgarnięta. Widać musi odreagować -
Ja w domu od dawna używam płatków i wody, muszę zacząć go chyba myć. Gorzej w żłobku, bo tam pewnie najczęściej chusteczkami, a te go podrażniały. Muszę z nimi pogadać.
Alergia... Nie wiem, od pewnego czasu patrzę co je i najczęściej robi kupę po owocach i warzywach. Ale muszę bardziej się skupić chyba.
Blondi, to zbijam piątkę. W nocy 2h OA, rano parszywy humor, płacz w żłobku. Odwołałam szczepienie, bo ma jeszcze katar, a dodatkowo w nocy kaszle -









