CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
przygodami66 wrote:Jejku ale jak tak widzę po sobie i tu na grupie to mam wrażenie, że im dalej to jest teraz jakiś większy stres. Chyba te tygodnie zamartwiania się dają się we znaki plus hormony i itp. Mam jutro stresujący dzień i teraz to ja się nie stresuje swoim stresem tylko, że podniosę sobie ciśnienie i zaszkodzę maluchowi. Jeszcze po świętach jak na złość ciśnienie czasem 140 wieczorami, u lekarza wczoraj ponad 140. Ja zeświruje z tym swoim ciśnieniem 🤣 niech już będzie maj chociaż błagam. A Wy przy podwyższonym ryzyku preeklampcji mierzycie sobie trzy razy dziennie ciśnienie? Bo ja jak już widzę ciśnieniomierz to aż się denerwuje.
Ja mierzę na dwóch rękach rano + dodatkowy pomiar na ręce na której wyszło wyższe i wieczorem też na tej na której było wyższe.
No tylko, że ja w domu mam 100/60 albo jeszcze niższe, tylko u lekarza mi trochę świruje.
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
To właśnie ja też mam chyba ten objaw białego kitla, bo miałam rano przed wizytą 120 ale już byłam lekko zestresowana i u lekarza skoczyło. Takie trzy pomiary zarejestrowałam 140, dwa razy u lekarza i raz po Wigilii (ktoś mnie wyprowadził z równowagi). U mnie chyba stres czasem działa, bo jutro mam stresujący dzień i dzisiaj wieczorem 130, chociaż przed chwilą znowu spadło do 125. Nie pozostaje mi nic innego tak jak lekarz mówi i dalej obserwować.AgnieszkaW wrote:Mam zalecenie mierzenia ciśnienia 2 razy dziennie, bo mam syndrom "białego kitla". Zazwyczaj się tak stresuje wizyta, że na wizycie wysokie ciśnienie a w domu idealnie w normie.
Czy wszystkie ba prenatalnych miałyście podane ryzyko dla preeklampcji? Ja nie mam obliczonego tego ryzyka i zastanawiam się od czego może to zależeć 🤔
Co do preeklampsji miałam na prenatalnych dodatkowe badanie z krwi płatne 300 zł (nie było one refundowane) i z tego wyliczyli ryzyko razem z badaniami z prenatalnych . -
przygodami66 wrote:To właśnie ja też mam chyba ten objaw białego kitla, bo miałam rano przed wizytą 120 ale już byłam lekko zestresowana i u lekarza skoczyło. Takie trzy pomiary zarejestrowałam 140, dwa razy u lekarza i raz po Wigilii (ktoś mnie wyprowadził z równowagi). U mnie chyba stres czasem działa, bo jutro mam stresujący dzień i dzisiaj wieczorem 130, chociaż przed chwilą znowu spadło do 125. Nie pozostaje mi nic innego tak jak lekarz mówi i dalej obserwować.
Co do preeklampsji miałam na prenatalnych dodatkowe badanie z krwi płatne 300 zł (nie było one refundowane) i z tego wyliczyli ryzyko razem z badaniami z prenatalnych .
Ale syndrom białego kitla chyba tylko dotyczy samego pomiaru u lekarza? A przynajmniej ja mam tak, że nawet przed lub po wizycie w domu (albo jak się zestresuje czymś innym albo jak no nie wiem poćwiczę) mi wychodzi tak jak pisałam 100/60 a tylko u lekarza mam 140/90, no i lekarka mi mówiła, że jakby mi za wysokie w domu wychodziło to powinnam iść do kardiologa. -
Co do kpi to ja jak Karola, w życiu bym się nie zdecydowała, bo z tym jest za dużo roboty. Plus dla mnie karmienie piersią też jest dużo „przyjemniejsze” niż laktator. Choć ciężko mówić o przyjemności, jak sutki są poranione a potem dziecko potrafi ugryźc 🤣Laktator to nie jest dla mnie za to totalnie nic przyjemnego, totalnie czuję to, co napisałaś Tanashi. Bo mam to samo 😅 no i wstawać w nocy do laktatora a do dziecka… Dla mnie kpi to jest naprawdę takie poświęcenie… Znając siebie bym się nie zdecydowała, tylko dała butelkę, bo nie wytrzymałabym tego psychicznie 🫣 także szacun, jak któraś z Was to ogarnie dłużej niż kilka tygodni, bo ja znam tylko takie przypadki, że dziewczyny dawały radę kilka tygodni i przechodziły na butelkę
HejAnku jest jeszcze opcja kapturków na sutki. Słyszałaś o tym?
