CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Cel oba moje egzemplarze tak ząbkowaly, no niestety trzeba to przetrwać. Plusem wychodzenia kilku jednocześnie jest to, że szybciej będziecie mieć spokój. Ja bym na twoim miejscu piersi teraz nie odstawiała tylko poczekała chociaż z dwa tygodnie aż się jej to uspokoi, bo jak ją ta pierś uspokaja dobrze, to będzie i jej i Tobie gorzej

Blondi podbijam pytanie Elzy. A jak nie to może masz możliwość skorzystania z pomocy mamy? Chyba do mamy jechaliście z młodą na weekend jak wyjeżdżaliscie sami, czy pomyliłam? Może by Cię chociaż trochę odciążyła jak może.
Kameleon mnie obudził przed chwilą. Usiadł na mnie, dotknął nosem mojego nosa i zaczął szeptać: kawka... Kawka... 🤣
Blondi29, Revolutionary lubią tę wiadomość
-
Cel ja też myślę, że kilka zębów na raz to męczarnia. Szkoda, że jej tak długo idą. Będziesz musiała się chyba przeprosić z lekami. A tak poza tym to ja polecam drewniane łyżki jako gryzak. Nie wiem na ile to jest teraz dobre, mam nadzieję, że nie szkodzę jej jakoś. Kupiłam córce własną łyżkę, wyparzyłam i korzysta. Działa najlepiej.
Tanashi ekstra pobudka ❤️
Elza zdrowia dla was. No niestety mój mąż nie uznaje wolnego na opiekę. Ogólnie ja już się pogodziłam z tym, że rodzicielstwo jest raczej tylko dla mnie. Będąc w domu pomaga, ale praca jest dla niego zbyt ważna. Moja mama wciąż pracuje i nie miałabym śmiałości prosić jej o opiekę nad małą po pracy, a do weekendu mała pewnie będzie zdrowa -
Cel95 wrote:Mamy jakiś kryzys z zębami. Jedna czy nawet dwie trójki się minimalnie przebiły, ale nie określiłabym tego pojawieniem się więc chyba teraz ten najgorszy etap. Nawet mimo leku mi się po 3h przebudziła z krzykiem, wcześniej też były mini pobudki.
Nie wiem jak z tym kp I co ja powiem babce w czwartek. Aktualnie nawet noszenie przeze mnie na rękach jest be. To nie jest płacz. To jest krzyk.
Czy to normalne, że jak idzie tyle zębów na raz jest aż tak źle? Przytulając się do piersi udaje mi się ją uspokoić. Tylko tak.. a i tak jest dużo pobudek.
Czy coś byście jeszcze sprawdziły w tej sytuacji? Je chętnie mimo wszystko. Z Tatą jest super zabawa, ze mną ekstremalne marudy przeplatane z super zabawą. Gryzienie wjeżdża na maxa więc wszystko mi się układa pod zęby. Gorączki brak.
Biedny Maluszek:(
Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale Józek ma podobnie, nawet nie wiem co mu dokładnie tam wychodzi, bo nie da sobie zobaczyć, na pewno ma coś twardo-ostrego na miejscu jednej czwórki, ale to już jest tak od tygodnia i mąż mówił, że w kilku miejscach miał już taką jasną blonkę, jak mu dzisiaj smarował dentinoxem.
No tylko, że ja mu daje na noc ibufen bez przerwy od piątku, bo nie wiem jakbyśmy przetrwali. Wczoraj miał jakieś milion karmień zamiast standardowych 3.
Generalnie myślę, że to normalne i o ile nie gorączkuje to nic bym nie sprawdzała. Trzymajcie się i naprawdę polecam dentinox 3x dziennie i ibufen na noc, nie bój się podawać, czasem trzeba. -
Blondi wybacz,ale twój mąż to idiota. Praca nie jest ważniejsza od Ciebie i córki. Jeden czy dwa dni wolnego go nie zbawią.
Mi dziś udało się przysnąć na chwilę dopiero o 4 😶 Nie wiedziałam co jest małej,bo został już nam tylko katar,a płakała co chwile.
W końcu strzeliła taką kupe że od razu na twarzy pojawiła się ulga.
