CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Dzięki za polecajki skarpet! Nawet okazało się, że mam w domu jedną parę tych misiowych odziedziczoną w spadku. Dzisiaj była noszona i nie spadła, jedynie zsuwała się z łydki. To już wystarczający sukces, więc zamówiłam zapas. Szkoda tylko, że tam jest różowa para...
-
Szarotka12 wrote:Dzięki za polecajki skarpet! Nawet okazało się, że mam w domu jedną parę tych misiowych odziedziczoną w spadku. Dzisiaj była noszona i nie spadła, jedynie zsuwała się z łydki. To już wystarczający sukces, więc zamówiłam zapas. Szkoda tylko, że tam jest różowa para...
To jest taki pudrowy róż i ja się tym nie przejmuje tylko zakładam xD
Szarotka12 lubi tę wiadomość
-
Ja to bym mogła po młodym w sumie wszystko wykorzystać w rozmiarach 50-68 bo był wtedy totalnie beżowym dzieckiem 🫣 ale no cóż mam po prostu ochotę na róż, kwiatki i falbanki xd
Truskawka mega frajerka z tej fotograf, straciła klientkę. A na prawdę na zdjęciach z małą zawsze wyglądasz obłędnie 😍
Mój syn postanowił dołączyć dziś do elitarnego klubu 5:30. Trzymajcie za mnie kciuki, bo mąż wraca dziś później z pracy 🤦 -
Grzegrzula my trochę różu też mamy, na zimę przewidziano dla pana fioletową czapkę merino ManyMonths po siostrze 😅
Ja jeszcze dziś mam dwójkę w domu, ale młoda już lepiej wygląda więc pewnie jutro pójdzie. Po przerwie od czwartku od przedszkola pewnie będziemy mieli nową adaptację 😅
Udało mi się wczoraj umyć siedem okien, a dziś taka mgła, że mam idealny widok na hoa hoa hoa ✨
-
Boże,czuje jak taka przejechana zwierzyna która czeka na dobicie żeby przestać się męczyć.
Pamiętacie może że miałam tego guza na klatce który odrósł mi po porodzie a potem zaraz znowu?
Zgadnijcie kto obudził się dziś rano z guzem obok dwóch blizn po ostatnich wycinkach.
Ja
Pier
Do
Le
Po raz czwarty.
😑
A ubezpieczenia nadal nie ogarnęłam 🙈 Po powrocie do domu to będzie mój priorytet na dziś. -
Truskawka mega slabo z tym guzem... współczucia
Ja skarpety z temu dostałam i nie uzylam ani razu bo całe poliester akurat te .
Zwykle z lidla dla nas za wąskie ale do kaloszy używam bo innych nie mieści.
Zazdroszcze tym co mają fajnych rodziców i teściów. U mnie dramat młody nie ma dziadków wcale mogę powiedzieć. Jeden no contact a drugi tak zryty beret ma ze tylko machanie na podwórku wchodzi w grę. Babcie jako tako..
-
Truskawka, usuwane chirurgicznie? Może to trzeba jeszcze lekami potraktować czy coś...
Przeżyłam pierwszy dzień pracy 💪miło porozmawiać z dorosłymi o dorosłych sprawach. Trochę nowych osób, ale mam wrażenie, że odchodziłam na L4 wczoraj, a nie 1.5 roku temu.
KitKat chyba lepiej bez dziadków niż świrniętych.
Elza1234, Margareetka, Anabbit, Blondi29, Lauraa, Katikat lubią tę wiadomość
-
Usuwane chirurgicznie,usuwane laserowo. Efekt taki sam. Brałam antybiotyk przed usuwaniem i po.
I tak wrocilo.
Nie mam pojęcia już od czego to. Chyba pojde prywatnie zrobie rezonans tego obszaru.
W mojej głowie już mam wizję jak musze iść polozyc sie do szpitala i pod narkozą mnie będą otwierać i grzebać wycinać wszystko tam.
Udalo mi się online wysłać papiery do rejestracji w urzedzie pracy. Cena jaką za to musiałam zaplacic to dla dziecka wafle ryzowe w polewie truskawkowej i jakies 40 minut tańczacych zwierzatek i owocow 🙈 -
A i moja bratowa urodziła- ale uwaga-
dowiedzialam sie tego od swojej matki z którą nie gadam i z którą nie gadają też brat z żoną 🤣
Moja matka wyslala mi zdjecie dziecka,które wysłała jej moja siostra- a ona je dostała od tamtych 🙈
Ja do cyrku ani na kabarety chodzić nie musze 🤣 -
Katikat wrote:Truskawka mega slabo z tym guzem... współczucia
Ja skarpety z temu dostałam i nie uzylam ani razu bo całe poliester akurat te .
Zwykle z lidla dla nas za wąskie ale do kaloszy używam bo innych nie mieści.
Zazdroszcze tym co mają fajnych rodziców i teściów. U mnie dramat młody nie ma dziadków wcale mogę powiedzieć. Jeden no contact a drugi tak zryty beret ma ze tylko machanie na podwórku wchodzi w grę. Babcie jako tako..
Też zazdroszczę.
Powiedzcie mi jak się spędza święta mając wrednego Teścia? Tesciowa powiedzmy okej ale no nie przegada mu.