A USG połówkowe to zawsze miałam jedynkę przez brzuch, lekarz mierzył szyjkę przez brzuch. I nic nie miałam z krwi. Jedynie USG
Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 grudnia 2024, 18:54
-
Elza1234 wrote:Zamówiłam ten słynny detektor tętna, żeby uspokoić głowę, używany z olx
Już 3 razy próbowałam znaleźć tętno i nic.. szukam poniżej pępka, czasem mam wrażenie że coś łapie i znika.
Także już sobie popłakałam i wcale się nie uspokoiłam..
W takim tygodniu to tak jak dziewczyny mówią, szukaj dosłownie nad linią włosów, bo do pępka to jeszcze chwila. Mi pomaga szukanie po dźwięku, jak gdzieś w tle słyszę taki odgłos przypominający koński galop to to na pewno nie jest moje tętno, tylko tej małej larwy 🙈 i już w okolicy tego jak się chwilę pojeździ to wskakuje. No i nie ma co żałować żelu. A jak nie znajdujesz to odpuść na kilka dni, różne są też detektory, niektóre bardziej wrażliwe, a niektóre mniej 🤷🏽♀️
Moje ciśnienie to jakaś porażka, jestem na dopegycie 3x dziennie i jak nie trzymam się idealnie godzin to czuję od razu jak idzie w górę 🤯 a potrafi wystrzelić na 150/160, do tego tętno w okolicy 90 też jest mega męczące 🥵
Z dobrych info to kurde jestem prawie pewna, że chyba poczułam jak cośtam się w brzuchu faktycznie rusza 🙈 usiadłam na chwilę, bo jesteśmy w trakcie przeprowadzki (od jakiś 2 miesięcy jedynie
) i z początku myślałam, że to tętnica taka pośrodku brzucha, ale raczej nie, bo stuknęło 2-3 razy i przestało, ale jaja 🙈 fajne 🤣
przygodami66, amoze, Elza1234 lubią tę wiadomość
-
Elza1234 wrote:Daje sobie spokój na razie, spróbuję może jutro rano. A jak się nie uda to odpuszczę na tydzień…
Dzięki dziewczyny ♥️
Elza, tak bywa z detektorami, stąd lekarz widząc moją nerwowość mi odradził detektor a wręcz powiedział, że mam go nie kupować.
Każda z nas się denerwuje, ale w sumie już jesteśmy na dość późnym etapie w sensie jak nam nic strasznego nie dolega to chyba można uznać, że jest ok
Elza1234 lubi tę wiadomość
23/24 - odkrycie przeciwciał APS, zespołu Sjögrena, 1 kir implantacyjny
Wznowienie starań 09'24
1cs ⏸️ 🎉13/10 ładne przyrosty bety
6/11 - jest 💗 147/ min CRL 9,3mm
10/11 plamienia, IP, żyjemy 💪🏻
Prenatalne 9/12 - wszystko ok🥳🌈
3/01 - 137g Córeczki 🤗💗
21/01 - 220g mistrzyni jogi 💫🦔
II prenatalne 3.02 - 330g akrobatki 🌸
7.02 - 410g księżniczki 🥰
28.02 - 615g Córeczki ze zdrowym serduszkiem ❤️
13.03 - 781 gram Maluszka 🐨
8.04 - mamy już 1368 gram 😍
14.04 - piękne wyniki III prenatalnych🌷
7.05 Ważę już 2,4 kg👶🏻❤️
5.06 Mam już 3kg🥰
🍀🍀🍀🍀🍀🍀🍀


-
@Luna30 Zapytam moją ginekolog co o tym sądzi najwyżej przełożę.
@HejAnku Też nie jaram się karmieniem piersią ale nie chce dziecku odbierać tego co najlepsze. W pierwszej ciąży karmiłam trochę piersią przez kapturki, trochę butelką. Właśnie patrzyłam dziś na laktatory muszlowe bo wydaje mi się to spoko wynalazek. I ostatnio butelki, standardowo zamówię chyba z avent natural i wyhaczyłam z lovi mammafeel. Chyba, że ktoś poleca inne 🙂
Co do ciśnienia u mnie ok ale miałam puls u diabetologa 122 i się mnie pytała czy zawsze tak mam, a ja szok... Ale może to dlatego, że szłam kawałek parkingiem i po schodach?