Zgodnie z tradycją czekamy na wiadomośc od Anabbit jaką to udaną noc miała z Lilą 😅 -
Truskawka, a nie dawałaś jej czopków ostatnio? Moja tak ma po czopkach. Jakoś jej muszą sprawiać dyskomfort, bo jak w nocy podam to potem jest to co i was. Również współczuje „udanej nocki” i czekam na wieści od Anabitt.
Blackapple biedny Józek
Czemu te zęby muszą tak boleśnie wychodzić.
To możliwe żeby ząb wychodził drugi miesiąc i był dalej na etapie twardej gulki bez przebicia się? Bo ja już nie wiem. Spuchło jej dziąsło, ale zęby coś wychodziło czy pokazała się jakakolwiek kreska to już nie -
Blondi może. Pediatra mi mówiła że to nie jest tak że dziecko ząbkuje tylko jak już się pojawia wyraźnie ząb pod dziąsłem i pęka dziąsło. Ząb wcześniej zsuwa się w dziąsle przez kilka tygodni, u niektórych dzieci już na tym etapie zaczyna się marudzenie i płacz, bo to też może boleć i męczyć. Zresztą kameleon tak miał też z pierwszymi zębami że zaczął jęczeć pod koniec sierpnia zeszłego roku, a pierwszy ząb wyszedł pod koniec października 😅
-
Truuskaawka wrote:Blondi wybacz,ale twój mąż to idiota. Praca nie jest ważniejsza od Ciebie i córki. Jeden czy dwa dni wolnego go nie zbawią.
Mi dziś udało się przysnąć na chwilę dopiero o 4 😶 Nie wiedziałam co jest małej,bo został już nam tylko katar,a płakała co chwile.
W końcu strzeliła taką kupe że od razu na twarzy pojawiła się ulga.
Zgodnie z tradycją czekamy na wiadomośc od Anabbit jaką to udaną noc miała z Lilą 😅
Hahaha zasnęła o 19:30 i wstała 5:15 🙈 także noc super udana, poranek mniej xDD ale to żeby wytrwała do drzemki o 11:30 to już zmartwienie cioć w żłobku a nie moje 😎😈
Blondi29, Margareetka lubią tę wiadomość
-
Też potwierdzam Blondi, u nas ze zmienną intensywnoscią te dziąsła puchły i przestawały jakoś od połowy czerwca, ale chyba w końcu dobiliśmy do etapu końcowego.
Podobno młody zaliczył kryzys przy oddawaniu do żłobka, ale przy tych dziąsłach to się nie dziwię, poza tym 4 tydzień chłop ciśnie bez przerwy, kiedyś ten kryzys musiał nastąpić. -
Dzięki dziewczyny. Jasne, że podaję, ale trochę jak ten lek spada to jest masakra. Jedynie nie smaruję mocnymi żelami bo ona wszystko po prostu zjada w tym pastę stąd kupiłam jakąś naturalną bo po prostu zawsze sporą część zje.
Też tak sobie tłumaczę.
Ja oczywiście bezobjawowo przechodziłam ząbkowanie xD więc dobrze, że jesteście.
Spróbuję jej wygrzebać zza łóżka gryzak Y może teraz jej się spodoba.
U nas teraz to jest wszystko tak spuchnięte, widać zarysy tych zębów itp.
Z dobrych wieści po tej kryzysowej pobudce lepiej pospała niż wczoraj trochę (czyli 4,5 pobudek w 2 części nocy, a nie milion)23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
Cel te żele są do jamy ustnej. Zapodaj jej normalny dentinox. Musiałaby zjeść ze trzy tubki tego żelu na raz żeby coś się stało. Leki też jej dawaj regularnie jak ją boli. Jak ma najgorszy kryzys to nie dopuść do tego „zejścia”. Leki nie są aż tak toksyczne. I podawaj jej normalną dawkę nie jakąś mniejszą czy coś, bo inaczej to zero efektu, a lek i tak podasz. Będzie dobrze. Musisz się przekonać tylko do leków. Wiem, że to ciężko przychodzi. Ja też tego nie lubię, ale jak jest potrzeba to dawaj częściej, bo wszyscy ogłupiejecie
-
Przepraszam ale po prostu tego nie czajęBlondi29 wrote:Cel ja też myślę, że kilka zębów na raz to męczarnia. Szkoda, że jej tak długo idą. Będziesz musiała się chyba przeprosić z lekami. A tak poza tym to ja polecam drewniane łyżki jako gryzak. Nie wiem na ile to jest teraz dobre, mam nadzieję, że nie szkodzę jej jakoś. Kupiłam córce własną łyżkę, wyparzyłam i korzysta. Działa najlepiej.