Nie chce Też dziecku niczego zabierać.. a on niby taki był super no ale jednak niezbyt ciekawie wyszło. Od tamtej pory cisza 🤡
Mój Tata byłby super dziadkiem na medal, ale nie żyje.
Moja Mama musi za wszystkich nadrabiać.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Truskawka, współczuję bardzo. Oby do 3 razy sztuka
Nineq gratulacje 😄Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 września, 16:27
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
W ogóle lekarz mnie nie opierdzieli bo okulista dziś nie pozwolił mi się leczyć. Mimo, że badanie dna oka spoko. Muszę dorobić jakieś dwa badania oczu. Także mam wymówkę dla małego ssaka na jakiś czas bo nie ogarnę tego w tydzień z ponownym tym samym okulistą.
Dziś po tym badaniu poszłam do Mamy, mogłam się zdrzemnąć i dostałam pyszne jedzonko. Było to takie miłe.23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel moim zdaniem to zależy. Jeśli Cię prosto w oczy obrażał, wyzywał itd., no to ja bym na takie święta nie jechała, po prostu. I oczekiwałabym że mąż też nie pojedzie, bo gramy do jednej bramki (chociaż znając mojego męża to nawet nie musiałabym mu o tym mówić 😅). Wychodzę z założenia, że nie musimy się w rodzinie we wszystkich zgadzać i zawsze być wszyscy dla siebie słodcy, bo mamy rózne poglądy, różne doświadczenia, ale kurde szacunek to jest bare minimum w relacji i jak go nie ma, to ja się na taką relację po prostu nie piszę.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 września, 17:20
-
Ja też bym nie jechała na święta, jeśli teraz on nie wyciągnie ręki, żeby się dogadać.
Tak jak Tanashi pisze szacunek to jest totalne minimum jakie powinno się mieć w rodzinie. Jak go nie ma to nie ma co na siłę utrzymywać relacji.
A mała pewnie wyczuje napięcie między Wami, więc też może odreagowywać Twój stres potem. -
Truskawka współczuję. Dobrze, że ogarnęłaś już ubezpieczenie. Zrób rezonans, bo może masz jakąś przetokę czy inne gówno i trzeba to mocniej podciąć.
Nineq gratuluję dobrego dnia w pracy!
Cel ja nie jeżdżę. Zapraszam do siebie, bo to również dom mojego męża i córki, ale wtedy występuję w roli gospodyni. Zajmuje się garami i dzieckiem, a z teściową nie gadam. Natomiast to jest uzgodnione z mężem jako najlepszą opcją dla mnie i on ją zaakceptował. Myślę, że musicie się z mężem zgadzać w tej kwestii i grać do jednej bramki jak piszą dziewczyny. Ogólnie ja bym zaciskała zęby i gadała z teściową dla małej, ale no nie po tym ile mi krwi napsuła więc po prostu traktuje ją jak powietrze. Z czasem pewnie będę musiała to modyfikować. Na razie tak mi dobrze, ona nie protestuje.
Uprzejmie przypominam, że jutro (przynajmniej u nas i w okolicznych placówkach oświatowych) obchodzony jest dzień kropki xd
Mam jeszcze pytanie: czy wasze dzieci też tyle jedzą po żłobku? Ogólnie panie mi mówią, że mała zjada bardzo dużo i prosi o dokładki, ale nie wiem. Wraca dość głodna i nie przeszkadza mi to, ale nie spina mi się trochę. Młoda nie je aż tak dobrze sama, a na pewno nie płynne rzeczy, bo z racji tych problemów karmiliśmy ją w sumie do roku praktycznie tylko łyżeczką. O dokładki też raczej nie prosi. Nie wiem jak miałaby to sygnalizować, bo w domu po prostu daje jej jedzenie dopóki je, a jak nie chce jeść to odpycha ręką i tyle. Dodatkowo wraca głodna i nigdy nie jest brudna więc dodając dwa do dwóch mam podejrzenia, że ona może po prostu tam nie jeść tak dużo i wydaje mi się, że dają jej żeby jadła sama i co zje to zje, a że 90% zupy wyleje to inna sprawa. Nie wiem jak mam o to zapytać żeby nie wyjść na nadgorliwą i niesympatyczną no ale dziś rzekomo odebrałam ją po zupie i śniadaniu z dokładką i gruszce, a w domu zjadła cały obiad, jogurt, po drodze cztery chrupki i wręcz trzęsła się na jedzenie -
Moja też sporo je
Ostatnio odebrałam ja po podwieczorku i pachniała masłem a i tak w domu zjadła
Ale wiem że zup nie je, w domu też nie chcę za bardzo
Ale u nas też np najpierw daja 2 danie a potem zupę na dobicie już
Już jej katar przeszedł
jeden dzień miała
Teraz się modlę żebym ją nie złapała tego od niej, bi mnie będzie tydzień trzymać zapewne -
Blondi moja dosłownie wraca do domu i krzyczy am am.
A je w żłobku 4 posiłki i jest odbierana chwilę po podwieczorku. Panie mówią, że zjada wszystko. Córka koleżanki (ona jest niejadkiem) ten sam case.
Moja właśnie też wraca czysta od 2 tyg, co mnie na maksa dziwi bo zawsze wracała uwalona. Dziś nie miała dosłownie żadnej plamki na bluzce 😳
