A ktoś myślał już o łóżeczku? Bo ja ciągle oglądam i nie wiem co ja w końcu chcę. Bo niby spoko typowe łóżeczko i w tym przewijak z szufladami ale takim czymś zagracimy sypialnię... a znowu te dostawne wydają się niskie i czy nie będzie mnie to wkurzać? A po dostawnym i tak trzeba chyba ze szczebelkami kupić. Bądź tu mądry...09.10.2024
bhcg 9,62 mIU/ml; prog. 14,86 ng/ml
11.10.2024
bhcg 30,01 mIU/ml; prog. 17 ng/ml [acard 75 mg]
14.10.2024
bhcg 92,54 mIU/ml; prog. 17,62 ng/ml [neoparin 0,4 mg]
16.10.2024
bhcg 272,33 mIU/ml; prog. 13,53 ng/ml
24.10.24 wizyta
06.11.24 [7+3] jest ❤️
14.11.24 [8+4] 1,98 cm
27.11.24 [10+3] 3,65 cm
09.12.24 [12+1] 5,65 cm
13.12.24 [12+5] 6,51 cm I
18.12.24 [13+3] 7,49 cm
02.01.25 [15+4]145 g
15.01.25 [17+3] 222 g
30.01.25 [19+4] 340 g 🩷
14.02.25 [21+5] 482 g II
28.02.25 [23+5] 621 g
13.03.25 [25+4] 890 g
28.03.25 [27+5] 1124 g
08.04.25 [29+2] 1570 g
18.04.25 [30+5] 1764 g III
22.04.25 [31+2] 1800 g
29.04.25 [32+2] 1980 g
05.05.25 [33+1] 2203 g
09.05.25 [33+5] 2500 g
22.05.24 [35+5] 3040 g
28.05.24 [36+4] 3140 g
04.2024 cb (7cs)
04.2020 cp - zaśniad groniasty częściowy (7cs)
02.2020 cb (6cs)
01.2016 córka 💙

-
AgnieszkaW ja nie mam wyliczonego tego ryzyka preeklampsji ale ja na prenatalnych nie miałam badań z krwi.
Teraz to mam zagwozdkę z tym KPI😅 Ale no nie wiem jak ten mój łeb zareaguje więc powiedzmy, że będę mocno próbować KP, a jak nie pójdzie to polecę na KPI ile dam radę i tyle.💔 Marcysia 21t 👼 -
koktajlowa wrote:@Luna30 Zapytam moją ginekolog co o tym sądzi najwyżej przełożę.
@HejAnku Też nie jaram się karmieniem piersią ale nie chce dziecku odbierać tego co najlepsze. W pierwszej ciąży karmiłam trochę piersią przez kapturki, trochę butelką. Właśnie patrzyłam dziś na laktatory muszlowe bo wydaje mi się to spoko wynalazek. I ostatnio butelki, standardowo zamówię chyba z avent natural i wyhaczyłam z lovi mammafeel. Chyba, że ktoś poleca inne 🙂
Co do ciśnienia u mnie ok ale miałam puls u diabetologa 122 i się mnie pytała czy zawsze tak mam, a ja szok... Ale może to dlatego, że szłam kawałek parkingiem i po schodach?
A ktoś myślał już o łóżeczku? Bo ja ciągle oglądam i nie wiem co ja w końcu chcę. Bo niby spoko typowe łóżeczko i w tym przewijak z szufladami ale takim czymś zagracimy sypialnię... a znowu te dostawne wydają się niskie i czy nie będzie mnie to wkurzać? A po dostawnym i tak trzeba chyba ze szczebelkami kupić. Bądź tu mądry...
Niektóre dostawne są niby do 4 roku życia (któreś Chicco), no ale na pewno są dość niskie. -
HejAnku🌸 wrote:AgnieszkaW ja nie mam wyliczonego tego ryzyka preeklampsji ale ja na prenatalnych nie miałam badań z krwi.
Teraz to mam zagwozdkę z tym KPI😅 Ale no nie wiem jak ten mój łeb zareaguje więc powiedzmy, że będę mocno próbować KP, a jak nie pójdzie to polecę na KPI ile dam radę i tyle.
Spróbuj tych silikonowych kapturków jak ktoś wyżej pisał
, ja tak karmiłam 3 mce, ale akurat z innego powodu.
-
koktajlowa wrote:@Luna30 Zapytam moją ginekolog co o tym sądzi najwyżej przełożę.
@HejAnku Też nie jaram się karmieniem piersią ale nie chce dziecku odbierać tego co najlepsze. W pierwszej ciąży karmiłam trochę piersią przez kapturki, trochę butelką. Właśnie patrzyłam dziś na laktatory muszlowe bo wydaje mi się to spoko wynalazek. I ostatnio butelki, standardowo zamówię chyba z avent natural i wyhaczyłam z lovi mammafeel. Chyba, że ktoś poleca inne 🙂
Co do ciśnienia u mnie ok ale miałam puls u diabetologa 122 i się mnie pytała czy zawsze tak mam, a ja szok... Ale może to dlatego, że szłam kawałek parkingiem i po schodach?