Tanashi ekstra pobudka ❤️
Elza zdrowia dla was. No niestety mój mąż nie uznaje wolnego na opiekę. Ogólnie ja już się pogodziłam z tym, że rodzicielstwo jest raczej tylko dla mnie. Będąc w domu pomaga, ale praca jest dla niego zbyt ważna. Moja mama wciąż pracuje i nie miałabym śmiałości prosić jej o opiekę nad małą po pracy, a do weekendu mała pewnie będzie zdrowa
Bo dziecko macie wspólne a nie twoje.
A wy jeszcze o drugim myślicie jak pomocy masz zero
Szkoda że ci pacjenci nie mogą wam pomóc, jak tacy są ważni dla niego
Sory. Ale niewyspana robię się wredna -
Dzień dobry!
Byłam dziś od rana na badaniach i oczywiście że w poczekalni spotkałam jakąś dziwną panią, gadała przez telefon i szkoliła kogoś ze jest za chuda i na pewno ma niedobory, na zakończenie rozmowy powiedziała tylko to cześć, naucz się jeść
Współczuję wam tych nocek, oby te choróbska i ząbkowanie kiwnęło jak najszybciej. A tak wgl, czy piątki też zaraz zaczną wychodzić? 👀
Blondi też trochę nie czaję twojego męża, rozumiem gdyby miał być na opiece non stop, ale dwa dni w kryzysowej sytuacji, no plis -
xSmerfetkax wrote:Dzień dobry!
Byłam dziś od rana na badaniach i oczywiście że w poczekalni spotkałam jakąś dziwną panią, gadała przez telefon i szkoliła kogoś ze jest za chuda i na pewno ma niedobory, na zakończenie rozmowy powiedziała tylko to cześć, naucz się jeść
Współczuję wam tych nocek, oby te choróbska i ząbkowanie kiwnęło jak najszybciej. A tak wgl, czy piątki też zaraz zaczną wychodzić? 👀
Blondi też trochę nie czaję twojego męża, rozumiem gdyby miał być na opiece non stop, ale dwa dni w kryzysowej sytuacji, no plis
Jak tam samopoczucie w trzypaku? -
Smerfetka kciuki za lepsze samopoczucie.
Karola rzyga tylko po podaniu leków albo od kataru. W sumie to z raz na dobę, góra dwa, ale zawsze jest to powiązane z którąś z tych rzeczy. Pije normalnie, coś tam je więc jeszcze nie szpital.
Elza spoko rozumiem. W sumie myślę to samo. No mój mąż jest specyficzny i ma ciężkie podejście do życia rodzinnego jak się okazuje. Szkoda, że nie wiedziałam tego wcześniej. Ojcem jest na medal, ale no niestety dziecko nie może się dostosować do grafiku, a moje moce już dawno się skończyły. Z pustego i Salomon nie naleje -
Blondi moim zdaniem bycie ojcem na medal i jednocześnie odmawianie zajmowania się własnym dzieckiem w chorobie się wykluczają 😅 i nie mówię Ci tego absolutnie żeby Ci dojechać tylko żebyś zaczęła o siebie walczyć, bo nie może tak być że ty szorujesz po dnie, a mąż żyje swoim najlepszym życiem. Chciał mieć dziecko jak dziecko chce mieć psa - żeby pogłaskać i rzucić piłkę, a rodzice niech ogarniają opiekę 🤷🏼♀️. Tylko że dziecko jednak wymaga zaangażowania i to się nie zmieni przez najbliższe lata, więc im szybciej sobie uświadomi że musi partycypować normalnie w obowiązkach, tym lepiej dla niego i dla Ciebie oczywiscie. Rozumiem że lekarz może mieć dłuższe zmiany itd., ale szczerze to albo ktoś szuka rozwiązań, albo wymówek. Mój przyjaciel jest lekarzem i pracuje, jego żona jest lekarką i pracuje, mają córeczkę starszą o 2 miesiące od naszych dzieci i normalnie dzielą się opieką.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 września, 11:17