A ktoś myślał już o łóżeczku? Bo ja ciągle oglądam i nie wiem co ja w końcu chcę. Bo niby spoko typowe łóżeczko i w tym przewijak z szufladami ale takim czymś zagracimy sypialnię... a znowu te dostawne wydają się niskie i czy nie będzie mnie to wkurzać? A po dostawnym i tak trzeba chyba ze szczebelkami kupić. Bądź tu mądry...
My na pewno będziemy mieć jedno na dole w salonie myślę o takim czymś 5w1 typu kołyska-łóżeczko regulowane wysokości, widziałam na OLX.
A w sypialni normalne łóżeczko takie z szufladą byłoby super i komodę dokupimy osobno żeby trzymać tam ciuszki i inne potrzebne rzeczy. Przewijaka nie miałam przy pierwszym dziecku i teraz też nie będę miała, zawsze przewijałam na kanapie albo na łóżku zależy gdzie akurat byłam 🙂Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Ja mam dwie dostawki Chicco (jedna to prezent 😅) i na początku jedną będę mieć na parterze w salonie, druga w sypialni. A potem mam łóżeczko ze szczebelkami, ale jestem pewna, że i tak dziecko wyląduje z nami z łóżku 😅 no ale mam, aktualnie moja niespełna dwulatka ma je w salonie na drzemki i w nim śpi w dzień
Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 grudnia 2024, 21:36
-
AgnieszkaW wrote:Mam zalecenie mierzenia ciśnienia 2 razy dziennie, bo mam syndrom "białego kitla". Zazwyczaj się tak stresuje wizyta, że na wizycie wysokie ciśnienie a w domu idealnie w normie.
Czy wszystkie ba prenatalnych miałyście podane ryzyko dla preeklampcji? Ja nie mam obliczonego tego ryzyka i zastanawiam się od czego może to zależeć 🤔
To jest chyba zależne od uprawnień lekarza. Ponoć nie wszyscy mają „licencję” na wyliczenie tych dodatkowych ryzyk.
Anku, być może jak zobaczysz ile je****ania z tym KPI to może dojdziesz do wniosku, że wolisz pomęczyć sutki i tym sposobem się wyleczysz 🤪Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 grudnia 2024, 23:15
-
Kurczę ja marzę żeby udało mi się tym razem pokarmić piersią dłużej niż 3 miesiące 😃 córkę karmiłam właśnie tylko 3 miesiące i mega szkoda mi było że mleko zaczęło zanikać bo córka mało go piła, była wiecznie nie najedzona i dokarmiałam mm.
HejAnku ja powiem Ci po porodzie 2 tygodnie jak moja młoda była w CZD w Katowicach to musiałam odciągać dzień noc, cycki bolały twarde jak kamienie trzeba było wstać odciągać żeby rano zawieźć to co przygotowane dla młodej do szpitala. Pozniej jak już wyszła z inkubatora po tygodniu jakoś to mogłam wziąć ją na ręce i sama przystawić i powoli się uczyła pić z piersi. Ale dla mnie to jest piękne uczucie i chciałabym tym razem dłużej choć do zimy, jeśli nie uda się do roku.Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 grudnia 2024, 07:39
Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
Bo im więcej się dokarmia mm, tym mniej mleka w piersiach niestety 🤷♀️ trzymam kciuki Madzia, żeby Ci się ułożyło z karmieniem, jak sobie wymarzysz
SZKODNIK, magdalena321 lubią tę wiadomość
-
To i ja podobnie z tym ciśnieniem. Mój prowadzący kazał mierzyć 3 razy i dostałam dopegyt, a na prenatalnych lekar mówił, żeby mierzyć 4 razy i włączyć Accard. Nie ma co się stresować ciśnieniem 😀 Ja nawet na tym leku w dniu wizyty miałam prawie 140/90.przygodami66 wrote:A ja sobie zmierzyłam ciśnienie kolejny raz i mam 114 na 60 a na drugiej ręce 111, więc tak jak zazwyczaj było. Stres ale i tak zeświruje z tymi pomiarami. To urządzenie będzie mi się już kojarzyć tylko ze stresem 🙃 jak nie u lekarza to w domu.
przygodami66 lubi tę wiadomość
-
A właśnie dziewczyny, bo tak mnie to ostatnio zastanawiało, a już jesteśmy przy temacie karmienia (jestem totalnie zielona) to faktycznie ten laktator jest taki niezbędny? Ja pewnie będę próbowała kp, ale jak nie wyjdzie to nie będę się męczyć i przejdę na mm. No, ale tak jak czytałam ten wątek i udane IVF i wiele dziewczyn mówiło, że muszą odciągać bo tego mleka jest aż tyle.
Cel95 lubi tę wiadomość












